Gość: Paragonik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.02.05, 15:31
Witam wszystkich...
Poradźcie mi proszę co uczynić żeby moja żona była choć trochę zadowolona z
życia...?? Nie ma dnia żeby była zadowolona, wszyscy mówili mi że ten stan
przejdzie po narodzinach dziecka... ale cóż dziecko już mamy a w kwestii
mojej małżonki nic się nie zmieniło... Cokolwiek bym nie zrobił ona jest
niezadowolona... Autorytetem jest jej matka, według mojej żony jej matka wie
wszystko najlepiej, co najgorsze wie nawet co ja myślę i co robię, wie to
lepiej ode mnie!! Jestem już u kresu sił, nie chce mi się nawet wracać do
domu, siada mi psychika. Jestem sobą, źle, próbowałem być pantoflem tak jak
ona tego oczekuje, zawziąłem się i przez tydzień robiłem wszystko wbrew sobie
ale efekt żaden.... Pomóżcie proszę. Doradźcie coś...'
PARAGONIK