Gość: curious
IP: *.gwdg.de / 10.76.195.*
26.04.02, 13:44
Co i rusz mozna wyczytac lub uslyszec opinie pan jak to faceci sie boja - a to feministek, a to
intelektualistek, a to tzw. kobiet wyzwolonych. Nasluchalem sie juz tego tyle ze postanowilem otworzyc
wam drogie Siostry oczy. Zwlaszcza, ze problem chyba jest dosc rozpowszechniony (te utyskiwania
jak to mezczyzni nie lubia intelektualistek i wola glupie blondynki). Osobiscie spotkalem sie z dwoma
przykladami dziewczyn, ktorych rzekomo panowie strasznie sie boja. Panie owe sa przykladem:
pani A - kobiety wyzwolonej (lubi wypic, zabawic sie i "rzuca takie teksty ze faceci wymiekaja"), pani B -
oczytanej intelektualistki. Obie sa samotne i z tego powodu nieszczesliwe. Obie uwazaja ze
wzbudzaja pamiczny strach wsrod plci meskiej. Pani A leczy swoje frustracje imprezujac coraz
intensywniej, rzucajac coraz lepsze "teksty" i zachowujac sie coraz bardzie wyzywajaco (liczy zapewne
ze wreszcie trafi sie odwazny, ktory stwierdzi - O! jaka cool laska!). Pani B natomiast stacza
mordercze slowne pojedynki z Bogu ducha winnymi chlopakami spotykanymi na imprezach. Goscie
po paru zdaniach dziekuja za towarzystwo i ida do "glupich blondynek" troche sie wyluzowac, a pani B
pozostaje tryumfalna mysl ze oto kolejny co nie sprostal jej poteznemu intelektowi.
Prawda jest inna Siostry. Faceci nie boja sie ani kobiet wyzwolonych (pani A) ani intelektualistek
(pani B). Z taka pania A nikt sie nie zwiaze na dluzej niz 1 noc (za to na one night stands jest az za
wielu chetnych) dlatego ze nikt nie che miec dziewczyny/zony ktora
podszczypywalo/macalo/przelecialo pol miasta.
Z pania B problem jest inny. Intelektualistki maja jakas przedziwna tendencje do konkurowania na
wiedze non stop, bez przerwy, niezaleznie od miejsca i czasu. Wymiany pogladow, czy dyskusje
miedzy facetami to rzecz normalna, ale jak sie chwilowo znudza zawsze mozna zmienic temat lzejszy .
Intelektualistki gardza lekkimi tematami, z nimi wszystko musi byc na serio. To kazdego jest w stanie
zniechecic, wierzcie mi. Intelektualistki nie wzbudzaja w mezczyznach leku. One sa po prostu
meczace. Jak komary.
I to by bylo na tyle.