Dodaj do ulubionych

samotność w małżeństwie

13.12.04, 19:52
cześć. jestem mezatka od 3 lat. mamy 7 msc dziecko. maz bardzo duzo pracuje.
ma sporo dyzurow wiec czesto nie ma go na noc w domu. poza tym po porodzie
moje libido spadlo prawie do zera. i przez to wszystko czuje sie bardzo
samotna, tak jakbym byla obok mojego meza a nie z nim.zreszta w wiekszosci
spraw jestem zdana tylko na siebie i mam coraz wiecej tylko swoich spraw o
ktorych mu nie mowie bo jakos nie mam na to ochoty. on jest zmeczony, ja tez
i tak to wszystko wyglada. co zrobic zeby bylo lepiej? czy w ogole moze byc
lepiej? poradzcie cos albo napiszcie choc pare slow otuchy. z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: I M A T Re: samotność w małżeństwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 20:09
      Powiem na to jak się czujemy ma wpływ wiele czynników - o depresje łatwiej jak
      jesteśmy niewyspani, zmęczeni, przepracowani. To sie tyczy Was obojga. Ty
      jesteś po porodzie i hormony u kobiet tez odgrywają swoja role.

      Uczucia rosną powoli, są jak roślinka jak płomień ognia i tak szybko nie gasną,
      nie umierają.

      Już popełniasz błąd że nie rozmawiacie ze soba tzn Ty nie mówisz o tym co dla
      Ciebie ważne.
      Ludziom zmęczonym, zapracowanym nic się nie chce wiec nie dziwię się mężowi
      Twojemu.Tu wystarczy tylko wyrozumiałość.

      Co zrobic aby fajnie było:
      Wyjść na spacer, zaprosić moze wesołe towarzystwo wystarczy 2 osoby labo 1.
      Pojsc na kabaret z humorem itp I usmiechąc się do Ciebie.

      Co do innych spraw: Kiedys taka pani powiedziła mi tak jak do męża się
      przytulasz i jest ok. On to odwzajemnia i w dzien i nocy to jest wszystko ok.
      Jak się juz nie kocha to drazni nawet przytulenie.
      Powodzenia i wesołych swiat:))
    • rysky Re: samotność w małżeństwie 13.12.04, 21:34
      Nie będę Ci prawił morałów, ale wiem po sobie, że oboje dryfujecie w kierunku
      zdrady. Powiedz mu w delikatny sposób, co czujesz, wysłuchaj go, co on czuje,
      może ominiecie mielizny zdrady. Powodzenia. Nie dajcie się i rozmawiajcie,
      rozmawiajcie póki jeszcze możecie.
      PS
      I koniecznie znajdźcie czas dla siebie. Wiem, ze to trudno przy takim
      maleństwie, ale nie niemożliwe.
      • Gość: I M A T Re: samotność w małżeństwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 21:58
        Zdrady?? Co wy zta zdradą. ZNam kilka małżeństw po kryzysach i nikkt nikogo nie
        zdradził chociaż był czas ze nie mieszkli razem np miesiąc czy dwa.Ja bym sie
        obawiał że wygasnuie uczucie a nie zdrady.Być moze dlatego ze fizycznosc dla
        mnie to nie odksocznia tylko czesc wyrazu uczuc,. A miłosc tak szybko sie nie
        rodzi i znikad nie przychodzi.A jak jest uczucie to wyrazic je mzoan fizycznie
        jednej osobie inne sa odrazajace. To tez znam z zycia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka