Dodaj do ulubionych

Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości

IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 01.02.05, 10:58
Obserwuję ludzi twierdzących, że się kochają. To miłe. Tylko czemu w imię
miłości mówią sobie bzdury typu "jesteś najpiękniejsza", "jesteś
najprzystojniejszym facetem na świecie"... Ludzie, przecież to hipokryzja.
Każdy dobrze wie, że na świecie są tysiące, a czasem miliony ludzi o niebo
atrakcyjniejszych, niż nasz partner. Więc pytam - w imię czego tak się ludzie
okłamują? Czy miłość upoważnia do mówienia bzdur po to, żeby partner poczuł
się lepiej (albo żebyśmy lepiej poczuli się my sami)???...
Obserwuj wątek
    • Gość: iica Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 11:01
      Chrzanisz. Przecież wiadomo, że mówiąc takie rzeczy nikt nie ma na myśli prawdy
      obiektywnej (zresztą czy istnieje parwda obiektywna, jeśli chodzi o urodę?). To
      nie jest kłamstwo. To stwierdzenie, że "dla mnie - ponieważ cię kocham - jesteś
      najbardziej atrakcyjna/y". I tyle.
    • Gość: listek_a Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 11:02
      Oj Ty chyba nigdy nie kochales(as).Wyluzuj sie troche:)
    • six_a Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 11:04
      a nie wierzysz w to, że dla partnera jesteś naj?
      przecież wyznanie nie jest stwierdzeniem jakiejś prawdy obiektywnej, więc
      trudno mówić o kłamstwie.
    • Gość: xy2 Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 11:05
      a co zrobic takiej która sie zakochala w najprzystojniejszym mezczyznie na
      świecie. zdarza sie, czemu to hipokryzja
      • Gość: Jenny Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 01.02.05, 11:08
        Myślałam o tym. Fakt, zdarza się. Natomiast powtarzanie tych bzdur nie tyle się
        zdarza, co jest na porządku dziennym
    • Gość: Jenny Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 01.02.05, 11:06
      Oj tam, od razu "wyluzuj". Jestem wyluzowana i nie jestem głazem bez emocji,
      ale denerwuje mnie hipokryzja i postanowiłam poświęcić wiele cennego czasu na
      jej niszczenie :)
      • mamdylemat Re: K?amstwo w z˙ywe oczy w imie˛ mi?os´ci 01.02.05, 11:09
        taaaaa... a zatem proponuje powiedziec swojemu facetowi: "wiesz, najpiekniejszy
        ani najmadrzejszy to ty nie jestes, ale cie kocham".
        • Gość: Jenny Re: K?amstwo w z˙ywe oczy w imie˛ mi?os´ci IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 01.02.05, 11:11
          No nie, chwila. Proponuję już lepiej nie mówić nic, ale nie kłamać. Widzisz
          różnicę?
          • Gość: xy2 Re: K?amstwo w z˙ywe oczy w imie˛ mi?os´ci IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 11:13
            a czemu ma być to kłamstwo
            • Gość: Jenny Re: K?amstwo w z˙ywe oczy w imie˛ mi?os´ci IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 01.02.05, 11:14
              Odpowiedziałam Ci już powyżej. Czasami, niezwykle rzadko, nie jest to kłamstwo.
              Ale zazwyczaj, niestety, jest.
              • Gość: xy2 Re: K?amstwo w z˙ywe oczy w imie˛ mi?os´ci IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 11:19
                z tą hipokryzją to jest tak, że pewnie masz gorszy dzień. usłyszałas komplement
                a wiesz ze np. nie wygladasz najlepiej i zaraz myślisz "jaka świania" mowi tak
                specjalnie bo...
                skąd ja to znam. mam gorsze dni, wyglądam źle i najchętniej schowałabym sie
                przed całym światem. ale to mija, wystarczy coś ze soba zrobić, co właśnie
                zamierzam i zaraz spadam od kompa:)
                • Gość: Jenny Re: K?amstwo w z˙ywe oczy w imie˛ mi?os´ci IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 01.02.05, 11:21
                  Dzięki za sugestię, ale przeciwnie - czuję się naprawdę super :)
                  • Gość: xy2 to dobrze IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 11:25
                    po co takie posty, nie rozumiem
                    • Gość: Jenny Re: to dobrze IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 01.02.05, 11:28
                      Zbyt skomplikowane? ;)
              • six_a Re: to nie jest kłamstwo 01.02.05, 11:20
                robisz błędne założenie - a wszystko, co z tego dalej wynika to niestety bełkot.
                • Gość: Jenny Re: to nie jest kłamstwo IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 01.02.05, 11:26
                  A może ktoś tu nie dorósł do tematów poważniejszych niż "gdzie jest boski?" :)
                  • Gość: xy2 kolejna "gdzie jest boski":)) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 11:47
                  • six_a Re: :) Ach ten boski, sen z oczu spędza, nie? ;))) 01.02.05, 13:01
                    Twój temat nie jest poważny tylko absurdalny, bo opiera się na błędnym
                    założeniu. Innymi słowy robisz wodę z mózgu, oby tylko sobie :)

                    Ale upór masz, trzeba przyznać. Lepper czeka z otwartymi...
                    • Gość: Jenny Re: :) Ach ten boski, sen z oczu spędza, nie? ;)) IP: *.stolica.pl 01.02.05, 13:27
                      Czasem większość może się mylić, pamiętaj o tym. Nie wszystko, co wykracza poza
                      stadne pojmowanie rzeczywistości musi być zaraz absurdalne. Ale cóż, otwarte
                      myślenie nie jest popularne. Szkoda :(
                      • six_a Re: :) Zaraz szkoda! 01.02.05, 13:39
                        Ale w Twoim pytaniu nie ma nic z tego, o czym piszesz. Twoje pytanie jest
                        zamknięte i nie ma o czym mówić. Coś tam jest kłamstwem, bo nie wyraża prawdy
                        obiektywnej i już, więc po co.
                        A gdyby tak otworzyć oczy i przyjrzeć się, z czego wynikają miłosne wyznania
                        typu: mój dziubdziuś jest najfajniejszy, to by można rozmawiać o tym, czemu i
                        komu służą itd.
                        pozdr.
                        • Gość: Jenny Re: :) Zaraz szkoda! IP: *.stolica.pl 01.02.05, 13:45
                          Niestety, nie mogę się zgodzić. Lubię kontrowersyjne tematy. Czasem nawet nie
                          popieram pewnych opinii, które staram się nagłośnić i poddać dyskusji ale mów
                          co chcesz... na tym forum niewielu jest dyskutantów, za to całe mnóstwo
                          opluwaczy.
                          • six_a Re: :) Zaraz szkoda! 01.02.05, 14:15
                            :)))) No już nie wiem, jak Ci wytłumaczyć, że taki temat nie może być
                            kontrowersyjny, bo wynika z niezrozumienia tego prostego faktu, że język nie
                            służy wyłącznie do komentowania obiektywnej rzeczywistości, czyli tego co każdy
                            widzi :)))
                            A forum to zawsze jest be, a my jesteśmy cacy :)))
                            • Gość: Jenny Re: :) Zaraz szkoda! IP: *.stolica.pl 01.02.05, 14:16
                              A nie tłumacz - i tak jest fajnie :)
          • mamdylemat Re: K?amstwo w z˙ywe oczy w imie˛ mi?os´ci 01.02.05, 11:15
            a dlaczegoz nie mowic. jak mowic prawde, to cala prawde. milczenie tez bywa
            hipokryzja.
            • Gość: Jenny Re: K?amstwo w z˙ywe oczy w imie˛ mi?os´ci IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 01.02.05, 11:17
              To zależy. Jeśli chcesz zrobić chłopakowi przykrość - wal śmiało. Nie zgadzam
              się z tym, że w tym wypadku milczenie to hipokryzja. Byłoby tak, gdyby partner
              wprost zapytał: "czy jestem najprzystojniejszy na świecie?". I tylko wtedy.
              • mamdylemat Re: K?amstwo w z˙ywe oczy w imie˛ mi?os´ci 01.02.05, 11:20
                oj Jenny, chyba cie ponioslo...
                i co, na takie pytanie odpowiedzialabys: "no co ty? zartujesz?
                najprzystojniejszy jest mister pitt (jakkolwiek go nazwac)"?
                • Gość: Jenny Re: K?amstwo w z˙ywe oczy w imie˛ mi?os´ci IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 01.02.05, 11:38
                  Może nie rzucałabym nazwiskami, ale... nie wierzę, że jakiś wariat mógłby się
                  tak wprost o to zapytać :) Musiałby to być narcyz chyba :)
                  • mamdylemat Re: K?amstwo w z˙ywe oczy w imie˛ mi?os´ci 01.02.05, 11:41
                    niekoniecznie. chcialby po prostu uslyszec od ciebie, ze ci sie podoba. i tyle.
    • Gość: ja Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: 193.201.167.* 01.02.05, 11:20
      a dlaczego sądzisz, że to kłamstwo??
      dla zakochanej osoby właśnie ukochana połowa jest najpiękniejsza na świecie.
      nie przeszkadza nam, że ma fałdkę na brzuchu lub łysieje - widzimy go pięknym,
      bo spogladamy nań przez pryzmat naszego uczucia.

      potem, jak uczucie krzepnie - taaak, dostrzegamy innych. ale na
      etapie "zakochania" inaczej postrzegamy świat.

      • Gość: Jenny Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 01.02.05, 11:22
        Zgadzam się, niemniej miałam tu bardziej na myśli etap "po różowych
        okularach" :)
    • Gość: pomylka Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: 62.121.129.* 01.02.05, 11:21
      Gość portalu: Jenny napisał(a):

      > Obserwuję ludzi twierdzących, że się kochają. To miłe. Tylko czemu w imię
      > miłości mówią sobie bzdury typu "jesteś najpiękniejsza", "jesteś
      > najprzystojniejszym facetem na świecie"...


      przeciez to wcale nie jest kłamstwo. DLA MNIE ona jest najpiekniejsza i to jest
      prawda.

      klamstwem jest gdy ktos zataja istotne dla rozwoju zwiazku fakty, albo zdradza
      i nie przyzna sie do tego "w imie milosci" twierdzac caly czas ze kocha itp

      jak rozumiem nie wierzysz ze osoba schematycznie-niezbyt ładna moze sie
      komukolwiek podobac.
      wiec jak wolisz zeby ci facet mowil: "brzydka jesteś jak noc, masz krzywe zęby
      i za grube nogi, a biust taki płaski ze wstyd mi przed kolegami za ciebie, a z
      rozumem tez kiepsko, i wlasciwie to jestem z toba tylko dlatego ze twoja
      ladniejsza kolezanka mnie nie chciala" - to mu to powiedz :)) że to cie
      rajcuje i bedziesz go cenic za "szczerosc i brak hipokryzji" :)))

      • Gość: Jenny Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 01.02.05, 11:24
        Chyba nie przeczytałeś kilku moich sprostowań, zwłaszcza dotyczących
        błogosławieństwa milczenia :)
    • Gość: gk Kłamstwo????? w żywe oczy w imię miłości IP: *.civeng.tuniv.szczecin.pl 01.02.05, 11:42
      To prawda, jesli ktos naprawdę kocha to spostrzega ta osobe inaczej. U mnie po
      26 latach razem, tak właśnie jest. Patrzę na niego i co widzę....... pieknego
      faceta i zaden z bujna fryzurka czy piekną figurka nie jest dla niego
      konkurencją. Ale on jest mój............................ ..................
      Kocham go i jestem o jego ciało i duszę zazdrosna.
      Zeby to zrozumiec trzeba naprawde kochac.
      • spezial Re: Kłamstwo????? w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 12:14
        Fakt. Trzeba naprawde kochac. Wtedy zrozumiesz wszystko Jenny.
        • Gość: Jenny Re: Kłamstwo????? w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 01.02.05, 12:16
          Jasne ;)
          • jasmina_tdi Re: Kłamstwo????? w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 13:52
            ale to zadne klamstwo: chyba nie sadzisz, ze kobieta przy zdrowych zmyslach
            zwiazala by sie z facetem, ktory nie bylby najprzystojniejszy i najmadrzejszy
            na swiecie??? No ja w kazdym badz razie mam naj na naj, a twoj post pachnie mi
            jedna z tych historii, w ktorych kobieta jest z kims bo wypada z kims byc, a ze
            ten ktos, to zupelnie nie ten i towar drugiego sortu, to juz inna sprawa.
            • Gość: Jenny Re: Kłamstwo????? w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl 01.02.05, 13:58
              Po Twojej wypowiedzi widać, że podoba Ci się oszukiwanie samej siebie. Po
              drugie, jeśli odwrócimy role: czy mężczyzna przy zdrowych zmysłach zwiąże się z
              kobietą, która nie wygląda co najmniej jak Angelina Jolie?... No to masz
              odpowiedź :)
              • jasmina_tdi Re: Kłamstwo????? w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 14:03
                Alez ja nikogo nie oszukuję, - on JEST najprzystojniejszym facetem, jakiego
                znam i do tego jest bardzo mądry. Nie sadzę, aby był ze mną z litości czy braku
                lepszej okazji, wiec Angelina Jolie moze mnie pocałować w dupkę. No to masz
                odpowiedź kobieto_bez_serca (bo tylko to mi przychodzi do głowy)

                Gość portalu: Jenny napisał(a):

                > Po Twojej wypowiedzi widać, że podoba Ci się oszukiwanie samej siebie. Po
                > drugie, jeśli odwrócimy role: czy mężczyzna przy zdrowych zmysłach zwiąże się
                z
                >
                > kobietą, która nie wygląda co najmniej jak Angelina Jolie?... No to masz
                > odpowiedź :)
                • Gość: Jenny Re: Kłamstwo????? w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl 01.02.05, 14:07
                  Zła ocena :) Ja też mam serce i też kocham, tylko nie przeginam w wynoszeniu
                  ukochanego pod niebiosa. A jeśli jest, jak piszesz, to przepraszam :)
                  • jasmina_tdi Re: Kłamstwo????? w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 14:09
                    ależ proszę :) zastanawia mnie tylko jedno... coz jest zlego w wynoszeniu
                    ukochanego / ukochanej pod niebiosa? zycie jest takie krótkie i na ogół -
                    bardzo prozaiczne. Czyz nie jestesmy ze soba po to, aby swiat byl lepszy? Nawet
                    jesli ten swiat, to taki mały dwuosobowy mikrokosmos?

                    Gość portalu: Jenny napisał(a):

                    > Zła ocena :) Ja też mam serce i też kocham, tylko nie przeginam w wynoszeniu
                    > ukochanego pod niebiosa. A jeśli jest, jak piszesz, to przepraszam :)
                    • Gość: Jenny Re: Kłamstwo????? w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl 01.02.05, 14:12
                      Dwuosobowy mikrokosmos jest super. Nawet nudnawy i przeciągający się weekend
                      jest cudny, bo czas leci wolniej. Ech... a tu dopiero wtorek :(
                      • jasmina_tdi Re: Kłamstwo????? w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 14:21
                        wiesz co, Jenny, cos jednak jest w twoim pytaniu... ja sie ostatnio
                        zastanawialam, co mysla o swoich pociechach matki brzydkich dzieci - czy ida w
                        zaparte i twierdza, ze sa sliczne, czy dla nich te dzieci naprawde sa sliczne,
                        czy tez wiedza, ze sa brzydkie, i po cichu sie do tego przyznają....
                        hmmmmmm.... no to teraz mnie linczujcie hihihi...

                        Gość portalu: Jenny napisał(a):

                        > Dwuosobowy mikrokosmos jest super. Nawet nudnawy i przeciągający się weekend
                        > jest cudny, bo czas leci wolniej. Ech... a tu dopiero wtorek :(
                        • Gość: Jenny Re: Kłamstwo????? w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl 01.02.05, 14:28
                          No to teraz dałaś !!! Niech no się matki dowiedzą !!! ;))))
                        • Gość: xy2 Re: Kłamstwo????? w żywe oczy w imię miłości IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 14:36
                          tu sie nie ma z czego śmiać. mam kumpele, która wyszła za mąż nie wiem cxzemu,
                          ona teraz tez nie wie. zawsze uważała ze jej małżonek jest paskudny, traktowała
                          go źle. urodziło im sie dziecko (uważam że ładne), a ona mówi że jest brzydkie
                          jak ojciec.
                          różnie bywa
                          • jasmina_tdi Re: Kłamstwo????? w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 15:08
                            Kiepsko dla dziecka - jak matka nie toleruje materiału genetycznego, to jak ma
                            sie jej podobać wypadkowa...

                            Gość portalu: xy2 napisał(a):

                            > tu sie nie ma z czego śmiać. mam kumpele, która wyszła za mąż nie wiem
                            cxzemu,
                            > ona teraz tez nie wie. zawsze uważała ze jej małżonek jest paskudny,
                            traktowała
                            >
                            > go źle. urodziło im sie dziecko (uważam że ładne), a ona mówi że jest
                            brzydkie
                            > jak ojciec.
                            > różnie bywa
    • grogreg Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 13:55
      Bo to prawda. Jesli sie kogos kocha to subiektywnie jest ta osoba naj...
      ot cala tajemnica.
    • mandi.ole Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 14:24
      nie wiem Jenny, czy wiesz, ale właśnie tak działa miłość. jak kochasz kogoś, ta
      osoba jest dla Ciebie najcenniejszą rzeczą pod słoncem. Nikt z ludzi nie jest w
      doskonały sposób piękny, więc zrozumiałe jest, iż nikomu tak na prawdę nie
      należy się takie stwierdzenie. jednak to miłość właśnie sprawia, że Owa Osoba
      to ktoś najcenniejszy, najpiękniejszy, a dlaczego? bo to NAM się podoba, a nie
      całemu gronu sędziów, arbitrów i "oceniaczy". dla osób zakochanych nie jest to
      wcale kłamstwem, ponieważ tak uważają. jeśli obiektywnie patrzeć na miłość i
      urodę, to tak na prawdę nie zasługuje na miłość, bo jest niedostaecznie piękny,
      mądry itp. dlatego w miłość łączy się dwoje osób, a nie trójka, czwórka, czy
      osiemnastka- bo właśnie w ten sposób najlepiej i najpiękniej zauważa się zalety
      drugiej osoby.
      Pozdr
    • Gość: ? Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: 204.52.187.* 01.02.05, 14:44
      Głupia jesteś jak but i chyba masz 13 lat.
      • Gość: Jenny Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl 01.02.05, 14:50
        Chyba nie mam 13 lat i chyba nie masz nic ciekawego do powiedzenia chłopcze :)
    • boski.zawodowiec jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swiezy 01.02.05, 15:10
      ODDECH i nieswiezą BIELIZNE i nieswieze STOPY i ze ogolnie sie nie myjesz.
      • Gość: Jenny Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi IP: *.stolica.pl 01.02.05, 15:18
        Wydaje mi się, że powinieneś to dać jako oddzielny wątek. Wtedy już nikt nie
        będzie miał wątpliwości co do twojego poziomu intelektualnego towarzyszu
        lepperopodobny :)
        • boski.zawodowiec Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi 01.02.05, 15:29
          czuje tez ze nie dbasz o swoją muszelke (jesli ją masz w gole) prawdopodobnie
          nosisz zarost jak koczkodan i faceci uciekają gdy sie rozbierasz.
          Zgadłem?
          • Gość: Jenny Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi IP: *.stolica.pl 01.02.05, 15:31
            Właśnie razem z koleżanką spadłyśmy z krzesła ze śmiechu. Dla dobra tego kraju
            powinieneś wyemigrować :))))
            • boski.zawodowiec Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi 01.02.05, 15:33
              a kolezanka sie myje? czy myje usta?, czy wie co do depilacja? czy kiedykowliek
              miała faceta? czy wie co to piekny penis?
              Golisz w koncu sie jenny czy nie? a moze raze z kolezanka jako samotne
              niechciane kobiety sie tam "smyracie"
              • Gość: Jenny Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi IP: *.stolica.pl 01.02.05, 15:34
                uhuhuhu :))) hihihihi :))) Dawaj dalej :)))
                • boski.zawodowiec Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi 01.02.05, 15:39
                  ja musze usłyszec jakąs odpowiedz aby dawać dalej! mientolicie sie czy nie? i
                  czy sie golicie:)
                  • Gość: Jenny Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi IP: *.stolica.pl 01.02.05, 15:41
                    Myślę chłopcze, że jakbyś nas zobaczył, obryzgałbyś sobie nasieniem te pumpy w
                    kratę, co je masz na sobie :)))
                    • boski.zawodowiec Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi 01.02.05, 15:45
                      nosze sexi majteczki przewaznie w kolorze sniezno białym wiec o jakis
                      bazarowych pumpach nie ma mowy!
                      Mysle tez ze raczej bym nie obsamrował sie swoją boską konsstencją pełną
                      najlpeszego materiału genetycznego o ktory kobiety sie wrecz biją a to dla tego
                      ze potrzebuje nagosci aby sie podniecic jak nalezy, sama twarz nie wystarczy.
                      To co w koncu robicie ze swoimi "klejnotami"? ze tak to po mesku nazwe.
                      • Gość: Jenny Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi IP: *.stolica.pl 01.02.05, 15:50
                        Świetnie się kreujesz na forum, jednak twoja słoma z butów i tu daje się
                        zauważyć. Płytkość myślenia też. Dodatkowo twoje obsesyjne schodzenie na tematy
                        związane z seksem i to nawet w postach, które seksu nie dotyczą, świadczy o
                        kilku rzeczach, m.in. moczeniu się do pełnoletności oraz nałogowym onaniźmie
                        (teraz też to robisz mały śmierdziuszku, prawda? :))
                        • boski.zawodowiec Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi 01.02.05, 15:57
                          a zebys wiedziała ze nałozyłem papierową torbe na głowe i sie masturbuje
                          widelcem!
                          Słoma z butow chyba nie wystaje bo za drogie te buty aby ubierac je do wiazania
                          snopków ze słomy.(tak na margniesie to buty drozsze niz ty przez miesiac
                          zarobisz, kupione we włoszech i nie jakies nadein Poland czy china)
                          A pominmy juz wiazanie snopkow słomianych, schodze na seks bo ty piszesz coagle
                          o seksie, co wiecej czesto nawet piszesz o trojkatach wiec jestem zdania ze
                          jako "nowoczesny europejczyk" powinenem cie zaspokajac na tym forum.
                          "Zmoczyc" zdarzyło mi sie niestety tylko raz jak miałem 14 lat ale musze
                          przyznac ze takiego dobrego orgazmu to chyba nie miałem juz niegdy wiecej
                          potem, jesli by to było mozliwe to chciałbym sie co noc tak moczyć:)))))

                          Ciagle masz ochote aby zrobił to na oczach twojego meza z tobą? a moze z twoją
                          kolezanką w czworke masz ochote, jako konserwatysta moge zrobić wyjatek.
                          • Gość: Jenny Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi IP: *.stolica.pl 01.02.05, 16:04
                            Niestety muszę cię zmartwić chłopcze... O seksie pisałam raz, może dwa. I tyle.
                            Wiedziałam też, że jako latynoska ciota kupujesz ciuszki w kraju bezjajowców. O
                            pieniążkach bym na Twoim miejscu nie pisała. Raz: nie możesz tego wiedzieć.
                            Dwa: chyba mógłbyś bardzo się zdziwić.
                            A co do trójkątów, to robię to ciagle, cały czas i chcę jeszcze i jeszcze. Bo
                            kocham seks. Ale tobie nie dorównam - pissingu nie uznaję :)
                            • boski.zawodowiec Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi 01.02.05, 16:12
                              Nie jestem latynosem , moja uroda jest typowo germanska a moze raczej
                              szwajcarska bo gdzis z tamtych okolic pochodza moi przodkowie zarowno od
                              strony matki jak i ojca.
                              Misiaczku jesli sciagasz sobie na zamowienie buciki po 950 euro co miesiac z
                              Turynu lub Mediolanu to bardzo cie przepraszam odnosie zarobkow:)
                              Skarbie ja wiem ile ja zarabiam i to mi wystarczy jako odnosnik jak sie zwracać
                              do innych.
                              A co do trojkątow to gdybys wiedziała jak wygladam i kim jestem to jeszcze byś
                              sama sie pchała do mnie a twoj mezulek by cie nie wpuscił do domu znaim bys
                              mnie nie przyprowadziła.
                              • Gość: Jenny Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi IP: *.stolica.pl 01.02.05, 16:30
                                Uroda germańska i uważasz się za atrakcyjnego? Ty jesteś chyba naprawdę pomyłką
                                genetyczną :) A przespać to bym się z tobą nie przespała, bo napewno masz
                                wszystkie możliwe wenerki. I co Ci po pieniądzach, skoro masz pęcherze na
                                jądrach i ptaku?
                                • boski.zawodowiec Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi 01.02.05, 16:33
                                  Jestem zdrowy bo uprawiam skes tylko z wyjatkowymi kobietami ktore znam i mam
                                  pewnosc jak sie prowadzą.
                                  Czy Ben Afleck jest wg. ciebie brzydki? jestem bardzo podobny do niego:)))
                                  tylko am troche fajniejsze włosy.
                                  • Gość: Jenny Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi IP: *.stolica.pl 01.02.05, 16:36
                                    Nie podoba mi się. A poza tym oboje wiemy, że podobny to ty jesteś, ale do
                                    Jasia Fasoli :)
                                    • boski.zawodowiec Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi 01.02.05, 16:38
                                      to widocznie nic nie wiesz o mnie, jestem wyjatkowo przystojny co jest bardzo
                                      czesto podkreslane i do czego sie juz przyzwyczaiłem.
                                      Raz jak pokazałem tu swoje foto to forumowiczki nie wierzyły ze ja wygladam tak
                                      niebiansko.
                                      Powiedz jesteś w stanie zapewnic mi taki orgazm jak podczas nocnego moczenia?
                                      A moze twoja sexi kolezanka z pracy potrafi co?
                                      • Gość: Jenny Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi IP: *.stolica.pl 01.02.05, 16:41
                                        Nie zasługujesz nawet na to, bym na ciebie spojrzała. Zapamiętaj, że dobieram
                                        sobie mężczyzn bardzo przystojnych, a nie tych, którzy t w i e r d z ą, że są
                                        bardzo przystojni. Widzisz różnicę?
                                        • boski.zawodowiec Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi 01.02.05, 16:45
                                          Ja jestem bardzo przystojny i to nie moje zdanie a wszystkich kobiet wiec tylko
                                          powtarzam to co słysze na swoj temat.
                                          Zasługuje na kazda kobiete na jaką mam ochote , zdanie powinno brzmiec czy to
                                          ty zasługujesz na mnie skarbenku, jesli jesteś w stanie dac mi taki orgazm ja
                                          tan ktory miałem 10 lat temu to jestem twoj:)
                                          • Gość: Jenny Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi IP: *.stolica.pl 01.02.05, 16:47
                                            Nie interesują mnie otyli, piegowaci, rudzi internauci w pinglach z grubymi
                                            szkłami, więc dzięki :)
                                            • boski.zawodowiec Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi 01.02.05, 16:54
                                              nie mam okularow, jestem sredniej budowy ciała,piegow, (pryszczy i innego
                                              dziadostwa brak) szatynem przechodzacym w bruneta mam 195cm i piekna buzke wiec
                                              jesli bys tylko mnie znała to bys o mnie marzyła:)
                                              • Gość: Jenny Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi IP: *.stolica.pl 01.02.05, 16:56
                                                Niestety facet powyżej 195 cm ma już kobiecą figurę, więc tym bardziej odpada.
                                                Poza tym kręcą mnie faceci o urodzie nieco gangsterskiej, a nie lalusie :)
                                                • boski.zawodowiec Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi 01.02.05, 17:01
                                                  oj ale sie meczysz jak tu nie wyjsc na idiotke, w koncu sie znalazł facet ktory
                                                  cie chce przetestowac a ty teraz robisz uniki i o gangsterach mi piszesz:) a
                                                  moze z takiej warstwy społecznej pochodzisz ze cie kreca własnie tacy mezczyzni
                                                  co?
                                                  MAm szerokie placy i waskie biodra wiec zadnej kobeicej fogury u mnie zobaczyc
                                                  nie mozna.
                                                  • Gość: Jenny Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi IP: *.stolica.pl 01.02.05, 17:06
                                                    E, ty ciągle o jakichś warstwach społecznych. Nawet z tego, jak piszesz, szybko
                                                    można wywnioskować, że straszny z Ciebie fajtłapa. Domyślam się, że niezłe
                                                    manto dostawałeś w szkole od kolegów. Ale w końcu stworzono internet i teraz
                                                    możesz sobie bezkarnie poużywać, chowając się po "drugiej stronie kabelka" i
                                                    wymyślając swój własny "secret land". Żal mi Cię :(
                                                  • boski.zawodowiec Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi 01.02.05, 17:08
                                                    alez ja chce ci sie pokazac tylko ty sie boisz i robisz uniki coraz bardziej
                                                    odchodzac od tamtu.
                                                    Lubie tez seks analny ale odrazu mowie ze tylko z kobietami, ciasna kobieca
                                                    szpara dizała na mnie jak narkotyk.
                                                  • Gość: Jenny Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi IP: *.stolica.pl 01.02.05, 17:10
                                                    Analu też nie uprawiam. Ale to potwierdza - stary dewiant z ciebie!
                                                  • boski.zawodowiec Re: jenny wiesz co, wydaje mi sie ze masz nie swi 01.02.05, 17:13
                                                    homoseksualisci jada tylko na analu a ich za dewiantow nie uwazasz , cos tu nie
                                                    gra chyba moja droga:)
                                                    Jaki stary piekne 24 letnie ciało ktore kiedys bedzie bardzo znane, czyz nie
                                                    ideał mezczyzny?
                                                    Czego sie tak boisz?
          • mamdylemat !! 01.02.05, 16:32
            niezwykle kulturalna dygresja... jak to bylo? ze niby tyle tego chamstwa na
            ulicy? hehehe... przed monitorem tez
    • niedzwiedzica_sousie Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 15:39
      ja wczoraj oglądałam zdjęcia mojego męża i stwierdziłam, że jest taki boski że
      się prawie posikałam :))))))
      • boski.zawodowiec Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 15:40
        po czym rozpoznałas jego boskośc? czy miał aureole nad głową?
        • niedzwiedzica_sousie Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 15:45
          mniej więcej. jest tak oszałamiająco przystojny że aż świeci ;)
          • boski.zawodowiec Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 15:46
            no ok moze i jest ale i tak po mnie w kolejnosci. Czy robisz sie wilgotna
            widząc go gdy wraca do domu?
            • Gość: Jenny Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl 01.02.05, 15:52
              Prostak i onanista!
              • boski.zawodowiec Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 16:00
                podniecam cie prawda? mazysz o takim neokonserwatyscie wyznajacym wartosci bo
                tacy są najlepsi w łozku i wiedza jak robic aby kobieta sie zwijała z orgazmow.
                • Gość: Jenny Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl 01.02.05, 16:05
                  Ty dobry w łóżku??? Proszę... już mnie brzuch od śmiechu boli - litości :)))
                  • boski.zawodowiec Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 16:14
                    Porownaj sobie zony dwoch mezczyzn Clintona i Busha a zobaczysz ktory jest
                    lepszym mezem.
                    Zona Busha nie słabnie i jest kwitnąca a nie to co Clintona.
                    • Gość: Jenny Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl 01.02.05, 16:26
                      Za to Bush słabnie - alkohol to straszna trucizna
                      • boski.zawodowiec Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 16:29
                        oj Bush jest duzo bardziej ruchliwy i zyciowy niz młodszy od niego Clinton.

                        Lepiej napisz mi wprost ze marzysz aby wskoczył na ciebie jak jakis prymitywny
                        buchaj i cie wymamrotał swoim jezykiem w kazdej czesci ciała!
                        • Gość: Jenny Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl 01.02.05, 16:31
                          Napisałam już powyżej - nie robię tego z nosicielami chorób wenerycznych,
                          wybacz...
                          • boski.zawodowiec Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 16:34
                            nie mam wenerykow ani niczego co mozna nazwać chorbą zakazną. jestem zdrowiutki
                            i kazda marzy tylko aby na mnie usiasc i nie wypuscic.
                            • Gość: Jenny Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl 01.02.05, 16:37
                              I po co tak kłamać? Pokój Bracie!
                              • boski.zawodowiec Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 16:39
                                Czujesz sie za słaba na takiego mezczyne co? wiesz własnie to ja zwracam uwage
                                na higiene osobistą oraz lubie tez wiedziec jak potencjalna kochanka mieszka
                                czy sprzata czy zyje w totalnym bałaganie.
                                • Gość: Jenny Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl 01.02.05, 16:43
                                  Boję się takich internetowych dewiantów po prostu i nie ufam im.
                                  • boski.zawodowiec Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 16:49
                                    wiesz jakis czas temu czytałem w newsweeku o tym zabojstwie dosc znanej
                                    kobiiety z łodzi przez faceta z netu i gdy go złapali to okazało sie ze to
                                    bardzo cichy i grzeczny człowiek.
                                    Był tez tam taki poradnik na jakich uwazac i własnie ci grzeczni ,
                                    wspierajacy , mili sa najbardziej niebezpieczni.
                                    Ja nie jestem dewiantem bo wielu rzeczy nie akceptuje , predzej homoseksualista
                                    jest dewiantem niz ja!

                                    Wiec potrafisz dac dobry orgazm i czy sprzatasz swoje mieszkanie?
                                    • Gość: Jenny Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl 01.02.05, 16:54
                                      Powtarzam, jesteś dewiantem. Każdy, kto próbował pissingu jest dewiantem i
                                      homoseksualizm to przy tym pryszcz. Więc przemyśl swoje postępowanie, zastanów
                                      się nad sobą i przestań kłamać, że jesteś przystojny i bogaty, bo to już
                                      przestaje być zabawne. A potem posprzątaj ten burdel w swoim mieszkaniu i zrób
                                      sobie dobrze - sam, jak zawsze :)
                                      • boski.zawodowiec Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 16:59
                                        Własnie ja nie kłamie , jesli jesteś ładna to ci zapłące powiedzmy 1500pln za
                                        numer dzieki temu jeszcze zobaczysz jak wyglada przystojny mezczyzna kotku:)
                                        A jak homo grzebie paluchem w odbycie kolegi ktory moze tam "coś" ma jescze i
                                        lize dziure obsmarowaną tym "czyms" to nie jest to dewiacja?
                                        Ja tam nie piłem tylko na moją klate w spadł złoty deszczyk.

                                        Widze ze poprostu sie wstydzisz samej sibie przedemną i za wszelka cene chcesz
                                        odejsc z twarzą.
                                        Ja tam sie nie wstydze i jestem chetny:)
                                        • Gość: Jenny Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl 01.02.05, 17:21
                                          I właśnie chęć zapłacenia za seks udowodniła, że jesteś sfrustrowanym i
                                          niewyżytym seksoholikiem. Do tego paskudnym. Koniec dyskusji. Pokój Bracie!
                                          • boski.zawodowiec Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 17:24
                                            chce ci zapłacic aby nie było zadnych ale i abys wreszcie sie zgodizła bo
                                            bardziej chce ci udowodnic swoją boskosc niz faktycznie uzyc sobie seksualnie.
                                            Przekonaj sie czy jestem paskudny:))))) zapewniam cie ze nie jestem paskudny.
            • niedzwiedzica_sousie Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 15:54
              jasne, po prostu zjeżdżam z krzesła :))))
              • boski.zawodowiec Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 15:58
                no to uwazaj ty babo abys sie kiedys nie połamała na tym krzesle:)
      • Gość: Jenny Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl 01.02.05, 15:42
        Fajnie :)
      • truskawka75 Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 15:56
        Ja tam uważam, że mój mąż jest najfajniejszy na świecie i będę się tego
        trzymać. A najbardziej lubię wszystkie niby niedoskonałości jego urody. Na
        przykład, że ma przerwę między jedynkami, której nie znosi i której się całe
        życie wstydził, co mu wybiłam ze łba. Bo jak się uśmiechnie, to przez tą
        przerwę wygląda jak tak pięcioletni łobuziak. I naprwdę nie rozumiem takich
        postów, bo jakby po świecie chodziły same Angeliny Jolie i Brady Bitty to byłby
        ciężki koszmar a nie życie. Myślę, że ludzie, którzy są ze sobą powinni być dla
        siebie najpiękniejsi na świecie i basta. Przykro mi, ale ja także w twoim
        poście widzę jakiś sygnał frustracji.
        • Gość: Jenny Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.stolica.pl 01.02.05, 15:58
          Nie ma Ci co być przykro, ale frustracji tu nie ma. Część z Was odczytała chyba
          ten post jako nawoływanie do tego, by zauważyć wady u swoich drugich połówek. A
          mi chodziło o coś zupełnie innego.
        • boski.zawodowiec Wkurza cie Pitt? bo pewnie takiego bys miec nie 01.02.05, 16:00
          mogła i stad to rozczarowanie. Liczą sie symboleseksu:)
          • Gość: Jenny Re: Wkurza cie Pitt? bo pewnie takiego bys miec n IP: *.stolica.pl 01.02.05, 16:07
            Nie, zostawiam go Tobie ciociu :)
            • boski.zawodowiec Re: Wkurza cie Pitt? bo pewnie takiego bys miec n 01.02.05, 16:14
              ty tez bys takiego chciała jak kazda jedna a ze miec nie mozesz to go
              krytykujesz.
              • Gość: xy2 ale pitt jest bardzo zwyczajny IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 16:17
                nic takiego w sobie nie ma. czy uważasz że sława dodaje atrakcyjności?
                • boski.zawodowiec Re: ale pitt jest bardzo zwyczajny 01.02.05, 16:18
                  oczywiscie ze dodaje atrakcyjnosci :)
                  • Gość: xy2 boski... no jasne:)) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 16:19
                    • Gość: xy2 pytanie poważne IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 16:21
                      czy agora kupila taki talent?

                      odpowiedz mile widziana
                      • boski.zawodowiec Re: pytanie poważne 01.02.05, 16:21
                        jaki talent? przeciez chyba nie mowisz o mnie ze jestem pracownikiem agory:)
                        • Gość: xy2 Re: pytanie poważne IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 16:23
                          nie mówie ze jesteś tylko pytam ,a to róznica
                          • boski.zawodowiec Re: pytanie poważne 01.02.05, 16:24
                            no co ty nie jestem pracownikiem agory:) przeciez gdybym nium był to bym nie
                            dostał ostrzezenia na miala
                            • Gość: xy2 Re: pytanie poważne IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 16:27
                              z drugiej strony nie miałbys uprawnien do wywalania moich wcześniejszych
                              postów. ale podobno nie trzeba byc pracownikiem agory zeby miec takie
                              uprawnienia

                              agora tak z samej nazwy powinna skupać ciekawych ludzi
                              • boski.zawodowiec Re: pytanie poważne 01.02.05, 16:28
                                a ja cie nie wywalałem tylko admin w pewnym momecie gdy widzi ze ktos klonuje
                                to wywala.
                                • Gość: xy2 Re: pytanie poważne IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 16:30
                                  nie prawda, wywalales z mojego IP
                                  • boski.zawodowiec Re: pytanie poważne 01.02.05, 16:31
                                    admin wie dokładnie kto ma jakie IP i nie ukryje sie przed nim nic.
                                    • Gość: xy2 Re: pytanie poważne IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 16:32
                                      inne nicki wywalal, nie sciemniaj
                                      • boski.zawodowiec Re: pytanie poważne 01.02.05, 16:35
                                        czasem kasują tylko nicka a gdy widza ze nie pomaga dają stałego bana.
                                        • Gość: xy2 no OK, juz wiem, ale ponawiam pytanie:)) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 16:38
                                          • boski.zawodowiec Re: no OK, juz wiem, ale ponawiam pytanie:)) 01.02.05, 16:39
                                            jakie pytanie?
                                            • Gość: xy2 nieważne:) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 16:40
                                      • mamdylemat Re: pytanie powaz˙ne 01.02.05, 16:36
                                        zapewniam cie, ze zaden harcerzyk nie pracuje w agorze. no chyba, ze sprzata,
                                        gdy juz wszyscy z biur i redakcji wyjda.
                                        • boski.zawodowiec pracownica gazety ha ha ha ha:) 01.02.05, 16:40
                                          Napisz o mnie seksowny artykuł aby cała polska wiedizała ze symbol seksu jest
                                          na wyciagniecie reki.
                                          • mamdylemat Re: pracownica gazety ha ha ha ha:) 01.02.05, 16:43
                                            atrakcyjny jako indywiduum nie jestes, a co dopiero jako temat? nuuuuuda! moze
                                            kolegom z redacji pogoda cie polece.
                                            • boski.zawodowiec Re: pracownica gazety ha ha ha ha:) 01.02.05, 16:50
                                              Jestem bardzo atrakcyjny i pozadany:)
                                              • mamdylemat Re: pracownica gazety ha ha ha ha:) 01.02.05, 16:55
                                                jasne! przez kolezanki z sanatorium. nie watpie, harcerzyku, ano nie watpie.
                                                • boski.zawodowiec Re: pracownica gazety ha ha ha ha:) 01.02.05, 17:03
                                                  Tak niedaleko mnie jest sanatorium w wieliczce , bardzo znane zreszta w polsce:)
                                                  Napisz chciałabys takiego faceta co?
                                        • Gość: xy2 a ty co? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 16:44
                                          ty tam pracujesz?
                                          robisz dobrze przełożonemu?
                                          • mamdylemat Re: a ty co? 01.02.05, 16:49
                                            oj xy2, a wydawalas sie babka calkiem do rzeczy. galopujaca depresja?
                                            glodnemu chleb na mysli?
                                            • Gość: xy2 Re: a ty co? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 16:50
                                              z zadnym z moich przelozonych bym tego nie zrobila. a pracowalam w wielu
                                              miejscach
                                              • mamdylemat Re: a ty co? 01.02.05, 16:53
                                                no to skad sugestia, ze ja bym zrobila?
                                                • Gość: xy2 Re: a ty co? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 17:01
                                                  mówisz prymitywnie (np. ze sprzataniem w agorze) i złośliwie to ci odpowiadam
                                      • Gość: Kolorski Do Jenny IP: *.aster.pl 01.02.05, 16:41
                                        Jesli Jenny uwazasz ze Angelina Jolie jest najpiekniejsza na swiecie to masz
                                        kiepski gust. W takiej sytuacji dyskusja z toba o urodzie jest bez sensu.
                                        • Gość: Jenny Re: Do Jenny IP: *.stolica.pl 01.02.05, 16:45
                                          To nie jest post o urodzie chłopcze :)
                                          • Gość: Kolorski Re: Do Jenny IP: *.aster.pl 01.02.05, 16:50
                                            A o czym? O klamstwie, ktorego nie ma?
                                            Przypomina mi to temat wypracowan: Kto jest twoim autorytetem i dlaczego Lenin?
                                            • Gość: xy2 a co uroda to mało IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.02.05, 16:53
                                              nikt tego nie zrozumie kto nie mial wielu wyrzeczen
    • Gość: ajaja Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.05, 17:52
      Pie..sz. Ja nie przestanę mówoć mojemu mężczyźnie, że jest najcudowniejszy,
      najpiękniejszy, najsexowniejszy... i idealny. Ja wiem, że nie ma ideałów, ale
      wg mnie w miłości chodzi, o to że to dla siebie jesteśmy idealni...cyba nikt
      cię nie kocha, albo się kochana nie czujesz skoro takie głupoty wygadujesz...
      • Gość: Chłop _Jenny Re: Prawda w żywe oczy Jenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 18:37
        Jesteś paskudna jak noc listopadowa i patrzeć już na ciebie nie mogę!
        A mówię ci tę prawdę w żywe oczy bo cię już nie kocham...:(((
        Dopóki cię kochałem, byłem ślepy i byłaś dla mnie najpiękniejsza...
    • anja.riddle Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości 01.02.05, 18:48
      Może być sobie para, która wygląda jak ropuch z ropuchą, ale mogą być w sobie
      tak zakochani, że dla siebie nawzajem są najpiękniejsi na świecie. Miłość jest
      ślepa.
      Czasami też jest tak, że mówimy taki komplement żeby sprawić partnerowi
      przyjemność, lub też żeby nam się coś upiekło ;). Nie należy rozumieć tego
      dosłownie, to może znaczyć tyle co "ładnie wyglądasz".
      Może też się zdarzyć tak, że mamy naprawdę atrakcyjnego partnera, który podoba
      nam się fizycznie w takim stopniu, że och i ach. I wtedy użycie takiego zwrotu
      jest w pełni uzasadnione :).
    • Gość: Hebe Re: Kłamstwo w żywe oczy w imię miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 21:14
      Nie chce mi się czytać przedługiej dyskusji po tym poście, więc być może to, co
      napiszę już padło.
      Otóż: gdy się kogoś kocha, to ta osoba jest najpiękniejszą osobą na świecie.
      Inni są przystojni/piękne. Za innymi nawet obejrzec się można, popodziwiać
      fotki itp., itd. Ale nikt nie jest tak piekny jak osoba, którą się kocha.
      Prawda stara jak swiat: piękno jest w oku patrzącego.
      Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka