Gość: zniechęcona koleża
IP: 217.153.88.*
23.12.04, 15:01
Mam kolezankę, która lubi plotkować. Ilekroć do niej przyjdę, zawsze mnie
wypyta, przepyta ech... Lubię ją mimo to, pomogła mi nie raz, ale nie
potrafię z nią wytrzymać dluzej niz pół godziny, ile można odpowiadać na
pytania: "dlaczego nie dzwoniłaś", "z kim pojdziesz na sywlestra", "ile
kosztowała ta bluzka ..."
Ona - jak większość kobiet oczekuje, ze to je się bedzie odwiedzać. W te
święta mówię stop. Nie chce jej urazić, ale nie chcę psuć sobie humor jej -
mówiąć prosto - wścibstwerm.
Szukam dobrych wymówek - czy wizyta gości wystarczy? Czy tez muszę 'złapać
grypę' ?