Dodaj do ulubionych

kapitalizm do przeżytek

21.12.04, 09:59
na zachodzie juz o tym sie przekonali, w Polsce dopiero raczkuje i dlatego
musimy polemizowac w takich watkach , jaki zalozyla pani , ktora oswiadcza,
ze nigdy nie zatrudni kobiety. wyzysk, nieliczenie sie z uczuciami innych,
nie liczenie sie z zyciem prywatnym podleglych sobie ludzi. taki przyklad z
mojego podworka: maz wyjezdza w trase jutro, wraca w piatek (wigilia), nie
wiadomo o ktorej, w ub. roku bylo to samo, wrocil po kolacji wigilijnej. ale
szefowie zrobili huczna wigilie w ub. piatek dla swoich pracownikow, a
dzisiaj wyjezdzaja cala rodzina w cieple kraje i guzik ich obchodzi, ze ktos
chcialby spedzic wigilie z wlasna rodzina. mozna to bylo inaczej
zorganizowac, ale kto by tam przejmowal sie czyimis sprawami osobistymi.
jza komuny to bylo nie do pomyslenia. swieta byly dla rodziny. a teraz, ci
sami kapitalisci zyja w symbiozie z klerem, chrzcza wlasne firmy, a
jednoczesnie nie postepuja , w traktowaniu podwladnych po katolicku.
ta uwaga tyczy sie rowniez pani , ktora nie zatrudni kobiet, bo osmielaja sie
rodzic dzieci, nie w tym terminie, ktory odpowiada Pani Szefowej.
Obserwuj wątek
    • maretina Re: kapitalizm do przeżytek 21.12.04, 10:02
      pozwolenie od pracodawcy na ciaze to nonsens, ale jak widzisz ten kto mysli w
      ten sposob jest w mniejszosci. swiat staje na dupie.
      • reniatoja Re: kapitalizm do przeżytek 21.12.04, 10:15
        Nikt nie wymaga pozwolenia od pracodawcy na ciaze. Po prostu szef firmy ma
        prawo kalkulowac, czy mu sie oplaca zatrudnic kogos czy nie, jak stwierdza, ze
        nie, to nie zatrudnia. Tamta kobieta pare razy przejechala sie na pracownicach,
        teaz mowi, wiecej kobiet nie zatrudnie, bo mi sie to nie oplaca. Ma do tego
        prawo. Takie prawo szefa, taki los kobiety. Ja ją rozumiem. Od zarania dziejow
        kobiety mialy gorzej na tym swiecie i to sie nigdy nie zmieni.
        • maretina Re: kapitalizm do przeżytek 21.12.04, 10:17
          reniatoja napisała:

          > Od zarania dziejow
          > kobiety mialy gorzej na tym swiecie i to sie nigdy nie zmieni.

          chyba sie nie zmieni. jak przeczytalam ten watek to rece mi opadly. nikt z
          medrkujacych sie atm nie wie dlaczego ta obieta wyladoala na zwolnieniu, ale
          wyrok zapadl. szkoda slow. zycie czlowieka niebawem niczym nie bedzie sie
          roznilo od zycia robota. szkoda, bo fajnie jest byc ludzkim i CZUC.
          • kobieta_na_pasach Re: kapitalizm do przeżytek 21.12.04, 10:26
            no i dobrze! nech sobie zatrudniaja roboty jako np. sekretarki. japonczycy juz
            pracuja nad takim robotem, ktory poda kawe, zawiaze krawat i moze jeszcze buty
            szefowi wyczysci, czego normalna sekretarka by nie zrobila. a to dopiero sobie
            szef zaoszczedzi klopotu! gorzej, jak taki robot bedzie musial pojsc do naprawy
            albko konserwacji. no i co z molestowankiem?

            >
            • maretina Re: kapitalizm do przeżytek 21.12.04, 10:30
              ja robotem nie bylam i nie bede. tak samo jak nie mysle uprzedac w pracy
              nikogo, ze za jakis czas zamierzam byc w ciazy. to moja sprawa.... no jeszcze
              mojego meza!;)
              w pracy jestem sumienna i dokladna. nie mam sobie nic do zarzucenia. pracodawca
              raczej tez nie, jesli drugi rok z rzedu dal mi podwyzke.
              poza tym mam to szczescie, ze u mnie kobiet w ciazy sie nie pietnuje. nikt sie
              nie emocjonuje tym, ze ktoras zaciazyla, nie ma wielkiego halo z tego powodu.
              • reniatoja Re: kapitalizm do przeżytek 21.12.04, 10:36
                maretina napisała:


                > poza tym mam to szczescie, ze u mnie kobiet w ciazy sie nie pietnuje. nikt
                sie
                > nie emocjonuje tym, ze ktoras zaciazyla, nie ma wielkiego halo z tego powodu.

                Ale moze nie zaciążacie miesiąc po przyjęciu się do pracy i nie idziecie od
                razu na zwolnienia. Z pewnoscia Twojemu szefowi, poza wszelką sympatią i tym,
                że jest ludzki i czuje, po prostu opłaca się zatrudniać Ciebie. Gdyby
                przekalkulował sprawe i zwyczajnie matematycznie wyliczył, że do Ciebie
                dokłada, z pewnością nie dostawałabyś podwyżki. Szefowa z rzeczonego watku
                dlatego sie zbuntowała, ze dwukrotnie zatrudniła pracownice, ktore przynoszą
                jej straty a nie zyski, trzeba ją tez zrozumieć. Pracownik, czy to mężczyzna
                czy kobieta, musi na siebie zarobić, wtedy nikt nie będzie miał pretensji, ze
                zachodzi w ciązę bez uprzedzenia.
                • maretina Re: kapitalizm do przeżytek 21.12.04, 10:50
                  reniatoja napisała:

                  > maretina napisała:
                  >
                  >
                  >> Ale moze nie zaciążacie miesiąc po przyjęciu się do pracy i nie idziecie od
                  > razu na zwolnienia.
                  wybacz, nie bede pisala wiecej nic o sobie bo potem takie kreatury jak mala
                  czarna pisza, ze jestem skrzywiona, bo bylam w cizy i poronilam.
                  zatem nie napisze po jakim czasie bylam w ciazy i czy siedzialam chociaz dzien
                  w domu.
                  za niskie progi ta rzeczowa dyskusje.
                  • reniatoja Re: kapitalizm do przeżytek 21.12.04, 10:57
                    Ok, nie chcę nakłaniać Cie do osobistych wynurzeń, tylko chodzi mi o to, że
                    jeśli zatrudnianie pracownika opłaca się firmie, wtedy nie przeszkadzają żadne
                    ciąże i wszystko jest do zorganizowania, a po maciezyńskim z twartymi ramionami
                    wita sie mlodą mamę ponownie w pracy. Jeśli naomiast nowy pracownik nie zdąży
                    się niczym wykazać, a od razu przynosi straty firmie, to normalne, że szef nie
                    będzie sie tym zachwycał, tylko się wkurza i robi mniej czy bardziej rzeczowe
                    postanowienia, których w ogóle nie wiadomo, czy dotrzyma, bo jeśli pojawi się
                    na horyzoncie znakomity fachowiec kobieta, ktora będzie w stanie postawic firmę
                    na nogi i rozruszać, tak, ze zyski wzrosną, to tamta szefowa nie bedzie sie
                    zastanawiała, tylko ją zatrudni, jestem pewna. Mam nadzieję, że jasno się
                    wyrażam i wiesz o co mi chodzi, natomiast nie wiem czy się ze mną zgadzasz.
                    • maretina Re: kapitalizm do przeżytek 21.12.04, 11:00
                      reniatoja napisała:

                      > Ok, nie chcę nakłaniać Cie do osobistych wynurzeń, tylko chodzi mi o to, że
                      > jeśli zatrudnianie pracownika opłaca się firmie, wtedy nie przeszkadzają
                      żadne
                      > ciąże i wszystko jest do zorganizowania, a po maciezyńskim z twartymi
                      ramionami
                      >
                      > wita sie mlodą mamę ponownie w pracy.

                      z moich 4 kolezanek ze szkoly sredniej ( w 2004 urodzily )pracowaly w
                      warszawie. zanim zaszly pracowaly kilka lat. po powrocie z macierzynskiego
                      dostaly wypowiedzenie.
                      tak sie wita mlode mamy w polsce.
                    • maretina dziewczyny co ma zrobic? 21.12.04, 12:40
                      od wczoraj w kilku postach pewne zero prosze, zeby do mnie nie pisalo! i nic.
                      dalej za mna lazi:/
                      kurcze az taka fajna jestem? nie wierze!:)
                      • reniatoja Re: dziewczyny co ma zrobic? 21.12.04, 12:43
                        Ale to chyba nie ja?

                        No coz. ignoruj.
                        • maretina Re: dziewczyny co ma zrobic? 21.12.04, 12:45
                          pewnie, ze nie Ty. no cos Ty renia!;)
                      • Gość: mala czarna Re: dziewczyny co ma zrobic? IP: *.arkonskie.v.pl 21.12.04, 12:47
                        Wszystko ci sie pomylilo. To jest forum dyskusyjne i kazdy (takze osoby o
                        innych niz twoje pogladach) moze tutaj pisac. Ale wiem, ze taka kapusciana
                        glowa jak ty moze miec problem ze zrozumieniem tego prostego faktu.
                        • Gość: obierzyna Re: dziewczyny co ma zrobic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 13:22
                          Czarna, i kto tu jest prostaczka? no i spadaj z tego watku, bo to wątek o
                          kapitalizmie, a nie o kapuscie.
                  • Gość: mala czarna Re: kapitalizm do przeżytek IP: *.arkonskie.v.pl 21.12.04, 12:38
                    Nie przeinaczaj moich slow maretino. Napisalam tylko, ze z oczywistych przyczyn
                    brakuje ci obiektywizmu. Nic mi do twoich osobistych spraw - po prostu
                    zaintrygowalo mnie, czemu spokojna dotaD forumowiczka nagle szaleje i obraza
                    bogu ducha winnych ludzi i wtedy skojarzylo mi sie, co kiedys pisalas i to
                    rzeczywiscie tlumaczy twoje zachowanie i wyjasnia dlaczego masz takie podejscie.

                    Renia zreszta tez nie pytala cie o twoje osobiste doswiadczenia - sama o nich
                    paplasz a potem masz pretensje, jak ktos sie odwola do twoich slow.

                    > za niskie progi ta rzeczowa dyskusje

                    To ciekawe, ze wlasnie ty to piszesz :P. Przypomnij sobie swoje chamstwo w
                    watku "onej" :P.
                    • sagis Re: kapitalizm do przeżytek 21.12.04, 17:45
                      Każdy ma prawo tutaj wypowiadać się, ale jeśli ktoś prosi Cię, abyś odczepiła
                      się od tej osoby to mając przynajmniej resztki kultury powinnaś posłuchać i
                      zrobić to.
                      Uważasz, że ona obraża kogoś, a sama to robisz. Jeśli od kogoś wymagasz czegoś,
                      to najpierw sama postępuj tak.

                      Każdy ma prawo tutaj dyskutować i wyrażać swoje różne opinie. Osoby, które
                      zamieszczają jakiś wątek i piszą coś o kimś innym powinny liczyć się z czyjąś
                      negatywną opinią. Nie wszyscy muszą śpiewać, jak ta osoba:-)Każdy ma prawo
                      wyrazić swoją własną opinię.

                      A, Ty jak widzę sama cały czas nie bierzesz udziału w dyskusji na forum, tylko
                      pojawiłaś się, aby prześladować Maretinę. Widocznie już wcześniej upatrzyłaś ją
                      sobie, jeśli jeszcze tak dobrze pamiętasz pewne fakty o niej.
                      To Twoje zachowanie jest chamskie.
        • kobieta_na_pasach Re: kapitalizm do przeżytek 21.12.04, 10:23
          reniatoja napisała:

          > > Od zarania dziejow kobiety mialy gorzej na tym swiecie i to sie nigdy nie
          zmieni.

          nie sądzisz, ze jest dobry czas, aby to zmienic? ale jesli kobiety beda sobie
          podkladaly nogi, to te zmiany sie wydluza w czasie. na zachodzie to juz jest
          dawno rozwiazane. baby zrozumialy, ze jednak podstawowym prawem kobiety jest
          bycie matka, i tak sie dostosowuje prawo, aby umozliwic kobiecie spelnienie
          tego.
      • kobieta_na_pasach Re: kapitalizm do przeżytek 21.12.04, 10:20
        maretina napisała:

        > swiat staje na dupie.

        albo na ch..ju. to jest jeszcze bardziej ryzykowne, bo mniej stabilne:)
        • Gość: Truskawka Re: kapitalizm do przeżytek IP: *.kki.krakow.pl 21.12.04, 13:06
          No nie no, wiecie co? Reniatoja, do cholery ciężkiej, jak ja nie lubię
          argumentów typu, kobiety zawsze miały ciężej i nikt tego nie zmieni. Kurka
          blaszka, ja to zmienię, Maretina to zmieni, Kobieta na pasach zmieni... Ty
          sobie nie zmieniaj jak nie chcesz, ale nie biadol, że tylko kobiety krwawią.
          Kobiety mają gorzej i trzeba z tym walczyć. Jak nie ja będę miała lepiej, to
          przynajmniej moja prapraprawnuczka. Możesz mi powiedziać, że gadaniem na forum
          nic nie zmienię. OK, faktycznie niewiele, zmieniam tylko coś w mojej głowie i
          może po drodze paru innych. Ale jakby wszyscy mieli podejście "kobiety mają
          gorzej i nikt tego nie zmieni" to byśmy dalej były palone na stosach razem ze
          zmarłym mężem. Uch, bezsilnośc zaczyna się w naszej głowie, nie naokoło nas. A
          takiej pipce, która rzuca deklarację, że nigdy nie zatrudni kobiet, kazałabym
          się natychmiast zwolnić. A co ona jest, z innej gliny? (Muszę sobie poczytać
          ten wątek, bo brak czasu mi do tej pory nie pozwalał)
          • Gość: obierzyna Truskawa - ma odpuszczone! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 13:25
            to ja, Kobieta_na_pasach vel obierka. za to, co teraz napisalas odpuszczam ci
            wszystkie zniewagi w stosunku do mnie, jakie mialy miejsce w zamierzchlej
            przeszlosci. a zeby bylo "dowcipniej" to Renia ma corke, ktorej zaszczepi
            pewnie niechcacy taka teorie.uch!
    • starywyjadacz Mylisz skutki z przyczynami 21.12.04, 13:12
      Po pierwsze Piszesz na zachodzie - a co to zachod?? Zachod Europy to najwloniej
      rozwijajaca sie czesc swiata w ktorej najbardziej rosnie bezrobocie. Prawdziwi
      liderzy to USA i daleki Wschod gdzie kapitalizm ma sie jak najlepiej i
      wszystkim sie poprawia.

      Po drugie wg ciebie recepta na to jest przeniesienie ciezarow opieki nad
      slabszymi na firmy.
      Pewno dla ciebie nie do pomyslenia jest taka sytuacja ze firmy zatrudniaja duzo
      ludzi dlatego ze sa prezne, ze jest ich duzo i ze sie rozwijaja WLASNIE DLATEGO
      ze NIE SA obciazone tysiacami obciazen majacych uszczesliwiac tych slabszych.

      I zapewniam cie ze takiemu slabszemu bedzie o wiele lepiej w miejscu gdzie
      wiele firm sie super rozwiaja a nie ma zbytniej pomocy, niz w miejscu gdzie
      panstwo ma wielkie checi oslaniania slabeszego,ale tych firm jest kilka na
      krzyz bo sa obciazane ta pomoca. To wtedy kazde miejsce pracy jest na wage
      zlota i jest rozchwytywane a pracodawca moze i musi wybrzydzac.
      • Gość: obierzyna Re: Mylisz skutki z przyczynami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 13:31
        nie chodzi mi o zadna polityke, jaka prowadzi dany pracodawca, ani tez ekonomi.
        chodzi mi tylko o to, aby przynajmniej raz w roku zrozumial,ze ktos, tak jak i
        on, ma swoje zycie, poza zawodowym. opisalam tu konkretny przypadek, bo uwazam,
        ze jest to wyjatkowo nieludzkie. maz jezdzi caly rok , jesli trzeba, w
        niedziele i swieta. jest jednak jeden dzien w roku, dzien szczegolny dla kazdej
        rodziny, tym dniem jest wigilia. i uwazam, ze przy odrobinie wyobrazni i dobrej
        woli mozna to tak zorganizowac, aby wzyscy byli zadowoleni.
        chodzi mi po prostu o czlowieczenstwo i tyle.
    • boski.zawodowiec bo europejski kapitalizm to nie kapitalizm, w USA 21.12.04, 13:13
      jest prawdziwy kapitalizm i porownaj to z tym co mamy tu oraz w europie.
      Europa to jest gospodarka społeczno rynkowa połaczona z przesyceniem socjalu co
      powoduje ze to wyglada jak wyglada.
      W USA jest gospodaraka wolno rynkowa w ktorej nie ma prawie zadnych zakazow i
      nakazow i przez to pracodowacy lepiej wynagradzaja podwładnych oraz daja
      wieksze mozliwosci rozwoju.
      • Gość: Truskawka Re: bo europejski kapitalizm to nie kapitalizm, w IP: *.kki.krakow.pl 21.12.04, 13:23
        Zaraz zaraz, po to żebyście mogli siedziec na tym forum i pisać to co piszecie,
        to ktoś was musiał urodzić, co nie? I chyba pójść na urlop macierzyński, co
        nie? Czy mi się coś myli?
        • Gość: Truskawka Re: bo europejski kapitalizm to nie kapitalizm, w IP: *.kki.krakow.pl 21.12.04, 13:27
          To znaczy, żeby nie było... Nie jestem za powrotem socjalizmu, ale kurka
          blaszka kapitalizm musi zakładać pewną dozę przystosowania do tak zwanego
          czynnika ludzkiego (matko, jak to nieludzko brzmi)i od tego nawet wolny rynek
          nie może być wolny. Ludzie powstają drogą rozrodczą, tego nie zmienimy. Aby
          powstawali nowi ludzie, także nowi pracownicy, musimy przejawić choć trochę
          dobrej woli wobec tych, którzy ich robią i rodzą, co nie?
          • Gość: obierzyna Re: bo europejski kapitalizm to nie kapitalizm, w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 13:39
            a wziawszy pod uwage niechec do rodzenia dzieci trzeba szczegolna opieka
            otoczyc te kobiety, ktore decyduja sie na rodzenie, bo ktos musi pracowac
            kiedys na nasze emerytury?
        • Gość: obierzyna Re: bo europejski kapitalizm to nie kapitalizm, w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 13:37
          widzisz, w tym sęk, ze moja matka nie musiala byc uzalezniona od fochow szefa
          kiedy mnie rodzila. urodzila sobie mojego brata, potem zaszla znowu w ciaze nie
          wracajac do pracy i urodzila sobie mnie i sobie nas spokojnie wychowala. a
          kiedy miala juz nas dosc (po ok. 10 latach siedzenia w domu) poszla sobie z
          nudow do pracy na pol etatu. a ojciec nie byl zadnym krezusem, byl kierowca
          autokaru wycieczkowego. teraz jest taki komfrot nie do pomyslenia. no, ale do,
          o czym napisalam, dzialo sie za czasow komuny....
        • boski.zawodowiec zobacz amerykanki rodza po 3 dzieci europejki 1 21.12.04, 13:38
          gdyby w europie działa prawdziwy kapitalizm rodem z USA to by twoja rodziny (ty
          i mąż) miała taki dochod ze nawetbyscie nie odczuli urlopu na czas poczecia
          dziecka, pozatym po porodzie i odpoczynku pracodowaca by cie przyjał lub tez
          dzieki zdrowemi i prawdiwemu kapitalizmowi znalazłabys nowa prace, tam jest
          inna kultura i do kobiet rodzacych dzieci jest specjalne podejscie.
          W europie za to macierzynstwo czesto= strata pracy i problemy ze znalezieniem
          nowej bo nie ma prawdziwego kapitalizmu zapewniajacego konkurencje i potrzebe
          ciagłego zatrudniania, do tego kobieta rodząca wiecej niz 3 jest uwazana za
          hipokrytke co uwazam ze bardzo fatlaną ceche wielu europejczykow wychowanych w
          latach 1950-2000 , obecnie od czterech lat sie to pomalutku zmienia.
      • Gość: obierzyna Re: bo europejski kapitalizm to nie kapitalizm, w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 13:33
        ja nie dziele kapitalizmu na amerykanski, szwedzki czy niemiecki.
        dla mnie moze sobie ten kapitalizm istniec w kazdej postaci, byleby mial ludzka
        twarz i odrobine serca.
        • boski.zawodowiec Amerykanski ma własnie ludzka twarz, europejski 21.12.04, 13:40
          za to jest skrzywieniem przez ktore wielu europejczykow nie lubi kapitalizmu.
          W ameryce pracownik bedzie miał zawsze wiecej pieniedzy niz jego identyczny
          odpowiednik w europie, do tego w ameryce szef bedzie podchodził po ludzku w
          europie bo sowiecku.
          • honeybeam do Obierzyny 21.12.04, 14:03
            Obierzynko, właśnie powinnaś zacząć dzielić kapitalizm na ten europejski i ten
            amerykański. Bo ten europejski (czyt. też polski) - to nie jest kapitalizm.
            Zawodowiec ma absolutną rację. Żeby nie być gołosłowną załączam link - poczytaj
            sobie o tym jaki system socjalny zafundował nam w Europie Otto Bismark:
            forum.wprost.pl/ar/?O=338479&NZ=1 i dlaczego za komuny było nam
            tak "dobrze" a teraz nie jest :)))).
            Moja przyjaciółka w Stanach właśnie zaszła w ciążę po niecałym roku pracy i
            zapewniam Cię, że wcale nie boi się o utratę pracy, ani o to, że nie będzie jej
            stać na urlop wychowawczy. Dopóki uwikłani bedziemy w tak duże obciążenia
            podatkowe (i pracownicy i pracodawcy), dopóki będziemy utrzymywać całą rzeszę
            darmozjadów-urzędników i chory system ZUS - dopóty każdy każdemy będzie
            wilkiem: bogaty-biednemu, pracownik-pracodawcy itd. A jeśli Twój mąż cierpi
            takie katusze parcując u "krwiożerczego kapitalisty" niech sam założy firmę,
            stanie po drugiej stronie i zobaczy, że żeby mieć wolną Wigilę najpierw parę
            lat bedzie musiał się porządnie naorać, a pracy na pewno nie będzie kończył o
            ustalonej z góry godzinie. I piszę to naprawdę bez złośliwości. Pozdrawiam
            • Gość: Truskawka Re: do Obierzyny IP: *.kki.krakow.pl 21.12.04, 14:48
              Obiercia, piąteczka, w pewnych sprawach nigdy się z tobą nie zgodzę, ale mi na
              przykład juz ciążyła ta netowa przepychanka i przyznam, że sama się z lekka
              zaperzyłam. Do wszystkich - kurde wigilia to rzecz święta, nie mówię o
              pogotowiu, policji, straży pożarnej, ale jak widzę jak jakaś pani sprzedawczyni
              wisi całe święta za ladą, żeby pijaczkom trzy połówki sprzedać, to mnie serce
              boli i myślę sobie, jakim palantem trzeba być, żeby ją do tego zmuszać. A do
              Boskiego - może i masz rację z tym amerykańskim kappitalizmem (ja z resztą
              nigdy nie potępiałam kapitalizmu w ogóle), ale nasz kapitalizm jest inny. Jak
              ja zaszłabym w ciąże i straciła pracę to mój mąż nie utyra na nas za diabła.
              Pensje jak w socjalizmie, warunki i wymagania jak w kapitalizmie. Nie sądzisz,
              że to chore? Głupie pytanie, bo w zasadzie retoryczne, ale kuka plaszka rzecz
              jest wkurzająca.
              • starywyjadacz Re: do Obierzyny 21.12.04, 15:03
                >Jak
                > ja zaszłabym w ciąże i straciła pracę to mój mąż nie utyra na nas za diabła.

                A zastanawialas sie dlaczego nie utyra??
                1. fakt ze nasz kraj dopiero sie rozwija i angle nie bedize dobrobytu.
                2. A teraz do tego dorzuc to ze twoj maz nie tylko musi pracowac na ciebie ale
                takze na mnustwo falszywych rencistow, nierobow, a takze na mase innych kobiet
                w ciazy ... wiec nie dziw sie ze na was juz niewiele wystarczy
              • honeybeam Re: do Obierzyny 21.12.04, 15:03
                No truskaweczko, jesteś już blisko... :). I właśnie Zawodowiec, próbuje to
                wyłuszczyć, nasz kapitalizm nie ma nic wspólnego z kapitalizmem. To chora
                hybryda Bóg wie czego - zarządzana zresztą od lat przez socjalistów i związki
                zawodowe (na przemian). Jak więc ma tu być dobrze???
              • boski.zawodowiec chore ale co by trzeba było zrobić: 21.12.04, 15:32
                przedewszystkim wyrzucic na smietnik praktycznie wszystkie partie lewicowe w
                Europie, jedynie partia Tonego Blaira(mimo tych cyrkow z zakazem wystawiania na
                ulicy symboli bozo narodzeniowych) mogła by zostać, bez zmian w Europie u nas
                sie tez wiele nie zmieni.

                Przedewszystkim w Niemczech, Francji oraz Włoszech, w Hispzanii gdy był Aznar
                bezrobocie spadło z 20% do 10% w ciagu ledwie 2 kadencji!!!

                Partie ktore obecnie sa prawicowe w europie powinny byc przemianowane na lewice
                tak jak w USA tam demokraci to odpowiednik PO ,republikanie to prawica podobna
                do rzadu Mazowieckiego ale nie do obecniej Unii Wolnosci.

                Ograniczenie do zera wpływow zwiazkow zawodowych tak aby zajeli sie praca a nie
                naciaganiem pracodawcow.

                Zmiana kodeksu pracy oraz przepisow podatkowych, pomysl ile bys wiecej
                zarabiała gdyby nie idiotyczne obciazenia ktore przewaznie ida na nierentowne
                przedisbiorstwa skarbu panstwa, wyłudzone renty, i nieefektywną słuzbe zdrowia
                ktora na siłe nie chce sie zreformowac.

                Upodobnienie polityki emigracyjnej do amerykanskiej, we Francji jest blisko 5
                mln. muzułmanow ktorzy siedza na zasiłkach socjalnych , Niemcy około 3-4,
                Wielka Brytania 2-3, wiesz jakie to obciazenia w wielu przypadkach wyłudzone a
                azylanci nie sa azylantami a zwykłymi oszustami, europa zachodnia musi sie tych
                obciazen pozbyc aby tamta gospodarka ruszyła a wtedy automatycznie i nasza
                ruszy bo jest powiazana z tamtymi.

                Ogolnie tez zmiana polityki socjalnej tak jak w USA.

                Przydała by sie tez jakas ogolno europejska kampania aby zmienic mentalnosc
                ludzi szczegolnie na zachodzie aby nie czekali a działali, aby wreszcie
                zrozumieli ze to nie wolny rynek a przedłuzenie socjalizmu funkcjonuje w
                europie.

                Koniec z dawaniem obietnic socjalnych tez jest potrzebny , trzeba dac do
                zorzumienia ze naprawa potrwa z 10 lat minimum.

                Mam nadzieje ze nastepne pokolenie europejczykow juz sie obudzi.
                • Gość: Truskawka Re: chore ale co by trzeba było zrobić: IP: *.kki.krakow.pl 21.12.04, 16:59
                  Eee, no chłopaki, ja się generalnie z wami zgadzam, tylko poruszamy się w
                  innych sferach - wy w postulatach a ja w codzienności i faktycznej sytuacji na
                  dziś. Ja nie mogę czekać z ciążą aż staniemy się drugą Ameryką, bo mi pipsi
                  wyschnie, nia ma się co oszukiwać. I tyle. Ale Boski, naprawdę, nie masz mi co
                  tłumaczyć, że związki zawodowe, ZUS i inne tałatajstwa to ciasteczkowe potwory
                  kapitalizmu, bo ja sama to głoszę wszem i wobec. Powrotu komuny też nie chcę.
                  Tylko co z tymi emerytami? Chcesz ich bez środków zostawić. Jak już są to są
                  chyba, co? Można zmieniać system emerytalny, ale nie można napadać na biednych
                  staruszków co dymali przez kilkadziesiąt lat, że teraz to oni są darmozjady. A
                  kobiet w ciąży nie można nazywać darmozjadami do cholery, bo nie wszsytkie od
                  razu lecą po zwolnienia i leżą do góry brzuchem. Można piętnować te, co
                  kombinują. A ja do kombinatorek nie należę, w końcu dlatego tak słabo się
                  udzielałam w tej dyskusji, że jeżdżę tu dziś w pracy jak beduin na wielbłądzie
                  i nie mam czasu na pogaduchy.
                  • boski.zawodowiec Re: chore ale co by trzeba było zrobić: 21.12.04, 20:25
                    Ja mowie o rencistach, ostatni raport w TVN oglądałem w programie UWAGA i
                    szacuje sie ze połowa rent idzie do zdorwych ludzi, starszukow jak najbardzie
                    zostawiac ale zmodyfikować czyli takie same emerytury dawac a nie tak ze ten co
                    był w partii lub na wyzszym stanowisku w nierentownych firmach za komuny ma 2-3
                    razy wiecej niz przecietny, to trzeba ujednolicic i wielu obnizyc bo i tak
                    emerytury w polsce sa najwyzsze w porownaniu do zarbokow.

                    Kobiety ktore chcą rodzic 2 lub wiecej dzieci powinny byc premiowane
                    szczegolnie bo jednak aby kraj sie rozwijał potrzeba młodych ludzi a emigranci
                    jak widac po europie zachodniej sie nie nadają.
            • kobieta_na_pasach Re: do Honeybeam 22.12.04, 10:07
              nie wiem, czy zdajesz sobie sprawe, co to znaczy ciezka praca. ale załóżmy,że
              tak. mam wiec nadzieje , ze wlasciwie ocenisz to, jak pracuje moj mąż. otóż
              bardzo często jest na nogach, a wlasciwie za kierownica samochodu, 48 godzin.
              bez snu. w czasie jazdy wypija kilka red bulli, w międzyczasie dostaje krwotoku
              z nosa, ale jedzie. jedzie bez snu i wypoczynku, bo musi byc wszedzie na czas.
              krzycze na niego, bo w ten sposob dlugo nie pociagnie i albo zejdzie na tamten
              swiat, albo spowoduje kiedys wypadek ze zmeczenia. ale on uwaza,ze tak trzeba.
              myslimy o wlasnym malym biznesie. jesli bedziemy ciezko pracowac to
              przynajmniej bedzemy wiedzieli po co.
              • six_a Re: do kobiety :) 22.12.04, 10:46
                z tego opisu wynika, że Twój mąż daje po sobie jeździć (i nie mówię tego
                złośliwie), bo mój ojciec ma to samo - jazda bez przerwy, niepodpisywanie
                tarczek, narażanie się na mandaty, notoryczne zmęczenie, weekendy za kółkiem
                itd.
                Myślę że większość z tego jest jego winą - gdyby powiedział twardo pracodawcy,
                że niestety, ale X godzin jazdy i przerwa, bo rozwali pieprzony samochód
                (pracodawcy) w proch, to byłoby inne podejście, ale dopóki tego nie powie, to
                każdy uważa, że granice wytrzymałości można naciągać do oporu. I, sorry, ale ma
                takie tyranie na własne życzenie. Jeśli czegoś nie wypowiesz głośno i
                stanowczo, to tego nie dostaniesz.
                A że pracodawcy (szczególnie tacy w niedużych firmach, gdzie brak jednego
                pracownika od razu powoduje zawał) to pijawki, które tylko się zastanawiają,
                jak by tu kolejnemu swojemu dziecku chałupę wystawić jak najniższym kosztem, to
                już zupełnie inna para kaloszy.

                A ta pani od 'niezatrudniania nigdy w życiu kobiet'. Pożal się Boże. Ona
                jeszcze nie umie stworzyć firmy, która by funkcjonowała dobrze, nawet jak
                pracownik pójdzie na zwolnienie czy zajdzie w ciążę, a już obarcza winą
                wszystkich, tylko nie siebie. A to przecież jej zadaniem jest stworzenie
                sprawnie funkcjonującego organizmu. Jeżeli nie ma na to środków i pomysłów,
                niech nikogo nie zatrudnia, bo wiecznie tylko będzie miała pretensje. Nie
                zgadzam się też z pomysłem, że pracownik najpierw musi zarobić, a potem dopiero
                może iść na macierzyński. Temu wszystkiemu służą rozmowy kwalifikacyjne,
                podczas których dobierasz pracownika takiego, jaki Ci będzie odpowiadał,
                zatrudniasz go na okres próbny i jak nie odpowiada Ci jego praca, rezygnujesz.
                A szachrajstwa przeróżnego rodzaju da się podczas tych trzech miesięcy wyczuć
                bez problemu.
              • honeybeam Re: do Honeybeam 22.12.04, 11:16
                KNP miła, ja nie kwestionuję tego, że Twój mąż ciężko pracuje jak również i
                tego, że każdy z nas ma święte prawo do spędzania czasu z rodziną, rodzenia
                dzieci, spędzania wspólnie z rodziną świąt idt. Rzecz w tym, że mamy chorą
                sytuację w naszym kraju, która nie ma w dodatku nic wspólnego z kapitalizmem
                (który Twoim zdaniem się przeżył)- i nie dlatego że się przeżył ale dlatego, że
                go tu wcale nie ma i nie było :). Zaczniecie prowadzić własny biznes (i tu nie
                wiem czy Wam gratulować, czy składać kondolencje - bo w naszym kraju można to
                traktować jako dopust boży) to odczujesz/cie na własnej skórze z czym to jest
                związane. Dlatego nie uważam za stosowne obwiniać pracodawców o bezdusznność
                czy nieludzkie traktowanie, bo oni poprostu są zmuszani do takich posunięć.
                Gdyby pracodawca nie ponosił takich obciążeń związanych z zatrudnianiem
                pracowników mógłby zatrudnić dwóch lub trzech kierowców więcej i Twój mąż nie
                musiałby siedzieć 48 godzin (o zgrozo!!!!!) za kółkiem. A dlaczego pracodawca
                ponosi takie koszty??? Bo musi utrzymać całe rzesze, urzędników (od '99 roku
                wzrosło zatrudnienie w tym sektorze o kilkadziesiąt tysięcy jeśli nie kilkaset
                głów bodajże), żuli, bezrobotnych (bo nie można zatrudnić więcej bo się nie
                opłaca :), dofinansować nierentowne firmy skarbu państwa (kolejne oddłużania
                górnictwa, hutnictwa, szpitali, kolei idt, itp.. Ot co! I dopóki będzie trwać
                taka sytuacja, dopóty każdy każdemu w tym kraju będzie wilkiem. Przy obecnym
                systemie ubezpieczeń (kolejny temat) każda osoba pracująca ma na utrzymaniu
                bodaj dwie osoby niepracujące. Twój mąż więc zrabia nie tylko na Ciebie -
                dlatego musi pracować dwa razy dłużej (niestety). Słyszałaś o zwolnieniach
                grupowych w urzędach państwowych??? Bo ja nie :). Natomiast firmy prywatne w
                tym czasie zwalniają ludzi na umór, bo nie stać ich na utrzymywanie
                pracowników. I tak jedna osoba w takiej firmie musi wykonywać pracę którą
                wcześniej wykonywały dwie dodatkowe osoby. Podziękuj socjalistom za taki stan
                rzeczy :/. A dla wyjaśnienia w naszym kraju nie rządziła do tej pory (od 89
                roku) żadna formacja, którą z czystym sumieniem można nazwać prawicową.
    • charlie_x Re: kapitalizm do przeżytek 22.12.04, 01:23
      ..a ja jeszcze pamiętam - w końcu nie tak odległe czasy kiedy do
      pracy szło się jak do ..domu..było miło każdy musial zrobić co do niego
      należało..i uwaga ja w dniu zatrudnienia wiedzialem jakie bedę mial zarobki po
      3, 5, i 10 latach.To nazywało się branżowa tabela płac
    • Gość: realista tak sobie poczytałem wszystkie wypowiedzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 01:57
      ... i nieco sie dziwię.Dlaczego??? Ano dlatego że te wszystkie mądre spory o kapitalizm,socjalizm,zusy, pracodawców i inne pierdoły rozmywają istotę problemu.
      Przyczyną wszystkich dzisiejszych problemów jest to że nastąpiło oderwanie wartości pieniądza od wartości pracy wykonanej za te pieniądze. Kapitalizm XIX w. i gdzieś do końca lat 60-tych XX w. był oparty na silnych podstawach: wartość pieniądza wynikała z wartości wykonanej pracy. Dzisiaj liczy się nie praca ( czyli zespół dóbr materialnych i niematerialnych) a forsa. Dobra materialne i niematerialne to np. mieszkanie, opieka w szpitalu, produkcja żywności czy urodzenie i wychowanie dziecka. Praca byla postrzegana jako zespół czynnośi wykonanych na rzecz społeczeństwa. Od lat 70-tych XXw. zniszczono tę relację. Przecież dzisiaj duży pieniądz pochodzi z kradzieży: czy to w formie wyzysku jak w Polsce czy Chinach, czy z kradzieży-oszustwa klienta ( trafił się jeleń, sprzedać i w nogi), czy to spekulacji ( giełda). Prawdziwa praca nie jest wynagradzana, jedynie są rzucane jakieś ochłapy.Szefów dzisiejszych firm nie interesuje rozwój firmy a jedynie krotkoterminowy ( chwilowy)zysk.Nie jest ważna społeczna funkcja i znaczenie firmy.Liczy się tylko forsa i świecidełka luksusu jakie za forsę mogą sobie sprawić pasożyty - szefowie firm.To jest pieniądz bez wartości.Dlaczego mam rację? Sa przykłady: Japonia po krachu bankowo-mieszkaniowym parę lat nie mogła się wygrzebać z bąbla spekulacyjnego; ten superkapitalizm USA czy dalekowschodni to takie same bąble - dolar leci na łeb,Korea miała poważny kryzys.Zobaczcie ile firm padło z powodu kreatywnej księgowosci robionej dla forsy. Stary prawdziwy kapitalizm miał solidne podstawy w postaci wykonanej pracy, mieszkań fabryk, urządzeń, zaplecza socjalnego, podnoszonej ciągle wiedzy i nieustannych szkoleń.Oczywiście były czasem wachnięcia kryzys w latach 20-tych czy protesty/strajki robotnicze ale kierunek generalnie był jeden: rozwój. Skutki współczesnej "polityki forsy" zaczynają odbijac się na nas a dużo bardziej uderzą w kolejne pokolenia. Pieniądz obecnie zerwał ze swoją podstawą ijedyną funkcją: zamiennika wartości pracy.
      Kiedyś tworzono dobra trwałe dzisiaj tworzy się dobra wirtualne. I to jest podstawowa różnica.
      Może się mylę ale zobaczycie ;-))) że za jakies 150-200 lat znikną pieniadze a powróci wymiana dóbr za dobra. Właśnie przez dzisiejszych: tych co kradną i tych co pasożytują. To ogół a nie margines wyznaczaco jest właściwe...
      • Gość: gość Re: tak sobie poczytałem wszystkie wypowiedzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 03:30
        To ogół a nie margines wyznaczaco jest właściwe...
        Tak, to właśnie ten ogół doprowadził do sytuacji w tym kraju takiej jaka jest -
        przymykanie oczu na kradzieże itd wszystko w nadzieji że się też załapią. Po co
        akceptują?? Po co akceptyją niskie pensje? Jeśli firmy nie stać to znaczy że
        nie powinna istnieć a wypełnianie jej tanią i nieumiejętną siła z kupionymi
        zaświadczeniami ukończenia jakiejś śmiesznej uczelni to jakieś udawanie życia
        nie wiadomo po co?
        Są kraje o stabilnych gospodarkach gdzie kładzie się nacisk na doskonalnie
        wiedzy narodu, weź chociażby Anglię. Tam są stabilne firmy, przestrzega się
        prawo, ludzie zachowują się etycznie a otoczenie jest uporządkowane i ładne. A
        u nas??? Jeden wielki SYF.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka