Dodaj do ulubionych

obowiazki zon

03.11.04, 09:32
Do jakich obowiazkow poczuwacie sie jako zony/partnerki w stalych zwiazkach?
Czy sa zadania, ktore wykonujecie przewaznie Wy, bo czujecie ze naleza one do
Was? Ja zazwyczaj:

prasuje koszule (bo lubie)
wycieram kurz (bo nie lubie)
zmywam (tez lubie)
Obserwuj wątek
    • Gość: azzie Re: obowiazki zon IP: *.ump.pl / 217.28.152.* 03.11.04, 09:59
      ja zajmuję się sprawami organizacyjno-finansowymi.
      • alpepe Re: obowiazki zon 03.11.04, 10:01
        ja nadzorem :)
        • Gość: azzie Re: obowiazki zon IP: *.ump.pl / 217.28.152.* 03.11.04, 10:03
          nadzór mam nad wszystkim co się dzieje w domu. :))
        • Gość: listek_a Re: obowiazki zon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 12:26
          Alpepe! jesteś moim bogiem!!!!!!!!
    • caprice83 Re: obowiazki zon 03.11.04, 10:03
      Jeśli chodzi o sprzątanie domu to ja to robię, dlatego że prawie cały dzień
      spędzam w domu, zaś wykłady mam po południu. No i nie chcę żeby cos zostało na
      weekend bo wtedy lubimy gdzieś wyskoczyć z domu a nie sprzątać w nim.
      Podobnie jest z obiadem, w ciągu tygodnia gotuję ja. Na weekend obiad robi On.
      Za to codziennie dostaję przyjemny masaż :P
    • Gość: Pit Re: obowiazki zon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 10:12
      A moja żona to się wogóle ze swoich obowiązków nie wywiązuje, koszule prasuję
      sam,śniadanie też muszę przygotować osobiście,przy obiedzie muszę jej
      pomagać,zbliżenia tylko wtedy kiedy ona ma ochotę, tzn. w okresie rujki,
      sprzątać też muszę itd. i wszystko to z powodu lenistwa mojej żony, bo gdybym
      ja dupy nie ruszył to wszystko stało by w miejscu. Co zrobić taki już mój los.
      Tak mnie to wszystko czasami już wk...wia, że muszę się odreagować, i dzisiaj
      idę na pifko.
      • alpepe Re: obowiazki zon 03.11.04, 10:14
        bo ona zajmuje się nadzorem, tak jak ja :)))
        • Gość: Pit Re: obowiazki zon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 10:22
          I tu się mylisz, nadzorem i koordynacją to ja się zajmuję a na dodatek mam
          jeszcze wykonawstwo, ona jest ciągle zmęczona no i leniwa, poza tem nie
          poradziłaby sobie z nadzorem,bo to zajęcie wymaga syntetycznego spojrzenia na
          świat, a kobiety to raczej analityczki - rozmieniają włos na czworo, ale niech
          im tam będzie:)
          • alpepe Re: obowiazki zon 03.11.04, 10:24
            no, u mnie tam z syntezą wyśmienicie, ale widze, że sobie znalazłeś żonę według
            zasady: Kobieta musi być ładna, charakter sie nie liczy, tak jak mój mąż... Oj,
            jak on teraz przeklina, że ja taka niegrzeczna jestem, choć szczerze mówiąc
            czasem coż zrobie w domu :)
            • Gość: azzie Re: obowiazki zon IP: *.ump.pl / 217.28.152.* 03.11.04, 10:33
              jakbym czytała o sobie. przybij piatkę alpepe :)
              • alpepe Re: obowiazki zon 03.11.04, 10:37
                przybijam :))) Ale pewnie dzidzi jeszcze nie masz? A ja to już matka Polka
                jestem :D
                • Gość: azzie Re: obowiazki zon IP: *.ump.pl / 217.28.152.* 03.11.04, 10:47
                  no nie mam, dzidzia jeszcze wysoko w niebie, czeka na ściągnięcie na ziemię. :)
            • Gość: Pit Re: obowiazki zon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 10:42
              Ale ona kiedyś taka nie była, jak przychodziłem na randki to nawet kanapki mi
              robiła i herbatkę, no i z tymi sprawami też było lepiej, ale jej się na stare
              lata jakoś tak porobiło, że głowa ciągle boli, a to niewyspana, a to odłożymy
              to na jutro, itd.No i masz rzeczywiście sporo racji, z ładnymi to tak jest -
              księżniczkom to się wydaje, że wszystko im się należy, i żadnego wysiłku
              niechce im się wkładać w budowanie. A maszkarony to mają przeważnie dobre
              serca, dają z siebie wszystko, gotują, piorą, sprzątają, wychowują dzieci i
              jeszcze na koniec robią rózne cuda w łóżku:)
              • alpepe Re: obowiazki zon 03.11.04, 10:46
                no, jeden znajomy męża to mu powiedział, że za żonę to sobie trzeba wziąć
                brzydką, bo ładnym się wydaje :))) Ale to ja tę kobietę potępiam, bo ona
                podstępna była, myślałes, że Ci będzie matką, żoną i kochanką a to tylko
                księżna udzielna jest, ale przynajmniej możesz sobie na zakupach szpanowac, że
                taka laska u Twego boku i robić dobrą minę do złej gry :)
      • Gość: bn Re: obowiazki zon IP: *.devs.futuro.pl 03.11.04, 14:09
        > A moja żona to się wogóle ze swoich obowiązków nie wywiązuje, koszule prasuję
        > sam

        A co w tym dziwnego? W końcu to Twoje koszule.

        śniadanie też muszę przygotować osobiście,przy obiedzie muszę jej
        > pomagać

        A Ty tego obiadu nie jesz?

        > sprzątać też muszę itd

        To chyba logiczne, ze w mieszkaniu trzeba posprzątać.
        • Gość: Pit Re: obowiazki zon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 14:57
          Ty, bn, nie bądź taka mądra, bo że wyglądasz mi na kobitę to nie ma
          wątpliwości, i na dodatek napewno jesteś niezła heterka. Ot ziółko się odezwało.
          • daimona Bn ma rację 03.11.04, 14:57
            a Ty nie ;)
            • Gość: Pit Re: Bn ma rację IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 15:04
              Ale najgorsze, że ja muszę prasować też jej koszule(nocne)i już mnie to
              wszystko strasznie męczy.Pocieszam się tylko, że ona mnie nie bije bo już bym
              tego nie zniósł.
              • noelka28 pit 03.11.04, 15:15
                pantoflarz
              • daimona hehe :) 03.11.04, 15:17
                tak trzymaj :D
                • alpepe Re: hehe :) 03.11.04, 15:21
                  właśnie :)
    • kohol Re: obowiazki zon 03.11.04, 10:48
      noelka28 napisała:

      > Do jakich obowiazkow poczuwacie sie jako zony/partnerki w stalych zwiazkach?
      > Czy sa zadania, ktore wykonujecie przewaznie Wy, bo czujecie ze naleza one do
      > Was?

      Hm, nie ma takich chyba... Nie czuję, że jakies zadanie należy do mnie jako
      żony, po prostu wiem, że na przykład on kwiatków nie podleje, bo zapomni,
      natomiast ja obieram ziemniaki, bo lubię, a on nie. Nie czuję jednak, że
      obieranie zieminaków to mój obowiązek.
      Cholera, chyba w ogóle nie poczuwam się :(
      • niedzwiedzica_sousie Re: obowiazki zon 03.11.04, 10:57
        o, to ja podobnie jak kohol
        wiem, że on pewnych rzeczy nienawidzi, więc ja to rozumiem i staram się tak
        urządzić, żeby tego nie musiał robić (np. wieszanie prania) i na odwrót - dla
        mnie najgorszą robotą jest zmywanie naczyń, więc perfidnie wszystkie mu
        zostawiam. poza tym mam ambicję, żeby było w chacie czyściutko i ładnie i w
        związku z tym sprzątam. nigdy nie biorę się natomiast za żadne naprawy ani
        ciężkie rzeczy. po prostu jak jest coś do zrobienia to uzgadniamy kto co woli
        zrobić, mniej więcej po równo i robimy to a potem laba :)))
        • true_oveja Re: obowiazki zon 03.11.04, 13:02
          dołączam do klubu. ja wolę ugotować niż pozmywać (to robi on), wstawić pranie
          niż pozamiatać (znowu on), zrobić zakupy niż wynieść śmieci (mój luby) itd.,
          więc w tygodniu tak to z reguły wygląda, natomiast w weekend robimy wszystko
          razem :)))))))
    • ruda_szczurka Re: obowiazki zon 03.11.04, 12:17
      obowiazkow? brrrr
      nie lubie tego slowa...

      robie wszytsko to co trzeba zrobic, wtedy kiedy mam ochote, czas lub potrzebe
      zrobienia tegoz.
      a przede wszystkim dbam o pozytywane wibracje w naszej jaskini ;)
    • losiu4 Re: obowiazki zon 03.11.04, 12:19
      nie ma co "się poczuwać ;) Ogólnie rzecz biorac obowiązkiem żon jeswt
      przestrzeganie starego dobrego 3xK ;) z paroma przydatkami, choć to juz
      niekoniecznie ;)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: kohol Oh SIR YES SIR! :D n/t IP: *.crowley.pl 03.11.04, 12:57
    • Gość: iwonar Re: obowiazki zon IP: 193.201.167.* 03.11.04, 12:43
      mnie mój Narzeczony oświadczył wczoraj, że wracajac do domu mam robić to na co
      mam ochotę
      jeśli chcę gotować, zje ze smakiem obiadek
      jeśli chcę posprzątać, proszę bardzo
      poczytać, nie ma nic przeciwko
      ....
      zapomnialam jednak zapytać kto będzie nas karmił i opierał:)
    • sol_bianca Re: obowiazki zon 03.11.04, 13:11
      Gotuję, piorę, prasuję. Ale nie uważam tego za obowiązek. Po prostu mam więcej
      czasu i tyle. Jakbym to ja pracowała do późna, to on by musiał się zająć domem.
      • noelka28 Re: obowiazki zon 03.11.04, 14:06
        zadalam to pytanie bo wciaz wydaje mi sie ze my kobiety jestesmy tak wyzwolone
        ze kazda z nas na slowa "obowiazek" domowy, albo "kobiece" zadania dostaje
        gesiej skorki

        chcialam sie przekonac czy tak nie jest i czy wciaz, mimo ze takie nowoczesne
        ciesza nas zwykle prace domowe, te ktore wykonywaly nasze babki, uwazajac za
        naturalne to ze kobieta siedzi w domu, dba o niego i wychowuje dzieci, a maz
        idzie do pracy, a w domu lezy z kolami do gory
        • Gość: Pit Re: obowiazki zon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 15:00
          a skarpetki mężowi cerujesz, jak mu się zrobi dziurka? bo ja to chodzę
          w dziurawych, do czasu aż mi duży palec wystaje to wtedy kupuję nowe:)
    • soliera Re: obowiazki zon 03.11.04, 15:13
      A mi szanowna Pani żoneczka oswiadczyła, że z dniem skończenia studiów (przeze mnie oczywiście) zwalnia się z pracy, bo moim obowiązkiem jest utrzymanie żony i rodziny.
      No zobaczymy, pracuje do połowy listopada.

      Jednak ja sie od razu nie zgadzam na to, zebym ja zapxxxł, a ona leżała w domu do góry tyłkiem i mi na dodatek marudziła.
      Człowiek musi na 3 etaty zapieprzać, a ona nawet żadnej strawy na stół wieczorem nie postawi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka