Dodaj do ulubionych

sa tu jakies fajne kobiety.................

IP: *.opole.dialup.inetia.pl 14.05.02, 20:55
czy same tylko,
bez przerwy klocace sie przekupy:)
Obserwuj wątek
    • Gość: kasik Re: sa tu jakies fajne kobiety................. IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 21:04
      Ja jestem.Fajna kobieta...
    • Gość: Lucy Re: sa tu jakies fajne kobiety................. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 21:08
      Ja też jestem całkiem fajna.Buźka.
      • Gość: Vika Re: sa tu jakies fajne kobiety................. IP: *.ewave.at 14.05.02, 21:43
        Cale mnostwo!Nie umiesz czytac???????????????
    • lena8 Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 14.05.02, 22:28
      ja tez jestem kobietą,
      no mam nadzieje, że nią jestem:))
      • Gość: mario2 Re: sa tu jakies fajne kobiety................. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 22:30
        masz nadzieje? hmmmm :o))
        • lena8 Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 14.05.02, 22:38
          tak wiem Maryś, ze jestem boginią a chciałabym byc tylko kobietą:))
          • Gość: mario2 Re: sa tu jakies fajne kobiety................. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 22:40
            Dobrze, ze nie jestes aniolem.
            Te sa ponoc bezplciowe :o)
            • lena8 Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 14.05.02, 22:43
              tak masz rację Maryś lepiej być boginią:))
              • Gość: mario2 Re: sa tu jakies fajne kobiety................. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 22:44
                jutro ofiaruje Ci mirre zloto i kadzidlo.
                Problem bedzie tylko z tym niepokalanym poczeciem :o)
                • lena8 Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 14.05.02, 22:49
                  a skąd wiesz może jestem nie-po-kolana wodzie swiętej:))
      • tuli_pan Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 14.05.02, 22:33
        lena8 napisał(a):

        > ja tez jestem kobietą,

        po niektorych twoich postach mam watpliwosci czy jestes...........
        :)

        > no mam nadzieje, że nią jestem:))
        masz nadzieje? nikt ci jeszcze nie udowodnil tego? jakich ty facetow spotykasz
        • lena8 Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 14.05.02, 22:36
          tuli_pan napisał(a):

          > lena8 napisał(a):
          >
          > > ja tez jestem kobietą,
          >
          > po niektorych twoich postach mam watpliwosci czy jestes...........
          > :)
          >
          > > no mam nadzieje, że nią jestem:))
          > masz nadzieje? nikt ci jeszcze nie udowodnil tego? jakich ty facetow spotykasz

          a wiesz cos w tym musi być bo czesto faceci myśleli, że z facetem gadają jak
          jeszcze na czaty wchodziłam, a tak z ciekawości po których postach masz
          wątpliwości?:))

          • tuli_pan Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 14.05.02, 22:38
            lena8 napisał(a):

            > tuli_pan napisał(a):
            >
            > > lena8 napisał(a):
            > >
            > > > ja tez jestem kobietą,
            > >
            > > po niektorych twoich postach mam watpliwosci czy jestes...........
            > > :)
            > >
            > > > no mam nadzieje, że nią jestem:))
            > > masz nadzieje? nikt ci jeszcze nie udowodnil tego? jakich ty facetow spoty
            > kasz
            >
            > a wiesz cos w tym musi być bo czesto faceci myśleli, że z facetem gadają jak
            > jeszcze na czaty wchodziłam, a tak z ciekawości po których postach masz
            > wątpliwości?:))
            >


            musialbym chyba z tydzien szukac, ale kilka bylo
            • lena8 Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 14.05.02, 22:40
              ale byłam za mało kobieca ?:))
              • tuli_pan Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 14.05.02, 22:42
                lena8 napisał(a):

                > ale byłam za mało kobieca ?:))

                moze niektore twoje wypowiedzi za za malo "kobiece" :)

                wiec nadal nie jestes pewna ?
                • lena8 Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 14.05.02, 22:45
                  fuck a miałam się poprawić i byc bardziej kobieca:)
                  Maryś już mnie uświadomił kim jestem:))
                  • tuli_pan Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 14.05.02, 22:47
                    lena8 napisał(a):

                    > fuck a miałam się poprawić i byc bardziej kobieca:)
                    > Maryś już mnie uświadomił kim jestem:))


                    swietnie, bo niektore potrzebuja kilkudziesieciu Maryś(i)(ów) :) aby sie
                    uswiadomic :)
                    i nie przeklinaj do cholery
                    • lena8 Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 14.05.02, 22:52
                      dobrze do cholery już bez przeklinania:)
                      a kogo pan dzisiaj tulił?:)) fajny masz nick.
                      • tuli_pan Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 14.05.02, 22:56
                        lena8 napisał(a):

                        > dobrze do cholery już bez przeklinania:)
                        > a kogo pan dzisiaj tulił?:)) fajny masz nick.

                        dzisiaj pewna panią :) , myslami w zakladzie krawieckim :)

    • kitek1 Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 14.05.02, 23:42
      o jak mi milo.
      ze na tym watku kontrolnym,
      tyle fajnych lasek sie pojawilo:)))
      • Gość: Vika Re: sa tu jakies fajne kobiety................. IP: *.ewave.at 14.05.02, 23:56
        Ale zolzy niekontrolowane tez sa.
    • wierna1 Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 15.05.02, 08:51
      Ja np. fajna jestem.
      • matrek Zgadzam się - wierna jest fajna :) 15.05.02, 08:55
        • wierna1 Re: Matrek 15.05.02, 09:12
          matrek napisał(a):

          Dziękuję Ci Matrek. Tego mi dzisiaj potrzeba. Bo czuję, że chce mi się płakać.

          • matrek Re: Matrek 15.05.02, 09:18
            Nie musisz dziękowac - na prawdę Cie lubię.
            Nie pytam Cie o co chodzi, ale nie martw się. Jesteś juz na tyle dużą
            dziewczynką, że wiesz, iz raz jest gorzej, a za chwile znowu wschodzi słońce.
            • wierna1 Re: Matrek 15.05.02, 09:22
              matrek napisał(a):

              > Nie musisz dziękowac - na prawdę Cie lubię.
              > Nie pytam Cie o co chodzi, ale nie martw się. Jesteś juz na tyle dużą
              > dziewczynką, że wiesz, iz raz jest gorzej, a za chwile znowu wschodzi słońce.

              Ale kiedy te wschody i zachody stają się udręką to już nie jest tak wesoło.
              Lepiej chyba być ciągle małą dziewczynką, wówczas nie musisz się o wszystko
              martwić , bo ktoś to robi za ciebie. Tylko , że ja na to nie mogę sobie pozwolić
              i dlatego z bezsilności nieraz chce mi się płakać. No i dzień dzisiaj taki
              pochmurny.

              • matrek Re: Matrek 15.05.02, 09:31
                wierna1 napisał(a):

                > matrek napisał(a):
                >
                > > Nie musisz dziękowac - na prawdę Cie lubię.
                > > Nie pytam Cie o co chodzi, ale nie martw się. Jesteś juz na tyle dużą
                > > dziewczynką, że wiesz, iz raz jest gorzej, a za chwile znowu wschodzi słoń
                > ce.
                >
                > Ale kiedy te wschody i zachody stają się udręką to już nie jest tak wesoło.
                > Lepiej chyba być ciągle małą dziewczynką, wówczas nie musisz się o wszystko
                > martwić , bo ktoś to robi za ciebie. Tylko , że ja na to nie mogę sobie pozwoli
                > ć
                > i dlatego z bezsilności nieraz chce mi się płakać. No i dzień dzisiaj taki
                > pochmurny.
                >

                To co piszesz, mogłaby napisać o sobie jakieś..., no powiedzmy 1/4 dorosłych
                ludzi. Wiem o tym nawet z czysto zawodowych wzgledów. Choć oczywiscie zdaje sobie
                sprawę z tego, że to dla Ciebie żadne pocieszenie.
                Mogę Ci powiedzieć teraz jedynie tak, znajdź sobie cos co będzie Ci ładować
                akumulatory, a kiedy już je naladujesz - bierz życie za rogi.
                Wiem, że niekiedy trudno o tą "prądnicę", czy "alternator", który pozwoli na
                naladowanie sie optymizmem i energią, ale chyba nie ma innej drogi.
                • wierna1 Re: Matrek 15.05.02, 09:36
                  matrek napisał(a):

                  > wierna1 napisał(a):
                  >
                  > > matrek napisał(a):
                  > >
                  > > > Nie musisz dziękowac - na prawdę Cie lubię.
                  > > > Nie pytam Cie o co chodzi, ale nie martw się. Jesteś juz na tyle dużą
                  >
                  > > > dziewczynką, że wiesz, iz raz jest gorzej, a za chwile znowu wschodzi
                  > słoń
                  > > ce.
                  > >
                  > > Ale kiedy te wschody i zachody stają się udręką to już nie jest tak wesoło
                  > .
                  > > Lepiej chyba być ciągle małą dziewczynką, wówczas nie musisz się o wszystk
                  > o
                  > > martwić , bo ktoś to robi za ciebie. Tylko , że ja na to nie mogę sobie po
                  > zwoli
                  > > ć
                  > > i dlatego z bezsilności nieraz chce mi się płakać. No i dzień dzisiaj taki
                  >
                  > > pochmurny.
                  > >
                  >
                  > To co piszesz, mogłaby napisać o sobie jakieś..., no powiedzmy 1/4 dorosłych
                  > ludzi. Wiem o tym nawet z czysto zawodowych wzgledów. Choć oczywiscie zdaje sob
                  > ie
                  > sprawę z tego, że to dla Ciebie żadne pocieszenie.
                  > Mogę Ci powiedzieć teraz jedynie tak, znajdź sobie cos co będzie Ci ładować
                  > akumulatory, a kiedy już je naladujesz - bierz życie za rogi.
                  > Wiem, że niekiedy trudno o tą "prądnicę", czy "alternator", który pozwoli na
                  > naladowanie sie optymizmem i energią, ale chyba nie ma innej drogi.

                  Moim motorem do życia jest mój syn. Ktoś mądrze wymyślił te dzieci. Ale za szybko
                  rosną. Ma już 12 lat i niedługo zacznie żyć swoim życiem. Co pozostanie mi?
                  • matrek Re: Matrek 15.05.02, 09:49
                    wierna1 napisał(a):

                    > Moim motorem do życia jest mój syn. Ktoś mądrze wymyślił te dzieci. Ale za szyb
                    > ko
                    > rosną. Ma już 12 lat i niedługo zacznie żyć swoim życiem. Co pozostanie mi?

                    BŁĄD ! Błąd wierna ! Nie rób tego. Nie pozwól aby jedynie dziecko bylo sensem
                    Twojego zycia. I to wlasnie z tego powodu, o którym napisalaś. Ja spiewa
                    Rynkowski:
                    Życie to jest koncert - Ty w nim grasz
                    Nikt Cie nie zaprosi drugi raz.

                    Rozumiesz co mam na myśli ? Mysisz zacząć grać także dla siebie. Może sie mylę,
                    ale po tym co piszesz na tym forum, mam jakiś tam obraz Twojego małżenstwa i
                    założę się, że nie o to ci chodziło...
                    Broń boe nie nie sugeruję ci jakiś radykalnych krokow, nie czuje sie ani
                    kompetentny do tego, a ani tym bardziej upoważniony. To Ty sama musisz
                    przemyslec, co zrobic ze swoim zyciem. Ale przemysleć, a nie podejmować pochopne
                    dyceyzje.
                    Oż qrcze, plote jakbym sam nie mial problemw w zyciu, albo jak ekspert jakiś. No
                    ale mam 30 lat i troche juz w życiu widzialem, prywatnie i zawodowo.
                    W kadym bądx razie, najgorsze - moim zdaniem - co może spotkac człowieka, to
                    znaleźć sie ekiedys w takim punkcie życia, w ktorym stwierdza się, że "całe"
                    zycie już za mną i wszystko było bez sensu.
                    Wierna, weź sie w garść i zacznij myślec o sobie. Dziecko dzieckiem, ale Twoje
                    zycie nie jest mniej ważne, a masz je tylko jedno. Tym bardzie że jak swiat
                    światem, dzieci nigdy nie oddaja rodzicom, tego co rodzice dali im.
                    • wierna1 Re: Matrek 15.05.02, 10:12
                      Dziękuję za zainteresowanie mną Matrek. Miałam kiedyś 30 lat i świat widzialam
                      wtedy inaczej. Za miesiąc skończę 40 - podobno to magiczna cyfra dla kobiet i
                      dla mężczyzn. Nigdy w to nie wierzyłam, ale te okrągłe cyfry chyba jednak
                      wyznaczają jakieś etapy. Sam się przekonasz kiedy zawiśnie nad Tobą widmo
                      40tki. Nie boję się świadomie tego wieku, tym bardziej, że dbam o siebie (nie
                      palę, nie piję, wysypiam się), wyglądam na 34, 35.
                      To jest we mnie. Czujesz,że masz już wiecej za sobą , a coraz mniej przed. Że
                      już Ci się nic nie przydarzy, bo to co najpiękniejsze już było. Użerasz się
                      tylko codziennie i to jest całe Twoje życie. Ciągle masz wyrzuty sumienia, że
                      zrobiłeś to źle , a tamtego wcale.
                      Co do wdzięczności dzieci. Ja mam teraz tylko matkę i dbam o nią, chociaż
                      jeszcze niedawno mi przypomniała, że właściwie to byłam nieplanowana i
                      niechciana. Ale jestem. Myślę, że moje dziecko nie okaże się niewdzięczne. Może
                      nawet kiedyś będzie miało żal o coś, ale niewdzięczne nie będzie.
                      W Onecie dzisiaj przeczytałam, że Polska jest psychicznie chora. Co 4 człowiek
                      ma nerwicę, depresję lub fobie. Jest gorzej niż w latach 70tych. Ucieszyłam
                      się. Nie jestem sama.
                      • matrek Re: Matrek 15.05.02, 10:29
                        wierna1 napisał(a):

                        > Dziękuję za zainteresowanie mną Matrek. Miałam kiedyś 30 lat i świat widzialam
                        > wtedy inaczej. Za miesiąc skończę 40 - podobno to magiczna cyfra dla kobiet i
                        > dla mężczyzn. Nigdy w to nie wierzyłam, ale te okrągłe cyfry chyba jednak
                        > wyznaczają jakieś etapy. Sam się przekonasz kiedy zawiśnie nad Tobą widmo
                        > 40tki. Nie boję się świadomie tego wieku, tym bardziej, że dbam o siebie (nie
                        > palę, nie piję, wysypiam się), wyglądam na 34, 35.
                        > To jest we mnie. Czujesz,że masz już wiecej za sobą , a coraz mniej przed. Że
                        > już Ci się nic nie przydarzy, bo to co najpiękniejsze już było. Użerasz się
                        > tylko codziennie i to jest całe Twoje życie. Ciągle masz wyrzuty sumienia, że
                        > zrobiłeś to źle , a tamtego wcale.

                        I nie masz poczucia, że musisz cos szybko zrobić ? A może boisz sie zmienic cos w
                        swoim zyciu ?

                        > Co do wdzięczności dzieci. Ja mam teraz tylko matkę i dbam o nią, chociaż
                        > jeszcze niedawno mi przypomniała, że właściwie to byłam nieplanowana i
                        > niechciana. Ale jestem. Myślę, że moje dziecko nie okaże się niewdzięczne. Może
                        >
                        Może i nie okaże, ale co z tego ? W końcu wyjdzie z domu, będzie miało swoje
                        życie, a do mamusi może wpadnie raz na tydzien na niedzielny obiadek, który i tak
                        będzie musiała przygotować mamusia. I tyle.
                        Ja nie mwia wierna o "niewdzięcności" fdziecka, lecz o tym, że nigdy nie da Ci
                        tyle ile Ty dajesz jemu. nigdy nie odda Ci chociazby tego czasu, ktry Ty teraz
                        poświecasz jemu. Zreszta, tak na prawde to nie byłoby wcale dobre.

                        • wierna1 Re: Matrek 15.05.02, 11:08
                          matrek napisał(a):

                          > wierna1 napisał(a):
                          >
                          > > Dziękuję za zainteresowanie mną Matrek. Miałam kiedyś 30 lat i świat widzi
                          > alam
                          > > wtedy inaczej. Za miesiąc skończę 40 - podobno to magiczna cyfra dla kobie
                          > t i
                          > > dla mężczyzn. Nigdy w to nie wierzyłam, ale te okrągłe cyfry chyba jednak
                          > > wyznaczają jakieś etapy. Sam się przekonasz kiedy zawiśnie nad Tobą widmo
                          > > 40tki. Nie boję się świadomie tego wieku, tym bardziej, że dbam o siebie (
                          > nie
                          > > palę, nie piję, wysypiam się), wyglądam na 34, 35.
                          > > To jest we mnie. Czujesz,że masz już wiecej za sobą , a coraz mniej przed.
                          > Że
                          > > już Ci się nic nie przydarzy, bo to co najpiękniejsze już było. Użerasz si
                          > ę
                          > > tylko codziennie i to jest całe Twoje życie. Ciągle masz wyrzuty sumienia,
                          > że
                          > > zrobiłeś to źle , a tamtego wcale.
                          >
                          > I nie masz poczucia, że musisz cos szybko zrobić ? A może boisz sie zmienic cos
                          > w
                          > swoim zyciu ?
                          >
                          > > Co do wdzięczności dzieci. Ja mam teraz tylko matkę i dbam o nią, chociaż
                          > > jeszcze niedawno mi przypomniała, że właściwie to byłam nieplanowana i
                          > > niechciana. Ale jestem. Myślę, że moje dziecko nie okaże się niewdzięczne.
                          > Może
                          > >
                          > Może i nie okaże, ale co z tego ? W końcu wyjdzie z domu, będzie miało swoje
                          > życie, a do mamusi może wpadnie raz na tydzien na niedzielny obiadek, który i t
                          > ak
                          > będzie musiała przygotować mamusia. I tyle.
                          > Ja nie mwia wierna o "niewdzięcności" fdziecka, lecz o tym, że nigdy nie da Ci
                          > tyle ile Ty dajesz jemu. nigdy nie odda Ci chociazby tego czasu, ktry Ty teraz
                          > poświecasz jemu. Zreszta, tak na prawde to nie byłoby wcale dobre.
                          >

                          Nie poświęcam dziecku zbyt wiele czasu, bo nie jestem matką-kwoką. Staram się być
                          tylko w momentach życia dla niego ważnych. Zresztą on sam tego nie wymaga. I ja
                          to szanuję. A co do zmian to niewiele mogę zrobić. Tak się życie ułożyło.
                          Jestem wierna zasadom i ludziom, stąd mój nick. To zobowiązuje, a jednocześnie
                          wiąże ręce.
                          • matrek Re: Matrek 15.05.02, 11:19
                            wierna1 napisał(a):

                            > to szanuję. A co do zmian to niewiele mogę zrobić. Tak się życie ułożyło.
                            > Jestem wierna zasadom i ludziom, stąd mój nick. To zobowiązuje, a jednocześnie
                            > wiąże ręce.

                            napisalem ci wierna, że nie sugeruje Ci jakich kroków tego typu - to o czym
                            piszę, nie koniecznie musi oznaczać od razu zdradę.
                            "Zajmij sie sobą", nie oznacza autoamtycznie skoku w bok. Zacznij myśleć o sobie,
                            o swoich przyjemnościach, o realizacji swoich zainteresowań, swoich planow
                            życiowych itd. Dopóki nie jest jeszcze za późno. A póki co jeszcze nie jest.
                            • wierna1 Re: Matrek 15.05.02, 11:27
                              matrek napisał(a):

                              > wierna1 napisał(a):
                              >
                              > > to szanuję. A co do zmian to niewiele mogę zrobić. Tak się życie ułożyło.
                              > > Jestem wierna zasadom i ludziom, stąd mój nick. To zobowiązuje, a jednocze
                              > śnie
                              > > wiąże ręce.
                              >
                              > napisalem ci wierna, że nie sugeruje Ci jakich kroków tego typu - to o czym
                              > piszę, nie koniecznie musi oznaczać od razu zdradę.
                              > "Zajmij sie sobą", nie oznacza autoamtycznie skoku w bok. Zacznij myśleć o sobi
                              > e,
                              > o swoich przyjemnościach, o realizacji swoich zainteresowań, swoich planow
                              > życiowych itd. Dopóki nie jest jeszcze za późno. A póki co jeszcze nie jest.

                              Matrek, rozczaruję Cię może. Nie mam marzeń i nie mam planów na życie.
                              Czy marzeniem można nazwać wyjazd na urlop z rodziną, co dwa, trzy lata?
                              Nie o takie marzenia chyba chodzi. Z innych to takie trywialne - żeby syn się
                              nadal dobrze uczył i skończył studia. Ale to są marzenia dla niego , nie dla
                              mnie.
                              • matrek Re: Matrek 15.05.02, 11:33
                                wierna1 napisał(a):

                                > matrek napisał(a):
                                >
                                > > wierna1 napisał(a):
                                > >
                                > > > to szanuję. A co do zmian to niewiele mogę zrobić. Tak się życie ułoż
                                > yło.
                                > > > Jestem wierna zasadom i ludziom, stąd mój nick. To zobowiązuje, a jed
                                > nocze
                                > > śnie
                                > > > wiąże ręce.
                                > >
                                > > napisalem ci wierna, że nie sugeruje Ci jakich kroków tego typu - to o cz
                                > ym
                                > > piszę, nie koniecznie musi oznaczać od razu zdradę.
                                > > "Zajmij sie sobą", nie oznacza autoamtycznie skoku w bok. Zacznij myśleć o
                                > sobi
                                > > e,
                                > > o swoich przyjemnościach, o realizacji swoich zainteresowań, swoich planow
                                >
                                > > życiowych itd. Dopóki nie jest jeszcze za późno. A póki co jeszcze nie jes
                                > t.
                                >
                                > Matrek, rozczaruję Cię może. Nie mam marzeń i nie mam planów na życie.
                                > Czy marzeniem można nazwać wyjazd na urlop z rodziną, co dwa, trzy lata?
                                > Nie o takie marzenia chyba chodzi. Z innych to takie trywialne - żeby syn się
                                > nadal dobrze uczył i skończył studia. Ale to są marzenia dla niego , nie dla
                                > mnie.

                                To może błąd wierna ? Mam wraenie, że jsteś na najlepszej drodze do przegrania
                                zycia. przepraszam. Nie uwierzę, że nie masz jakichś skrytych marzeń...
                                • wierna1 Re: Matrek 15.05.02, 12:54
                                  Życie to gra. Są wygrywający i przegrani.
                                  • matrek Re: Matrek 15.05.02, 13:57
                                    I ty zamierzasz byc tą przegraną wlasnie...
                                    • wierna1 Re: Matrek 15.05.02, 14:03
                                      matrek napisał(a):

                                      > I ty zamierzasz byc tą przegraną wlasnie...

                                      Czasami zamierzamy być w życiu kim innym, a wychodzi inaczej. Nie na wszystko
                                      mamy wpływ, albo siły, by coś zmienić.
                                      • matrek Re: Matrek 15.05.02, 14:08
                                        wierna1 napisał(a):

                                        > matrek napisał(a):
                                        >
                                        > > I ty zamierzasz byc tą przegraną wlasnie...
                                        >
                                        > Czasami zamierzamy być w życiu kim innym, a wychodzi inaczej. Nie na wszystko
                                        > mamy wpływ, albo siły, by coś zmienić.

                                        Wiesz co wierna, mam wrażenie że usprawiedliwiasz się w ten sposób przed... samą
                                        sobą. To trochę takie póście na łatwiznę (jakkolwiek by to w tym przypadku
                                        dwuznacznie zabrzmiało), nie uważasz ?
                                        • wierna1 Re: Matrek 15.05.02, 14:20
                                          matrek napisał(a):

                                          > wierna1 napisał(a):
                                          >
                                          > > matrek napisał(a):
                                          > >
                                          > > > I ty zamierzasz byc tą przegraną wlasnie...
                                          > >
                                          > > Czasami zamierzamy być w życiu kim innym, a wychodzi inaczej. Nie na wszys
                                          > tko
                                          > > mamy wpływ, albo siły, by coś zmienić.
                                          >
                                          > Wiesz co wierna, mam wrażenie że usprawiedliwiasz się w ten sposób przed... sam
                                          > ą
                                          > sobą. To trochę takie póście na łatwiznę (jakkolwiek by to w tym przypadku
                                          > dwuznacznie zabrzmiało), nie uważasz ?

                                          Jest mi wystarczająco ciężko w życiu, żebym je sobie utrudniała. Stąd czasami
                                          chodzenie na skróty. A czy się usprawiedliwiam? I tak, i nie. Może ja po prostu
                                          jestem leniwa życiowo, albo mam małe możliwości?
                                          • matrek Re: Matrek 15.05.02, 14:30
                                            wierna1 napisał(a):

                                            >
                                            > Jest mi wystarczająco ciężko w życiu, żebym je sobie utrudniała. Stąd czasami
                                            > chodzenie na skróty. A czy się usprawiedliwiam? I tak, i nie. Może ja po prost
                                            > u
                                            > jestem leniwa życiowo, albo mam małe możliwości?

                                            To Ty sama wiesz najlepiej. Ale na pewno masz takie marzenia, które jesteś w
                                            stanie zrealizować w takim układzie w jakim jesteś i z takimi finansami jakimi
                                            dysponujesz.
                                            • wierna1 Re: Matrek 15.05.02, 14:52
                                              matrek napisał(a):

                                              > wierna1 napisał(a):
                                              >
                                              > >
                                              > > Jest mi wystarczająco ciężko w życiu, żebym je sobie utrudniała. Stąd cza
                                              > sami
                                              > > chodzenie na skróty. A czy się usprawiedliwiam? I tak, i nie. Może ja po
                                              > prost
                                              > > u
                                              > > jestem leniwa życiowo, albo mam małe możliwości?
                                              >
                                              > To Ty sama wiesz najlepiej. Ale na pewno masz takie marzenia, które jesteś w
                                              > stanie zrealizować w takim układzie w jakim jesteś i z takimi finansami jakimi
                                              > dysponujesz.

                                              To nawet nie jest kwestia posiadanych czy nie środków na realizację marzeń. Tu
                                              chodzi o niewykorzystane w życiu szanse i talenty. Może gdybym jeszcze raz się
                                              urodziła..? W każdym razie dziękuję ci za dzisiejszą rozmowę. Zrobiło mi się
                                              lepiej na duszy i słońce wyjrzało... Tylko ten Janosik... Skąd on się wziął, że
                                              od razu tak chamsko mnie zaatakował? Może ktoś zmienił nicka? Nie jestem tu duszą
                                              towarzystwa. Pozdrawiam Cię serdecznie
    • lastka Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 15.05.02, 09:09
      No pewnie że są! No przecież ja jestem fajna!
    • Gość: Pom Re: sa tu jakies fajne kobiety................. IP: 2.4.STABLE* 15.05.02, 09:22
      Oj, kituś, Kituś, Ciebie gdzieś nosi bez przerwy. Najchętniej to być wszystko
      wziął do siebie i sie cieszył jak siedzą rządkiem na kanapie.:)
      • lalka74 Re: sa tu jakies fajne kobiety................. 15.05.02, 10:06
        Wszystkie są fajne - a Ty Wierna nie przejmuj się, to minie i jutro np. znów
        będzie wszystko piękne :) Ja w poniedziałek myślałam, że już dłużej nie dam
        rady - a proszę bardzo, dałam i już we wtorek świat był inny.
        • Gość: Janosik wierna ty fajna???? IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.02, 11:25
          po twoim wpisie w temacie tatuaze nie sadze zebys ty
          byla fajna-raczej zgryzliwa suka
          • lastka Re: Janosik!!!!!!!!! 15.05.02, 11:34
            Ty zanim coś powiesz zastanów się, każdy z nas ma swoje lepsze i gorsze dni,
            sądząc po Twoim wpisie teraz tobie też ni nie brakuje.
            • Gość: Janosik Re: Janosik!!!!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.02, 11:39
              lastka napisał(a):

              > Ty zanim coś powiesz zastanów się, każdy z nas ma swoje
              lepsze i gorsze dni,
              > sądząc po Twoim wpisie teraz tobie też ni nie brakuje.

              posluchaj jezeli ktos ma zly dzien to nie znaczy ze mu
              wszystko wolno a wierna sobie za duzo pozwala a nato
              znowu ja sobie nie pozwole
              • matrek Re: Janosik!!!!!!!!! 15.05.02, 11:43
                Gość portalu: Janosik napisał(a):

                > lastka napisał(a):
                >
                > > Ty zanim coś powiesz zastanów się, każdy z nas ma swoje
                > lepsze i gorsze dni,
                > > sądząc po Twoim wpisie teraz tobie też ni nie brakuje.
                >
                > posluchaj jezeli ktos ma zly dzien to nie znaczy ze mu
                > wszystko wolno a wierna sobie za duzo pozwala ...

                Jak wiele innych osób na tym forum

                • wierna1 Re: Matrek 15.05.02, 13:54
                  Szkoda klawiatury na tę dzierganą makatkę.
                  Jeśli Cię osobnik interesuje to przeczytaj, co o mnie napisał w wątku TATUAŻE,
                  w ostatnim poście. Proponuję TOTALNĄ IGNORACJĘ, coś ala Mario.
    • sonija Re: załóżmy forum fajnych kobiet 15.05.02, 14:18
      .. . dodajmy do tego opis każdej z nas ( a`propos motywu o wymiarach), niech
      każda od razu napisze czy lubi stringi i czy kocha się przy świetle czy bez i
      czy lubi ubierać się w dzwony itp...
      • wierna1 Re: To ja odpadam 15.05.02, 14:26
        Z wymienionych warunków spełniam tylko jeden.
        • sonija Re: To ja odpadam 15.05.02, 14:49
          To nie są żadne warunki, to tylko propozycja...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka