Gość: sommersault
IP: *.bielsko.dialog.net.pl
05.02.05, 12:18
jestem w 2,5- letnim związku z mężczyzna idealnym - tzn. opiekuńczym,
zaeadnym, miłym, w miarę inteligentnym, uczciwym i .... nudze się. Włascwie
nie wiem, czy to nuda. Nie zależy mi na nim tak jak kiedyś. traktuję go jak
brata, lubię, bo jest zabawny. Nie kochamy sie od dawna, a jeśli już, to raz
na miesiąc. sama nie wiem jak on ze mna wytrzymuje. czy to norma? Zapytałam
koleżanek - potwierdzają wszystko. Czy to znaczy, że zycie wszystkich kobiet
to jeden wielki kompromis, wybór mniejszego zła- facet nas nie pociaga, ale
jest miły? Nie moge, do cholery, z nim zerwać. Sprawy finansowe.
Nierozwiązywalne. Wspólny dom. Napiszcie, ze macie tak samo....:-(