Gość: Jenny
IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl
01.02.05, 10:58
Obserwuję ludzi twierdzących, że się kochają. To miłe. Tylko czemu w imię
miłości mówią sobie bzdury typu "jesteś najpiękniejsza", "jesteś
najprzystojniejszym facetem na świecie"... Ludzie, przecież to hipokryzja.
Każdy dobrze wie, że na świecie są tysiące, a czasem miliony ludzi o niebo
atrakcyjniejszych, niż nasz partner. Więc pytam - w imię czego tak się ludzie
okłamują? Czy miłość upoważnia do mówienia bzdur po to, żeby partner poczuł
się lepiej (albo żebyśmy lepiej poczuli się my sami)???...