Dodaj do ulubionych

MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ

IP: *.tvsat364.lodz.pl 09.05.02, 22:24
Mój mąż 'ukarał'mnie w bardzo szokujący dla mnie sposób. Wszystko zaczęło się
od tego, że tego wieczoru nie miałam akurat ochoty na seks, nie był z tego
faktu zadowolny. I WIECIE CO ON ZROBIŁ?- w nocy kiedy spałam on masturbował się
i wytrysnął mi na twarz i włosy. Rano jak gdyby nigdy nic oznajmił mi, że była
to kara za moją oziębłość. Zupełnie nie wiem co o tym myśleć?
Obserwuj wątek
    • lena8 Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ 09.05.02, 22:27
      też mi kara, znam gorsze:))
      • Gość: nina Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 22:30
        Twój mąż ma źle w głowie. Bez urazy, ale tak to mogą zachowywać się smarkacze,
        a nie facet po ślubie.
        • Gość: Saskia Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.w.club-internet.fr 10.05.02, 11:57
          to nie do pomyslenia! co za swinia!
      • Gość: vagin Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.acn.pl / 10.131.130.* 09.05.02, 22:30
        Zapisać Go na wizytę do psychiatry!
        • kitek1 ales durnowato zagadal.......... 09.05.02, 22:35
          zapisac se mozesz swego malego,
          na wizyte do dentysty!
    • lena8 Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ 09.05.02, 22:51
      jednego nie rozumiem, skoro wytrysk nastąpił w nocy to czemu dopiero rano o tym
      rozmawialiście?
      • kitek1 oj lenko, jak ty cos palniesz........... 09.05.02, 22:54
        to byl gentelman,
        i nie budzil kobiety w srodku nocy:)
        • lena8 Kituś 09.05.02, 22:57
          mi to wygląda na podpuchę, kobieta nie mogłaby miec tak mocnego snu:)
          • kitek1 lenko 09.05.02, 23:00
            albo on mial taki cienki wytrysk:)
            • lena8 Kituś 09.05.02, 23:03
              jak taki cienki wytrysk to nie ma o co robic hałasu:)
              • kitek1 lenko 09.05.02, 23:05
                oddac na surowce wtorne,
                i po krzyku:)
                • lena8 Kitus jak Ty coś palniesz... 09.05.02, 23:09
                  to ja :)))))
      • Gość: ponizona Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.tvsat364.lodz.pl 09.05.02, 22:56
        jak to dlaczego,dopiero rano sie zorientowalam (mam takie dni ze bardzo mocno
        spie), nawet tego nie poczułam.
    • Gość: Vika Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.ewave.at 09.05.02, 23:01
      Moim zdaniem jest psychopatycznym zboczencem.To co zrobil przypomina gwalt na
      nieprzytomnej ofierze.Jezeli bedziesz takie zachowania tolerowac moze posunac
      sie do gorszych czynow.Oprocz tego,ten typek nie tylko wykazal brak
      elementarnej kultury ale jest poprostu nienormalny.
      • lena8 Vika 09.05.02, 23:06
        chyba trochę za ostro go potraktowałaś, psychopatyczny zboczeniec, gwałt?
        nie dołuj poniżonej bo jeszcze bardziej będzie poniżona, w końcu to jej mąż.
        • kitek1 oj lenko, jak ty cos palniesz........... 09.05.02, 23:08
          nie widzisz,
          ze ta viki to wybitna specjalistka od "normalnosci":)
          • lena8 Re: oj lenko, jak ty cos palniesz........... 09.05.02, 23:13
            no tak normalnych inaczej nie brakuje na forumie:)
        • Gość: Maruda Re: Vika IP: *.nyc.rr.com 09.05.02, 23:12
          Lena, no to co , ze maz? Tym gorzej, bo to do czegos zobowiazuje, nie rozumiem
          jak mozna w ten sposob potraktowac kogos kogo sie rzekomo kocha i szanuje.
          • lena8 Maruda 09.05.02, 23:22
            1fakt: facet to zrobił na śpiąca kobietę
            2fakt: ona nie chciała się z nim kochać
            3fakt:facet był bardzo zły
            4fakt:to jest jej mąż czyli nie osoba obca i jego wydzieliny chyba nie raz
            widziała albo i nie.
            Nie wiem o co tyle szumu, nie rozumiem jej poniżenia, moze wymyśleć
            jakąś "zemstę" może ożywią swój związek:))
            p.s ludzie maja poważniejsze problemy, mąż bije swoją żonę za karę, a ten się
            tylko spuszcza, a rozwód zawsze może wziąść.

            • Gość: Maruda Re: Maruda IP: *.nyc.rr.com 09.05.02, 23:40
              Ok, Lenka, wyjasniam :
              Moze mamy inne zapatrywania na relacje maz - zona . Dla mnie bynajmniej maz nie
              jest panem i wladca zeby mnie za cokolwiek karac, ale rownoprawnym partnerem.
              1.fakt iz zrobil to gdy spala bynajmniej nie przemawia na jego korzysc - zamiast
              normalnie porozmawiac i spytac o przyczyny, postanowil ja 'ukarac' spuszczajac
              sie bezbronnej, spiacej malzonce na twarz - moze ja jestem jakas dziwna, ale dla
              mnie taki facet to cham i tchorz
              2. A gdzie jest napisane, ze zona MUSI chciec sie kochac z mezem kiedy tylko mu
              sie zamarzy????
              3. Zly czy nie zly, to niczego nie usprawiedliwia
              4.no i co z tego, ze widziala wczesniej jego 'wydzieliny' - jego sline i mocz
              pewnie tez wczesniej widziala i co z tego - chodzi o to w jaki sposob i w jakim
              celu sie nimi posluzyl.
              Naprawde nie widze w tym NIC smiesznego.
              Ja czulabym sie ponizona w takiej sytuacji, z tym ze ja wiem, ze moj maz nigdy by
              tego nie zrobil, bo mnie kocha i szanuje.
              Jesli i Ty zyjesz z podobnym zartownisiem i Ci po odpowiada, to nie ma sprawy,
              ale dziewczynie najwyrazniej cala sytuacja przeszkadza.
              • lena8 Re: Maruda 10.05.02, 00:04
                Ok Maruda teraz ja wyjaśniam:
                Pomimo tego,ze jestem kobieta to niektórych kobiet nie potrafię zrozumieć. To,
                ze facet jej się spuścił kiedy Poniżona słodko spała musi tylko świadczyc o tym
                jego wielkim niezaspokojeniu seksualnym i wielkim rozgoryczeniu. Nie ma dymu
                bez ognia i jeżeli jest jakaś akcja to musi być reakcja. Kobiety często
                zapominają, że jeżeli nie maja ochoty na seks to mogą pomóc rozładować napięcie
                seksualne swojemu facetowi na różne inne sposoby. Najłatwiej powiedzieć nie mam
                dzisiaj ochoty, boli mnie głowa i odwrócić się plecami do faceta a on niech
                sobie sam radzi. Tylko trzeba pamiętać o tym, ze kiedyś rolę mogą sie odwrócić
                i to facet będzie się odwracał do nas. Poniżona powinna raczej zastanowic się
                dlaczego postąpił tak jej mąż i szukać problemu we wspólnych relacjach bo
                według mnie to w nich cos jest nie tak.
                • goga.74 Re: Maruda 10.05.02, 00:22
                  Lena. Ty naprawde uwazasz ze jego zachowanie bylo na miejscu?
                  Napisalas to w takim stylu, jakby ponizona sam sobie byla winna- nie pomogla
                  swemu facetowi sie rozladowac (obrocila sie plecami- skad Ty to wiesz?- moze po
                  prostu byla spiaca) wiec dostala za swoje.
                  A to ze kiedys role sie odwroca - prosze bardzo, nie bedzie juz w stanie jej
                  zaspokoic, proponuje wziasc z niego przyklad i nasiusiac na niego w nocy. Idac
                  Twoim tokiem rozumowania bedzie miala do tego pelne prawo. A wtedy facet nie
                  powinien czuc sie ponizowny, tylko zastanowic sie, co w ich relacjach jest nie
                  tak.
                  • lena8 Goga 10.05.02, 00:38
                    goga.74 napisał(a):

                    > Lena. Ty naprawde uwazasz ze jego zachowanie bylo na miejscu?
                    > Napisalas to w takim stylu, jakby ponizona sam sobie byla winna- nie pomogla
                    > swemu facetowi sie rozladowac (obrocila sie plecami- skad Ty to wiesz?- moze po
                    >
                    > prostu byla spiaca) wiec dostala za swoje.
                    > A to ze kiedys role sie odwroca - prosze bardzo, nie bedzie juz w stanie jej
                    > zaspokoic, proponuje wziasc z niego przyklad i nasiusiac na niego w nocy. Idac
                    > Twoim tokiem rozumowania bedzie miala do tego pelne prawo. A wtedy facet nie
                    > powinien czuc sie ponizowny, tylko zastanowic sie, co w ich relacjach jest nie
                    > tak.

                    Nie bronię męża Poniżonej wprost przeciwnie. Tylko prawda jest taka, ze w związku
                    gdzie dwoje ludzi sie kochają taka sytuacja nie miałaby miejsca. Ponizona nie wie
                    co ma o tym myśleć, to przedstawiłam jej mój punkt widzenia, że kobieta ma
                    problemy w małżeństwie i to dosyc poważne. I żeby za bardzo nie skupiała się na
                    tym co zrobił jej maż tylko dlaczego to zrobił. Co z tego, ze powiemy jej to co
                    zrobił twój mężuś było okropne itd. Czy to jej w czymś pomoże? Może pomóc jej
                    tylko w pogłębieniu kryzysu małżeńskiego.
                    • goga.74 Re: Goga 10.05.02, 00:47

                      > Nie bronię męża Poniżonej wprost przeciwnie. Tylko prawda jest taka, ze w związ
                      > ku
                      > gdzie dwoje ludzi sie kochają taka sytuacja nie miałaby miejsca.

                      A dla mnie to nie jest kwestia tego czy sie kochaja, ja to wiedze bardziej jako
                      brak szacunku. Wedlug mnie facet przekroczyl jakas granice i ja bym juz nad
                      poprawa zwiazku po czym takim nie pracowala. To jest upokorzenie- jak np,
                      uderzenie. Oczywsicie kazdy ma inne granice, moze ja jestem nienormalna, ale ja
                      bym juz nad poprawa zwiazku chyba nie miala ochoty pracowac.

                      >Ponizona nie w
                      > ie
                      > co ma o tym myśleć, to przedstawiłam jej mój punkt widzenia, że kobieta ma
                      > problemy w małżeństwie i to dosyc poważne.

                      Tutaj sie z Toba zgadzam.

                      > I żeby za bardzo nie skupiała się na
                      >
                      > tym co zrobił jej maż tylko dlaczego to zrobił.

                      To troche mi pachnie jak mowienie zonie alkoholika, zeby sie zastanowila dlaczego
                      jej maz pije (i wzbudzanie w niej poczucia winy).
                  • Gość: Maruda Re: Maruda IP: *.nyc.rr.com 10.05.02, 00:41
                    Goga, dokladnie o to mi chodzilo :-).
                    Nie wydaje mi sie, ze z faktu bycia zona wynika OBOWIAZEK zaspokajania potrzeb
                    seksualnych meza na zadanie. Ponizona jak najbardziej ma prawo byc zmeczona i
                    czasami nie miec ochoty na 'te rzeczy', i gdyby jej maz mial dla niej troche
                    wzgledu to by to uszanowal, tym bardziej,iz , jak rozumiem, ona wcale nie
                    trzymala go na przymusowej diecie seksualnej calymi tygodniami czy miesicami. A
                    nawet gdyby, to tak sie zachowuje tylko gowniarz, a nie dojrzaly mezczyzna i maz.
                    A juz zupelnie mnie denerwuje cala ta gadka o 'karze'.
    • Gość: Maruda Re: MÓJ MA˛Z˙ MNIE UKARA? IP: *.nyc.rr.com 09.05.02, 23:08
      Alez Ci sie maz trafil - bydle i tyle.
      Dla mnie to jest w ogole nie do pomyslenia cala ta sytuacja.
      Ja nie bardzo rozumiem jak on w ogole mogl Cie 'karac' za cokolwiek, a tym
      bardziej za cos takiego. Niestety bywaja ludzie i taborety - obawiam sie, ze
      trafil Ci sie ten drugi.
      • lena8 Re: MÓJ MA˛Z˙ MNIE UKARA? 09.05.02, 23:11
        Poniżona ma męża taboreta, ludzie przestańcie rozbijać jej małżeństwo!!
        • Gość: Maruda Re: MÓJ MA˛Z˙ MNIE UKARA? IP: *.nyc.rr.com 09.05.02, 23:14
          Lenka , spkojnie, nikt nie mowi tu o zadnym rozbijaniu - ale wyobraz sobie ze
          sama zostalas tak potraktowana - naprawde nie widzialabys w tym zadnego
          problemu?
          Pozdrufka
          • lena8 Re: MÓJ MA˛Z˙ MNIE UKARA? 09.05.02, 23:24
            nie i jeszcze rano bym miała niezły ubaw z mojego faceta:))
            • Gość: Maruda Re: MÓJ MA˛Z˙ MNIE UKARA? IP: *.nyc.rr.com 09.05.02, 23:42
              Z tego co opisala Ponizona wynika, ze on bynajmniej nie chcial jej zrobic
              kawalu, ale ze chcial ja UKARAC. Widzisz roznice? Bo ja owszem.
          • Gość: Vika Re: MÓJ MA˛Z˙ MNIE UKARA? IP: *.ewave.at 09.05.02, 23:41
            Lenka uwaza,ze meza trzeba utrzymac przy sobie za wszelka cene?Nawet za cene
            ponizen?Typowa postawa dobrej katoliczki.Tymczasem myslalam,ze malzenstwo ma
            sluzyc dobru dwojga ludzi a nie umartwieniu jednego z nich.
            Lena chcesz zostac swieta?Twoja sprawa ale nie masz prawa wmawiac
            komukolwiek,ze malzenstwo polega na ponizaniu jednej ze stron i znoszeniu
            kazdego wybryku wspolmalzonka.
            • lena8 Vika 10.05.02, 00:13
              Gość portalu: Vika napisał(a):

              > Lenka uwaza,ze meza trzeba utrzymac przy sobie za wszelka cene?Nawet za cene
              > ponizen?Typowa postawa dobrej katoliczki.Tymczasem myslalam,ze malzenstwo ma
              > sluzyc dobru dwojga ludzi a nie umartwieniu jednego z nich.
              > Lena chcesz zostac swieta?Twoja sprawa ale nie masz prawa wmawiac
              > komukolwiek,ze malzenstwo polega na ponizaniu jednej ze stron i znoszeniu
              > kazdego wybryku wspolmalzonka.

              przeczytaj mój post do Marudy bo nie chce mi się powtarzac.
              Nie jestem dobrą katoliczką, nie chce zostać świętą.
              To co mam powiedzieć Poniżonej może np. Twój mąż to największy ch.j jakiego świat
              widział, powinien się już dawno leczyć, to dewiat seksualny, poczekaj chwilkę a
              może za chwilę będzie się pieprzył ze zwierzętami.
              Myślisz, ze takie słowa pomogłyby naprawić niezbyt normalne relacje miedzy
              Poniżoną a jej mężem? bo mi się wydaje, ze nie.

              • Gość: Vika Re:Do Leny IP: *.ewave.at 10.05.02, 00:38

                > Myślisz, ze takie słowa pomogłyby naprawić niezbyt normalne relacje miedzy
                > Poniżoną a jej mężem? bo mi się wydaje, ze nie.
                Tutaj o poprawieniu relacji mowy byc nie moze.Ja na jej miejscu poprostu
                zaczelabym go sie bac-nigdy nie wiadomo co nowego(czytaj:gorszego)mu strzeli do
                glowy jesli dalej zdecyduje,ze zone trzeba karac za odmowe w sprawach seksu.Cos z
                facetem jest nie w porzadku i nie ma o czym dyskutowac.Raczej trzeba sie
                wspolnie zastanowic jak zapobiec jego dalszym niezdrowym reakcjom.Staropolskie
                przyslowie mowi:od rzemyczka do koniczka.W tym wypadku "koniczkiem"moze byc
                powazna tragedia.A od tego jest forum,zeby doradzic dziewczynie co ma z tym
                fantem poczac.Wybierac musi i tak sama.Zadne slowa ich stosunkow nie poprawia.Ale
                moga bezradnej osobie w impasie pomoc myslec.
                >

                • lena8 Do Viki 10.05.02, 00:53
                  Gość portalu: Vika napisał(a):

                  >
                  > > Myślisz, ze takie słowa pomogłyby naprawić niezbyt normalne relacje miedzy
                  >
                  > > Poniżoną a jej mężem? bo mi się wydaje, ze nie.
                  > Tutaj o poprawieniu relacji mowy byc nie moze.Ja na jej miejscu poprostu
                  > zaczelabym go sie bac-nigdy nie wiadomo co nowego(czytaj:gorszego)mu strzeli do
                  >
                  > glowy jesli dalej zdecyduje,ze zone trzeba karac za odmowe w sprawach seksu.Cos
                  > z
                  > facetem jest nie w porzadku i nie ma o czym dyskutowac.Raczej trzeba sie
                  > wspolnie zastanowic jak zapobiec jego dalszym niezdrowym reakcjom.Staropolskie
                  > przyslowie mowi:od rzemyczka do koniczka.W tym wypadku "koniczkiem"moze byc
                  > powazna tragedia.A od tego jest forum,zeby doradzic dziewczynie co ma z tym
                  > fantem poczac.Wybierac musi i tak sama.Zadne slowa ich stosunkow nie poprawia.A
                  > le
                  > moga bezradnej osobie w impasie pomoc myslec.


                  Zastanów się nad tym co napisałaś. Zakładasz, że nie ma o czym dyskutować, ze o
                  poprawieniu relacji nie może być mowy, że ma się go bać. Możemy się jednak
                  zastanowić jak zapobiec jego dalszym, niezdrowym reakcjom. Na podstawie Twoich
                  założeń mogę tylko doradzić jeden sposób rozwiązanie problemu a mianowicie
                  ROZWÓD.
                  > >
                  >

        • kitek1 oj lenko, jak ty cos palniesz........... 09.05.02, 23:14
          a co ma sie cieszyc,
          ze na lakier nie wydala:(
    • Gość: jarek Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.ruh / 213.238.14.* 09.05.02, 23:40
      Gość portalu: ponizona napisał(a):

      > i wytrysnął mi na twarz i włosy. Rano jak gdyby nigdy nic oznajmił mi, że była
      > to kara za moją oziębłość. Zupełnie nie wiem co o tym myśleć?

      Idiota. Na nastepna noc uzbroj sie w obcegi
      i jak wyciagnie zaganiacza to... ciach!

      jarek
    • Gość: Pom Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 00:09
      Tak naprawdę to nie wiem co i jak napisac, zeby miescilo sie w granicach
      przyzwoitych slów...

      To mi się nie mieści w głowie.
      • kini Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ 10.05.02, 08:14
        Mnie też się nie mieści w głowie. To okropne.
        • matrek Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ 10.05.02, 11:55
          kini napisał(a):

          > Mnie też się nie mieści w głowie. To okropne.

          Przepraszam za skojażenia, ale on przeciez nie do zewnatrz :))

          A tak na poważnie, wiecie co dziewczyny ? Czasasmi po prostu wybieracie sobie
          wiesniaków na mężów, partnerów, czy jak ich tam zwac. Z calym szacunkiem dla
          dziewczy, którą to spotkalo - po prostu wzięła sobie wieśniaka, buraka za męża i
          tyle.
          • matrek Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ 10.05.02, 11:56
            Cholera, zaraz mi wierna zwroci uwagę na błąd ortograficzny...
            • wierna1 Re: Matrek 10.05.02, 11:59
              matrek napisał(a):

              > Cholera, zaraz mi wierna zwroci uwagę na błąd ortograficzny...

              A po co, skoro sam już zwróciłeś? Ale mogę na co innego, to będzie moja mała
              zemsta. Dałeś się podpuścić. Ten wątek jest zmyślony. Ale temat rozwijający Twoje
              erotyczne fantazje, nie?

              • matrek Re: Matrek 10.05.02, 12:02
                wierna1 napisał(a):

                > matrek napisał(a):
                >
                > > Cholera, zaraz mi wierna zwroci uwagę na błąd ortograficzny...
                >
                > A po co, skoro sam już zwróciłeś? Ale mogę na co innego, to będzie moja mała
                > zemsta. Dałeś się podpuścić. Ten wątek jest zmyślony.
                >

                Faktycznie, dalem sie podpuścić. Każdy wątek, na tym forum może byc zmyslony. ile
                ty razy dałas się podpuścić ?

                > Ale temat rozwijający Two
                > je
                > erotyczne fantazje, nie?

                Tak, już mam mokro w portkach
          • kini Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ 10.05.02, 11:58
            matrek napisał(a):

            > Z calym szacunkiem dla dziewczy, którą to spotkalo - po prostu wzięła sobie
            wieśniaka, buraka za męża
            > i tyle.

            Moim zdaniem to on ma coś nie tak z głową. Myślę, że to nie jest po prostu
            zwykłe "buractwo".
            • matrek Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ 10.05.02, 12:04
              kini napisał(a):

              > matrek napisał(a):
              >
              > > Z calym szacunkiem dla dziewczy, którą to spotkalo - po prostu wzięła sobi
              > e
              > wieśniaka, buraka za męża
              > > i tyle.
              >
              > Moim zdaniem to on ma coś nie tak z głową. Myślę, że to nie jest po prostu
              > zwykłe "buractwo".

              A ja myślę, że jeeli historia jest prawdziwa, to jednak jest - z gatunku tych co
              to chodzą po miescie i wolaja to przypadkowych panienek - Hej! malutka, weź
              potrzymaj mego fiutka!
    • lena8 Droga Poniżono! 10.05.02, 00:59
      Forum kobiece wie już co o tym myśleć. Zaleca ROZWÓD i to jak najszybciej bo
      niedługo dojdzie do większej tragedi. Mamy nadzieję, ze pomogłyśmy Tobie
      rozwiązać Twój problem.Polecamy się na przyszłość.

      Forum Kobieta
      • Gość: oko31 Re: Droga Poniżono! IP: *.tpsa.lublin.pl 10.05.02, 01:07
        Lena, tak nie można.
      • Gość: Jo Re: Droga Leno!! IP: *.datastar.pl 10.05.02, 09:41
        Przeraża mnie Twój cynizm. Dlaczego robisz wrażenie, ze to TY wiesz najlepiej? Uważasz, ze ten gościu
        (kawał świni moim zdaniem) nie zrobił nic złego. Wiesz co mi się przypomina? Jeden film. Żona zrobiła
        kolację, super żarcie, wino, świece biały obrus, ubrała się elegancko i uśmiechnięta czekała na męża. A
        on przyszedł, zobaczył, jak bardzo się postarała, i wiesz co zrobił? Zaczął rzygać na ten stół. Bo też chciał
        ją za coś ukarać. Widzisz może podobieństwo sytuacji?
        • lena8 Re: Droga Jo 10.05.02, 09:45
          może ten gościu miał problemy żołądkowe, nie pomyślałaś o tym?:))
          • Gość: Jo Re: Droga Leno IP: *.datastar.pl 10.05.02, 10:00
            Szaleńczo śmieszne, brawo. A jeżeli Ci powiem, że mi kiedyś chłopak wybił ząb "z nerwów", bo mu z
            przeproszeniem nie chciał stanąć, zapewne uznasz, ze miał powody, by czuć się poirytowanym.
            Szkoda, ze ja tego tak nie odebrałam.
            • lena8 Re: Droga Jo 10.05.02, 10:19
              Smieszy mnie ten watek bo nie uważam, zeby Poniżona mówiła prawdę. Wydaje mi
              się, że jest to facet który chce się spuścić swojej dziewczynie na twarz i nie
              bardzo wie czy to będzie się jej podobało. Może to być także kobieta, której
              facet w trakcie miłosnych igraszek to zrobił i ona nie bardzo wie czy to jest
              normalne zachowanie. Treśc tego wątku jest już na pierwszy rzut oka podejrzana
              bo nie wierzę, zeby kobieta tak mocno spała, zeby nie tego nie poczuła. To tyle
              odnośnie moich wypowiedzi. Gdybym była na Twoim miejscu i facet by mi ząb wybił
              fiuta juz by nie miał!!!
              • Gość: Jo Nadal droga Leno... IP: *.datastar.pl 10.05.02, 10:24

                > Smieszy mnie ten watek bo nie uważam, zeby Poniżona mówiła prawdę. Wydaje mi
                > się, że jest to facet który chce się spuścić swojej dziewczynie na twarz i nie
                > bardzo wie czy to będzie się jej podobało.

                OK, ja też brałam pod uwagę, ze to może być zwykła ściema. Niemniej jednak ludzie się wypowiedzieli
                (świadomi ściemy lub nie) i tym samym pokazali swój stosunek do opisanej sytuacji. A mnie się Twój nie
                podoba. Niezaleznie od tego, czy sytuacja jest prawdziwa (nie zdziwiłoby mnie to) czy hipotetyczna (co tez
                jest możliwe).
                • lena8 Re: Nadal droga Jo 10.05.02, 11:50
                  świadoma ściemy byłam od samego poczatku o czym świadczy mój pierwszy post w
                  tej sprawie. W sumie temat potraktowałam poważniej gdy przeczytałam wypowiedź
                  Viki, której wynikało, ze mąż Poniżonej to jakis zboczeniec itd. Gdybym była na
                  miejscu Poniżonej to po przeczytaniu tych wszystkich wypowiedzi pogrążyłam się
                  w rozpaczy, ze mam takiego gnoja za męża i nie chciałabym już go na oczy
                  oglądać. Czy to byłoby dobre dla ich małżeństwa? Sądze ,ze nie dlatego nadal
                  uważam, ze w tym przypadku trzeba porozmawiać szczerze ze swoim meżem. Może
                  dzieki tej rozmowie Poniżona już by wiedziała co o tym wszystkim ma myśleć.
                  A w niektórych związkach małżeńskich pożycie sprowadza się do biernej roli
                  kobiety, którą na dodatek w większość dni boli głowa i nie ma ochoty. Ale to
                  już jest całkiem inny problem, tylko sądząc po zachowaniu męża Poniżonej tak
                  wygląda ich pożycie. Gdyby mieli satysfakcjonujące życie seksualne to facet
                  nawet by nie pomyślał o takej "karze".
                  • Gość: ... Re: Nadal droga Jo IP: 217.153.60.* 10.05.02, 13:32
                    lena8 napisał(a):

                    > A w niektórych związkach małżeńskich pożycie sprowadza się do biernej roli
                    > kobiety, którą na dodatek w większość dni boli głowa i nie ma ochoty. Ale to
                    > już jest całkiem inny problem, tylko sądząc po zachowaniu męża Poniżonej tak
                    > wygląda ich pożycie.

                    wlasnie o to chodzi ze nie wiadomo ajkie jest ich pozycie !
                    a moze jest tak ze od 10 lat z kazdym razem jak odbywaja stosunek to konczy sie
                    on wytryskiem na twarz i wlosy ponizonej ? i co ? czy w takiej sytuacji z tej
                    perspektywy zachowanie meza jest takie abstrakcyjne i ponizajace???
                    a przeciez moga w łózeczku robic jeszcze ciekawsze rzeczy ...

                    punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia

      • Gość: Monik Re: Droga Poniżono! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 13:28
        Nie uważacie, że z tym rozwodem to już lekka przesada, facet się podniecił,
        różnei się ludzie podniecają, ale żeby od razu rozwód???Fakt, że beznadziejnie,
        że Cię nie obudził i nie przeprosił i że tak spałaś. Ja tam nie wiem, ale to
        jaki jest dla Ciebie na codzień to chyba jest najważniejsze, z tego jak się
        codziennie odnosi do Ciebie i jak Cię traktuje powinnaś wiedzieć czy ma do
        Ciebie szacunek a nie jednorazowy wybryk.
        pozdrawiam
    • wierna1 Re: Porąbało Was? 10.05.02, 08:28
      Czy Wy na poważnier odpisujecie na te głupoty? Przecież to jest podpucha.
      Tyle lat żyję, a ciąglę się dziwię. Już nie będę dodawała czemu, bo znowu
      otrzymam ponad 100 odpowiedzi, a nie chce mi się tłumaczyć. Pzdr.
      • lena8 Re: Porąbało Was? 10.05.02, 08:35
        Zgadzam się z Tobą.
      • Gość: mario2 do Wiernej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 08:45
        Niesamowite! Dlaczego dopiero dzis zostala podpucha zwietrzona?
        Ano Holmes w spodnicy przyszedl i groga dedukcji zagadke rozwiazal.
        Mimo sarkazmu przyznaje 100% racje.
        • lena8 Maryś 10.05.02, 08:50
          podpucha została już na samym początku zwietrzona:))
          • Gość: mario2 Re: Maryś IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 08:53
            Mnie zawsze to smierdzi, gdy autor zaklada watek- a potem sie zmywa- albo
            podpatruje jak sie inni napierdalaja!
            • lena8 Re: Maryś 10.05.02, 09:01
              podejrzewam, ze tym autorem był jakiś gosciu:))
              • Gość: Aton Ciekawy trop IP: 195.94.207.* 10.05.02, 09:56
                Może chciał wybadać rynek, tzn. jakie będą przewidywane
                reakcje zainteresowanej, bo coś takiego mu chodzi po
                głowie?
                • lena8 Re: Ciekawy trop 10.05.02, 10:04
                  też mi się tak zdaje, gościu chciał się dowiedzieć co o spuszczaniu na twarz i
                  włosy sądzą kobiety i czy to jest poniżające.
                  • Gość: mario2 Re: Ciekawy trop IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 10:59
                    Lenoczka- nasz "gosc" to facet myslacy!
        • wierna1 Re: Mario 10.05.02, 09:13
          Gość portalu: mario2 napisał(a):

          > Niesamowite! Dlaczego dopiero dzis zostala podpucha zwietrzona?
          > Ano Holmes w spodnicy przyszedl i groga dedukcji zagadke rozwiazal.
          > Mimo sarkazmu przyznaje 100% racje.

          Nie dziwi mnie Twoje pytanie, bo wszystko, co Ciebie dotyczy, przestało mnie
          dziwić. Ale, jak to mówią : "mądry się domyśli, głupi będzie pytał". Piszę od
          miesięcy między 8 a 16. Wystarczy?
      • Gość: Vika Re: Porąbało Was? IP: *.ewave.at 10.05.02, 08:49
        wierna1 napisał(a):

        > Czy Wy na poważnier odpisujecie na te głupoty? Przecież to jest podpucha.
        > Tyle lat żyję, a ciąglę się dziwię. Już nie będę dodawała czemu, bo znowu
        > otrzymam ponad 100 odpowiedzi, a nie chce mi się tłumaczyć. Pzdr.
        Wierna!!!!Ile ty masz lat ? Jesli jestes jeszcze dzieckiem nie zabieraj
        glosu.Brak wyobrazni tez nie poplaca araczej swiadczy o niefrasobliwym
        idiotyzmie.nie zdajesz sobie sprawy ile i jak nieprawdopodobnych tragedii
        rozgrywa sie w malzenskich sypialniach.Zamknij sie ,skoro nie masz nic do
        powiedzenia!

        • wierna1 Re: Porąbało Was? 10.05.02, 09:16
          Gość portalu: Vika napisał(a):

          > wierna1 napisał(a):
          >
          > > Czy Wy na poważnier odpisujecie na te głupoty? Przecież to jest podpucha.
          > > Tyle lat żyję, a ciąglę się dziwię. Już nie będę dodawała czemu, bo znowu
          > > otrzymam ponad 100 odpowiedzi, a nie chce mi się tłumaczyć. Pzdr.
          > Wierna!!!!Ile ty masz lat ? Jesli jestes jeszcze dzieckiem nie zabieraj
          > glosu.Brak wyobrazni tez nie poplaca araczej swiadczy o niefrasobliwym
          > idiotyzmie.nie zdajesz sobie sprawy ile i jak nieprawdopodobnych tragedii
          > rozgrywa sie w malzenskich sypialniach.Zamknij sie ,skoro nie masz nic do
          > powiedzenia!
          >

          A co? Goście niedopisali, albo francuskich pasztecików nie pochwalili, że taka
          niezadowolona? A może za mało wypiłaś i Cię teraz rzuca?
          • Gość: Vika Re: Porąbało Was? IP: *.ewave.at 10.05.02, 09:58
            wierna1 napisał(a):

            > Gość portalu: Vika napisał(a):
            >
            > > wierna1 napisał(a):
            > >
            > > > Czy Wy na poważnier odpisujecie na te głupoty? Przecież to jest podpu
            > cha.
            > > > Tyle lat żyję, a ciąglę się dziwię. Już nie będę dodawała czemu, bo z
            > nowu
            > > > otrzymam ponad 100 odpowiedzi, a nie chce mi się tłumaczyć. Pzdr.
            > > Wierna!!!!Ile ty masz lat ? Jesli jestes jeszcze dzieckiem nie zabieraj
            > > glosu.Brak wyobrazni tez nie poplaca araczej swiadczy o niefrasobliwym
            > > idiotyzmie.nie zdajesz sobie sprawy ile i jak nieprawdopodobnych tragedii
            > > rozgrywa sie w malzenskich sypialniach.Zamknij sie ,skoro nie masz nic do
            > > powiedzenia!
            > >
            >
            > A co? Goście niedopisali, albo francuskich pasztecików nie pochwalili, że taka
            > niezadowolona? A może za mało wypiłaś i Cię teraz rzuca?
            Przeczytaj,krowo chora na budyn mozgowy uwaznie:nie wtracaj sie w rozmowy
            powaznych ludzi bo i tak nic z tego nie rozumiesz.
            Jako osoba znajaca objawy przepicia z ewidentnej autopsji( wiesz,ze po spozyciu
            rzuca)nie masz prawa zabierac glosu -alkoholiczko.My pijemy kulturalnie i znamy
            swoja miare,ktora ty juz dawno zatracilas.
            Znajomy lesniczy mi mowil,co wyprawiasz we wsiowym lesie po festynie w
            karczmie.Ty lepiej siedz cicho,bo cie wywioza jak te Jagne Borynowa na wozku z
            gnojem.Juz tam lesniczy dobrze wie co mowi.

            • wierna1 Re: Inteligencja 10.05.02, 10:13
              Gość portalu: Vika napisał(a):

              > wierna1 napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Vika napisał(a):
              > >
              > > > wierna1 napisał(a):
              > > >
              > > > > Czy Wy na poważnier odpisujecie na te głupoty? Przecież to jest
              > podpu
              > > cha.
              > > > > Tyle lat żyję, a ciąglę się dziwię. Już nie będę dodawała czemu,
              > bo z
              > > nowu
              > > > > otrzymam ponad 100 odpowiedzi, a nie chce mi się tłumaczyć. Pzdr
              > .
              > > > Wierna!!!!Ile ty masz lat ? Jesli jestes jeszcze dzieckiem nie zabier
              > aj
              > > > glosu.Brak wyobrazni tez nie poplaca araczej swiadczy o niefrasobliwy
              > m
              > > > idiotyzmie.nie zdajesz sobie sprawy ile i jak nieprawdopodobnych trag
              > edii
              > > > rozgrywa sie w malzenskich sypialniach.Zamknij sie ,skoro nie masz ni
              > c do
              > > > powiedzenia!
              > > >
              > >
              > > A co? Goście niedopisali, albo francuskich pasztecików nie pochwalili, że
              > taka
              > > niezadowolona? A może za mało wypiłaś i Cię teraz rzuca?
              > Przeczytaj,krowo chora na budyn mozgowy uwaznie:nie wtracaj sie w rozmowy
              > powaznych ludzi bo i tak nic z tego nie rozumiesz.
              > Jako osoba znajaca objawy przepicia z ewidentnej autopsji( wiesz,ze po spozyciu
              >
              > rzuca)nie masz prawa zabierac glosu -alkoholiczko.My pijemy kulturalnie i znamy
              >
              > swoja miare,ktora ty juz dawno zatracilas.
              > Znajomy lesniczy mi mowil,co wyprawiasz we wsiowym lesie po festynie w
              > karczmie.Ty lepiej siedz cicho,bo cie wywioza jak te Jagne Borynowa na wozku z
              > gnojem.Juz tam lesniczy dobrze wie co mowi.
              >

              NIC DODAĆ, NIC UJĄĆ! Taką mamy teraz inteligencję.
    • chudyy spuszczenie na twarz jako poniżenie? 10.05.02, 09:40
      zostawmy na chwilę kwestię snu,

      interesuje mnie na ile drogie Panie jako poniżające odbieracie spuszczenie się
      na twarz, no i włosy?

      kłaniam się
      • Gość: Jo Re: spuszczenie na twarz jako poniżenie? IP: *.datastar.pl 10.05.02, 10:03
        > interesuje mnie na ile drogie Panie jako poniżające odbieracie spuszczenie się
        > na twarz, no i włosy?

        Samo w sobie to nie jest poniżające, jeśli jest elementem seksu, bywa nawet ekscytujące :-). Chodzi o
        okoliczności. Jeśli facet zrobiłby mi to w takiej sytuacji, co mąż Ponizonej, dostałby po mordzie. I to tak,
        żeby zadzwoniło.
        • Gość: Liver Re: spuszczenie na twarz jako poniżenie? IP: 157.25.84.* 10.05.02, 10:17
          No i właśnie.
          Dać facetowi po głowie i już.
          Po co tyle krzyku.
        • goga.74 Re: spuszczenie na twarz jako poniżenie? 10.05.02, 11:26
          Wlasnie.
      • Gość: Vika Re: spuszczenie na twarz jako poniżenie? IP: *.ewave.at 10.05.02, 10:04
        chudyy napisał(a):

        > zostawmy na chwilę kwestię snu,
        >
        > interesuje mnie na ile drogie Panie jako poniżające odbieracie spuszczenie się
        > na twarz, no i włosy?
        >
        > kłaniam się

        Mam nadzieje,ze jestes w stanie sam na sobie przeprowadzic ten zabieg.A nie
        zapomnij nam opisac swoich przezyc.


        • chudyy Re: spuszczenie na twarz jako poniżenie? 10.05.02, 10:21
          Gość portalu: Vika napisał(a):
          > Mam nadzieje,ze jestes w stanie sam na sobie przeprowadzic ten zabieg.A nie
          > zapomnij nam opisac swoich przezyc.

          agresywność 10
        • Gość: ... Re: spuszczenie na twarz jako poniżenie? IP: 217.153.60.* 10.05.02, 13:38
          idac tropem Viki
          to ja sie zastanawiam jakim przezyciem dla was jest uprawianie seksu z
          mezczyzna bo dla mnie jak sobie pomysle o tym ze moglbym uprawiac seks z
          mezczyzna to niedobrze mi sie robi i nie jestem w stanie zrozumiec jak kobiety
          moga robic cos takiego obrzydliwego jak stosunek z facetem !
      • Gość: Blanc Re: spuszczenie na twarz jako poniżenie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 10:56
        chudyy napisał(a):

        > zostawmy na chwilę kwestię snu,
        >
        > interesuje mnie na ile drogie Panie jako poniżające odbieracie spuszczenie się
        > na twarz, no i włosy?
        >
        > kłaniam się

        chudyy dane zbiera :))))
        I jego święte prawo ;)
        choć formalne zestawienie zwrotów: "drogie panie", "kłaniam się"
        oraz "spuszczenie" uznaję chmm... za dośc oryginalne semantycznie, hie,
        hie... :D :D (istnieje parę synonimów unaoczniam i usciślam, choć sama w pełni
        akceptuję sporą dozę "seksualnych wulgaryzmów" - jeno w realizacjach stricte
        intymno- partnerskich :)

        zaufanie do partnera, bliskość łóżkowa [nie wytwarzająca się "po pierwszych dwóch
        razach"]---
    • Gość: muniek Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: 217.99.216.* 10.05.02, 10:19
      Mim zdaniem takie zachowanie jest dośc dziwne.

      Rownoczesnie na podstawie wiekszosci postów proponuje
      w nastepujacy sposób ukarac meza:

      1. propozycja: -więzienie

      2. propozycja: -kastracja

      3. propozycja: -pobliczna chłosta

      rózwód ? -automatycznie oczywiscie

      muniek
      • lena8 Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ 10.05.02, 10:22
        tak całkowicie się z Tobą zgadzam.
    • wierna1 Re: Rada dla Viki i Mario 10.05.02, 12:05
      W "Gazecie" jest forum dla niepełnosprawnych. Może tam byście zostali bardziej
      zrozumiani? Spróbujcie, szczerze Wam radzę.
      Wasza Zatroskana
      • wmr11 do wiernej 10.05.02, 12:07
        Nie skazuj niepełnosprawnych do dodatkowe, niezasłużone szykany
        • wierna1 Re: do wmr 10.05.02, 13:00
          wmr11 napisał(a):

          > Nie skazuj niepełnosprawnych do dodatkowe, niezasłużone szykany


          Myślisz, że są tak perfidni, że dokuczali by ludziom, ktorym i tak ciężko żyć?
          Nie sądzę. Choroba podobno uszlechetnia, więc licze na nich.
          • wmr11 Re: do wmr 10.05.02, 13:13
            w sumie może i racja, jest nawet taka terapia
            • Gość: ponizona co bedzie dalej? IP: *.tvsat364.lodz.pl 10.05.02, 14:24
              Dopiero dzisiaj zapoznalam sie ze wszystkimi odpowiedziami,poniewaz mam
              internet w domu, to ze zrozumialych powodow nie bardzo moglam wczoraj czytac
              to co piszecie.Chce podziekowac tym ktorzy potraktowali moj problem powaznie,a
              pozostalych zapewnic,ze czegos takiego nigdy bym sobie nie wymyslila.Nie naleze
              do osob pruderyjnych i nie traktuje seksu jak obowiazku.Mamy male dziecko i
              zastanawiam sie,czy maz w przyszlosci nie wymysli dla niego jakiegos dziwnego
              systemu kar.Prosze powstrzymajcie sie od uszczypliwych komentarzy,sytuacja w
              jakiej sie znalazlam nie nastraja mnie optymistycznie.
              • wierna1 Re:CZAS UMIERAĆ! 10.05.02, 14:32
                Jestem zdruzgotana, porażona ostatnim postem Poniżonej! To nieprawda. Nie
                wierzę, że można tak żyć. Czy ty masz jeszzce szacunek dla siebie? Bo jeżeli
                nie ma go mąż dla Cieibie, to miej go sama dla siebie i zrób coś z tym.
                XXI wiek a facet spuszcza się żonie na głowę bez jej zgody! Koszmar !
                • Gość: bawi Re:mnie to bawi IP: *.wifak.uni-wuerzburg.de 10.05.02, 14:48


                  czesc,

                  moja dziewczyna tez ostatnio ciagle sie miga od seksu mowiac ciagle o stresie w
                  pracy itd.chcialbym podziekowac ponizonej za relacje, bo dzisiaj zrobie
                  dokladnie to samo, co jej maz.mnie to bawi...
                  rany, wprost nie moge sie doczekac reakcji mojej kobiety:-)
                  poza tym nie widze w czynie meza ponizonej jakiegos zboczenia, a raczej pelen
                  zwatpienia gest mezczyzny (niemy wytrysk).coz, sa rozne formy komunikacji...
                  • wmr11 Re:mnie to bawi 10.05.02, 14:51
                    Coś w tym jest co mówisz, ale nie posuwaj sie do takich rzeczy. Ja w taki
                    przypadku, gdy zawiodły inne środki (rozmowy itp) zastrajkowałem tak samo, tzn
                    chociażby co się działo : zero zbliżeń
                    • wierna1 Re:mnie to bawi 10.05.02, 15:16
                      wmr11 napisał(a):

                      > Coś w tym jest co mówisz, ale nie posuwaj sie do takich rzeczy. Ja w taki
                      > przypadku, gdy zawiodły inne środki (rozmowy itp) zastrajkowałem tak samo, tzn
                      > chociażby co się działo : zero zbliżeń


                      To ja bym już musiała mieć czapkę ze spermy na głowie. 30 dni w miesiącu?
      • Gość: mario2 Re: Rada dla Viki i Mario IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 14:42
        wierna1 napisał(a):

        > W "Gazecie" jest forum dla niepełnosprawnych. Może tam byście zostali bardziej
        > zrozumiani? Spróbujcie, szczerze Wam radzę.


        *** A co Ciebie z tamtad wypierdolili za zanizanie poziomu?

        • wierna1 Re: Rada dla Viki i Mario 10.05.02, 14:45
          Gość portalu: mario2 napisał(a):

          > wierna1 napisał(a):
          >
          > > W "Gazecie" jest forum dla niepełnosprawnych. Może tam byście zostali bard
          > ziej
          > > zrozumiani? Spróbujcie, szczerze Wam radzę.
          >
          >
          > *** A co Ciebie z tamtad wypierdolili za zanizanie poziomu?
          >

          Możesz sprawdzić, czy tam byłam. Tak więc żart ci nie wyszedł.
    • yennam Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ 10.05.02, 16:49
      hmmm..
      moze nalezaloby porozmawiac o tym wszystkim z mezem.
      Wyjasnic mu, ze sobie nie zyczysz takiego traktowania.
      Bo to, ze okazal Ci brak szacunku - pewnie sama wiesz. I to, ze jego zachowanie
      nie miescilo sie w ramach tego, co mozna nazwac "normalnym zachowaniem" -
      pewnie tez. Jak i to, ze masz prawo nie miec ochoty ani na seks, ani na
      pieszczoty.

      Moze problem tkwi gdzies glebiej? Moze sie pogubiliscie w tym malzenstwie?
      Jesli rozmowa niewiele da, a sa szanse na jakies normalne zalatwienie problemu -
      moze wartaloby skorzystac z psychologa rodzinnego? Jesli nie - to moze
      wartaloby sie zastanowic nad tym, czy aby nie dac facetowi szansy na
      przemyslenie jego bledu i wyniesc sie na jakis czas z domu?

      Sama nie wiem...

      Ale tak czy inaczej - nie mozesz tego tak zostawic.
      Raz pozwolisz wejsc sobie na glowe, to bedzie Ci wchodzic na te glowe bardziej
      i bardziej.
      Wymus na nim to minimum szacunku dla siebie.



      • Gość: renata Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.ath.spark.net.gr 10.05.02, 17:35
        yennam napisał(a):


        > Wymus na nim to minimum szacunku dla siebie.
        >
        >


        A dlaczego minimum? I dlaczego wymus? Maximum szacunku albo niech spada na
        drzewo!! Ja wole sie nie wypowiadac w temacie tego wątku, ale rade wymuszania na
        mezu minimum szacunku, sorry, musze skomentowac. Bez sensu. Po pierwsze szacunku
        sie nie wymusza, tylko albo sie go wzbudza albo nie, a po drugie minimum szacunku
        (czyli ile?? i co z resztą?? ) to lepiej sie rozejsc, moim zdaniem, albo zyc obok
        siebie (np. ze wzgledu na dzieci) i ukladac sobie zycie jakos, jeszcze raz, tam
        gdzie szacunek bedzie calkowity i niewymuszony. Cmok
      • ad12 Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ 11.05.02, 06:08
        yennam napisał(a):

        > hmmm..
        > moze nalezaloby porozmawiac o tym wszystkim z mezem.
        > Wyjasnic mu, ze sobie nie zyczysz takiego traktowania.
        > Bo to, ze okazal Ci brak szacunku - pewnie sama wiesz. I to, ze jego zachowanie
        >
        > nie miescilo sie w ramach tego, co mozna nazwac "normalnym zachowaniem" -
        > pewnie tez. Jak i to, ze masz prawo nie miec ochoty ani na seks, ani na
        > pieszczoty.
        >
        > Moze problem tkwi gdzies glebiej? Moze sie pogubiliscie w tym malzenstwie?
        > Jesli rozmowa niewiele da, a sa szanse na jakies normalne zalatwienie problemu
        > -
        > moze wartaloby skorzystac z psychologa rodzinnego? Jesli nie - to moze
        > wartaloby sie zastanowic nad tym, czy aby nie dac facetowi szansy na
        > przemyslenie jego bledu i wyniesc sie na jakis czas z domu?
        >
        > Sama nie wiem...
        >
        > Ale tak czy inaczej - nie mozesz tego tak zostawic.
        > Raz pozwolisz wejsc sobie na glowe, to bedzie Ci wchodzic na te glowe bardziej
        > i bardziej.
        > Wymus na nim to minimum szacunku dla siebie.
        >
        >
        >
        Yennnam wiesz mowiac o szacunku w malzenstwie to nazywasz swoja rodzine (
        rodzine swojej zony ) "tania sila robocza" ?? Ale nie o tym tutaj mowa uwazam
        ponizona ze twoj maz jest chory ma problem porozmawiaj z nim i powiedz mu ze jak
        sie to jeszcze raz zdarzy to go zostawisz nie pozozostawiaj tego tematu
        niedopowiedzonego to bardzo wazne a jak to sie zdarzy jeszce raz to wez sobie
        wakacje od meza odwiedz mame lub idz do hotelu i zobzczymy wtedy jak on
        zareaguje !
        • Gość: YennaM Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.02, 20:06
          ad12 napisał(a):
          > Yennnam wiesz mowiac o szacunku w malzenstwie to nazywasz swoja rodzine (
          > rodzine swojej zony ) "tania sila robocza" ??

          hmmm... nie mam zony tylko meza, droga(i) ad12 :)

          Uwazam, ze kazdej zonie (jak i mezowi) nalezy sie szacunek.
          Czy stwierdzenie, ze nalezy szanowac tego drugiego jest rownoznaczne, z
          postawieniem go w roli taniej sily roboczej? Jakos nie rozumiem tego stwierdzenia.
          Szacunek dla drugiego czlowieka (nie tylko wspolmalzonka, ale i szefa, kolegi z
          pracy, sasiadki itp) jest miara naszego czlowieczenstwa. Skoro uwazasz inaczej -
          coz... Twoje prawo. Nie uwazam sie azni za tania sile robocza, ani tez nie uwazam
          mojego meza za tania sile robocza. To byloby jakies chore... Sorry...

          Piszac "minimum szacunku" mialam na mysli codzienna prace nad tym, by nie ranic
          wspolmalzonka. Nie zawsze sie to udaje, ale kto powiedzial, ze w malzenstwie ma
          byc lekko? (to stwierdzenie zupelnie nie jest powiazane z przypadkiem z tego
          watku, bo, jak napisalam, taka reakcja swiadczy o jakiejs patologii w
          malzenstwie - ale to moze da sie jakos wyprostowac, kto wie?). Ale to nie znaczy,
          ze codziennie nie mamy nad soba pracowac.

          To tyle.

          YM
        • Gość: Nell Spoko ad12 IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 07:47
          Ale nie o tym tutaj mowa uwazam
          > ponizona ze twoj maz jest chory ma problem porozmawiaj z nim i powiedz mu ze ja
          > k
          > sie to jeszcze raz zdarzy to go zostawisz nie pozozostawiaj tego tematu
          > niedopowiedzonego to bardzo wazne a jak to sie zdarzy jeszce raz to wez sobie
          > wakacje od meza odwiedz mame lub idz do hotelu i zobzczymy wtedy jak on
          > zareaguje !

          Albo niech idzie do schroniska dla maltretowanych kobiet!!!!! :))))))
          To byla wprost niesamowita zniewaga, ta sperma we wlosach!!!!Tylko rozwod uratuje jej honor. Jakby ja
          maz zakatowal do nieprzytomnosci, to by bylo niczym w stosunku do tego spuszczenia sie na twarz!!!
          :))))

          SPERMIE MOWIMY NIE!!!!

          • Gość: yennam Takie konflikty zalatwia sie "na spokojnie", ad12 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.02, 12:02

            > > ponizona ze twoj maz jest chory ma problem porozmawiaj z nim i powiedz mu
            > ze ja
            > > k
            > > sie to jeszcze raz zdarzy to go zostawisz nie pozozostawiaj tego tematu
            > > niedopowiedzonego to bardzo wazne a jak to sie zdarzy jeszce raz to wez so
            > bie
            > > wakacje od meza odwiedz mame lub idz do hotelu i zobzczymy wtedy jak on
            > > zareaguje !

            heh... latwo rozwalac czyjs zwiazek masa takich glupich rad. Pytanie: czy na
            pewno bys sie tak zachowala, gdyby maz zrobil Ci takie swinstwo? Pytam dlatego,
            ze czasem w zyciu zdarza sie, ze jedno zrobi drugiemu w malzenstwie cos
            paskudnego (chocby zdradzi). Wiesz, jestem daleka od ferowania wyrokow w
            stylu "won". Jestem tez daleka od odgrywania sie na drugim za cos takiego -
            kobieta z klasa sie tak nie zachowuje (facet z klasa tez nie - dodaje, zebym nie
            byla posadzona o dyskryminacje).
            Najlepsze rozwiazania problemu zapadaja "na spokojnie". Emocjonalne podejscie do
            sprawy nikomu nie pomoze - czasem nawet zaszkodzi. Jak mawiaja - co nagle to po
            diable.

            Najlepiej na spokojnie wszystko wyjasnic i omowic uklady w malzenstwie. Na
            spokojnie. Tylko w ten sposob w jakis konstruktywny sposob da sie wyjsc z
            problemu.

            Czego z calego serca zycze.

            YennaM (lub, jak woli Gazeta yennam) ;)
      • ad12 Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ 11.05.02, 06:09
        yennam napisał(a):

        > hmmm..
        > moze nalezaloby porozmawiac o tym wszystkim z mezem.
        > Wyjasnic mu, ze sobie nie zyczysz takiego traktowania.
        > Bo to, ze okazal Ci brak szacunku - pewnie sama wiesz. I to, ze jego zachowanie
        >
        > nie miescilo sie w ramach tego, co mozna nazwac "normalnym zachowaniem" -
        > pewnie tez. Jak i to, ze masz prawo nie miec ochoty ani na seks, ani na
        > pieszczoty.
        >
        > Moze problem tkwi gdzies glebiej? Moze sie pogubiliscie w tym malzenstwie?
        > Jesli rozmowa niewiele da, a sa szanse na jakies normalne zalatwienie problemu
        > -
        > moze wartaloby skorzystac z psychologa rodzinnego? Jesli nie - to moze
        > wartaloby sie zastanowic nad tym, czy aby nie dac facetowi szansy na
        > przemyslenie jego bledu i wyniesc sie na jakis czas z domu?
        >
        > Sama nie wiem...
        >
        > Ale tak czy inaczej - nie mozesz tego tak zostawic.
        > Raz pozwolisz wejsc sobie na glowe, to bedzie Ci wchodzic na te glowe bardziej
        > i bardziej.
        > Wymus na nim to minimum szacunku dla siebie.
        >
        >
        > Dopisze tylko szybciutko ze twoj maz nie jest twoim panem on nie ma prawa cie
        ukac samo powiedzenie takiego czegos jest chore !!

    • Gość: DVD Re: NIE PROWOKUJ, BAW SIE W CO INNEGO!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.05.02, 18:04
    • tuli_pan a moze bylo tak.... 11.05.02, 08:22
      ze on spi od sciany i gdy finiszowal w lozku to nie zadyl dobiec do lazienki i
      w momencie przeskakiwania nad zona spuscil sie, tak tez moglo byc :)
      • tuli_pan podpucha 11.05.02, 08:28
        najbardzej na tym forum smieszy mnie gdy ktos rzuci ciekawy watek, zaraz tabuny
        bab(przepraszam kobiety) na niego odpowiadaja, pisza ze autor/ka watku piwinna
        zrobic tak czy siak, az tu nagle ktos rzuca : TO KIT i PODPUCHA!! i nagle te
        same tabuny bab pisza: "od razu to wyczulam" "zgadzam sie w 100%, to kit" itp.
        itd.
        jestescie niektore beznadziejne, szczegolnie niejaka wierna1, jakas tam viki i
        reszta,
        • Gość: marla E tam IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.02, 08:35
          Mąż zachował się jak gówniarz, ale z dorosłym instrumentem. Dla mnie powód do
          długiej rozmowy, nawet awantury, ale chyba nie do rozwodu. Jakoś nie wierzę, że
          w ten właśnie sposób po raz pierwszy objawiło się jego szczeniackie zachowanie.
          Za mało wiemy o tym małżeństwie i tym mężu, żeby ferowac wyroki. Poniżona,
          napisz coś więcej.
        • .klamka. Re: podpucha 12.05.02, 01:11
          tuli_pan napisał(a):

          > najbardzej na tym forum smieszy mnie gdy ktos rzuci ciekawy watek, zaraz tabuny
          >
          > bab(przepraszam kobiety) na niego odpowiadaja, pisza ze autor/ka watku piwinna
          > zrobic tak czy siak, az tu nagle ktos rzuca : TO KIT i PODPUCHA!! i nagle te
          > same tabuny bab pisza: "od razu to wyczulam" "zgadzam sie w 100%, to kit" itp.
          > itd.


          -:)))))))))))))))
          rozsmieszyles mnie do lez!
          • Gość: Vikaaaaa Re: podpucha IP: *.ewave.at 12.05.02, 15:20
            .klamka. napisał(a):

            > tuli_pan napisał(a):
            >
            > > najbardzej na tym forum smieszy mnie gdy ktos rzuci ciekawy watek, zaraz t
            > abuny
            > >
            > > bab(przepraszam kobiety) na niego odpowiadaja, pisza ze autor/ka watku piw
            > inna
            > > zrobic tak czy siak, az tu nagle ktos rzuca : TO KIT i PODPUCHA!! i nagle
            > te
            > > same tabuny bab pisza: "od razu to wyczulam" "zgadzam sie w 100%, to kit"
            > itp.
            > > itd.
            >
            >
            > -:)))))))))))))))
            > rozsmieszyles mnie do lez!

            ty mnie tez!!!!1
        • wierna1 Re: Spadaj Tulipan na drzewo 13.05.02, 09:14
          Mam nadzieję, że nicka nie zapożyczyłeś z serialu o słynnym Tulipanie?
          Może jest dla ciebie normalne, jak facet spuszcza się kobiecie na włosy, ale
          dla mnie nie, stąd uważam, że to jest albo podpucha (jakich tu wiele zresztą),
          albo czas umierać. I to jest dla subtelna różnica między nami.
          Nie pozdrawiam , bo nie ma za bardzo kogo.
    • Gość: Nell Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.05.02, 13:29
      Gość portalu: ponizona napisał(a):

      > Mój mąż 'ukarał'mnie w bardzo szokujący dla mnie sposób. Wszystko zaczęło się
      > od tego, że tego wieczoru nie miałam akurat ochoty na seks, nie był z tego
      > faktu zadowolny. I WIECIE CO ON ZROBIŁ?- w nocy kiedy spałam on masturbował się
      >
      > i wytrysnął mi na twarz i włosy. Rano jak gdyby nigdy nic oznajmił mi, że była
      > to kara za moją oziębłość. Zupełnie nie wiem co o tym myśleć?

      Sadzac po tresci niektorych stron erotycznych i filmow, sa mezczyzni, ktorych podnieca widok kobiecej
      twarzy ociekajacej sperma...Kazdy pretekst, nawet ten dotyczacy ukarania za cos jest dobry, by wcielic w
      zycie swe erotyczne fantazje:)


      • Gość: Nell Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.05.02, 13:39
        Zreszta, mnie podnieca jak moj maz spuszcza mi sie na brzuch i inne czesci ciala...
        W koncu to sperma kogos ukochanego, wiec gdzie tu ponizenie???
    • Gość: matteee Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.zory.sdi.tpnet.pl 11.05.02, 13:36
      sciagnij z netu teledysk Al'a Ynakovich'a pod tytułem "hedline news", a potem
      nich sobie zobaczy ;)
      • ad12 Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ 11.05.02, 19:50
        Gość portalu: matteee napisał(a):

        > sciagnij z netu teledysk Al'a Ynakovich'a pod tytułem "hedline news", a potem
        > nich sobie zobaczy ;)

        Nell moze i cie to podnieca ale jak bys sie poczula jak twoj maz zrobil ci to w
        czasie snu jako kare za to ze nie chcialas miec z nim seksu i jeszcze byl na tyle
        bezczelny zeby nie powiedziec przepraszam kochanie stalo sie unioslem sie gniewem
        tylko to byla kara ! Moj maz po pierwsze nie zrobil by czegos takiego a po drugie
        jak juz by zrobil to by wylecial na bruk nastepnego dnia !
        • Gość: Nell Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.05.02, 20:54
          ad12 napisał(a):

          > Gość portalu: matteee napisał(a):
          >
          > > sciagnij z netu teledysk Al'a Ynakovich'a pod tytułem "hedline news", a po
          > tem
          > > nich sobie zobaczy ;)
          >
          > Nell moze i cie to podnieca ale jak bys sie poczula jak twoj maz zrobil ci to w
          >
          > czasie snu jako kare za to ze nie chcialas miec z nim seksu i jeszcze byl na ty
          > le
          > bezczelny zeby nie powiedziec przepraszam kochanie stalo sie unioslem sie gniew
          > em
          > tylko to byla kara ! Moj maz po pierwsze nie zrobil by czegos takiego a po drug
          > ie
          > jak juz by zrobil to by wylecial na bruk nastepnego dnia !

          Nie wierze, ze jakikolwiek facet sposcilby sie na kogos, by go ukarac. Jezeli przypadek ten nie jest
          zmyslony, to zrobil to, bo go to podniecalo. Zreszta moze podnieca go samo karanie...taki element s/m.
          Powiedzial to zonie nazajutrz, by sie napawac jej reakcja...ot taki perwers...zeby zaraz kogos wyrzucac na
          bruk??? Moze caly ten przypadek byl "wolaniem" o urozmaicenie nudnego, standardowego pozycia
          seksualnego??
          Ja kocham mego meza calego, lacznie z jego sperma... gdyby takie cos zrobil, nigdy nie traktowalabym
          tego jak obrazy...i ponizenia, poprostu bym porozmawiala z nim o jego potrzebach, przeciez to moj
          najlepszy przyjaciej, najblizsza memu sercu istota..

          ps. tak sie brzydzisz spermy??? moze powinnas zmienic orientacje na homo...tam nie dochodzi do
          kontaktu z tym obrzydlistwem....;)

          • Gość: Nell oczywiscie: "spuscilby sie" IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.05.02, 20:57
          • Gość: Mrufka Pfff....... IP: *.abo.wanadoo.fr 11.05.02, 21:56

            > Nie wierze, ze jakikolwiek facet sposcilby sie na kogos, by go ukarac. Jezeli p
            > rzypadek ten nie jest
            > zmyslony, to zrobil to, bo go to podniecalo. Zreszta moze podnieca go samo kara
            > nie...taki element s/m.
            > Powiedzial to zonie nazajutrz, by sie napawac jej reakcja...ot taki perwers...z
            > eby zaraz kogos wyrzucac na
            > bruk??? Moze caly ten przypadek byl "wolaniem" o urozmaicenie nudnego, standard
            > owego pozycia
            > seksualnego??
            > Ja kocham mego meza calego, lacznie z jego sperma... gdyby takie cos zrobil, ni
            > gdy nie traktowalabym
            > tego jak obrazy...i ponizenia, poprostu bym porozmawiala z nim o jego potrzebac
            > h, przeciez to moj
            > najlepszy przyjaciej, najblizsza memu sercu istota..
            >
            > ps. tak sie brzydzisz spermy??? moze powinnas zmienic orientacje na homo...tam
            > nie dochodzi do
            > kontaktu z tym obrzydlistwem....;)

            Pieprzysz!
            Facet zachowal sie jak swinia i tyle. Gdyby zrobil to dla zartu albo podczas
            uprawiania seksu z partnerka to byloby to O.K, ale on wyraznie jej powiedzial, ze
            to "za kare". Takie numery sa nie do przyjecia! I nawet jesli mialoby go to
            podniecac, powinien uwzglednic uczucia partnerki.
            Ciekawe jak ty bys sie czula, gdyby podczas klotni, maz pstrykna ci palcami swoja
            sperme w twarz?? Watpie, zeby ci sie to w tym momencie podobalo. Jesli tak, to
            nie masz szacunku do siebie samej.

            Mrufka.



            • Gość: Nell Re: Pfff....... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.05.02, 22:25
              Uwazam, ze mezczyzna to nie malpa siedzaca na drzewie pstrykajaca sperma na kogo popadnie, ot
              tak ze zlosliwosci. Trudno mi tez wyobrazic sobie meza pstrykajacego sperma na zone w czasie
              klotni.
              Poza tym watek uwazam za zmyslony przez niewyzytego seksualnie faceta. Wielu mezczyzn bardzo
              podnieca sytuacja "karania" kobiety poprzez spuszczenie sie jej na twarz. Tak wiec mysle, ze watek
              rozpoczela nie zrozpaczona kobieta, lez mezczyzna z ciagotami ku perwersji, moze podniecaja go te y
              pelne oburzenia glosy pruderyjnych panienek.
              • Gość: Mrufka Re: Pfff....... IP: *.abo.wanadoo.fr 11.05.02, 22:40
                Gość portalu: Nell napisał(a):

                > mysle, ze watek
                > rozpoczela nie zrozpaczona kobieta, lez mezczyzna z ciagotami ku perwersji, moz
                > e podniecaja go te y
                > pelne oburzenia glosy pruderyjnych panienek.

                To, ze kobiety byly oburzone po przeczytaniu tego postu, nie znaczy wcale, ze
                sa "pruderyjnymi panienkami" ,jak to okreslilas. Znaczy to po prostu, ze maja
                szacunek do siebie samych i ze gdyby to im sie cos takiego przytrafilo...na pewno
                wiekszosc nie puscilaby tego plazem.
                Pozdr.

                • Gość: ad12 Re: Pfff....... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 12.05.02, 01:08
                  Gość portalu: Mrufka napisał(a):

                  > Gość portalu: Nell napisał(a):
                  >
                  > > mysle, ze watek
                  > > rozpoczela nie zrozpaczona kobieta, lez mezczyzna z ciagotami ku perwersji
                  > , moz
                  > > e podniecaja go te y
                  > > pelne oburzenia glosy pruderyjnych panienek.
                  >
                  > To, ze kobiety byly oburzone po przeczytaniu tego postu, nie znaczy wcale, ze
                  > sa "pruderyjnymi panienkami" ,jak to okreslilas. Znaczy to po prostu, ze maja
                  > szacunek do siebie samych i ze gdyby to im sie cos takiego przytrafilo...na pew
                  > no
                  > wiekszosc nie puscilaby tego plazem.
                  > Pozdr.
                  >
                  Nell ty tak pieprzysz ze az mi sie niedobrze robi :" moj maz moja najlepszy
                  przyjaciel itd.." i co z tego wyobraz sobie ze twoj ma z okazuje sie tak samo
                  chory jak ty i podnieca go karanie ciebie porzez spuszczanie ci sie na buzie
                  kiedy spisz ! Obrzydliwe jest to co mowisz i jak reagujesz wydaje mi sie raczej
                  ze to ty jestes zboczonym facetem ktorego podnieca prowokowanie takich rozmow!
                • ad12 Re: Pfff....... 12.05.02, 01:08
                  Gość portalu: Mrufka napisał(a):

                  > Gość portalu: Nell napisał(a):
                  >
                  > > mysle, ze watek
                  > > rozpoczela nie zrozpaczona kobieta, lez mezczyzna z ciagotami ku perwersji
                  > , moz
                  > > e podniecaja go te y
                  > > pelne oburzenia glosy pruderyjnych panienek.
                  >
                  > To, ze kobiety byly oburzone po przeczytaniu tego postu, nie znaczy wcale, ze
                  > sa "pruderyjnymi panienkami" ,jak to okreslilas. Znaczy to po prostu, ze maja
                  > szacunek do siebie samych i ze gdyby to im sie cos takiego przytrafilo...na pew
                  > no
                  > wiekszosc nie puscilaby tego plazem.
                  > Pozdr.
                  >
                  Nell ty tak pieprzysz ze az mi sie niedobrze robi :" moj maz moja najlepszy
                  przyjaciel itd.." i co z tego wyobraz sobie ze twoj ma z okazuje sie tak samo
                  chory jak ty i podnieca go karanie ciebie porzez spuszczanie ci sie na buzie
                  kiedy spisz ! Obrzydliwe jest to co mowisz i jak reagujesz wydaje mi sie raczej
                  ze to ty jestes zboczonym facetem ktorego podnieca prowokowanie takich rozmow!
                  • Gość: Nell Oki, jestem zboczona:))) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 07:09
                    Dla mnie slowo "sperma"nie konotuje wyrazu "kara".
                    Chociaz uwazam, ze dla niektorych seks jest kara...
                    Koniec tej glupiej dyskusji w wyssanym z palca watku.

                    • diasy Re: Oki, jestem zboczona:))) 12.05.02, 12:44
                      Gość portalu: Nell napisał(a):

                      > Dla mnie slowo "sperma"nie konotuje wyrazu "kara".
                      > Chociaz uwazam, ze dla niektorych seks jest kara...
                      > Koniec tej glupiej dyskusji w wyssanym z palca watku.

                      Ty jesteś ta sama Nell, która skarżła sie kiedyś na forum seksuologia, że mężulo
                      nie chce udzielać się oralnie, mimo że sam lubi jak mu żonka robi laskę? Nie ma
                      tu innej Nell, więc to pewnie byłaś TY. Jesteś, może nie tyle zboczona, co
                      pozbawiona szcunku dla samej siebie. Jak daleko możesz się posunąć w uległości
                      wobec faceta?

                      • Gość: Nell Re: Oki, jestem zboczona:))) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 13:00
                        diasy napisał(a):

                        > Gość portalu: Nell napisał(a):
                        >
                        > > Dla mnie slowo "sperma"nie konotuje wyrazu "kara".
                        > > Chociaz uwazam, ze dla niektorych seks jest kara...
                        > > Koniec tej glupiej dyskusji w wyssanym z palca watku.
                        >
                        > Ty jesteś ta sama Nell, która skarżła sie kiedyś na forum seksuologia, że mężul
                        > o
                        > nie chce udzielać się oralnie, mimo że sam lubi jak mu żonka robi laskę? Nie ma
                        >
                        > tu innej Nell, więc to pewnie byłaś TY. Jesteś, może nie tyle zboczona, co
                        > pozbawiona szcunku dla samej siebie. Jak daleko możesz się posunąć w uległości
                        > wobec faceta?

                        Skad takie insynuacje, ze jestem pozbawiona szacunku do samej siebie, ze kocham seks oralny???
                        wspolczuje takim osobom jak ty, pruderyjnym , zacofanym panienkom, dla ktorych seks to tylko w ramach
                        prokreacji, przy zgaszonym swietle, w pozycji misjonarskiej, bo inne to grzech. A oral?? Na milosc boska
                        to grzech smiertelny.
                        ps. a co do mojego meza...to bylo baardzo dawno, juz nawet zapomnialam , ze cos takiego
                        pisalam......a teraz lize mnie az milo i tez to bardzo lubi:)))) I doznaję przy tym wspanialych orgazmow,
                        czego i tobie zycze...
                        >

                        • lena8 Nell 12.05.02, 13:06
                          nie żebym była wścibska ale dlaczego Twój facet miał opory przed seksem
                          oralnym?
                          • Gość: Nell Re: Nell IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 13:17
                            Nie wiem dokladnie, dla mnie to tez bylo dziwne, pierwszy raz sie z tym spotkalam...Mysle, ze urazu
                            nabyl po poprzednim swoim zwiazku, z tamta dziewczyna zrobil to raz i potem juz nie chcial, chociaz
                            ona go oto prosila, wytworzylo sie w nim cos takiego jak wstret..nie wiem, czy to byly "walory'
                            smakowe, czy tez zapachowe.:(
                            Gdy zaczelismy ze soba byc, bardzo trudno mi bylo to odkrecic..bardzo dlugo to trwalo, nie
                            ukrywam, ze bylo to przyczyna mojej frustracji, wreszcie sprobowal, jak bylismy razem pod
                            prysznicem...bardzo mu sie to spodobalo, musial sie poprostu przelamac po zlych
                            doswiadczeniach...mu wszystko odpowiada we mnie i moj naturalny zapach i smak...teraz mowi na
                            mnie moj maly pizmaku:)))
                            pozdrawiam:))
                            • lena8 Re: Nell 12.05.02, 13:34
                              może tamta dziewczyna była trochę z higieną na bakier.
                              pozdrawiam:)
                        • diasy Re: Oki, jestem zboczona:))) 12.05.02, 14:37
                          Gość portalu: Nell napisał(a):

                          > diasy napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: Nell napisał(a):
                          > >
                          > > > Dla mnie slowo "sperma"nie konotuje wyrazu "kara".
                          > > > Chociaz uwazam, ze dla niektorych seks jest kara...
                          > > > Koniec tej glupiej dyskusji w wyssanym z palca watku.
                          > >
                          > > Ty jesteś ta sama Nell, która skarżła sie kiedyś na forum seksuologia, że
                          > mężul
                          > > o
                          > > nie chce udzielać się oralnie, mimo że sam lubi jak mu żonka robi laskę? N
                          > ie ma
                          > >
                          > > tu innej Nell, więc to pewnie byłaś TY. Jesteś, może nie tyle zboczona, c
                          > o
                          > > pozbawiona szcunku dla samej siebie. Jak daleko możesz się posunąć w uległ
                          > ości
                          > > wobec faceta?
                          >
                          > Skad takie insynuacje, ze jestem pozbawiona szacunku do samej siebie, ze kocham
                          > seks oralny???
                          Uważam, ze nie masz szacunku dla siebie, ponieważ nie rozrózniasz zachowań
                          uwłaczających komuś od zabawy. Wyobraź sobie, ze w czasie dyskusji twój mąż
                          napluł ci w twarz, przecierz to też jest dobrze znana wydzielina, która sama w
                          sobie "nie konotuje kary", ale spssób jej użycia może być karygodny.
                          > wspolczuje takim osobom jak ty, pruderyjnym , zacofanym panienkom, dla ktorych
                          > seks to tylko w ramach
                          > prokreacji, przy zgaszonym swietle, w pozycji misjonarskiej, bo inne to grzech.
                          > A oral?? Na milosc boska
                          > to grzech smiertelny.
                          > ps. a co do mojego meza...to bylo baardzo dawno, juz nawet zapomnialam , ze cos
                          > takiego
                          > pisalam......a teraz lize mnie az milo i tez to bardzo lubi:)))) I doznaję przy
                          > tym wspanialych orgazmow,
                          > czego i tobie zycze...

                          Kiedy czytam te twoje seksualne wynużenia to przychodzi mi na myśl takie
                          powiedzenie: "krowa, która duzo ryczy, mało mleka daje". Możnaby wręcz pomyśleć,
                          że ten oral, z którym tak się obnosisz jest dla ciebie szczytem seksualnego
                          wyrafinowania. Cały dowcip polega na tym, ze w łożku można robić różne, nawet
                          dziene rzeczy, tylko że potrzebna jest na to ZGODA obydwu partnerów. W przecienym
                          rzaie można bardzo kogoś skrzywdzić, kultura i przestrzeganie tej zasady jest
                          szczególnie ważna właśnie wtedy, gdy eksperymentujemy. Zachowanie seksualne, na
                          które nie ma zgody partnera zawsze jest karygodne, słyszałaś może o gwałcie
                          małżeńskim? Stawianie znaku równości między oczekiwaniem kultury i szacunku a
                          pruderią jest nieporozumieniem.

                          • Gość: Nell Re: Oki, jestem zboczona:))) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 15:15
                            "Uważam, ze nie masz szacunku dla siebie, ponieważ nie rozrózniasz zachowań
                            uwłaczających komuś od zabawy. Wyobraź sobie, ze w czasie dyskusji twój mąż
                            napluł ci w twarz, przecierz to też jest dobrze znana wydzielina, która sama w
                            sobie "nie konotuje kary", ale spssób jej użycia może być karygodny."

                            Mylisz pojecia kotku, to nie jest brak szacunku dla siebie, lecz nie branie wszystkiego ze smiertelna
                            powaga, jak ty to robisz.
                            Po pierwsze uwazam watek za zmyslony, nie ma sie czym ekscytowac, wiec daj na luz. Watek ten
                            jest
                            podpuszczaniem osob twego typu.
                            Nie wierze, ze jakis facet spuscil sie komus na glowe, tylko dlatego, by ukarac za ozieblosc
                            seksualna. Chyba ze kobieta ta wyszla za pawiana z zoo. Forma kary jest malo prawdopodobna.
                            Jedynie co jest godnym potepienia w tym, to karanie za odmowe seksu, straszne by bylo, gdyby maz
                            pobil ja za odmowe, a potem brutalnie zgwalcil...
                            A sperma na twarzy, no coz, do tego to niewinny zarcik...

                            "Kiedy czytam te twoje seksualne wynużenia to przychodzi mi na myśl takie
                            powiedzenie: "krowa, która duzo ryczy, mało mleka daje". Możnaby wręcz pomyśleć,
                            że ten oral, z którym tak się obnosisz jest dla ciebie szczytem seksualnego
                            wyrafinowania. Cały dowcip polega na tym, ze w łożku można robić różne, nawet
                            dziene rzeczy, tylko że potrzebna jest na to ZGODA obydwu partnerów. W przecienym
                            rzaie można bardzo kogoś skrzywdzić, kultura i przestrzeganie tej zasady jest
                            szczególnie ważna właśnie wtedy, gdy eksperymentujemy. Zachowanie seksualne, na
                            które nie ma zgody partnera zawsze jest karygodne, słyszałaś może o gwałcie
                            małżeńskim? Stawianie znaku równości między oczekiwaniem kultury i szacunku a
                            pruderią jest nieporozumieniem. "



                            Sama mnie sprowokowalas do seksualnych wynurzen, odkopujac jakies stare watki z forum
                            seksuologia. Az dziw bierze, ze ci utkwil tak bardzo w pamieci...Wielu tam ludzi z problemami. Oral nie
                            jest dla mnie szczytem wyrafinowania, lecz ulubiona forma uprawiania milosci, nie jedyna. Nie
                            brzydze sie ciala mojego meza.
                            No coz, ja nie wymagam od partnera szacunku w lozku hehhehe, bardzo nie wymagam. To jedyne
                            miejsce gdzie zapominamy o szacunku , kulturze. Liczy sie tylko seks i zwierzece wyuzdanie:))))
                            Napisalam o pruderii, bo najbardziej boli was wlasnie ta sperma na twarzy, nie to, ze ktos kogos
                            ukaral za brak zgody na seks, ale ta forma, mozna to zaobserwowac u wiekszosci pan. Oczywiscie sa
                            wyjatki.
                            • Gość: Nell Dopisek, dzisiaj jestem niewyzyta:))))) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 15:34
                              "Cały dowcip polega na tym, ze w łożku można robić różne, nawet
                              dziene rzeczy, tylko że potrzebna jest na to ZGODA obydwu partnerów. W przecienym
                              rzaie można bardzo kogoś skrzywdzić, kultura i przestrzeganie tej zasady jest
                              szczególnie ważna właśnie wtedy, gdy eksperymentujemy"

                              Beznadziejny ten watek, pisanie i czytanie bzdur o niczym i wyswiechtanych banalow.
                              Watek jest o czyms innym niz napisalas, mianowicie o karaniu za ozieblosc seksualna, a nie o
                              eksperymentach w lozku...
                              Racja, jezeli to eksperyment, to powinien ja obudzic i grzecznie zapytac, z kultura i szacunkiem,
                              kochanie moge ci sie spuscic na glowe??? Lecz tego nie zrobil...a zniewaga byla tak straszna, ze w
                              najlepszym razie powinna wyprowadzic sie do matki, w najgorszym rozwiesc sie i dochodzic
                              finansowego zadoscuczynienia:)))))))
                              • diasy Re: Dopisek, dzisiaj jestem niewyzyta:))))) 12.05.02, 16:02
                                Gość portalu: Nell napisał(a):

                                > "Cały dowcip polega na tym, ze w łożku można robić różne, nawet
                                > dziene rzeczy, tylko że potrzebna jest na to ZGODA obydwu partnerów. W przec
                                > ienym
                                > rzaie można bardzo kogoś skrzywdzić, kultura i przestrzeganie tej zasady jes
                                > t
                                > szczególnie ważna właśnie wtedy, gdy eksperymentujemy"
                                >
                                > Beznadziejny ten watek, pisanie i czytanie bzdur o niczym i wyswiechtanych bana
                                > low.
                                To po co tutaj piszesz?
                                > Watek jest o czyms innym niz napisalas, mianowicie o karaniu za ozieblosc seksu
                                > alna, a nie o
                                > eksperymentach w lozku...
                                Karanie przy pomocy ZACHOWANIA SEKSUAKNEGO, karą jest właśnie tutaj pokazanie
                                komuś, że ma sie gdzieś jego zgodę na podejmowanie zachowań seksualnych - "nie
                                chcesz się kochać, a ja i tak się na ciebie spuszczę". Co zrobi w przypadku
                                kolejnej odmowy?

                                > Racja, jezeli to eksperyment, to powinien ja obudzic i grzecznie zapytac, z kul
                                > tura i szacunkiem,
                                > kochanie moge ci sie spuscic na glowe??? Lecz tego nie zrobil...a zniewaga byla
                                > tak straszna, ze w
                                > najlepszym razie powinna wyprowadzic sie do matki, w najgorszym rozwiesc sie i
                                > dochodzic
                                > finansowego zadoscuczynienia:)))))))
                                ja nie piszę nic ow wyprowadzeniu się, ani finansowym zadość uczynieniu, tylko o
                                tym, że seks (obojetnie w jakiej formie) baz zgody partnera nie powinien mieć
                                miejsca oraz o tym, że stosunek do spermy, śliny, czy innej wydzieliny, bądź
                                czesci ciała jako takiej jest czym innym, niż stosunek do uzywania tejże
                                wydziliny, bądź części ciała do upokorzenia kogoś. Zwykle nie brzydzimy się
                                dłoni, co nie znaczy że lubimy kiedy ktoś nam przyłoży.

                                • Gość: Nell Re: Dopisek, dzisiaj jestem niewyzyta:))))) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 16:38
                                  "Karanie przy pomocy ZACHOWANIA SEKSUAKNEGO, karą jest właśnie tutaj pokazanie
                                  komuś, że ma sie gdzieś jego zgodę na podejmowanie zachowań seksualnych - "nie
                                  chcesz się kochać, a ja i tak się na ciebie spuszczę". Co zrobi w przypadku
                                  kolejnej odmowy?"

                                  W zasadzie sie z toba zgadzam, bo jak napisalam wczesniej karanie za niepodjecie dzialan
                                  seksualnych wydaje mi sie godne potepienia...tylko ta forma...mnie to raczej by rozbawilo, dlatego
                                  maz nie probuje ze mna takich sztuczek. Ciekawe czy to hipotetyczne malzenstwo w innych
                                  dziedzinach zycia ma problemy...bo jak zycie pokazuje lozko przenosi sie na inne aspekty pozycia
                                  malzenskiego...

                                  "a nie piszę nic ow wyprowadzeniu się, ani finansowym zadość uczynieniu, tylko o
                                  tym, że seks (obojetnie w jakiej formie) baz zgody partnera nie powinien mieć
                                  miejsca oraz o tym, że stosunek do spermy, śliny, czy innej wydzieliny, bądź
                                  czesci ciała jako takiej jest czym innym, niż stosunek do uzywania tejże
                                  wydziliny, bądź części ciała do upokorzenia kogoś. Zwykle nie brzydzimy się
                                  dłoni, co nie znaczy że lubimy kiedy ktoś nam przyłoży"

                                  Nigdzie nie napisalam, ze robienie czegos wbrew czyjejs woli jest czyms pozytywnym...
                                  Trzeba zawsze ustanowic hierachie rzeczy, by odroznic sprawy, ktore moga wzbudzic konsternacje, od
                                  tych , ktore naprawde moga upokorzyc, a nastepnie skrzywdzic. Spuszczenie sie na twarz to naprawde
                                  blahostka w porownaniu do gwaltu malzenskiego lub katowania za odmowe seksu. ja widze miedzy
                                  tymi sprawami roznice, jezeli ty nie widzisz to trudno. A zalozycielka watku powinna z mezem
                                  porozmawiac o jego potrzebach, a nie sluchac glupich rad, ktore tylko moga zniszcyc ten zwiazek, no
                                  chyba, ze nie jest wart pielegnowania, ale to juz zupelnie inna sprawa.
                                  • diasy Re: Dopisek, dzisiaj jestem niewyzyta:))))) 12.05.02, 16:59
                                    Gość portalu: Nell napisał(a):

                                    > "Karanie przy pomocy ZACHOWANIA SEKSUAKNEGO, karą jest właśnie tutaj pokazanie
                                    > komuś, że ma sie gdzieś jego zgodę na podejmowanie zachowań seksualnych - "n
                                    > ie
                                    > chcesz się kochać, a ja i tak się na ciebie spuszczę". Co zrobi w przypadku
                                    > kolejnej odmowy?"
                                    >
                                    > W zasadzie sie z toba zgadzam, bo jak napisalam wczesniej karanie za niepodjeci
                                    > e dzialan
                                    > seksualnych wydaje mi sie godne potepienia...tylko ta forma...mnie to raczej by
                                    > rozbawilo, dlatego
                                    > maz nie probuje ze mna takich sztuczek. Ciekawe czy to hipotetyczne malzenstwo
                                    > w innych
                                    > dziedzinach zycia ma problemy...bo jak zycie pokazuje lozko przenosi sie na inn
                                    > e aspekty pozycia
                                    > malzenskiego...
                                    >
                                    > "a nie piszę nic ow wyprowadzeniu się, ani finansowym zadość uczynieniu, tylko
                                    > o
                                    > tym, że seks (obojetnie w jakiej formie) baz zgody partnera nie powinien mie
                                    > ć
                                    > miejsca oraz o tym, że stosunek do spermy, śliny, czy innej wydzieliny, bądź
                                    >
                                    > czesci ciała jako takiej jest czym innym, niż stosunek do uzywania tejże
                                    > wydziliny, bądź części ciała do upokorzenia kogoś. Zwykle nie brzydzimy się
                                    > dłoni, co nie znaczy że lubimy kiedy ktoś nam przyłoży"
                                    >
                                    > Nigdzie nie napisalam, ze robienie czegos wbrew czyjejs woli jest czyms pozytyw
                                    > nym...
                                    > Trzeba zawsze ustanowic hierachie rzeczy, by odroznic sprawy, ktore moga wzbudz
                                    > ic konsternacje, od
                                    > tych , ktore naprawde moga upokorzyc, a nastepnie skrzywdzic. Spuszczenie sie n
                                    > a twarz to naprawde
                                    > blahostka w porownaniu do gwaltu malzenskiego lub katowania za odmowe seksu. ja
                                    > widze miedzy
                                    > tymi sprawami roznice, jezeli ty nie widzisz to trudno.
                                    Nigdzie nie napisałam, że bicie i gwałt małzeński jest tym samym co spuszczenie
                                    sie na twarz przez złosliwość. To drugie jest podobne właśnie do oplucia, albo
                                    np. do publicznego klepania po tyłku "za karę". Gwałt jest oczywiście czymś bez
                                    porównania gorszym, bardziej drastyczna formą wymuszenia i upokorzena. Napisałam
                                    o tym dlatego, że jeśli ktoś nie ma nic przeciwko takiemu karaniu za odmowę
                                    seksu, to powstaje pytanie gdzie leży granica tolerancji?
                                    >A zalozycielka watku po
                                    > winna z mezem
                                    > porozmawiac o jego potrzebach, a nie sluchac glupich rad, ktore tylko moga znis
                                    > zcyc ten zwiazek, no
                                    > chyba, ze nie jest wart pielegnowania, ale to juz zupelnie inna sprawa.
                                    Powinna porozmaiać.
                                    Czy ja gdzieś jej radzę się rozwodzić? Nie przypominam sobie.

                                    • Gość: Nell Re: Dopisek, dzisiaj jestem niewyzyta:))))) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 17:13
                                      "Czy ja gdzieś jej radzę się rozwodzić? Nie przypominam sobie. "

                                      Oczywiscie, ze ty czegos takiego nie pisalas.., ale przejzyj ten watek , bylo pare glosow sugerujacych
                                      ten krok, a przynajmniej wyprowadzenie sie zony z domu. To bylo tak zwane rozjatrzanie ran.
                                      Jestem takim czlowiekiem, ktory zawsze probuje zrozumiec obie strony. Zalozycielka watku nie
                                      wiedziala, co ma myslec o czynie meza, ja probowalam go wytlumaczyc, chociaz moim zdaniem
                                      zachowanie to bylo godne malpy siedzacej na drzewie.:)
                                      pozdrawiam:)
                            • diasy Re: Oki, jestem zboczona:))) 12.05.02, 15:50
                              Gość portalu: Nell napisał(a):

                              > "Uważam, ze nie masz szacunku dla siebie, ponieważ nie rozrózniasz zachowań
                              > uwłaczających komuś od zabawy. Wyobraź sobie, ze w czasie dyskusji twój mąż
                              > napluł ci w twarz, przecierz to też jest dobrze znana wydzielina, która sama
                              > w
                              > sobie "nie konotuje kary", ale spssób jej użycia może być karygodny."
                              >
                              > Mylisz pojecia kotku, to nie jest brak szacunku dla siebie, lecz nie branie wsz
                              > ystkiego ze smiertelna
                              > powaga, jak ty to robisz.
                              Czyli, gdy facet cię opluł w czasie dyskusji to nie wzięłabyś tego do siebie.
                              o.k., ja to nazywam brakiem szacunku dla siebie, ty inaczej, nie wazne.
                              > Po pierwsze uwazam watek za zmyslony, nie ma sie czym ekscytowac, wiec daj na l
                              > uz. Watek ten
                              > jest
                              > podpuszczaniem osob twego typu.
                              Nie ma znaczenia, czy wątek jest zmyślony, czy prawdziwy. Nigdy nie wiadomo czy
                              watek nie jest zmyślony i nie ma sensu podejmować tej kwestii. W teorii taka
                              sytuacja mogła sie wydarzyć i trzymajmy sie tego.
                              > Nie wierze, ze jakis facet spuscil sie komus na glowe, tylko dlatego, by ukara
                              > c za ozieblosc
                              > seksualna. Chyba ze kobieta ta wyszla za pawiana z zoo. Forma kary jest malo pr
                              > awdopodobna.
                              > Jedynie co jest godnym potepienia w tym, to karanie za odmowe seksu, straszne b
                              > y bylo, gdyby maz
                              > pobil ja za odmowe, a potem brutalnie zgwalcil...
                              jak tak dalej pójdzie to nie wiadomo...
                              > A sperma na twarzy, no coz, do tego to niewinny zarcik...
                              Taki sam niwinny żarcik jak ślina na twarzy. Widzisz Nel, fakt że lubisz się z
                              kimś całować i lubisz, kiedy całuje cię po twarzy a przy okazji obślinia nie
                              oznacza, ze chciałabyś aby ot tak sobie na ciebie napluł. Chyba ze ty to inaczej
                              odbierasz.
                              >
                              > "Kiedy czytam te twoje seksualne wynużenia to przychodzi mi na myśl takie
                              > powiedzenie: "krowa, która duzo ryczy, mało mleka daje". Możnaby wręcz pomyś
                              > leć,
                              > że ten oral, z którym tak się obnosisz jest dla ciebie szczytem seksualnego
                              > wyrafinowania. Cały dowcip polega na tym, ze w łożku można robić różne, nawe
                              > t
                              > dziene rzeczy, tylko że potrzebna jest na to ZGODA obydwu partnerów. W przec
                              > ienym
                              > rzaie można bardzo kogoś skrzywdzić, kultura i przestrzeganie tej zasady jes
                              > t
                              > szczególnie ważna właśnie wtedy, gdy eksperymentujemy. Zachowanie seksualne,
                              > na
                              > które nie ma zgody partnera zawsze jest karygodne, słyszałaś może o gwałcie
                              > małżeńskim? Stawianie znaku równości między oczekiwaniem kultury i szacunku
                              > a
                              > pruderią jest nieporozumieniem. "
                              >
                              >
                              >
                              > Sama mnie sprowokowalas do seksualnych wynurzen, odkopujac jakies stare watki z
                              > forum
                              > seksuologia. Az dziw bierze, ze ci utkwil tak bardzo w pamieci...Wielu tam ludz
                              > i z problemami. Oral nie
                              > jest dla mnie szczytem wyrafinowania, lecz ulubiona forma uprawiania milosci, n
                              > ie jedyna. Nie
                              > brzydze sie ciala mojego meza.
                              > No coz, ja nie wymagam od partnera szacunku w lozku hehhehe, bardzo nie wymagam
                              > . To jedyne
                              > miejsce gdzie zapominamy o szacunku , kulturze. Liczy sie tylko seks i zwierzec
                              > e wyuzdanie:))))
                              Zapominacie? Wyoraź sobie, że twój luby związał cię, zastawił w takim stanie na
                              kilka godzin, a później wrócił z jakąś kobietą i facetem. On pieprzył się z nią
                              na twoich oczach, a ten drugi facet przeleciał ciebie. Gdybyś wcześniej wyraziła
                              zgodę na coś takiego to wszystko byłoby o.k., ale jako niespodzianka to wybacz...
                              może tobie by się spodobało, w końcu kazdy ma inne granice.
                              > Napisalam o pruderii, bo najbardziej boli was wlasnie ta sperma na twarzy, nie
                              > to, ze ktos kogos
                              > ukaral za brak zgody na seks, ale ta forma, mozna to zaobserwowac u wiekszosci
                              > pan. Oczywiscie sa
                              > wyjatki.
                              Nic nie rozumiesz Nelciu, nie o spermę na twarzy tu chodzi, tylko o to, że
                              pojawił się tam WBREW woli autorki wątku.

                              • Gość: Nell Re: Oki, jestem zboczona:))) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 16:17
                                "Taki sam niwinny żarcik jak ślina na twarzy. Widzisz Nel, fakt że lubisz się z
                                kimś całować i lubisz, kiedy całuje cię po twarzy a przy okazji obślinia nie
                                oznacza, ze chciałabyś aby ot tak sobie na ciebie napluł. Chyba ze ty to inaczej
                                odbierasz."

                                Ze sperma na twarzy jest inaczej niz z pluciem na kogos.
                                Sperma kojazy mi sie z czyms pozytywnym, z seksem, z orgazmem, wyladowaniem seksualnym.
                                Nie ma tu mowy o spuszczeniu sie komus na zlosc, facet przezyl orgazm i wytrysnal na miejsce
                                malo odpowiednie delikatnie rzecz ujmujac. A plucie na kogos ma konotacje ze wszech miar
                                negatywne, to wyrazenie pogardy i wlasnie zlosci.

                                "Zapominacie? Wyoraź sobie, że twój luby związał cię, zastawił w takim stanie na
                                kilka godzin, a później wrócił z jakąś kobietą i facetem. On pieprzył się z nią
                                na twoich oczach, a ten drugi facet przeleciał ciebie. Gdybyś wcześniej wyraziła
                                zgodę na coś takiego to wszystko byłoby o.k., ale jako niespodzianka to wybacz...
                                może tobie by się spodobało, w końcu kazdy ma inne granice. "

                                Bardzo drastyczny przyklad, a przeciez rozmawialismy o pozostawianiu szacunku i kultury za
                                drzwiami
                                sypialni...Wiesz, to by nie bylo brakiem szacunku i kultury, to by bylo czyms gorszym od
                                pozostawienia spermy na twarzy podobno za kare, chyba widzisz roznice??...Mysle, ze gdyby
                                spotkalo
                                to zalozycielke watku, wtedy by miala prawo czuc sie naprawde ponnozona i sie rozwodzic...

                                "Nic nie rozumiesz Nelciu, nie o spermę na twarzy tu chodzi, tylko o to, że
                                pojawił się tam WBREW woli autorki wątku. "

                                zerknij do postu dopisek, tam cie chyba ubieglam..:))
                                pozdrawiam:)
                                • diasy Re: Oki, jestem zboczona:))) 12.05.02, 16:48
                                  Gość portalu: Nell napisał(a):

                                  > "Taki sam niwinny żarcik jak ślina na twarzy. Widzisz Nel, fakt że lubisz się z
                                  >
                                  > kimś całować i lubisz, kiedy całuje cię po twarzy a przy okazji obślinia nie
                                  >
                                  > oznacza, ze chciałabyś aby ot tak sobie na ciebie napluł. Chyba ze ty to ina
                                  > czej
                                  > odbierasz."
                                  >
                                  > Ze sperma na twarzy jest inaczej niz z pluciem na kogos.
                                  > Sperma kojazy mi sie z czyms pozytywnym, z seksem, z orgazmem, wyladowaniem sek
                                  > sualnym.
                                  ślina ma obiektywnie tyle samo wspólnego z seksem oralnym, co sperma, a jak sie
                                  co tobie kojarzy to jest twoja indywidualna sprawa. Nie każdy wprowadza takie
                                  samo jak ty rozróznienie między wydzielinami, jednych np. podnieca krew
                                  manstruacyjna, innych nie, jedni lubią połączenie anal + oral inni nie. To czy
                                  coś lubimy nie oznacza, że lubimy być zmuszani do kontaktu z tym czymś. Można
                                  lubic czekoladę, ale nie chcieć być karmionym czekoladą na siłę.
                                  > Nie ma tu mowy o spuszczeniu sie komus na zlosc, facet przezyl orgazm i wytrysn
                                  > al na miejsce
                                  > malo odpowiednie delikatnie rzecz ujmujac.

                                  Ingerujesz w treść postu poniżonej. Wyraźnie jest napisane, że facet spóścił się
                                  jej na twarz celowo, zeby ją ukarać i trzymajmy sie tej wersji, a nie tego czy
                                  takie zdarzenie faktycznie miało miejsce, gdyz i tak sie tego nie dowiemy.
                                  >A plucie na kogos ma konotacje ze ws
                                  > zech miar
                                  > negatywne, to wyrazenie pogardy i wlasnie zlosci.
                                  Właśnie to co zrobił ten facet było dokładnie synonimem plucia.
                                  >
                                  > "Zapominacie? Wyoraź sobie, że twój luby związał cię, zastawił w takim stanie n
                                  > a
                                  > kilka godzin, a później wrócił z jakąś kobietą i facetem. On pieprzył się z
                                  > nią
                                  > na twoich oczach, a ten drugi facet przeleciał ciebie. Gdybyś wcześniej wyra
                                  > ziła
                                  > zgodę na coś takiego to wszystko byłoby o.k., ale jako niespodzianka to wyba
                                  > cz...
                                  > może tobie by się spodobało, w końcu kazdy ma inne granice. "
                                  >
                                  > Bardzo drastyczny przyklad, a przeciez rozmawialismy o pozostawianiu szacunku i
                                  > kultury za
                                  > drzwiami
                                  > sypialni...
                                  Rozmawialiśmy o szacunku w związku, a nie w samej sypialni. Brak szcunku dla
                                  kogoś w ogóle rzutuje na zachowania sypialniane. To co zrobił ten facet nie było
                                  wyuzdaną grą seksualną, tylko przejawem braku szcunku dla żony jako osoby i
                                  dowodem na jego nieokrzesanie. Przykład, który podałam uważam za wyrazisty, ale
                                  nie drastyczny, obrazujacy możliwe konsekwencje takiego nieliczenia się z czyimiś
                                  potrzebami i "konsekwentnego" zmierzania o realizacji własnych.
                                  >Wiesz, to by nie bylo brakiem szacunku i kultury, to by bylo czyms g
                                  > orszym od
                                  > pozostawienia spermy na twarzy podobno za kare, chyba widzisz roznice??...Mysl
                                  > e, ze gdyby
                                  > spotkalo
                                  > to zalozycielke watku, wtedy by miala prawo czuc sie naprawde ponnozona i sie r
                                  > ozwodzic...
                                  byłoby czymś gorszym, a i owaszem, przykad jest zmyślony, wyjściowy post też może
                                  być zmyślony, któż to wie.
                                  > "Nic nie rozumiesz Nelciu, nie o spermę na twarzy tu chodzi, tylko o to, że
                                  > pojawił się tam WBREW woli autorki wątku. "
                                  >
                                  > zerknij do postu dopisek, tam cie chyba ubieglam..:))
                                  niestety nie ubiegłaś...
                                  > pozdrawiam:)
                                  ja tez pozdrawiam
                                  i amen

    • Gość: ........ Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.sympatico.ca 12.05.02, 03:49
      Gość portalu: ponizona napisał(a):

      > Mój mąż 'ukarał'mnie w bardzo szokujący dla mnie sposób. Wszystko zaczęło się
      > od tego, że tego wieczoru nie miałam akurat ochoty na seks, nie był z tego
      > faktu zadowolny. I WIECIE CO ON ZROBIŁ?- w nocy kiedy spałam on masturbował się
      >
      > i wytrysnął mi na twarz i włosy. Rano jak gdyby nigdy nic oznajmił mi, że była
      > to kara za moją oziębłość. Zupełnie nie wiem co o tym myśleć?

      * On pewnie myslal ze Ciebie w ten sposob wynagradza, a ze
      wyszlo inaczej.........
      • Gość: facet FAKTY IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 12.05.02, 16:02
        Wcale Cie nie ukaral,poprosu walil konia patrzac na Ciebie bo mu nie
        dalas.....i pewnie nie zdarzyl zabrac swojego fiuta z przed twojej twarzy i
        zlal Ci sie na buzie i wlosy......
        Jak nie chcialas dac mu tylka ,to moglas przynajmniej wziac mu do buzki !
        Albo reka go zadowolic,a tak chlusnal Ci na facjate...)
        • diasy Re: FAKTY 12.05.02, 16:08
          Gość portalu: facet napisał(a):

          > Wcale Cie nie ukaral,poprosu walil konia patrzac na Ciebie bo mu nie
          > dalas.....i pewnie nie zdarzyl zabrac swojego fiuta z przed twojej twarzy i
          > zlal Ci sie na buzie i wlosy......
          >
          > Jak nie chcialas dac mu tylka ,to moglas przynajmniej wziac mu do buzki !
          >
          > Albo reka go zadowolic,a tak chlusnal Ci na facjate...)

          Przecież jest wyraźnie napisane, że on zrobił to CELOWO, a nie przypadkiem.

    • Gość: Mar Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: 213.25.197.* 12.05.02, 18:29
      Nasikaj mu na mordę.
      • Gość: Nell Dobre, Mar:)) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 18:36
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > Nasikaj mu na mordę.
        Albo w morde, gdy bedzie slodko chrapał...Takie malutkie piss do pyszczka...:))
        • tuli_pan tak nie mozna 12.05.02, 18:39
          Gość portalu: Nell napisał(a):

          > Gość portalu: Mar napisał(a):
          >
          > > Nasikaj mu na mordę.
          > Albo w morde, gdy bedzie slodko chrapał...Takie malutkie piss do pyszczka...:))

          tak nie mozna, bo pomysli ze to jakas gra i nastepnej nocy wyladuje na niej
          kupka...ale bym mial radoche
          • diasy Re: tak nie mozna 12.05.02, 18:52
            tuli_pan napisał(a):

            > Gość portalu: Nell napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Mar napisał(a):
            > >
            > > > Nasikaj mu na mordę.
            > > Albo w morde, gdy bedzie slodko chrapał...Takie malutkie piss do pyszczka.
            > ..:))
            >
            > tak nie mozna, bo pomysli ze to jakas gra i nastepnej nocy wyladuje na niej
            > kupka...ale bym mial radoche

            a jeszcze następniejszej nocy zwrócona kolacja...jak zabawa to zabawa

            • tuli_pan Re: tak nie mozna 12.05.02, 19:18
              diasy napisał(a):

              > tuli_pan napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Nell napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: Mar napisał(a):
              > > >
              > > > > Nasikaj mu na mordę.
              > > > Albo w morde, gdy bedzie slodko chrapał...Takie malutkie piss do pysz
              > czka.
              > > ..:))
              > >
              > > tak nie mozna, bo pomysli ze to jakas gra i nastepnej nocy wyladuje na nie
              > j
              > > kupka...ale bym mial radoche
              >
              > a jeszcze następniejszej nocy zwrócona kolacja...jak zabawa to zabawa
              >


              juz cie chyba nie przebije, co on moglby jeszcze zrobic........? moze zaprosi
              kilku kumpli o podobnych upodobaniach? :):)
              • Gość: Nell Re: tak nie mozna IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 19:21
                tuli_pan napisał(a):

                > diasy napisał(a):
                >
                > > tuli_pan napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Nell napisał(a):
                > > >
                > > > > Gość portalu: Mar napisał(a):
                > > > >
                > > > > > Nasikaj mu na mordę.
                > > > > Albo w morde, gdy bedzie slodko chrapał...Takie malutkie piss do
                > pysz
                > > czka.
                > > > ..:))
                > > >
                > > > tak nie mozna, bo pomysli ze to jakas gra i nastepnej nocy wyladuje n
                > a nie
                > > j
                > > > kupka...ale bym mial radoche
                > >
                > > a jeszcze następniejszej nocy zwrócona kolacja...jak zabawa to zabawa
                > >
                >
                >
                > juz cie chyba nie przebije, co on moglby jeszcze zrobic........? moze zaprosi
                > kilku kumpli o podobnych upodobaniach? :):)

                Do tego skrzynka browara i bedzie zabaawaa na 102!!!!

                • tuli_pan Re: tak nie mozna 12.05.02, 19:37
                  Gość portalu: Nell napisał(a):

                  > tuli_pan napisał(a):
                  >
                  > > diasy napisał(a):
                  > >
                  > > > tuli_pan napisał(a):
                  > > >
                  > > > > Gość portalu: Nell napisał(a):
                  > > > >
                  > > > > > Gość portalu: Mar napisał(a):
                  > > > > >
                  > > > > > > Nasikaj mu na mordę.
                  > > > > > Albo w morde, gdy bedzie slodko chrapał...Takie malutkie pi
                  > ss do
                  > > pysz
                  > > > czka.
                  > > > > ..:))
                  > > > >
                  > > > > tak nie mozna, bo pomysli ze to jakas gra i nastepnej nocy wylad
                  > uje n
                  > > a nie
                  > > > j
                  > > > > kupka...ale bym mial radoche
                  > > >
                  > > > a jeszcze następniejszej nocy zwrócona kolacja...jak zabawa to zabawa
                  > > >
                  > >
                  > >
                  > > juz cie chyba nie przebije, co on moglby jeszcze zrobic........? moze zapr
                  > osi
                  > > kilku kumpli o podobnych upodobaniach? :):)
                  >
                  > Do tego skrzynka browara i bedzie zabaawaa na 102!!!!
                  >


                  maja na nia piwo wylewac? nie szkoda.......?
                  • Gość: Nell Re: tak nie mozna IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 19:59
                    tuli_pan napisał(a):

                    > Gość portalu: Nell napisał(a):
                    >
                    > > tuli_pan napisał(a):
                    > >
                    > > > diasy napisał(a):
                    > > >
                    > > > > tuli_pan napisał(a):
                    > > > >
                    > > > > > Gość portalu: Nell napisał(a):
                    > > > > >
                    > > > > > > Gość portalu: Mar napisał(a):
                    > > > > > >
                    > > > > > > > Nasikaj mu na mordę.
                    > > > > > > Albo w morde, gdy bedzie slodko chrapał...Takie malutk
                    > ie pi
                    > > ss do
                    > > > pysz
                    > > > > czka.
                    > > > > > ..:))
                    > > > > >
                    > > > > > tak nie mozna, bo pomysli ze to jakas gra i nastepnej nocy
                    > wylad
                    > > uje n
                    > > > a nie
                    > > > > j
                    > > > > > kupka...ale bym mial radoche
                    > > > >
                    > > > > a jeszcze następniejszej nocy zwrócona kolacja...jak zabawa to z
                    > abawa
                    > > > >
                    > > >
                    > > >
                    > > > juz cie chyba nie przebije, co on moglby jeszcze zrobic........? moze
                    > zapr
                    > > osi
                    > > > kilku kumpli o podobnych upodobaniach? :):)
                    > >
                    > > Do tego skrzynka browara i bedzie zabaawaa na 102!!!!
                    > >
                    >
                    >
                    > maja na nia piwo wylewac? nie szkoda.......?

                    Po piwie sie bedzie lepiej sikalo na nią:)))

                    • tuli_pan Re: tak nie mozna 12.05.02, 20:07
                      Gość portalu: Nell napisał(a):

                      > tuli_pan napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Nell napisał(a):
                      > >
                      > > > tuli_pan napisał(a):
                      > > >
                      > > > > diasy napisał(a):
                      > > > >
                      > > > > > tuli_pan napisał(a):
                      > > > > >
                      > > > > > > Gość portalu: Nell napisał(a):
                      > > > > > >
                      > > > > > > > Gość portalu: Mar napisał(a):
                      > > > > > > >
                      > > > > > > > > Nasikaj mu na mordę.
                      > > > > > > > Albo w morde, gdy bedzie slodko chrapał...Takie m
                      > alutk
                      > > ie pi
                      > > > ss do
                      > > > > pysz
                      > > > > > czka.
                      > > > > > > ..:))
                      > > > > > >
                      > > > > > > tak nie mozna, bo pomysli ze to jakas gra i nastepnej
                      > nocy
                      > > wylad
                      > > > uje n
                      > > > > a nie
                      > > > > > j
                      > > > > > > kupka...ale bym mial radoche
                      > > > > >
                      > > > > > a jeszcze następniejszej nocy zwrócona kolacja...jak zabawa
                      > to z
                      > > abawa
                      > > > > >
                      > > > >
                      > > > >
                      > > > > juz cie chyba nie przebije, co on moglby jeszcze zrobic........?
                      > moze
                      > > zapr
                      > > > osi
                      > > > > kilku kumpli o podobnych upodobaniach? :):)
                      > > >
                      > > > Do tego skrzynka browara i bedzie zabaawaa na 102!!!!
                      > > >
                      > >
                      > >
                      > > maja na nia piwo wylewac? nie szkoda.......?
                      >
                      > Po piwie sie bedzie lepiej sikalo na nią:)))
                      >

                      nie no ..., tu juz przesadzilas, juz chyba nie kontynuuje tego dalej, boje sie co
                      jeszcze mozemy wymyslic :), sam sie zaczynam bac co moze mi zrobic przyszla
                      zona...:) w nocy
                      • Gość: ........ Re: tak nie mozna IP: *.sympatico.ca 12.05.02, 21:11
                        Ty Ponizona jestes zapewne obrazona na swojego faceta ze
                        zamiast do buzi dal ci na buzie. Dogaduj sie z nim bardziej
                        a dostaniesz tam gdzie bedziesz chciala.
                        • Gość: alka Re: tak nie mozna IP: *.oc.oc.cox.net 12.05.02, 21:39
                        • Gość: alka Re: odwet IP: *.oc.oc.cox.net 12.05.02, 21:41

                          Nie masz wyjscia.
                          Nasikaj mu do butow.
                          • Gość: Nell Re: odwet IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 22:13
                            Gość portalu: alka napisał(a):

                            >
                            > Nie masz wyjscia.
                            > Nasikaj mu do butow.

                            Moze mezowi nasikac do zupy, ale to troche niebezpieczne, bo moze oberwac, bo zupa była za słona..:)))
                            • tuli_pan Re: odwet 12.05.02, 22:18
                              Gość portalu: Nell napisał(a):

                              > Gość portalu: alka napisał(a):
                              >
                              > >
                              > > Nie masz wyjscia.
                              > > Nasikaj mu do butow.
                              >
                              > Moze mezowi nasikac do zupy, ale to troche niebezpieczne, bo moze oberwac, bo z
                              > upa była za słona..:)))

                              ale wczesniej trzeba sie najesc sledzi z beczki

                              • Gość: alka Re: odwet IP: *.oc.oc.cox.net 12.05.02, 22:30

                                Nie czytalam calego watku, bo ni mam zdrowia do watku-rzeki i dlatego
                                przepraszam za nieswieze pomysly z sikaniem do butow.


                                No nic.
                                Mam kolejny!
                                Moze by jeszcze autorka watku w ramach protestu poszla sie utopic?
                                Albo zastrzelic?
                                Czy to juz tez bylo?
                                Sama nie wiem...
                                Tak bym chciala cos zyczliwie doradzic w tej palacej sprawie.

                                • Gość: ........ Re: odwet IP: *.sympatico.ca 13.05.02, 00:51
                                  Jak chcesz jej doradzic to powiedz zeby sobie kupila sztucznego
                                  (ten nie sika) a chlopa niech wysle do innej i nie meczy go
                                  po nocach. Szkoda jego biedaka szorstkich rak na delikatna skore.
                                  • Gość: alka Re: dobra rada dla '.........' IP: *.oc.oc.cox.net 13.05.02, 00:58
                                    hej, ty, kropkowany
                                    nie pij tyle!
                                    • Gość: ........ Re: dobra rada dla '.........' IP: *.sympatico.ca 13.05.02, 01:18
                                      Wczoraj troche absolutnej popilem. Dzisiaj jedynie piwko, lubie
                                      czeskie. A Ty skad tak wszystko wiesz?
    • Gość: anE PYTANIE DO PONIZONEJ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.05.02, 09:51
      Ponizona,


      czy nigdy nie bylo podobnych sytuacji? i nic nigdy nie wskazywalo, ze z nim cos
      nie tak?

      uwazam, ze to bylo gorsze niz zostac oplutym!!!

      dziwię się, że się nie włączasz do dyskusji..

      już minęło kilka dn. jak sobie z tym poradziłas?!


      pozdrawiam
      • agniecha27 Re: PYTANIE DO PONIZONEJ 14.05.02, 10:29
        Wiesz, co? Ja jej się wcale nie dziwię, że się nie odzywa. Przeczytałam kilka
        postów (szczególnie licytacje: nasikaj mu na twarz, zrób mu kupę na głowę, albo
        lepiej nie, bo przyprowadzi kolegów i po kilku piwkach... itd itp) i też bym
        się na jej miejscu nie odzywała.
        Prosiła nas, czyli forum o radę, a niektórzy tego nie uszanowali...
        Pożałowania godne...
        Pozdrowionka
        • Gość: anE Re: PYTANIE DO PONIZONEJ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.05.02, 10:50
          No wlasnie, forumpowicze nie sa zbyt wyrozumiali..
          ale Ponizona nic nie komentuje.. chocby tych postow, ktore sa proba "pomocy" i
          jakiegos ludzkiego zrozumienia.
          • Gość: Michal Re: PYTANIE DO PONIZONEJ IP: 217.11.136.* 14.05.02, 11:18
            .. tylko jedno pytanie .. a gdy to odpowiada każdej ze stron to co ?
            między partnerami wszuystko jest dozwolone co jest akceptowane przez dwie strony

            o jakim tu poniżeniu mowa, drogie Panie po co to wspolczucie poniżona pewnie
            wcale go nie oczekuje

            Pozdrawiam
            • wierna1 Re:Do Michała 14.05.02, 11:23
              Też tak myślę. Poniżona nie została pierwszy raz poniżona przez partnera, robił
              to napewno wcześniej , a ona mu na to pozwalała. Nie rozumiem dlaczego więc
              pisze o tym na forum? Zresztą to są tak intymne sprawy, których ja w życiu nie
              ośmieliłabym się wywlekać.
              • Gość: Michal Re:Do Wiernej IP: 217.11.136.* 14.05.02, 11:53
                tak dlaczego poniżona rozpoczeła watek a może ma już dość a moze jest już tak
                rozgoryczona i nie ma z kim porozmawiać na ten temat.
              • Gość: anE Re: Do Michała IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.05.02, 11:54
                ale jak ktos jest zdesperowany, ma niska samoocene nie potrafi sobie sam ze
                soba radzic, szuka wsparcia nawet u obcych ludzi
                • Gość: Michal Re: Do anE IP: 217.11.136.* 14.05.02, 14:09
                  prblem polega na tym że ludzie w zwiazku nie potrafia rozmawiac ze soba gdyby
                  wcześniej porozmawiali nie było by takich nieporozumień w związkach brakuje
                  rozmow brakuje porozumienia jeżeli jest inaczej... może partner jest
                  nieobliczalny ,, proponuje wycofać się z takiego zwiazku
            • Gość: aga Re: PYTANIE DO PONIZONEJ IP: 195.116.221.* 14.05.02, 11:31
              a czytales w ogole od poczatku?
              • wmr11 ABY SKOŃCZYĆ DYSKUSJĘ 14.05.02, 11:35
                Aby wreszcie to zakończyć, powiem tak : nie jest istotne, czy on wsześniej na
                nią tryskał, czy nie, gdzie na nią tryskał, a gdzie nie. Ważne jest, że zrobił
                to wiedząc że ona tego nie chce. Zachował się jak ostatni cham, nie ma o czym
                mówić. To tyle
            • Gość: anE Re: PYTANIE DO PONIZONEJ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.05.02, 11:51
              chyba nie przeczytales uwaznie watku!

              przeciez jej sie to nie podobalo, nie mowimy tu o sytuacji sprawiania sobie
              przyjemnosci..
              • wmr11 Re: PYTANIE DO PONIZONEJ 14.05.02, 11:54
                przecież mówiłem, że to cham
            • agniecha27 Re: PYTANIE DO PONIZONEJ 14.05.02, 14:12
              Gość portalu: Michal napisał(a):

              > .. tylko jedno pytanie .. a gdy to odpowiada każdej ze stron to co ?
              > między partnerami wszuystko jest dozwolone co jest akceptowane przez dwie stron
              > y
              >
              > o jakim tu poniżeniu mowa, drogie Panie po co to wspolczucie poniżona pewnie
              > wcale go nie oczekuje
              >
              > Pozdrawiam

              Trochę się zamotałeś. Wytłumacz mi dlaczego więc ta "zadowolona" z życia kobieta
              podpisała się "poniżona"?...
              • Gość: Michal Re: PYTANIE DO PONIZONEJ,Agniecha IP: 217.11.136.* 14.05.02, 14:21
                ..wcale się nie "zamotałem"myślę ze problem jest dużo glebszy w ich związku
    • wierna1 Re: Ja czytałam od początku 14.05.02, 11:34
      • Gość: soso nie czytalem bo za dlugi watek IP: 195.41.66.* 14.05.02, 12:37
        ale jezeli to dla jaj to doradzam gogle i czepek kapielowy

        jezeli nie dla jaj a dla jaj to facet nie jest w porzadku

        pzdrw dla wszystkich,

        soso
        • wierna1 Re: Podsumowanie wątku dla dobra ogółu 14.05.02, 13:48
          Gość portalu: soso napisał(a):

          > ale jezeli to dla jaj to doradzam gogle i czepek kapielowy
          >
          > jezeli nie dla jaj a dla jaj to facet nie jest w porzadku
          >
          > pzdrw dla wszystkich,
          >
          > soso

          Bardzo dobre podsumowanie i na tym właściwie można by było wątek zakończyć.

          • Gość: Vika Re: Podsumowanie wątku dla dobra ogółu IP: *.ewave.at 14.05.02, 17:36
            wierna1 napisał(a):

            > Gość portalu: soso napisał(a):
            >
            > > ale jezeli to dla jaj to doradzam gogle i czepek kapielowy
            > >
            > > jezeli nie dla jaj a dla jaj to facet nie jest w porzadku
            > >
            > > pzdrw dla wszystkich,
            > >
            > > soso
            >
            > Bardzo dobre podsumowanie i na tym właściwie można by było wątek zakończyć.
            A nie mowilam?!
    • Gość: Oburzona Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.decsoft.com.pl 16.05.02, 10:27
      STRASZNE!!!!!
      Mam nadzieje że dostał w morde? (soory zasłowo). Szczerze Ci wspólczuje. Sama
      nie wiem co bym w takiej sytuacji zrobiła. Gdyby to nie był mąż to sprawa by
      była prosta, ale to mąż i nie da sie tak poprostu wyrzucić i olać go. Straszne.
      Ktoś tu rzucił pomysł wysłania go do psychiatry, wydaje mi się że to raczej
      wymaga psychologa i szczerej rozmowy miedzy wami. Dobrze zastanów sie czy ten
      zwiazek ma jeszcze sens, bo mam watpliwości. Ten facet po prostu bydle.
      • wierna1 Re: Do Oburzonej 16.05.02, 10:35
        Daj sobie na wstrzymanie. Temat już zakończony. Poniżona już nie jest poniżona,
        bo stary ją przeprosił.
        • Gość: bartoszc Re: Do Oburzonej IP: 217.153.20.* 30.05.02, 19:21
          ...fajny topic ;-)
    • Gość: Monia Re: MÓJ MĄŻ MNIE UKARAŁ IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 30.05.02, 21:03
      Gość portalu: ponizona napisał(a):

      > Mój mąż 'ukarał'mnie w bardzo szokujący dla mnie sposób. Wszystko zaczęło się
      > od tego, że tego wieczoru nie miałam akurat ochoty na seks, nie był z tego
      > faktu zadowolny. I WIECIE CO ON ZROBIŁ?- w nocy kiedy spałam on masturbował się
      >
      > i wytrysnął mi na twarz i włosy. Rano jak gdyby nigdy nic oznajmił mi, że była
      > to kara za moją oziębłość. Zupełnie nie wiem co o tym myśleć?

      najlepiej utnij mu jaja w nocy i poloz kolo glowy a jak wstanie bedzie mial
      swietna niespodzianke albo inny pomysl- usiadz mu tylkiem na nos ,tez niezle.
      Albo wymysl cos sama.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka