Gość: żona
IP: *.toya.net.pl
07.11.04, 14:08
Mój mąż mówi że tak, i ze powinnam się zmienić. Kłocimy się o naszą
przyszłość, a dokładnie o posiadanie dziecka.Ja jeszcze nie chcę, bo uważam
że nie stać nas na to.Chciałabym je mieć wtedy, kiedy nie będę musiała iść do
mamy, kiedy nadarzy mi się jakaś wpadka finansowa, kiedy będę mogła wejść do
sklepu i spokojnie kupić wszystko, co mi się podoba.Kiedy nie będę musiała
tłuc się tramwajem do lekarza z małym dzieckiem, ani zastanawiać sie czy stać
mnie na żłobek. Wychowałam się w domu, w którym nie brakowało na podstawowe
rzeczy, ale już na dodatkowe, typu język,książki,wycieczki tak.Nie chcę tego
dla mojego dziecka.
Mój mąż uważa że przemawia przeze mnie egoizm i materializm, że najpierw chcę
sie "dorobić" i tylko rzeczy materialne mają dla mnie wartość, a dopiero
później myślę o rzeczach bardziej istotnych, czyli dziecku.Czy ma rację?Chcę
dziecka, i to bardzo, ale chcę również jeszcze z tym poczekać z rok, dwa.
Wiem, że latka lecą i później moze być trudniej, ale czy życie z jednej
skromnej pensji będzie łatwiejsze?