Gość: viva
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.11.04, 14:11
------------------------------------------------------------------------------
--
czesc,
Przez cale swoje życie borytkam sie z czyms, co dla kogos moze wydawac sie
glupie, błahe. Dla mnie natomiast jest to problemem, poważnym problemem.
Nie potrafie zaakceptowac do konca tego, ze jestem drobniutka, malutka,
chudziutka. Całe zycie marzylam aby byc taka postawna. A tu jestem malutka,
chudziutka. Zazdroszcze wszystkim dziewczynom, tym, ktore mają troche wiecej
cialka niz ja, są wyższe, postawniejsze....Boże, jak ja im zazdroszczę.
Bolą mnie konsliwe uwagi dotyczące mojego wyglądu.
Chora nie jestem, jakas bardzo nieszczesliwa też nie, więc dlaczego wyglad
spedza miu sen z powiek, dlkaczego nie potrafie myslec o czyms innym,
dlaczego tak bardzo wstydze sie tego jak wygladam ( a podobno az tak zle nie
jest;-))
Jest mi bardzo, bardzo smutno, bo mam takie wrazenie jakby niewiele osob mnie
rozumialo. Chce byc grubsza -duzo jem. CHce byc wyzsza- pije mleko
Nie chce slyszec przykrych dla mnie uwag-unikam kontaktu z
ludzmi,niektorymi...
Mam przyjaciol, oni mnie chyba akceptuja taką jaka jestem. Z chlopakiem sie
rozstalismy, wiec jestem teraz sama (zresztą juz od ponad pol roku sama!)
Wygląd, wyglad, wygląd..........................
Nie moge tak dluzej zyc. To mnie boli, powoli zabija.......
Cos tak dla kogos blahego jak wyglad a dla mnie cos tak
ważnego,powaznego......a wszystko przez przykre uwagi :-(
Dlaczego?!? :-(
P.S. Mam 25lat, nadal mieszkam z rodzicami, studiuje germanistyke i czuje sie
jak wrak.....................................................