Gość: Zgubiona
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
14.05.02, 23:37
Mądra kobieta podobno czeka aż mężowi przejdzie. Co o tym sądzicie?
Nie wiem, ale mój ukochany przeżywa chyba kryzys wieku średniego. Stwierdził,
że "to chyba nie może być wszystko", czyli żona, dzieci, kredyt. Pojawiła się
ONA. I co? Wystawić walizki? Czekać? Nie potrafię witać go z uśmiechem, gdy
wiem, że wraca od innej. On chyba czeka, aż zdecyduję za niego (czyli każę mu
się wynosić), nie wie co robić i gra w Totka (kredyt). Staram się trzymać, ale
tak naprawdę jestem przerażona. Wali się mój świat.