Dodaj do ulubionych

jestem ofiarą marketingu

15.12.04, 09:39
moja łazienka:

do stóp: krem zmiękczający pięty, piling do stóp, dezodorant do stóp, lakier
i zmywacz do paznokci
nogi: balsam do ciała, balsam na cellulit
piersi: balsam do piersi
cipka: żel do higieny intymnej, krem do depilacji
całe ciało: oliwka do mycia, żel do mycia, balsam do smarowania
ręce: krem do rąk, odżywka do paznokci
włosy: szampon, odżywka do spłukiwania, spryskiwacz (płynny jedwab czy co
tam), serum na końcówki, pianka, lakier, maseczka raz w tygodniu, wosk
twarz: żel do mycia twarzy, mleczko, tonik na dzień, tonik na noc, płyn do
demakijażu oczu, krem pod oczy na dzień, krem pod oczy na noc, krem na dzień,
krem na noc, krem na szyję, maść na pryszcze (3 sztuki), woda w sprayu,
maseczki chyba z dziesięć (ściągająca, nawilżająca, odżywcza, peel-off,
piling, błotna, z glinki, z algami),
makijaż - to już mi się pisać nie chce.
poza tym waciki kwadratowe, waciki okrągłe, patyczki, chusteczki, maszynka do
golenia, pumeks, myjka, szczotka z włosia, grzebien do rozczesywania,
szczotka do czesania, pinseta do brwi
no oczywiście pasta do zębów, płyn do płukania, nitki, pasta elmex raz w
tygodniu


i tak pewnie połowę zapomniałam. nie wystarczy ku.. mydło i krem nivea?? też
tak macie? boże ile to pieniędzy, uzależniona jestem :((((
Obserwuj wątek
    • nieglupia Re: jestem ofiarą marketingu 15.12.04, 09:42
      masz jeszcze czas na prace i czytanie ksiazek?
      jesli tak, to wszystko w porzadku.
      • niedzwiedzica_sousie Re: jestem ofiarą marketingu 15.12.04, 09:53
        he he, trochę :)
    • maretina Re: jestem ofiarą marketingu 15.12.04, 09:44
      heheeheh pewnie, ze tak samo:)
      ja mam nawet dwa rozne plyny do higieny intymnej:)))( lactacyd femina i
      lactacyd plyn ginekologiczny)
      jeden na codzien a drugi raz na jakis czas z ph3.5 zeby prowizorycznie przed
      chorobami sie ustrzec:).
      ja bym jeszcze troche perfum dopisala:))))))
      tarki do stop:)))
      pumeksy:)
    • six_a Re: jestem ofiarą marketingu 15.12.04, 09:54
      no, faktycznie :)))))
    • kopov wpisałem do tabelki:) 15.12.04, 09:56
      to musiał byc marketing telepatyczny, bo reklamują moze 10% tego co
      wymieniłaś:))))
      • six_a Re: wpisałem do tabelki:) 15.12.04, 10:00
        nieee, to jest marketing praktyczny, czyli wchodzisz do drogerii i kupujesz
        wszystko, co stoi obok siebie. Nawet reklamować nie trzeba. Ostatnio też stałam
        i myślałam: odżywka połysk jedwabiu czy jakaś tam inna, ostatecznie wzięłam
        połysk jedwabiu. Myślenie zajęło mi jakieś 45 minut, a odżywka i tak jest do
        dupy! ;))))
        • kopov Re: wpisałem do tabelki:) 15.12.04, 10:33
          ... do dupy znaczy dla robaków?:))))))
          • six_a Re: wpisałem do tabelki:) 15.12.04, 10:35
            :))))) ale tylko jeśli masz robaki w dupie :) łatwo poznać, bo strasznie się
            taki/taka wierci na krześle ;)
            • kopov Re: wpisałem do tabelki:) 15.12.04, 11:37
              a w nocy wychodzą na prześcieradło:))))))))
              • six_a Re: wpisałem do tabelki:) 15.12.04, 11:52
                co Ty, prześcieradło krochmalone, jeszcze by sobie ciałka poraniły ;)))
                • kopov Re: wpisałem do tabelki:) 15.12.04, 12:02
                  coś mylisz? krochmalone to mniejsze tarcie:)))))))
                  • six_a Re: wpisałem do tabelki:) 15.12.04, 12:20
                    aaa, krochmalone i wymaglowane? no to zgoda. Bo jak tylko wykrochmalone to się
                    pociachać można ;))))
                    • kopov Re: wpisałem do tabelki:) 15.12.04, 12:48
                      ???? nie wiedziałem? ha człowiek się tyle moze dowiedzieć:)
                      • six_a Re: wpisałem do tabelki:) 15.12.04, 12:59
                        :))))) oj, może!
      • maretina kopov jestes szpiegiem;) 15.12.04, 10:08
        ladnie to tak wszystkie wiesci o nas gromadzic?:)
        • kopov Re: kopov jestes szpiegiem;) 15.12.04, 10:34
          dla pieniedzy, człowiek się potrafi tak upodlić;))))))))))))
          • maretina Re: kopov jestes szpiegiem;) 15.12.04, 10:41
            kopov napisała:

            > dla pieniedzy, człowiek się potrafi tak upodlić;))))))))))))
            ile z tego bedziesz mial?:)
    • viola2 Re: jestem ofiarą marketingu 15.12.04, 09:57
      to ja jeszcze dodam, ze mam kilka szamponow, nie wiem po co. Wystarczyl by
      jeden. To sammo z odrzywkami, oprocz tego lakier, zel, zel w piance, pianka,
      jakies dwa lotiony, wosk, i jakies inne specyfiki do wlosow.Kilka balsamow tez
      nie wiem po co, jakies mgielki, balsamy na wieczor, jakies opalizujace itd... a
      do tego z tysiac probek z gazet. Kosmetykow cztery szuflady, po kilka tuszy,
      podkladow pudrow, kilkanascie blyszczykow, lakierow do pazn to kilkadziesiat, i
      jeszcze jakies czarodziejskie preparaty, ktorych uzylam najwyzej dwa razy:( ech
      ile kaski na to poszlo:(
    • lena_zienkiewicz Re: a moja "toaleta": 15.12.04, 10:07
      więc tak:
      -krem do twarzy sztuk 1
      -płyn do higieny intymnej sztuk 1
      -szampon do włosów sztuk 1
      -balsam do ciała sztuk 1
      -patyczki <waciki> opakowania 1
      -pasta do zębów sztuk 1

      Mam nadzieję, że niczego nie zapomniałam.
      Kosmetyczka:
      -1 puder <kulki>
      -1 kredka do oczu
      -1 bezbarwna pomadka <nawilżająca>
      -1 tusz do rzęs
      -1 małe lusterko.

      Generalnie nie przywiązuję wagi dokosmetyków, co mam to mam i niczego więcej
      nie potrzebuję :)
      • niedzwiedzica_sousie Re: a moja "toaleta": 15.12.04, 10:12
        mogę się do ciebie zapisać na jakieś szkolenie/kurs?? :)))))))
      • totempotem Re: a moja "toaleta": 15.12.04, 10:42
        znaczy się nie depilujesz ?
        • lena_zienkiewicz Re: a moja "toaleta": 15.12.04, 10:51
          oczywiście, że się depiluję.Wiedziałem, że o czymś zapomnę:
          - golarki jednorazowe do depilacji <dla kobiet> 1 opakowanie
        • grubaska20 Re: a moja "toaleta": 15.12.04, 10:52
          mój boże.. to ja już chyba autentycznie jestem nienormalna..! nawet pasty do
          zębów mam ze trzy, niteczki dentystyczne zawsze dwie szpuleczki, miętowa i bez
          zapachu.. szamponów to nawet nie policzę.. kilka antyperspirantów, odżywek do
          włosów jakieś osiem, nie, dziewięć (qrcze, to prawie dziesięć!!) lakierów do
          paznokci jakieś trzydzieści odcieni.. plus cyrkonie, cekiny, cuda wianki.. ze
          cztery różne kremy do depilacji.. trzy peelingi do ciała, dwa do twarzy.. do
          tego wszystkiego jeszcze cały arsenał, którego nie wymieniłam.. masakra! :)) no
          to niedźwiadku, nie przejmuj się..są gorsi.. hehhe:))
          no tak, w kazdym razie dzieki za ten post, własnie odkryłam gdzie uciekają moje
          pieniądze..;)
          • trzydziecha1 Re: a moja "toaleta": 15.12.04, 11:14
            1. Gdzie wy to wszystko trzymacie???
            2. Kiedy macie czas na te :cua wianki"????
            Ja myslałam ze mam duzo kosmetyków....najwiecej kremów (trzy w tej chwili, z
            czego jednego nie używam:( no i maści(dwie), lakierów do paznokci mals. piec (
            z czego nie uzywam wcale), dwie odżywki do pazurów, do włosów tylko jeden
            szampon i odżywka, pianka, zel, lakier, krem do stóp, krem do rąk, jeden deo
            antypersp, jeden deo do stóp, dwa perfumy jeden na lato drugi na zimę, żel p.
            pryszn, i do higieny int., puder jeden, makeup jeden, cienie jeden kmpl na
            codzień, kilka ekstrwawaganckich zachomikowanych na specjalne okazje, szminki
            dwie na codzien, dwie jw., tusz do rzęs, kredki dwie (!) no i depilacyjne
            sprawy... aha i jeden balsam do ciała. W ogóle pilnuję, zeby nie mieć tego
            badziewia za dużo. Otwieram nowe, jak skończy się stare. AAAa wczoraj kupiłam
            olejki i zioła do kąpieli, ale w jednprazowych saszetkach to się nie liczy.
            Chyba nie popadłam z akupoholizm, ostatnio był artykuł na temat w newsweeku?
            polityce?
            • niedzwiedzica_sousie Re: a moja "toaleta": 15.12.04, 11:18
              ja też bardzo pilnuję, żeby kupować nowe, dopiero jak skończy mi się stare. nie
              mam dwóch rzeczy tego samego zastosowania.
              • trzydziecha1 Re: a moja "toaleta": 15.12.04, 11:24
                A moj M twierdzi, że jestem szurnięta, ze tyle tego mam...:)
            • grubaska20 Re: a moja "toaleta": 15.12.04, 11:22
              hehe:) kiedyś w radiu gość wypowiadała sie na temat zakupowego szaleństwa,
              hehe:) dla osób cierpiących na "zakupoholizm" rytuał kupowania jest jak seks-
              wyszukiwanie, przymierzanie, wybieranie miało być jak gra wstepna, a dokonanie
              zakupu przy dzwięku otwieranej kasy stoi równorzędnie z orgazmem heheheh:) ale
              na mnie to chyba tak nie działa:)))
              • trzydziecha1 Re: a moja "toaleta": 15.12.04, 11:26
                No akurat czytałam o ładnej dzieczynie z budzetówki, która zadłużyła się na
                karty kred. na 30 tys. z powodu ciuchow i kosmetykow. Okradła swojego faceta
                (mimochodem, tak po trochu kupowała sobie puderki najlepszych firm) po to, żeby
                w swoich oczach poprawić poczucie własnej wartosci, no i teraz spłaca karty i
                leczy sie u psychologa.
              • niedzwiedzica_sousie Re: a moja "toaleta": 15.12.04, 11:31
                ja szczerze nie lubię zakupów. te kolejki, przeciskanie się, jak już coś
                upatrzysz to kosztuje pół pensji lub nie ma twojego rozmiaru, w przymierzalni
                się pocisz, potem mam wyrzuty sumienia, że wydałam kasę, koszmar!!!!
                • trzydziecha1 Re: a moja "toaleta": 15.12.04, 11:34
                  Ja NIE MAM MOZLIWOSCI zakupów, jeśli sklep nie leży po drodze z pracy do domu i
                  mam na to góra 15 min! (mam 2 letnią dzidzię a opiekunka MUSI wyjsć 16.45, bo
                  ma inną pracę jeszcze wieczorem). Wiec lece jak wariatka zaliczam w pon, jeden
                  sklep, srode drugi, i czasami uda mi sie coś kupic, siła rzeczy nic
                  wyszukanego :(( A tak bym chciała dostać w prezencie kilka godzin na łażenie po
                  sklepach! Wszystkieciuchy zakupione latem ma z JEDNEGO sklepu. A wczoraj jak
                  zaszalałam, kuujac kostium! oczywiście w 15 min. wyrzuty miałam,troszkę...
          • energeia Re: a moja "toaleta": 15.12.04, 13:15
            Nie martw się Niedźwiedzico, jakiś rok temu miałam podobnie (może poza tymi płatkami o różnych
            kształtach i kilkoma szpulkami nici;)).
            W jednym z nielicznych momentów dopuszczenia do głosu zdrowego rozsadku (czytaj: myśli o
            ewentualnej przeprowadzce i zastanawianiu się ile rzeczy trzeba będzie pakować) samoistnie włączył
            mi się odwyk.
            Odwyk = zuzycie tego co jest i dopiero kupowanie kolejnych specyfików.

            Pozostała mi słabość do płynów pod prysznic, ale staram się nie przekraczać obecnej ilości (4 + 2
            peelingi na raz w łazience... ).
            Przyznam, że do dziś mam jeszcze specyfiki sprzed stanu "odwykowego", poutykane po kątach
            czekające na zużycie (wciąż nadają się do użytku - jeszcze nienapoczęte a data ważności ok...).
      • magdusia8 Re: a moja "toaleta": 22.12.04, 08:23
        Przeczytałam to, co napisałaś, i sprawdziłam autora. Bo ja mam tak samo ....
        Nienawidzę robić niepotrzebne sprawunki - to rzeczy są dla mnie, a nie na
        odwrót!
    • Gość: xy2 Re: jestem ofiarą marketingu IP: .48.213.* / 80.51.176.* 15.12.04, 11:22
      niedzwiedzico:)
      ja na waciki w swoim zyciu wydalam tyle ze mialabym dobry samochod. i nie
      wynika to z mojej proznosci. szczepionki, diety i wiele innych. mozna dostac
      zalamania nerwowego. niktorym zeby dobrze wygladac wystarczy moze nie krem
      nivea, ale... i wcale nie jestem ofiara marketingu tylko zaniedbania rodzicow
      jak bylam dzieckiem
    • Gość: margie Re: jestem ofiarą marketingu IP: *.kcp.pl / 213.241.45.* 15.12.04, 11:24
      noo, kochana, to rzeczywiscie pojechalas..... Ja mam tak:
      stopy- nic, raz na 2 miesiace pedicure za 40pln ( chyba taniej wychodzi i
      swiety spokoj)
      cialo: zel pod prysznic, oliwka dla niemowlat, balsam do ciala
      twarz: krem pod oczy, krem na twarz, krem na noc
      rece: krem do rak, raz na 3-4 tygodnie uzupelnianie zelu, nie maluje
      wlosy: szampon pierszy z brzegu, wosk do wlosow
      makijaz: podklad ( tylko w zimie), puder transparentny, jeden cien, tusz do
      kresek i tusz do rzes, penceta,jeden rodzaj wacikow i paleczki do uszu..
      tyle....
      Kosmetyki na cellulitis olewam, bo w swoim dlugim zyciu nie spotkalam faceta,
      ktory by go zauwazyl i ktoremu on by pzreszkadzal:)
    • dede1 Re: jestem ofiarą marketingu 15.12.04, 11:25
      Nie jestes sama w tym szalenstwie. Dorzucam do siebie depilator do nog i
      elektryczna szczoteczke do zebow. A i jeszcze dezodorant intymny.
    • Gość: mm Re: jestem ofiarą marketingu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 11:43
      to wygląda na remanent przed koncem roku;-))))
      • grubaska20 Re: jestem ofiarą marketingu 15.12.04, 11:49
        hehe:) coś na kształt:)) ale nie macie pojęcia jaka trudna była przeprowadzka z
        całym tym majdanem..heheh:)
        • Gość: Truskawka Re: jestem ofiarą marketingu IP: *.kki.krakow.pl 15.12.04, 12:53
          Niedźwiedzica, mogę cię dotknąć? Matko święta, ile metrów kwadratowych ma twoja
          łazienka? Ja:
          szampon, odżywka,żel pod prysznic, intymny, żel do twarzy, tonik, krem, żel ze
          świetlikiem na oczy, balsam do ciała, żel biuściasty i pupiasto-udziasty, trzy
          pasty do zębów (bo się nie dogadalismy z mężem, a trzecią koleżanka zostawiła),
          krem do rąk i do nóg, dwa dezodoranty (bo mi się jeden nie podobał). Jeden
          tusz, jeden podkład, jedne cienie, dwie pomadki ochronne, penseta, obcinaczka,
          pumeks szczotka do paznokci i szczota dozębna. Acha i dwie butelki perfum i
          dwie maseczki. I ja uważam, że mam tego w cholerę. I mi się na półce nie
          mieści. Kurde, własnie stwierdziłam, że też jestem ofiarą marketingu. Po
          cholerę mi tyle mazideł?
          • trzydziecha1 Re: jestem ofiarą marketingu 15.12.04, 13:30
            nie, to dokładnie tylo co ja masz. Czyli w normie :)))))
    • clk Re: jestem ofiarą marketingu 15.12.04, 13:45
      hehehe nie tylko ty
      Ja do konca miesiaca mama 17 zl a lazienka zawalona markowymi i nie tylko
      kosmetykami. Teraz jak na to patrze, to mnie szlag trafia :)
      • kopov Re: jestem ofiarą marketingu 15.12.04, 13:48
        na opłatek wystarczy:)
        • trzydziecha1 Re: jestem ofiarą marketingu 15.12.04, 14:10
          Kopov. mówiłam już, ze cie uwielbiam ????
          • kopov Re: jestem ofiarą marketingu 15.12.04, 14:15
            chyba jeszcze nie?
            • Gość: zuza Re: jestem ofiarą marketingu IP: 213.17.175.* 15.12.04, 16:25
              No to mówię.
              • kopov Re: jestem ofiarą marketingu 15.12.04, 16:31
                zuza zuza zuza?????
                nie znam:)
    • a.b.s.u.r.d Re: jestem ofiarą marketingu 15.12.04, 13:52
      raczej ofiarą potrzeby bycia idealnym. :)
      • kotekkk Re: jestem ofiarą marketingu 15.12.04, 14:09
        ja też
    • romina_m Re: jestem ofiarą marketingu 22.12.04, 11:07
      hahaha...:D wszystko jest z Toba w porzadku, po prostu o siebie dbasz. to 100
      razy lepsze niz opinia mojej znajomej ktora ma bruzdy na czole jak rowy,
      zmarszczki , ciagle lata na solarium, a nic nie stosuje bo uwaza ze wyglada
      mlodo i pieknie. lepiej o siebie dbac niz sie oszukiwac ze sie wyglada
      dobrze. :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka