Dodaj do ulubionych

Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY

IP: *.chello.pl 04.01.05, 22:56
Witam wszystkich!
Pisalem juz na tym forum na przelomie sierpnia i wrzesnia (inny nick mialem,
nie pamietam). W kazdym razie problem powrocil, wiec jestem tu znow :( niestety.
Moja historia (smutna raczej): Studia, fajna grupa, ludzie mili, i tak to trwa
do konca 4 semestru, wtedy zaprzyjazniam sie (nasze poczatki) z NIĄ. Lubilismy
sie zawsze, ale .... nie wiem jak, chyba nikt nie wie, przyszla przyjazn. Jest
to moja wymarzona przyjaciolka !!! Mowimy sobie o wszystkim, rozumiemy sie
doskonale ! Jest oczywisce ktos trzeci, jej chlopak, sa razem od 6 lat ! Tak
to dziwnie wychodzi, ze nasza przyjazn przeksztalca sie w ... no coz, najpierw
niewinne przytulanie sie, pocieszanie (i mi i Jej jest zle) potem delikatne
pocalunki (bron Boze bez jezyczka - bo to przeciez zdrada jest :) smieszne to
teraz sie wydaje), potem jak sie domyslacie jest to czego byc nie powinno.
Jest doskonale, pasujemy do siebie, seks w najlepszym wydaniu, namietnosc,
wszystko jak ma byc! Jest maj, jej chlopak wyjezdza za granice, my do czerwca
nie proznujemy, zakochujemy sie. Sa wakacje, Ona jedzie do niego !!!
Oczywiscie sa zapewnienia, ze tam nic miedzy nimi nie ma, ze sa pokloceni, Ona
nie moze wrocic, ja wierze jej, dzwonimy do siebie, mailujemy itd, kochamy sie
, tylko ze Ona jest z nim tam. Pod koniec sierpnia, ja nie wytrzymuje, pisze w
mailach ze mam tego dosyc , nie daje rady, wybucham gniewem. Potem zaluje
tego! Pisze, dzwonie juz nastepnego dnia ..... ale jest juz za pozno! Ona
twierdzi ze sie wystraszyla itd, ze to juz koniec. Blagam prosze o wybaczenie,
nic nie daje, dostaje maila, ze sa razem , ze bylem pomylka. Nadchodzi
wrzesien, Ona wraca do Polski, spotykamy sie, Ona twierdzi ze to co zrobila to
byl blad, ze mnie kocha, ze jestem jej marzeniem. Mowi mi, ze sie kochala z
nim tam, ale tylko 2 razy, i ze bylo bez sensu. Ze jednak ja to ja! ... na
Boga, uwierzylem jej!!! Jej ex wraca, Ona z nim zrywa, my czekamy jeszcze
troche, zeby nie bylo podejrzen, jestesmy para. Jest CUDOWNIE. Ja zakochany,
ona tez! Trwa to 3 miesiace. Po okolo 2 miesiacach zaczyanmy sie klocic,
jakies sprzeczki, krzyki. Jedziemy do mojej rodziny, tam sa klotnie juz na
calego, oczywiscie Ona nigdy nie przy mojej rodzinie, przy nich jestesmy
"poje..i-zakochani" jak to powiedzial oj kuzyn. Podczas jednej z klotni
chwytam ja mocno za reke, mowiac zeby nie wychodzila z pokoju, wystraszam ja
tym, NA PEWNO ! Jestesm po alkoholu (nie bilem nikogo od razu mowie) itd.
Wracamy o 20 a o 22 zrywa ze mna..... JEJ MAMA !! przez telefon, ze ja
beznadziejny itd. ze nie pasuje, ze tamten lepszy. Chce zauwazyc ze widzialem
jaj rodzicow tylko RAZ ! Okazuje sie ze jej rodzina mnie nie akceptuje,
poczawszy od Matki przez brata az do babci ! O 20 tego dnia , jej mama przez 2
godziny rozmawiala z nia o mnie, namawiajac zeby wrocila do swojego EX.
Nastepnego dnia dowiaduje sie ze mnie juz nie kocha, ze kocha jego ize ona na
to poradzic nic nie moze, oczywiscie pomimo klotni ciagle jst OK. Kochamy si
ebez pamieci, jest ... super.
Teraz, gdy minal juz miesiac........ nienawisc, nie moge na nia patrzec, a ona
zachowuje sie jakgdyby nic sie nie stalo !! Czesc co u ciebie itd, takie
teksty. Dowiaduje sie ze chciala mnie juz zostawic przed wyjazdem do rodziny
mojej, tylko ze nie wiedziala jak to powiedziec.
Powiedzcie mi czy cos ze mna jest nie tak ?? Czy moze ona mnie bajerowala caly
czas ?? Czy ja jestem glupi czy cos z nia jest nie tak?? Nie wiem co myslec,
gdy juz mi przechodzilo to wszytsko, znowu mnie wzielo i boli strasznie.
Chcialbym zaznaczyc ze jestem proywczy, ale jej EX ma 2,5 roku w zawieszeniu
za pobicie, takze sami rozumiecie.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: aa Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: *.chello.pl 04.01.05, 22:58
      haha
      hahahhahahhahah
      • Gość: angel eyes Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: *.incentre.net 04.01.05, 23:02
        Czy to wazne kto winny?? Czy ty chcesz byc z dziewczyna-choragiewka ktora nie
        wie czego chce i zerwala z toba bo jej mama kazala??? Oh, please...
    • mirabelka_belka Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY 04.01.05, 23:04
      Czlowieku, wykonczysz sie. Niech sie dziewczyna zastanowi czego chce.
      POzdrawiam
    • Gość: Adam 82 W-Wa Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: *.chello.pl 04.01.05, 23:35
      Tak, wiem jak powinienem zareagowac, ale serce nie sluga. I tak bedzie mnie
      bolec, bo sie zaangazowalem !
      • Gość: karola Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: 80.53.167.* 05.01.05, 00:39
        Mysle ze dziewczyna nie moze sie zdecydowac na zadnego z was. Jest i z Toba i z
        nim i ma wtedy doskonale porownanie jaki jestes Ty i jaki on. Gdy sie przekona
        na 100% ze jeden z Was jest lepszy to tego wybierze. Mysle ze ona kocha i
        Ciebie i jego, albo nie kocha zadnego z Was. Fakt, że Ty jestes porywczy i sie
        awanturujesz jesli nie otrzymasz tego co chcesz. Nie potrafisz spokojnie
        rozmawiac. Niewykluczone ze dziewczyna mysli ze jesli teraz potrafisz ja mocno
        zlapac za reke to w przyszlosci bedziesz potrafil tez uderzyc. Bo zwykle przed
        slubem podtrzymujemy sie od negatywnych emocji i czynow, a po slubie idylla sie
        konczy i pokazujemy swoje prawdziwe oblicze. Mowisz ze tamtemu facetowi grozi
        kara za pobicie. Ale moze ma wiele innych walorow, ktorych Tobie brak.
        Uwazam ze mimo wszystko powinienes jakos zdystansowac sie emocjonalnie do tej
        dziewczyny i calej tej sytuacji. Przynajmniej sproboj to zrobic. To co sie z
        Toba dzieje graniczy z uzaleznieniem od drugiej osoby, a od tego juz niedaleko
        do desperackich czynow. Mozesz skrzywdzic dziewczyne i stracic ja na zawsze.
        Ona Ci nie ufa i boi sie Twoich napadow agresywnego zachowania. Powstrzymujesz
        sie teraz, ale jesli kiedys nie wytrzymasz? To co wtedy?
        Mam watpliwosci czy Ty ja aby rzeczywiscie kochasz? Natychmiast zmienia sie
        Twoj stosunek do niej, gdy nie zaspokaja Twoich potrzeb. Lekcewazysz rowniesz
        potrzeby tej dziewczyny i jej pragnienia. Nie mozesz sie pogodzic z jej
        niezdecydowaniem. Odczuwasz wtedy na pewno wrogosc i pogarde oraz jak sam to
        powiedziałes bywa ze i nienawisc. Skupiasz sie tylko na tej dziewczynie, jej
        przyjazn i oddanie ma dla Ciebie niezwykle znaczenie. Boisz sie ze ona Cie
        porzuci, ale gdy z Toba jest to tez nie czujesz sie dobrze. Twoj swiat sie
        nagle wali gdy ona Cie juz nie chce. Czujesz ze jej nienawidzisz, ale
        jednoczesnie nie chcesz od niej odejsc. Zadasz od niej wylacznosci i
        bezwarunkowej milosci i ofiarnosci.
        Uwazaj co robisz. Znam takie przypadki ze zakochany mezczyzna probowal juz
        szantazu, grozb i wzbudzal litosc zeby tylko jego wybranka z nim byla. Zle sie
        to skonczylo. Dziewczyna ozenila sie z chorym czlowiekiem z litosci i dla
        swietego spokoju. Potem to juz byl koszmar nie do opisania.
        Zapytaj siebie czego Ci brakuje? Milosci, opieki, bezpieczenstwa a moze sexu?
        Moze to ten wspanialy sex Cie przy niej trzyma...? Gdy jestescie razem w lozku,
        czujesz sie kochany i spokojny. A z braku sexu odczuwasz leki i napiecie
        psychiczne, ktore potem wyladowujesz na swojej wybrance - werbalnie czy
        fizycznie. Mozesz sobie tego nawet nie uswiadamiac.
        Ale ten kto kocha za bardzo, tak naprawde wcale nie kocha. Sam nie daje nikomu
        milosci. Tylko rzada milosci od innych.

        Bardzo Cie prosze, daj sie dziewczynie zastanowic. Sprobuj sie uspokoic. Na
        pewno bedzie wam obojgu latwiej. A i ona szybciej podejmie decyzje bo nie
        bedzie sie czula poganiana i strofowana.

        Zycze Ci (WAM) szczescia.

        Pozdrawiam.
        • Gość: budrys Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 00:53
          Czyzby problem juz sie rozwiazal w miedzyczasie ?

          ----------------------------------------------
          • Re: co faceci mysla jak widza ladna dziewczyne? IP: *.chello.pl
          Gość: Adam 82 W-Wa 04.01.2005 23:28 + odpowiedz

          Boze ! Marze o inteligentnej kobiecie, ktora bedzie mnie "w gore" pchac. bylem z
          ladna, ale mniej inteligentna i nic nie wyszlo. Dresikiem jechala, pamietajcie
          "swoj do swego ciagnie" .
          ----------------------------------------------

          Tak czy inaczej - powodzenia
        • Gość: karola Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: 80.53.167.* 05.01.05, 01:29
          A jesli moge to o cos Cie jeszcze zapytam. Co studiujesz? Jestes "dresiarzem"?
          I czy ta dziewczyna to tez "dresiara"? A tamten jej chopak? Raczej "normalne",
          szanujące sie i inteligentne dziewczyny stronią od dresiarzy. Ich matkom też
          nie podobają sie dresiarze. Przyszle teściowe wolą mieć zięcia "normalnego".
          Wiec sie nie dziw ze jej matka Cie nie akceptuje.

          Pozdrawiam.
          • Gość: Adam 82 W-Wa Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: *.chello.pl 05.01.05, 17:28
            Zaden ze mnie dres (nie mam zadnego), studiuje na PG, potem na SGH chce isc,
            znam jezyki itd :) Oni ?? No lubia sie na sportowo ubierac :( i cos tak mysle,
            ze dresik, ale nie ze na codzien w dresach chodza, ale ..... coz zrobic ??
    • Gość: listek_a Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 13:30
      Oboje jestescie dobrze walnięci!!!
    • Gość: Adam 82 W-Wa Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: *.chello.pl 05.01.05, 17:31
      Dzis sie z nia widzialem, nie bylo zadnego czesc , nic z tych rzeczy. ogolnie
      nie jest wesolo, brakuje mi przyjaciolki a nie Jej jako obiektu pozadania :(
      Smutne ale prawdziwe , z nikim mi sie w zyciu tak nie rozmawialo ! Smutne ......
    • Gość: anais Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: *.ok.ae.wroc.pl 05.01.05, 17:40
      nie ma winnych... ale jak dla mnie - nie ma też wyjścia... sam wiesz, co
      powinieneś... a póki co przeczekaj - zaczekaj, aż Ci przejdzie, zmień
      środowisko - zacznij się zajmować czymś w co wierzysz - będziesz mógł
      zaangażować trochę emocji w co innego...
      życie czasem zmienia się b. szybko...
      • Gość: Adam 82 W-wa Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: *.chello.pl 05.01.05, 17:46
        Tanks :) !
        tylkoze my sie na Pg widzimy codziennie :( tazke jest ciezko
        • Gość: anais Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: *.ok.ae.wroc.pl 05.01.05, 17:54
          oj rozumiem... jestesmy w tym samym wieku (tj. Ty i ja), syt. tylko troche
          inna - to ON sie nie moze zdecydowac... ja czy dziewczyna, z ktora spotykal sie
          pare lat (dowiedzialam sie dopiero po paru miesiacach, ze w ogole istnieje - od
          niego - poza kumplami z ogolniaka nikt o niej nie slyszal). w 3 jestesmy na tej
          samej uczelni. wiec pracuje nad tym, zeby wybic go sobie z glowy... bo taka
          szarpanina nie ma sensu... wiec radze na wlasnym przykladzie :)
          • Gość: Adam 82 W-wa Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: *.chello.pl 05.01.05, 18:01
            szkoda gadac, tylko ze oni juz sa razem, cali zakochani :) nie rozumiem , szlag
            mnie trafia. Ciezko mi niesamowicie !
            Ale bede zyl, bo to dziwni ludzie sa..... i ona i on.
            Trzymaj sie :) !!!!!!!!
            damy rade :)
            • Gość: anais Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: *.ok.ae.wroc.pl 05.01.05, 18:53
              pewnie, że damy :))) no bo ludzie są dziwni... a przynajmniej bywają... na
              szczęście :D na kogoś zwyczajnego uwagi byś pewnie nie zwrócił ;)
    • Gość: J Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.01.05, 11:51
      olej laske bo to jakas glupia c...a jest...i nie gadaj ze sie zaangazowales bo
      z kazdej milosci sie mozna wyleczyc
      • Gość: Adam 82 W-wa Re: Kto winny ? Ja czy Ona ? PROSZĘ POMOCY IP: *.chello.pl 08.01.05, 22:09
        najmadrzejsza nie jest :) , raczej zauroczenie bylo ! Na milosc - moja kobieta,
        z ktora bylem 3 lata temu - to byla milosc !!!
        ale spieprzeylem :( niestety
        za mlody bylem
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka