Gość: Kati
IP: *.u.mcnet.pl
24.01.05, 14:15
Mam 27 lat. Poznałam kogoś z kim znalazłam porozumienie od razu, mimo że był
ode mnie młodszy. Z nikim tak dawno dobrze się nie rozumiałam ale nie było
mowy o żadnym związku z mojej strony ze względu na sporą różnicę wieku. Przez
myśl mi to nie przeszło ale jemu owszem... Po paru miesiącach znajomości
wyznał mi miłość i powiedział, że będzie czekał. Był przy mnie zawsze w
chwilach tragicznych i w chwilach radości. Dziwne, znowu komuś zaufałam.
Teraz jesteśmy już razem, kochamy się. Niewiem co będzie, staram się żyć
dniem dzisiejszym.. On ma niecałe 18 lat... Niedawno kiedy znów naszły mnie
wątpliwości, powiedział: "Kocham Cię za to jaka jesteś a nie za to ile masz
lat".