Dodaj do ulubionych

Nuda w związku

IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.02.05, 12:18
jestem w 2,5- letnim związku z mężczyzna idealnym - tzn. opiekuńczym,
zaeadnym, miłym, w miarę inteligentnym, uczciwym i .... nudze się. Włascwie
nie wiem, czy to nuda. Nie zależy mi na nim tak jak kiedyś. traktuję go jak
brata, lubię, bo jest zabawny. Nie kochamy sie od dawna, a jeśli już, to raz
na miesiąc. sama nie wiem jak on ze mna wytrzymuje. czy to norma? Zapytałam
koleżanek - potwierdzają wszystko. Czy to znaczy, że zycie wszystkich kobiet
to jeden wielki kompromis, wybór mniejszego zła- facet nas nie pociaga, ale
jest miły? Nie moge, do cholery, z nim zerwać. Sprawy finansowe.
Nierozwiązywalne. Wspólny dom. Napiszcie, ze macie tak samo....:-(
Obserwuj wątek
    • lena_zet Re: Nuda w związku 05.02.05, 12:28
      a ja z moim mężem to dwa oszołomy :) kłócimy się bardzo często, przepraszamy,
      kochamy i od nowa.Może dlatego jeszcze nuda się nie wkradła?Jesteśmy razem 9
      lat.
      • Gość: balice Re: Nuda w związku IP: *.comnet.krakow.pl 05.02.05, 12:45
        Ja byłam kiedyś w takim związku ponad dwa lata. Byłop dokładnie tak samo.
        Traktowałam go jak brata.Wogóle się nie kochaliśmy, to było okropne. Zrozumiłam
        to po paru mięsiącahc, że co z tego że jest taki taki i taki, ale nie ma
        miłości i się nudzę i tylko myślę o innych, bo on był dla mnie jak brat więc
        już nie potrafiłam na niego patrzyć jak na mężczyznę. Ja dobrze zrobiłam że się
        z nim rozstałam bo teraz chodzę z chłopakiem juz prawie rok ktoy naprawdę mnie
        kocha i ja go kocham i nigdy się z nim nie nudzę, a kochamy sie prawie
        codziennie :-)
    • Gość: sommersault Re: Nuda w związku IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.02.05, 12:58
      No tak. Bo to bardzo proste w gruncie rzeczy. Skończyć z tym. Ale jak to
      zrobić???!!! naprawdę, daleko mi do egzaltacji. staram sie to rozpatrywać
      spokojnie. Plusy i minusy. Minusy przeważają, ale poza mną już dwa związki i
      zawsze to samo. Może nie warto się tak rzucać?
    • Gość: xy2 podpucha:) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 05.02.05, 13:05
      • aureliana Re: podpucha:)- skad taki wniosek?! 05.02.05, 13:07

        • Gość: xy2 intuicja:) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 05.02.05, 13:09
          • Gość: sommersault Re: intuicja:) IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.02.05, 13:18
            Chciałabym, żeby ten moj post był wynikiem popołudniowej sobotniej nudy!
            Przypuszczam, że nikt nie może dać prostej odpowiedzi. Nie o to chyba chodzi.
            Ale gdyby mój problem miał być początkiem TAKIEJ dyskusji, to z góry dziękuję.
            Są na tym forum inne, ciekawsze posty do komentowania.
            • Gość: `QVQ Re: intuicja:) IP: *.fl-miami0.sa.earthlink.net 06.02.05, 03:37
              sommersault twuj zwiazek jest do doopy
              rzuc go w diably bo sie zanudzisz
              przyjedz do mnie
    • Gość: thistle Re: Nuda w związku IP: *.crowley.pl 05.02.05, 13:11
      chyba nie, za mało sensacji, samo zycie raczej, bez jakiś dobrych, prostych
      rozwiazań
      ja bym obstawiała, ze to prawda, niestety
    • ramyus To nie nuda 06.02.05, 01:58
      To niedojrzalosc
      • Gość: .................. Re: To nie nuda IP: *.dialup.sprint-canada.net 06.02.05, 02:17
        Zacznijcie w koncu sie kochac, a przestaniesz sie tez nudzic.
        • Gość: on Re: To nie nuda IP: 83.238.200.* 06.02.05, 10:14
          u mnie w zwiazku rocznym byl taki moment ze zaczelo byc nudno.i dla mnie i dla
          niej.byly tez inne wazne sprawy osobiste ktore spowodowaly to ze sie
          przestalismy kochac itd.zerwalismy ze soba.a wczesniej byla taka przepychanka
          na tak i nie gdzie ja pierwszy chcialem odejsc.ona mowila ze nie umie mowic
          kocham.wiec sie rozstalismy minal tydzien a w nim ona zobaczyla z boku co do
          mnie czuje.rozmawialsimy ale ona dla niej najgorsze bylo to ze ona nie ma
          wplywu gdzie ide po nocach(imprezy) ,z kim ide itd,zaczely sie placze z jej
          strony.ja mowielm jej ze nie chce zwiazku zeby byl mowilem to spokojnie bez
          nerwow placzow i innych atrakcji.ogolnie dalem do zrozumienia ze nie bede na
          kazde zawolanie.zreszta teraz wyciagnalem tez pewne wnioski z tamtej chwili
          nudy.mysle ze dobrze byloby zeby Twoj facet Cie olal troche zebys zobaczyla ze
          go tracisz.jak sie ma dobrze to sie zaczyna widziec tylko nude i wydaje sie to
          jak papka.przestalas doceniac zalety jakie mase kobiet wzieloby od zaraz.tylko
          to ze poczujesz ze go nie ma moze pomoc Ci sie obudzic.moja zaczela robic fochy
          to przestalem reagowac.zmienilo sie zaczela byc mila,zaczela byc czula,zaczela
          sie intersowac mna i to bardzo tak jak kiedys na poczatku.jest naprawde teraz
          fajnie.Tobie tez tego zycze.i mysle ze to prawda ze ejstes chyba jeszcze nie
          dojrzala bo nie doceniasz czegos normlanego w zwiazku
    • Gość: kiss Re: Nuda w związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 10:54
      gdybyście wiedzieli, że za dwa tygodnie rozstaniecie się to zobczyłabyś, że
      brykalibyście codziennie, chyba że związek już martwy zupełnie.
      Następny związek bez miłości
    • koaa Re: Nuda w związku 06.02.05, 11:51
      mysle ze on stracił własna osobowosc - stał sie takim ciepłym kluskiem
      a dlaczego bo pewnie zalezało/y mu na tobie okropnie i za wszelka cene nigdy
      nie chciał cie urazic a moze i traktował jak boginie poza tym pewnie w głowie
      stworzył juz sobie swiat "idealny" posadka dom zona i dzieci :) tylko o czyms
      zapomniał ze człowiek to cos wiecej niz miesko ze ma jakies wyzsze potrzeby
      zreszta taki sam głos upomina sie o to w kobietach - sam sex i kasa nie
      wystarczy jezeli w zwiazku nie ma intelektualnego spojrzenia na swiat czeka go
      nuda.... a co mozna ci doradzic? chyba masz 2 wyjscia albo wymus zmiany na
      swoim facecie albo go opusc
    • amelk_a Re: Nuda w związku 06.02.05, 13:00
      przeciez nie ma zwiazkow idelanych.. jasne komus trafi sie facet, zakocha sie .. i sielanka trwa rok moze dwa.. a potem czar pryska.. i musimy sie ztym pogodzic.Trzeba wtedy odnalezc inne piekno. POzatym mieszkacie razem.. to logiczne ze troche nudy sie wdalo w wasz zwiazek, ja jestem za "ratowaniem" zwiazku... przeciez go kochasz.. no jasne ze nie tak samo wtedy kiedy peirwszy raz znim bylas.. tylko mocniej go kochasz, bo przeszlas juz znim tyle.. bo ejst ci blizszy nz ktokolwiek inny.. i warto to zostawiac i szukac "szlenczej milosci" ktora tak czy siak przerodzi sie znow wto samo. Mysle ze ta nuda to po prostu okres przejsciowy.
      • Gość: sommersault Re: Nuda w związku IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.02.05, 16:38
        pocieszające. Dzięki.
    • Gość: sommersault Re: Nuda w związku IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.02.05, 16:36
      Coś w tym wszytkim jest:-) trzebaby się wziąć do roboty, chociaz nie chcę, żeby
      sie to przerodziło w jakieś żałosne wygibasy. Chyba za dużo wymagam. Z drugiej
      strony, wczoraj już miałam to wszystko rzucić, kidy przyszli 'przyszli'
      tesciowie i zaczęli omawiac plan nowego domu... o, cholera, już teraz za późno.
      A z tym próbnym olewaniem - pewnie tez racja, żal mi tylko, że jestem tak
      prosto skonstruowana jak ten cep;-) biologia - lubię zdobywać.
      • Gość: kev Re: Nuda w związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 16:53
        poproś męża żeby cię zaczął olewać, znalazł sobie jakąś dupeczkę na boku, raz
        czy dwa przylał na odlew i wyrzucił na dwór.
        I zacznij go zdobywać.
        • Gość: sommersault Re: Nuda w związku IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.02.05, 16:55
          hehe. No i widzicie, prawdziwy mężczyzna to gotowe rozwiązania! Jeszcze dziś
          wybierzemy dla niego kochankę!:-)
      • pinkola zmiana konieczna 06.02.05, 19:14
        nigdy nie jest za późno na zmianę.Pewnie obawiasz się zakończyć ten związek, bo
        plany "ustalają się" same i nie wypada się z nixh wycofać...BO tak bezpieczniej
        niż przyznać przed sobą, że to nie ten facet i nie ten czas.Masz dzieci z nim?
        Bo jeśli tak, to wtedy ucierpią na tym, czy tego czcesz czy nie.A jeśli dzieci
        nie ma, to na o czekać? Żeby przekonac się za 15 lat, że teraz to już naprawdę
        za późno na taaaką zmianę?Spróbuj być szczera wobec siebie, jeśli pozwolisz cos
        doradzić.Pozdrawiam :-)
    • Gość: toja Re: Nuda w związku IP: *.osiedle.net.pl 06.02.05, 23:34
      proponuje przestac narzekac a wziac sie za siebie i tez dac cos od siebie,
      zazwyczaj my kobitki mamy taka przypadlosc ze narzekamy ze nie mamy tego co
      chcemy,a tak naprawde trzeba ciut wysilku od siebie i mozna wiele zmienic, wiec
      radze ci zebys sprobowala te nude przelamac, z tym jeszcze da sie walczyc, ale
      nie wymagaj ze to facet ma zrobic WSZYSTKO za ciebie, moze od ciebie zalezy
      wiecej niz myslisz...??
      pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka