Dodaj do ulubionych

Przykłady skrajnej zazdorści

IP: *.torun.mm.pl 03.02.05, 13:18
Zastanawiam się, jakie możecie przytoczyć przykłady skrajnej i bezsensowanej
zadrości? U siebie, u partnera. Moje Maleństwo jest o mnie piekielnie
zazdrosne, jest zadrosna nawet o jedno słowo "patku", które oznacza "spać", a
wszystko dlatego, że moja ex mówiła tak w dzieciństwie. Czy to normalne?
Wystarczy do niej powiedzieć: chce ci się patku? I w tej chwili przestaje się
odzywać, kochana wariatka. :)))
Obserwuj wątek
    • lena_zet Re: przykład: 03.02.05, 13:25
      1.idę wyrzucić śmietnik a onchowa się za zasłoną i obserwuje czy z nikim nie
      zatrzymam się na pogawędkę.Jakbym się zatrzymała to zaraz przechlapane.
      2.nie mogę się malować, bo zaraz wmawia mi, że robię to dla kolegów w pracy.
      3.jest zazdrosny jak cholera, że raz w miesiącu jadę do mojej ukochanej
      koleżanki na godzinę.Zaraz płacze, że JAK ZWYKLE wolę spędzać wieczór z
      koleżanką a nie z nim (przypominam:zdarza się to raz w miesiącu!).

      jak sobie jeszcze przypomnę to dopiszę, bo zazdrośnik z niego okropny :/
      • Gość: kozborn Re: przykład: IP: *.torun.mm.pl 03.02.05, 13:30
        Moja jest zazdrosna o to, że mnie koleżanka sokiem poczęstowała i dyktafon
        pożyczyła. :))
        • lena_zet Re: przykład: 03.02.05, 13:33
          boże, o to to by się obraził na śmierć.Jak tylko coś przytargam do domu, to
          przeprowadza wywiad-skąd, po co, dlaczego, czemu akurat od tej osoby nie innej
          itd.Cóż, ja się przyzwyczaiłam, a ty?
    • Gość: lisek Re: Przykłady skrajnej zazdorści IP: *.icpnet.pl 03.02.05, 13:31
      Śledzenie to najgorsze, co mi się przytrafiło! Bardzo niedobrze przyłapać
      swojego ukochanego na czymś takim. Brrr! I była to bezzasadna zazdrość. Tak w
      ogóle, a także dlatego, że jedyne, co odkrył to to, że spokojnie popijam piwko w
      towarzystwie kilku koleżanek;)
      • Gość: Kobitka Re: Przykłady skrajnej zazdorści IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 05.02.05, 20:56
        Ja jestem straszliwie zazdrosna...Mam takie myśli, ze mnie zdradzi..
    • magdzie Re: Przykłady skrajnej zazdorści 03.02.05, 13:32
      mnie najbardziej irytowalo ukrywanie przez niego tej zazdrosci, ktora sie
      prawie wylewala uszami...i pozniej : B O O M, bo dlugo nie mozna wytrzymac
      ukrywajac swoje uczucia...
      • Gość: kozborn Re: Przykłady skrajnej zazdorści IP: *.torun.mm.pl 03.02.05, 13:37
        Przykład rozmowy tel.
        - Co robisz? (ona)
        - Siedzę z kumplami na piwku.
        - ...
        - No co?
        - Nic. (wiecie, jak brzmi to "nic") Po prostu dobrze się bawisz. Beze mnie
        oczywiście.
        • magdzie Re: Przykłady skrajnej zazdorści 03.02.05, 13:40
          sprawe zazdrosci trzeba probowac rozwiazac juz na poczatku stalego zwiazku.
          tzn. probowac analizowac sytuacje na znajomych parach i w ten sposob przyblizyc
          partnerowi nasza opinie i dojsc do pewnych kompromisow...
    • Gość: lisek Re: Przykłady skrajnej zazdorści IP: *.icpnet.pl 03.02.05, 13:33
      A, jeszcze! Kiedyś facet zadzwonił 8 miesięcy po rozstaniu z karczemną awanturą:
      jego kumpel widział mnie na mieście z kimś innym. Bez komentarza:(
    • grogreg Re: Przykłady skrajnej zazdorści 03.02.05, 13:37
      Zonie mojego znajomego przysnilo soe ze byl z inno kobieta. Zanim przeszla w
      pelni ze snu do jawy koles byl zdrowo skopany.
      • mamdylemat Re: Przyk?ady skrajnej zazdors´ci 03.02.05, 13:39
        hehehehehe
    • lena_zet Re: aha, jeszcze jedno 03.02.05, 13:40
      chociaż nie mam pewności czy to przejaw zazdrości czy nie.Co noc prawie śni mu
      się, że z kimś się całuję, albo bzykam.Zaraz budzi się wkurzony.
      • mamdylemat Re: aha, jeszcze jedno 03.02.05, 13:41
        lenka, mam pytanie: jak ty znosisz te zazdrosc? bo to chyba niewymownie
        meczace.
    • mamdylemat Re: Przyk?ady skrajnej zazdors´ci 03.02.05, 13:40
      podejrzliwosc mozna jeszcze zniesc. koszmarem jest zazdrosc o wspomnienia.
    • Gość: nancy Re: Przykłady skrajnej zazdorści IP: 193.111.166.* 03.02.05, 13:41
      Mój mąż (kiedy jeszcze nie był moim mężem) dostawał szału, kiedy choć przez
      moment nie był pewien gdzie jestem i co robię. Strasznie się męczył, tym
      bardziej, że były to czasy bez telefonów komórkowych. Przykłady:
      - wracając z pracy złapałam gumę, sporo czasu zajęła mi operacja zmiany koła,
      wracam do domu, a on wpada zaraz po mnie, zdenerwowany do nieprzytomności -
      kiedy nie wróciłam "o czasie" wsiadł w samochód i jeździł wzdłuż mojej trasy z
      pracy tam i z powrotem, szukając mnie. Bezskutecznie, bo traf chciał, że tego
      dnia pojechałam inaczej.... Nawet prezentacja przebitej opony nie do końca go
      przekonała.
      - wyjechał służbowo do innego miasta, dzwonił na okrągło, ale akurat zdarzyło
      się, że zadzwoniła taka moja przyjaciółka i zagadałyśmy się. Po jakiejś
      godzinie naszą rozmowę przerwała telefonistka (!), którą mój kochany awanturą,
      groźbą i prośbą zmusił do tego, bo nie mógł wytrzymać ciśnienia - z kim ja
      rozmawiam tyle czasu???? Przedtem obdzwonił wszystkich moich znajomych, ale tej
      koleżanki numeru akurat nie znał.
      - pojechałam zawieźć dziecko (moje własne, z poprzedniego małżeństwa) do babci
      na działkę. Pożyczył od kolegi samochód (żebym go nie poznała) i śledził mnie
      całą drogę, na miejscu to chyba gdzieś się czaił w krzakach (a spędziłam na
      działce kilka godzin), potem wieczorem znowu jechał za mną pod sam dom. On się
      starał śledzić mnie dyskretnie, ale dość szybko się połapałam, że to on,
      skojarzyłam też samochód, powiedziałam mu potem,że go widziałam, ale on
      poszedł w zaparte - nie przyznał się.
      Na szczęście potem mu to przeszło.
    • atmen Re: Przykłady skrajnej zazdorści 03.02.05, 13:43
      Znajomy obraził się na swoją dziewczynę i kumpla za to, że ten ostatni poprosił
      ją na imprezie (na której ów znajomy też był i widział) do tańca, a ona się
      zgodziła. Z kumplem pół roku potem nie gadał:)))))))))
    • pierozek_monika Re: Przykłady skrajnej zazdorści 03.02.05, 13:43
      Ja jedynie mogłabym podać przykłady skrajnego braku zazdrości. Kiedyś mnie to
      wkurzało na tej zasadzie, że jak nie jest zazdrosny to nie kocha. Ale to nie
      prawda.
      • Gość: kozborn Re: Przykłady skrajnej zazdorści IP: *.torun.mm.pl 03.02.05, 13:47
        Racje święta! Moja też tak ciągle ma. Zamykam jej usta argumentem o zaufaniu,
        jeszcze działa, ale chyba niedługo...
    • lena_zet Re: jednak jeszcze jedno!najlepsze! 03.02.05, 13:47
      czasem wpadnie na forum i poczyta te moje wypociny.Wmawia mi, że flirtuję z
      kopovem i jest o niego zazdrosny!!!!
      • pierozek_monika Re: jednak jeszcze jedno!najlepsze! 03.02.05, 13:51
        rany, tutaj wszyscy flirtują z kopovem rotfl, on to nie?
    • daimona nancy i lena_zet - jak dla mnie - KOSZMAR! 03.02.05, 14:33
      przy kims takim uciekłabym w trymiga, gdzie pieprz rośnie ;)
      Mógłby być najdoskonalszy pod innymi względami, ale taka zazdrość i nieufność,
      plus wręcz prześladowanie i śledzenie błyskawicznie doprowadziłoby mnie do
      szału!
      No, podziwiam Waszą wytrzymałość :D
    • listek_a Re: Przykłady skrajnej zazdorści 03.02.05, 14:35
      Ja uwielbiam jak jest o mnie zazdrosny...... a tak rzadko jest:(
      • Gość: Porabana baba Re: Przykłady skrajnej zazdorści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 14:55
        a ja wam powiem jak moj biedny misiaczek ma, nie moze ogladac teledyskow,
        pornosow, sprawdzam mu poczte wirtualna (oczywiscie o tym wie), wykasowalam z
        listy gg wszystkie kolezanki, zreszta i tak z nimi nie gadal tylko byly na
        liscie, sprawdzalam smsy (tez wie) ale juz tego nie robie bo mi sie znudzilo,
        jak ogladamy razem film i wyskakuje gola baba czy scena jest w jakims burdelu
        (teraz kazdy film takie watki ma....) dostaje schiza, mam ochote go pobic i
        pojsc do domu. A tak poza tym to jestem normalna!!!
    • Gość: rusałka obsesyjna zazdrość to najlepszy sposób na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 14:53
      sprawienie sobie pięknych, dorodnych i z daleka widocznych rogów.
      Przynajnmiej w moim przypadku - in bardziej ktoś chciał mnie pilnować, tym
      większą ochotę miałam na wykazanie, że to i tak nie działa;)

      poza tym najbardziej kontrolują niepewne swego zakompleksione małe fiuty - a ja
      takich nie lubię.

      pzdr
      • lena_zet Re: obsesyjna zazdrość to najlepszy sposób na 03.02.05, 14:59
        Gość portalu: rusałka napisał(a):

        > sprawienie sobie pięknych, dorodnych i z daleka widocznych rogów.
        > Przynajnmiej w moim przypadku - in bardziej ktoś chciał mnie pilnować, tym
        > większą ochotę miałam na wykazanie, że to i tak nie działa;)

        a ja nie.mnie to smieszy inigdy nie przystawiłabym mu rogów.

        > poza tym najbardziej kontrolują niepewne swego zakompleksione małe fiuty - a
        ja
        > takich nie lubię.

        jak boga kocham, mój facet nie jest zakompleksionym fiutem, a do podoba się
        wszystkim kobietom :(
        • pierozek_monika Re: obsesyjna zazdrość to najlepszy sposób na 03.02.05, 15:05
          przyznaję, bardzo przystojny.
        • Gość: rusałka Śmieszy?Przesłuchania i śledzenie pod śmietnikiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 15:13
          mnie by to raczej przerażało.......

          emergency exit mi się włącza w takich sytuacjach


          a jeśli przystojny - to czemu taki niepewny siebie? ma chłop jakiś problem!
          • lena_zet Re: Śmieszy?Przesłuchania i śledzenie pod śmietni 03.02.05, 15:16
            rusałeczko, nie każdy z nas jest ideałem, o czym pisałam wielokrotnie.Jeden
            takie ma wady, drugi inne.Szkoda, że nie bierzesz tego pod uwagę :)
            za żadne skarby nie zamieniłabym tego gościa na żadnego innego.

            p.s. jedni potrafią żyć z zazdrośnikami, inni nie, wzięłaś to pod uwagę czy też
            nie?
      • Gość: rusałka dodam jeszcze że znałam takiego pana pomyłkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 15:07
        który będąc przez 2 miechy za granicą przez telefon robił wyrzuty że..... cały
        czas biorę tabletki - pewnie myślał że ułatwi mi to "puszczanie się"... hehehehe

        debil, nie?

        na swoje usprawiedliwienie znajomości z tym żałosnym stworem mogę tylko dodać że
        b.młoda wtedy byłam... on bynajmiej nie - miał wtedy lat 27.

        • ramyus Re: dodam jeszcze że znałam takiego pana pomyłkę 05.02.05, 10:56
          Proponuje natychmiatowa wizyte u psychologa.
          Twoja rzecz jasna.
          • Gość: rusałka z powodu?.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 12:04
            może jakaś zdalna diagnoza?
            czekam....


            ramyus napisał:

            > Proponuje natychmiatowa wizyte u psychologa.
            > Twoja rzecz jasna.
            • ramyus Re: z powodu?.... 06.02.05, 04:26
              Naprawde tak trudno Ci zrozumiec jego obawy ?
              A gdyby on zabral ze soba prezerwatywy ?
              • Gość: rusałka Re: z powodu?.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 12:23
                > A gdyby on zabral ze soba prezerwatywy ?

                1. nawet gdyby nie zabrał, to w razie potrzeby mógłby sobie kupić

                2. rogi mogłabym mu doprawić tak samo nie biorąc tabletek i używając np.
                rzeczonej gumy (przynajmniej syfa się nie łapie) - więc co ma jedno do drugiego

                3. tym się różni guma od tabletki, że gum używa się wyłącznie w sexie, a wiec
                kupienie ich oznacza że ktoś ten sex planuje. tabletka natomiast zabezpiecza
                przed ewentualną wpadką ale jej przyjmowanie nie jest jednoznaczne z
                kopulowaniem z kim popadnie - to chyba logiczne

                4. tabletki to nie cukierki i nie można ich sobie raz brać raz nie bo może to
                rozregulować równowagę hormonalną itd. każdy lekarz to powie

                mam nadzieję że dostrzegasz teraz absurdalność pretensji mojego byłego i widzisz
                powody dla których uważam go za idiotę.
                no, chyba ze myślisz tak samo prosto jak on.... ale na to to ja już nic nie poradzę.


                • ramyus Re: z powodu?.... 07.02.05, 08:33
                  Mysle, ze przede wszystkim mieliscie problemy komunikacyjne miedzy soba.
    • Gość: speedymika Re: Przykłady skrajnej zazdorści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 15:28
      juz to kiedys opisalam gdzies na forum

      zrobilam swojemu facetowi kilkugodzinne pieklo,poniewaz dostrzeglam na jego
      swetrze wlos - dwukolorowy - wiec na bank jakiejs farbowanej zolzy z odrostami.
      wytrzymal jakos moja dzika awanture, przesluchanie itp.,nawet nie wyszedl.
      w koncu jakos sie dogadalismy,aczkolwiek w glebi duszy wcale mu nie wierzylam.
      nazajutrz (czy moze za pare dni,juz nie pamietam dokladnie), znalazlam
      identyczny wlos na SWOIM lozku.
      po sledztwie okazalo sie ze to wlos mojego psa - z ogona,takie akurat
      ma,dwukolorowe,dosc dlugie :)))

      przyznalam mu sie do odkrycia. dalej mnie kocha i czasem to ze smiechem
      wspominamy.

      w ogole to ja strasznie zazdrosna jestem, ciagle musze sobie powtarzac ze to
      tylko moje obsesje. wystarczy ze nie odbiera komorki a mi juz sie cos
      idiotycznego roi w glowie. na szczescie nauczylam sie kontrolowac i juz od
      dawna nie robie scen....ale lubie wpasc znienacka wczesniej do domu bez
      uprzedzenia ;)
      • aureliana Re: Przykłady skrajnej zazdorści 05.02.05, 11:59
        jestem straszne zazdrosna:( nie sledze oczywiscie:P, bo jestm zazdrosna raczej'
        dla zasady' i nie bardzo wierze, ze Ten Facet:) moglby mnie zdradzic, ale jak
        zaczne, to trudno i skonczyc...:\. nie podam konkretnych przykladow, bo glupio
        mi bardzo. moge tylko powiedziec, ze kozborn czasem jakby o mnie pisal :P:P
        • Gość: Powiedzcie mi Re: Przykłady skrajnej zazdorści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 12:06
          jak sie zapatrujecie na ogladanie ,,takich filmow" przez waszych gosci?
          • lena_zet Re: Przykłady skrajnej zazdorści 05.02.05, 12:07
            mój nie ogląda.
            • aureliana Re: Przykłady skrajnej zazdorści 05.02.05, 12:14
              moj tez twierdzi, ze nie;) ale ja tez czasem lubie, wiec chyba staralabym sie
              zaakceptowac... lubie ogladac, ale sama:)))
          • libri1 Re: Przykłady skrajnej zazdorści 05.02.05, 19:36
            Gość portalu: Powiedzcie mi napisał(a):

            > jak sie zapatrujecie na ogladanie ,,takich filmow" przez waszych gosci?

            Jak moj oglada taki film to w tym czasie robie mu dobrze ustami, a co?
          • Gość: tojad Re: Przykłady skrajnej zazdorści IP: *.osiedle.net.pl 07.02.05, 11:40
            heh, a ja lubie ogladac takie filmy tylko razem z nim...;)
    • Gość: Madzia Re: Przykłady skrajnej zazdorści IP: *.meganet.pl 05.02.05, 20:06
      Ja takich przykładów mogę podać mnóstwo (mieszkałam ze swoim chłopakiem w
      akademiku):
      - jak wychodził do pracy zlecał swoim kumplom kontrolowanie co w tym czasie
      robię.
      - śledził mnie - chodził za mną na uczelnię, by sprawdzić czy sie z kims nie
      spotykam
      - jak poszłam na dyskotekę bez niego to cały czas czekał przed wejściem
      - kiedyś jak zobaczył, że zwyczajnie rozmawiam z kolegą (podczas pracy) to go
      zaatakował (słownie) itp itp
    • Gość: kiss banalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 20:34
      A skąd ona wie o tym że tak mówiła twoja była!?!?!?!? Opowiedziałeś jej też jak
      jej robiłes minetę??? K... dlaczego ludzie obdzielają się szczegółami starych
      związków???
    • Gość: oquwa Re: Przykłady skrajnej zazdorści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 20:51
      ja pie.. jacy wy jestescie poje..i....
      • Gość: Ola Re: Przykłady skrajnej zazdorści IP: *.meganet.pl 05.02.05, 21:29
        Mój mąż wpadł w furię, kiedy odkrył, że rozmawiałam z kimś na GG i skasowałam
        część rozmowy, kontroluje mi komórkę i muszę się tłumaczyć z każdego nieznanego
        mu telefonu, który odebrałam. Kiedyś jak nie mógł sie do mnie dodzwonić, bo
        numer był zajęty ruszył za mną w pościg..., zabrał mi komórkę i za chwilę
        dzwonił do mojego rozmówcy, by sprawdzić czy mówię prawdę!!! Jak poszłam z
        koleżanką na piwo do pubu znajdującego się 50 metrów od naszego domu (zgodził
        się na to) dwukrotnie sprawdzał czy tam rzeczywiście jestem i co robię, a po
        powrocie zrobił mi awanturę, że za długo byłam :(
        • Gość: margie to nie zazdrosc IP: *.kcp.pl / 213.241.45.* 07.02.05, 12:29
          tylko ewidentny brak zaufania, droga Olu, najwyrazniej cie o cos podejrzewa....
          porozmawiaj znim o tym...
          Zas co do mojej zazdrosci, to owszem, jestem, czasami bardzo, a w zasadzie
          bylam na poczatku naszego zwiazku, teraz mi troche pzreszlo.... Natomiast moje
          ryje zaczely nagle pokazywac zazrosne reakcje ale to takie slodkie:)0 Np mowi
          tak: cos ty robila w tym samochodzie, ze to siedzenie prawie na lezaco jest? A
          ja na to, ze on je postawil wyzej, a dla mnie niewygodnie... Drugi przyklad:
          wczoraj wychodzil do pracy na popoludnie, dalam mu samochod, bo mi sie nie
          chcialo po niego wieczorem jechac, a on mowi pzred wyjsciem tak: no macie
          Idusiu ( to moj pies) z pania wolna chate, tylko nie wyczyniajcie tu zadnych
          brewerii:)) urocze, prawda? Jakos nie poczulam sie ingiwilowana:))
          • Gość: kozborn Re: to nie zazdrosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 15:22
            moje maleństwo jeste zazdrosne o to, że w mojej pracy po prostu są kobiety!
    • rachela180 Re: Przykłady skrajnej zazdorści 16.02.05, 15:42
      Mój ukrywa zazdrość. Na imprze zagadałam się o polityce z pewnym uchodżcą,
      pytałam o inwigilację i takie tam, zwłaszcza że interesuje mnie akurat jego
      kraj. Mój chłop nic nie mówił. Po pół godzinie podeszła do niego jego była
      (nienawidzi mnie, bo uważa, że on ją ze mną zdradza!!!!!!!!) i spytała, co on
      na to że ja flirtuję z innym. O matko jaki był na mnie zły... ale ciągle udawał
      że wszystko jest ok.

      Za to ja jestem wybuchowa i naprawdę zazdrosna :) kiedyś nakrzyczałam na niego
      że OŚMIELIŁ SIĘ zatańczyć ze swoja sekretarką... na szczęście impreza była taka
      że nikt niczego potem nie pamiętał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka