Dodaj do ulubionych

Jakbyście się czuły

19.02.23, 11:10
gdyby wasz partner kupił sobie słuchawki bezprzewodowe i od kiedy się budzi rano je zakładał i nie słuchał co w ogóle do niego mówicie oraz cały dzień poza pracą chodził w tych słuchawkach i musiałybyście go szturchać albo krzyczeć aby coś mu powiedzieć?

Nie wkurzało by was to? Nie czuły byście się nie ważne? Bezwartościowe?

Zakończyłybyście taki związek?
Obserwuj wątek
    • zaczarowanyogrod Re: Jakbyście się czuły 19.02.23, 11:28
      Nie wiem pewnie, bym czuła że żyje z kimś niesłyszącym.
      Zawsze można zabrać i schować w nocy te słuchawki, lub jak chce się coś powiedzieć to dzwonić do niego. Może przemyśli.

      A może on tak, bo za dużo mu gadałaś i chciał się wyłączyć, no tylko mógł to inaczej zrobić.

    • okruchlodu Re: Jakbyście się czuły 19.02.23, 11:31
      Nowy gadżet- kilka dni i mu się znudzi. Nie bralabym tego do siebie.
      • aroden albo... 19.02.23, 14:41
        okruchlodu napisała:
        > Nowy gadżet - kilka dni i mu się znudzi.


        albo kilka miesiecy...

        raczej warto byloby uzgodnic pory dnia i godziny - w ktorych Pan jest gotowy na rozmowe.
    • friend_of_women Re: Jakbyście się czuły 19.02.23, 12:20
      Wyjmnij bateeryjki z nich i po sprawie ;)
    • marysia67 Re: Jakbyście się czuły 19.02.23, 14:11
      Nie szturchaj, pisz informacje na kartkach, np." wyszłam na spacer", ' wyrzuć śmieci". U mnie zadziałało:-) Po pięć razy pytałam o coś, nie słyszał, bo sport, sudoku itp. Zobaczysz, zatęskni za Twoim głosem:-)
      • friend_of_women Re: Jakbyście się czuły 19.02.23, 15:38
        Oby nie z takim skutkiem...
        Małżeństwo po kłótni nie odzywało się do siebie. Mąż napisał do żony kartkę z napisem: "Jutro wyjeżdżam w delegację, obudź mnie o 6.00". Rano mąż wstaje patrzy na zegarek, a tu 9.00, a na budziku karteczka z napisem: "Wstawaj, już 6.00". ;)
        • stasi1 Re: Jakbyście się czuły 20.02.23, 20:40
          Mój kolega akurat pisowiec ,,pogniewał się" na żonę bo mu kazała oglądac telewizję w słuchawkach. On nie chciał bo nie słyszał głębi dżwięku. Jednak rano bez słowa ona go obudziła
          • marysia67 Re: Jakbyście się czuły 20.02.23, 20:50
            Mój mąż często w słuchawkach ogląda filmu na komputerze, czy sport. Ja w tym czasie w telewizji i nie przeszkadzamy sobie. Czasem głośno komentuje, zwłaszcza mecze piłki nożnej. Wtedy nici ze słuchawek:-)
            • stasi1 Re: Jakbyście się czuły 23.02.23, 17:54
              Ale najważniejsze że się stara
              • marysia67 Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 09:38
                Masz rację:-)
          • teodor-k Re: Jakbyście się czuły 28.02.23, 04:49
            stasi1 napisał:

            > Mój kolega akurat pisowiec ,,pogniewał się" na żonę bo mu kazała oglądac telewi
            > zję w słuchawkach. On nie chciał bo nie słyszał głębi dżwięku. Jednak rano bez
            > słowa ona go obudziła
            Mój kolega peowiec wyrzucił żonie telewizor przez okno i ona się ucieszyła .I.rano poszła sama do prasy ,a on spał..Ale ludzie mają problemy wiesz .
            • teodor-k Re: Jakbyście się czuły 28.02.23, 06:02
              Do pracy 😊
          • friend_of_women Re: Jakbyście się czuły 28.02.23, 09:05
            stasi1 napisał:

            > Mój kolega akurat pisowiec ,,pogniewał się" na żonę bo mu kazała oglądac telewi
            > zję w słuchawkach. On nie chciał bo nie słyszał głębi dżwięku. Jednak rano bez
            > słowa ona go obudziła

            Ani PiS, ani PO, jestem bezpartyjny, by nie mieć problemów już dawno pozbyłem się telewizora, to przeżytek, zainwestowałem w projektor. Teraz cieszę takim "cackiem" Epson EH-LS500B, sporo kasy kosztuje, ale warto ;)
    • eagle.eagle Re: Jakbyście się czuły 20.02.23, 17:13
      Najpierw rozmowa. Gdyby nic nie dała to wyprowadzka.
      • friend_of_women Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 09:13
        Wyprowadzka, z tak błahego powodu? Wystarczy volume na ful i problem zrozumie ;)
        • eagle.eagle Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 10:20
          Lekceważenie drugiej osoby to błahy powód?
          • friend_of_women Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 13:02
            eagle.eagle napisała:

            > Lekceważenie drugiej osoby to błahy powód?

            Mówimy cały czas o wyprowadzce? Oj! Tam, nacieszy się zabaweczką i mu przejdzie, a ty zaraz wielkie halo ;)
            • eagle.eagle Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 13:13
              Co napisałam w pierwszym zdaniu ?

              Najpierw rozmowa o tym jak to jest bardzo irytujące i lekceważące drugą osobę. Wypracowanie kompromisu, bo wierzę, że np ma ochotę słuchać muzyki , czy audiobooka nie przeszkadzając drugiej osobie, i ma do tego prawo.
              Ale w związku musi być rozmowa, rozmowa, rozmowa. Nie zawsze daje ona takie rezultaty jakie byśmy oczekiwali, ale to jedna z dróg do dobrego związku.
              • friend_of_women Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 13:27
                Zgoda, zgoda, zgoda...nie neguję rozmowy, bo jak inaczej wypracować kompromis, ale wyprowadzka? Moim zdaniem wystarczy wykazać zainteresowanie tym czego słucha, zdjąć mu słuchaweczki, nałożyć sobie i ucho nacieszyć, powiedzieć co boli i po sprawie.
                • eagle.eagle Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 13:37
                  Masz rację, można do tego i tak podejść. To zależy jak się odczytuje dane zachowanie.

                  A co jak rozmowa nie da oczekiwanego przez nas rezultatu. Jak pan cały czas będzie chodził w słuchawkach?
                  • friend_of_women Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 13:53
                    Jeżeli rozmowa nie da rezultatu, a miłośnik nowej zabaweczki, która i tak się kiedyś znudzi i zajmie miejsce w jego kolekcji, dalej wykazywał będzie brak zainteresowania to nie pozostaje nic innego jak nie rozdzielać go z jego nową "miłością". Tutaj muszę przyznać Ci rację, powiem brutalnie...wypada kopnąć takiego w zad!
                    • eagle.eagle Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 14:15
                      Teraz, niestety, telefon, multimedia, internet wypiera drugiego człowieka. Już relacja z drugą osobą nie jest taka atrakcyjna i potrzebna ;(
                      • friend_of_women Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 14:34
                        To wszystko ma ułatwiać życie człowiekowi, w dzisiejszym świecie trudno się bez tego obejść, ale...? We wszystkim trzeba zachować umiar. Byłem świadkiem jak dwóch młodzieńców zajmowało ławkę obok mojej i przez 30 min. nie odezwali się do siebie wpatrzeni w smarty. Co chwila słychać było tylko głupi chichot i co się okazało? Oni pisali między sobą, wymieniali się spostrzeżeniami...to jest chore. Stąd może tyle agresji miedzy ludźmi, brak bezpośredniego kontaktu sprawia, że ludzie "dziczeją", w sytuacjach stresowych nie potrafią się odnaleźć. Anonimowość nie jest sposobem na życie.
                        • eagle.eagle Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 14:48
                          Skąd wiesz że pisali ze sobą?

                          Widzę po sobie że jestem uzależniona od telefonu. Ciężko już się skupić na książce bo może coś ktoś napisał , dodał tt itp.

                          Co do anonimowości to ma swoje plusy, chociaż i tak często się hamuje w pisaniu, ciężko mi wyjść poza mnie, mój charakter. Jedynie o sobie mogę coś więcej napisać , a i tak niewiele...


                          Co do głównego tematu.... To się muszę przyznać, że mam podobnie jak ten osobnik tu przytoczony. Jak jestem w domu to muszę coś słuchać , wywiadów, książek itp nie robię tego na słuchawkach ale zdaje sobie sprawę że to blokuje domowników co do rozmowy ze mną.
                          • friend_of_women Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 15:41
                            Wystarczyło ich przez chwilę poobserwować. Nasze ławki były blisko siebie, sygnał przyjścia SMSa był doskonale słyszalny, jeden pisał...drugi czekał i tak na zmianę. Jeżeli ranki odbywają się na tej samej zasadzie to współczuję. Nie dziwi mnie, że młodzi ludzie mają takie problemy emocjonalne i trudno im o życiowego partnera. Zmykam, czas na lunch i mamy weekend, miłego popołudnia.
                            • eagle.eagle Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 15:43
                              Koleżanka opowiadała, że jej córka dużo pisała ze swoimi kuzynkami, jak przyszło do spotkania nie miały sobie nic do powiedzenia.
                              • friend_of_women Re: Jakbyście się czuły 25.02.23, 07:11
                                I tak to wygląda w praktyce, a życie może być takie piękne www.youtube.com/watch?v=eHOmJhIG5Tc
                  • eriu Re: Jakbyście się czuły 26.02.23, 10:51
                    Jakby w związku było dobrze to by było „zobacz jakie jakie super słuchawki, weź spróbuj”.
              • teodor-k Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 13:27
                Kompromis też ma swoje granice . "Proponowanie kompromisu komuś co nie zasługuje na to jest jak sugerowanie rekinowi, żeby najpierw cię polizał.

                Michael Dobbs, House of Cards. Ostatnie rozdanie .
                • eagle.eagle Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 13:43
                  teodor-k napisał:

                  > Kompromis też ma swoje granice . "Proponowanie kompromisu komuś co nie zasługuj
                  > e na to jest jak sugerowanie rekinowi, żeby najpierw cię polizał.
                  >
                  > Michael Dobbs, House of Cards. Ostatnie rozdanie .

                  Dla mnie kompromis to podstawa w relacjach międzyludzkich.

                  Dzięki temu jeszcze jakoś mnie tolerują ;) oni robią po swojemu a ja ich nie zabijam.
      • 3-mamuska Re: Jakbyście się czuły 26.02.23, 02:03
        eagle.eagle napisała:

        > Najpierw rozmowa. Gdyby nic nie dała to wyprowadzka.

        Świetna rada od „takiej” osoby.
        • teodor-k Re: Jakbyście się czuły 26.02.23, 04:56
          "Świetna rada od „takiej” osoby. Nie bądź okrutna każdy wybiera takie życie jakie chce .Niektórzy mocno się ukrywają ,a marzą o takim .Dawno Cię tu nie było.Pozdrówka .
        • eagle.eagle Re: Jakbyście się czuły 26.02.23, 06:51
          Jakkolwiek mamy podobną radę dla autorki postu, tylko że ty nawet nie próbowałabyś rozmawiać.

          Hejtujesz dla samego hejtu?
          To nic, że myślisz podobnie, ważne abyś była złośliwa i wredna? Wypowiedź merytoryczna jest Ci obca, liczy się aby dokopać , obrazić i oczywiście zawsze mieć rację.
        • hana2 Re: Jakbyście się czuły 26.02.23, 12:43
          "Świetna rada od „takiej” osoby."

          A na czym polega jej "takość"?
          Nie chcę zdradzać w tym wątku szczegółów relacji Eagle, bo może sobie tego nie życzy, ale z tego co wiem, to w jej relacji wszyscy są zadowoleni, łącznie z pewna kobietą, która nie musi zmuszać się do czegoś na co straciła ochotę.

          Nikt z całej trójki nie jest fair wobec siebie i zasad społecznych. I najmniej przyniesie porządku w tym układzie wycofanie się z niego Eagle, bo jej wycofanie (tego) małżeństwa (w pełni tego słowa znaczeniu) nie wskrzesi.

          Może dbajmy o swoje małżeństwa tak, abyśmy nie martwiły się, że istnieją na świecie ładniejsze od nas i mądrzejsze od nas kobiety samotne.






          • eagle.eagle Re: Jakbyście się czuły 26.02.23, 13:15
            hana2 napisała:


            >
            > Może dbajmy o swoje małżeństwa tak, abyśmy nie martwiły się, że istnieją na świ
            > ecie ładniejsze od nas i mądrzejsze od nas kobiety samotne.
            >
            >
            >

            Uwierz mi nie jestem ani ładniejsza ani mądrzejsza od Niej.
          • teodor-k Re: Jakbyście się czuły 26.02.23, 14:33
            A na czym polega jej "takość"?
            Nie chcę zdradzać w tym wątku szczegółów relacji Eagle, bo może sobie tego nie życzy, ale z tego co wiem, to w jej relacji wszyscy są zadowoleni, łącznie z pewna kobietą, która nie musi zmuszać się do czegoś na co straciła ochotę. Nie wiem czy dobrze coś kojarzysz ,czy masz problemy z przyswojeniem tematu .To jej życie jej problem .Ja dałem w cudzysłowie zapytanie do 3 mamuśki .Guzik mnie obchodzi jej życie .Dziwię się że nie szuka wolnego faceta .Drugie skąd wiesz że wszyscy zadowoleni .Od dawna masz jakieś dziwne skojarzenia do mnie i uwagi .Wbijac szpilkę ,gdzie się da .
            • zaczarowanyogrod Re: Jakbyście się czuły 26.02.23, 14:39
              Uwaga wydaje mi się nie była do Ciebie tylko do 3 mamuśka, czytaj ze zrozumieniem.
              • teodor-k Re: Jakbyście się czuły 26.02.23, 14:49
                To sorry nie było tematu .
                • teodor-k Re: Jakbyście się czuły 26.02.23, 14:59
                  Gdyby się dokładnie cytowało nie było by nieporozumień .A tak wychodzi dziwnie .Są związki udane lub takie gdzie po latach się coś wypala .Ale siedzimy w nich lub szukamy lepszego i godzimy się na takie życie .Nie ma idealnej recepty na to .
                  • hana2 Re: Jakbyście się czuły 26.02.23, 21:06
                    Myślę Teodorze, że twoja przyjaciółka mogłaby trochę poprzeglądać stare wątki na psychologii. Najlepiej te zakładane przez Monę, bo Mona prowokowała do ciekawych rozmów.
                    • teodor-k Re: Jakbyście się czuły 26.02.23, 21:57
                      Widziałem Haniu to nie ona .To jakiś co chodzi za nią po wszystkich forach .To forum nikt nie zepsuje .Żebyś Ty wiedziała jakie problemy mają ludzie na tym forum co jesteś czasami to Twoje są niczym .Szkoda że nie mamy kontaktu tylko spotykamy się na forach ..Bo czasami można było się wymienić informacjami .Pozdrawiam.
                    • teodor-k Re: Jakbyście się czuły 27.02.23, 01:08
                      hana2 napisała:

                      > Myślę Teodorze, że twoja przyjaciółka mogłaby trochę poprzeglądać stare wątki n
                      > a psychologii. Najlepiej te zakładane przez Monę, bo Mona prowokowała do ciekaw
                      > ych rozmów.
                      Na to pierwsze forum masz dalej otwartą drogę ,zawsze możesz zajrzeć .A w tym temacie się nie wypowiadam 😊
    • akle2 Re: Jakbyście się czuły 23.02.23, 14:10
      .ujowo bym się czuła.
      To nawet doczekało się swojej nazwy - phubbing.

      W takim przypadku też bym zaczęła chodzić w słuchawkach, albo przestałabym się pytać o cokolwiek (no przecież pytałam, ale nie odpowiedziałeś).
    • eagle.eagle Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 13:02
      teodor-k napisał:

      > "Lekceważenie drugiej osoby to błahy powód? Sama dobrze wiesz że tu nie chodzi
      > by wnikać w problem tylko ,by się wpisać i zaistnieć .Tak zwana promocja sameg
      > o siebie .


      Jak się to ma do tematu postu?
      • teodor-k Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 13:20
        eagle.eagle napisała:

        > teodor-k napisał:
        >
        > > "Lekceważenie drugiej osoby to błahy powód? Sama dobrze wiesz że tu nie c
        > hodzi
        > > by wnikać w problem tylko ,by się wpisać i zaistnieć .Tak zwana promocja
        > sameg
        > > o siebie .
        >
        >
        > Jak się to ma do tematu postu?
        Myślę nie ogarniasz tego wszystkiego .Uwaga była skierowana nie do Ciebie .Jeśli wiesz co znaczy zdominować te fora i wiersz samochwale . Miłego weekendu .
        • eagle.eagle Re: Jakbyście się czuły 24.02.23, 13:32
          Jak ja nie ogarniam to autorka postu tym bardziej nie ogarnie. Więc tym bardziej ten komentarz był zbędny.
    • nomoredots Re: Jakbyście się czuły 25.02.23, 13:06
      Nie miałabym problemu
    • 3-mamuska Re: Jakbyście się czuły 26.02.23, 02:01
      Tak zakończyła bym taki związek , znaczy ze facet ma w dupie co myślisz ,czujesz a przede wszystkim ze jesteś obok. O ile nie kacie dzieci kredytu można zwiać od pie…go egoisty.
    • hana2 Re: Jakbyście się czuły 26.02.23, 12:54
      "Zakończyłybyście taki związek?"

      Tak.
      Warto, aby matki wpajały swoim córkom, aby one wycofywały się z relacji , w której przestają być szanowane. To wypalające i obniżające samoocenę, aby całe życie związkowe przypominać, że zasługuje się na szacunek.

      Przeczytałam dziś komentarz kobiety, która odeszła od męża po 27 latach. Jest dumna z siebie i szczęśliwa. Coraz więcej pojawia się takich kobiet, które mają odwagę zawalczyć o swoje szczęście mając nawet 50 czy 60 lat.

      • yadaxad Re: Jakbyście się czuły 26.02.23, 14:57
        Facet, by nie dostrzegać swojej kobiety przerzucił odpowiedzialność na słuchawki. O czym tu mówić?
      • obrotowy tak, jezeli.... 26.02.23, 15:17
        hana2 napisała:

        > "Zakończyłybyście taki związek?"
        >
        > Tak.
        > Warto, aby matki wpajały swoim córkom, aby one wycofywały się z relacji , w któ
        > rej przestają być szanowane.


        - tak jesli nie ma wspolnych dzieci. inaczej nie takie to proste...

        > Przeczytałam dziś komentarz kobiety, która odeszła od męża po 27 latach.
        Jest dumna z siebie i szczęśliwa. Coraz więcej pojawia się takich kobiet,
        które mają odwagę zawalczyć o swoje szczęście mając nawet 50 czy 60 lat.


        - komentarz , jak wyzej. bo to latwiejsze, dopiero wtedy, gdy dzieci juz dorosna i pojda "na swoje".
        • eagle.eagle Re: tak, jezeli.... 26.02.23, 15:28
          - komentarz , jak wyzej. bo to latwiejsze, dopiero wtedy, gdy dzieci juz dorosna i pojda "na swoje".


          G... prawda. Przynajmniej dla mnie. Ja odeszłam jak były małe, aby tego wszystkiego nie przeżywały itp.
          Nie wiem czy to było lepsze... , na tamtą chwilę nie wyobrażałam sobie innego wyjścia.
          • yadaxad Re: tak, jezeli.... 26.02.23, 15:39
            Tu nie było mowy o dzieciach, tylko o partnerze. No, sorry, ściana nie jest partnerem.
          • teodor-k Re: tak, jezeli.... 26.02.23, 15:50
            eagle.eagle napisała:

            > - komentarz , jak wyzej. bo to latwiejsze, dopiero wtedy, gdy dzieci juz dorosn
            > a i pojda "na swoje".
            >
            >
            > G... prawda. Przynajmniej dla mnie. Ja odeszłam jak były małe, aby tego wszystk
            > iego nie przeżywały itp.
            > Nie wiem czy to było lepsze... , na tamtą chwilę nie wyobrażałam sobie innego w
            > yjścia.
            Nawet jak jedno jest niepełnosprawne ? A facet oprócz miłości daje wszystko na utrzymanie ? Za mało masz doświadczeń w takim czymś .Ja kiedyś jak pierwszy raz wyjechałem zagranicę to poznałem taką kobietę cudowną .Ona miała męża ja żonę .Ona dwoje dzieci ja też .Tylko jedno z zespół Downa .Nawet widziałem to dziecko teraz to już mężczyzna .Nie zdecydowałem się na więcej choć była być może jedyna .
            • yadaxad Re: tak, jezeli.... 26.02.23, 16:02
              W życiu przeżyć coś, czy nie przeżyć, o to jest pytanie. Pod koniec żałuje się tego, czego czego nie przeżyło.
              • teodor-k Re: tak, jezeli.... 26.02.23, 16:10
                Nawet Yada odświeźylem kontakty .Pisałem to na pewnym forum .Potraktowałem ją paskudnie ,ale odnalazłem i zadzwoniła .Gadamy od czasu do czasu .Układa jej życie i to cieszy .
                • yadaxad Re: tak, jezeli.... 26.02.23, 16:18
                  No to, to przeżyłeś. Nie jest powiedziane, że przeżyć oznacza wziąć tak, czy nie. Ale w takim razie paskudnie potraktowałeś siebie.
                  • teodor-k Re: tak, jezeli.... 27.02.23, 23:48
                    "No to, to przeżyłeś .Przeżyłem ,ale to była miłość co pózniej ciężko było takie coś spotkać .Taka kobieta nie trafia się często ,raz na wiele lat .
            • eagle.eagle Re: tak, jezeli.... 26.02.23, 16:07
              O czym ty mówisz ?!!!

              Jak facet daje miłość... Czy oprócz miłości znaczy że tej miłości nie daje ... ?
              Jak ktoś nie daje miłości nie znaczy że jest chamem i przemocowcem np.


              Różne są sytuacje, dodałam że przynajmniej dla mnie to g... prawda.

              Super spłaszczenie, nie masz niepełnosprawnego dziecka to za mało masz doświadczeń życiowych co do odchodzenia od faceta.

              Nie każde nieudane małżeństwo jest nieudane tak samo.

              Wiem, że spokój ducha, spokój w domu, constans co się zostanie w domu i jak minie wieczór że nie będzie kłótni, obrażania itp to coś o co warto walczyć , Dla Mnie to jest warte walki. Pewnie nie dla wszystkich, ale każdy żyje jak chce, i nic mi do tego.
            • friend_of_women Re: tak, jezeli.... 27.02.23, 08:29
              teodor-k napisał:

              >Ja kiedyś jak pierwszy raz
              > wyjechałem zagranicę to poznałem taką kobietę cudowną .Ona miała męża ja żonę
              > .Ona dwoje dzieci ja też .Tylko jedno z zespół Downa .Nawet widziałem to dzieck
              > o teraz to już mężczyzna .Nie zdecydowałem się na więcej choć była być może je
              > dyna .
              Ale zakusy były, tylko ucieczka przed odpowiedzialnością i brak doświadczenia sprawiły, że temat utknął w martwym punkcie.
          • obrotowy Re: tak, jezeli.... 26.02.23, 16:08
            eagle.eagle napisała:

            > - komentarz , jak wyzej. bo to latwiejsze, dopiero wtedy, gdy dzieci juz dorosn
            > a i pojda "na swoje".
            >
            >
            > G... prawda. Przynajmniej dla mnie. Ja odeszłam jak były małe, aby tego wszystk
            > iego nie przeżywały itp.

            no wlasnie . dla Ciebie.

            wiele innych nie ma na to sily i odwagi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka