Dodaj do ulubionych

estetyka...

IP: *.desy.de 04.06.02, 11:17
zauwazylam w wielu watkach [przyklad - o karmieniu
piersia i zaniedbanych kobietach w ciazy], ze bardzo
zwraca sie uwage na to, czy cos jest ladne, czy wrecz
przeciwne... estetyczny biust jest ok, ale nabrzmialy,
karmiacy - zenujacy; kobiety musza wygladac ladnie,
niezaleznie od ich stanu czy potrzeby... no bo
oczywiscie: jak cie widza, tak cie pisza... itd itp

czy naprawde wyglad jest taki wazny??? czy trzeba
koniecznie oceniac ludzi po tym, jak wygladaja, a nie
co maja w glowie i sercu???

pomijam oczywiscie sprawy oczywiste, jak bycie na
bakier z higiena, ale czy naprawde trzeba kogos sadzic
po jego ubraniu czy tuszy??? czy jesli cos nie jest
estetyczne, to musi byc gorsze? takie odnosze
wrazenie...

jak myslicie, czemu estetyka rzadzi naszym zyciem?
[dodam, ze moim zdaniem rzadzi]

milego dnia :)
Obserwuj wątek
    • annabl Re: estetyka... 04.06.02, 11:25
      to jest najwyzsza potrzeba czlowieka, potrzeba piekna (wg Maslowa i teorii
      piramidy potrzeb)
    • Gość: buzz Re: estetyka... IP: 157.25.84.* 04.06.02, 11:27
      oj tak, niestety rzadzi. w kazdym razie w moim przypadku. od razu sie przyznam,
      ze dla mnie ma to bardzo duze znaczenie, czy dziewczyna jest ladna czy - nie.
      zeby bylo jasne: wcale sie nie chwale, tylko tak jest. i mi to bardzo
      przeszkadza. obawiam sie niestety, ze to zgubny wplyw mediow wizualnych,
      atakujacych z kazdej strony i w kazdym momencie obrazami kobiet-bogin.
      oczywiscie jak juz poznam panne, a okaze sie ze glupia, to uroda traci na
      znaczeniu, ale niekoniecznie staje sie niewystarczajaca. ciezkie jest zycie
      ofiary mediow.... :-(
      pozdrawiam
      b.
      ps. i dla jasnosci (uwaga nr dwa): wcale nie uwazam sie za jakiegos
      przystojniaczka. uff.. powiedzialem to ;-)
      b.
    • lastka Re: estetyka... 04.06.02, 11:28
      Gość portalu: sagan napisał(a):

      > zauwazylam w wielu watkach [przyklad - o karmieniu
      > piersia i zaniedbanych kobietach w ciazy], ze bardzo
      > zwraca sie uwage na to, czy cos jest ladne, czy wrecz
      > przeciwne... estetyczny biust jest ok, ale nabrzmialy,
      > karmiacy - zenujacy; kobiety musza wygladac ladnie,
      > niezaleznie od ich stanu czy potrzeby... no bo
      > oczywiscie: jak cie widza, tak cie pisza... itd itp
      >
      > czy naprawde wyglad jest taki wazny??? czy trzeba
      > koniecznie oceniac ludzi po tym, jak wygladaja, a nie
      > co maja w glowie i sercu???
      >
      > pomijam oczywiscie sprawy oczywiste, jak bycie na
      > bakier z higiena, ale czy naprawde trzeba kogos sadzic
      > po jego ubraniu czy tuszy??? czy jesli cos nie jest
      > estetyczne, to musi byc gorsze? takie odnosze
      > wrazenie...
      >
      > jak myslicie, czemu estetyka rzadzi naszym zyciem?
      > [dodam, ze moim zdaniem rzadzi]
      >
      > milego dnia :)



      Moim zdaniem wygląd jest bardzo ważny, ale nie chodzi tu o tuszę czy nabrzmiały
      biust. Uważam, że każda kobieta powinna dbać o to jak wygląda (tak samo i wdomu
      jak również w pracy). Wiele jest niechlujnych kobiet a to bluzka poplamiona, a to
      naspódnicę kanapka z masłem spadła i włśnie wydaje mi się, że to o to chodzi a
      nie o to , czy ktoś jest gruby czy chudy. Moja siostra jest osobą przy tuszy ale
      zawsze jest czysta i pachnąca.
      • lalka74 Re: estetyka... 04.06.02, 11:30
        Estetyka jest bardzo wazna - przecież "przetrwają najpiękniejsi". Czyli my
        wszyscy :)
        • lastka Re: estetyka... 04.06.02, 11:32
          lalka74 napisał(a):

          > Estetyka jest bardzo wazna - przecież "przetrwają najpiękniejsi". Czyli my
          > wszyscy :)

          Noooo!!!
          ;o))))
      • Gość: sagan Re: estetyka... IP: *.desy.de 04.06.02, 11:38
        lastka napisał(a):


        > Moim zdaniem wygląd jest bardzo ważny, ale nie chodzi
        > tu o tuszę czy nabrzmiały biust. Uważam, że każda
        > kobieta powinna dbać o to jak wygląda (tak samo i
        > wdomu jak również w pracy). Wiele jest niechlujnych
        > kobiet a to bluzka poplamiona, a to naspódnicę
        > kanapka z masłem spadła i włśnie wydaje mi się, że
        > to o to chodzi a nie o to , czy ktoś jest gruby czy
        > chudy. Moja siostra jest osobą przy tuszy ale zawsze
        > jest czysta i pachnąca.

        jak napisalam - nie rozmawiamy o brudasach.
        czysta i pachnaca - to podstawa :)

        ale dlaczego ludzie powinni byc niewolnikami kreowanego
        wizerunku???
        jesli dla mnie stare dzinsy i podkoszulek [podreslam -
        czyste i pachnace, ale nie pierwszej mlodosci] sa
        wygodnym ubiorem, to dlaczego mam od razu byc
        klasyfikowana jako nie dbajaca o siebie???
        i jak zdefiniowac osobe dbajaca o siebie??? czy mycie sie
        codziennie wystarczy? cvzy trzeba sie jeszcze umalowac?
        a moze i estetyczny ciuch zalozyc???

        dlaczego nie pozwolic ludziom zyc jak lubia?
        i dlaczego estetycznych faworyzowac? kto powiedzial, ze
        piekni przetrwaja? i niby dlaczego?...
        • lastka Re: estetyka... 04.06.02, 11:45
          Gość portalu: sagan napisał(a):

          > lastka napisał(a):
          >
          >
          > > Moim zdaniem wygląd jest bardzo ważny, ale nie chodzi
          > > tu o tuszę czy nabrzmiały biust. Uważam, że każda
          > > kobieta powinna dbać o to jak wygląda (tak samo i
          > > wdomu jak również w pracy). Wiele jest niechlujnych
          > > kobiet a to bluzka poplamiona, a to naspódnicę
          > > kanapka z masłem spadła i włśnie wydaje mi się, że
          > > to o to chodzi a nie o to , czy ktoś jest gruby czy
          > > chudy. Moja siostra jest osobą przy tuszy ale zawsze
          > > jest czysta i pachnąca.
          >
          > jak napisalam - nie rozmawiamy o brudasach.
          > czysta i pachnaca - to podstawa :)
          >
          > ale dlaczego ludzie powinni byc niewolnikami kreowanego
          > wizerunku???
          > jesli dla mnie stare dzinsy i podkoszulek [podreslam -
          > czyste i pachnace, ale nie pierwszej mlodosci] sa
          > wygodnym ubiorem, to dlaczego mam od razu byc
          > klasyfikowana jako nie dbajaca o siebie???
          > i jak zdefiniowac osobe dbajaca o siebie??? czy mycie sie
          > codziennie wystarczy? cvzy trzeba sie jeszcze umalowac?
          > a moze i estetyczny ciuch zalozyc???
          >
          > dlaczego nie pozwolic ludziom zyc jak lubia?
          > i dlaczego estetycznych faworyzowac? kto powiedzial, ze
          > piekni przetrwaja? i niby dlaczego?...

          Lalka- bo są piękni i my nimi jestemśmy!!!!!

          A co do podkoszulka ja przecież po domu, czy do sklepu po chleb w garsonce nie
          chodzę. Mam dzinsy, dresy, krótkie spodenki, adidasy ubieram się tak żeby było
          schludnie, koszulka włosy zazwyczaj upięte bo mam nieco dłuższe, jak jestem w
          domu makijażu nie robię tylko delikatnie podkręcam żęsy.
          Wcale nie muszę np. myć okien w mini tak jak to robi moja sąsiadka i chodzić w
          pantoflach po mieszkaniu!
          • Gość: sagan Re: estetyka... IP: *.desy.de 04.06.02, 11:50
            lastka napisał(a):


            > A co do podkoszulka ja przecież po domu, czy do sklepu
            > po chleb w garsonce nie chodzę.

            no wlasnie! "po domu czy do sklepu"!!
            a jesli cos jest schludne, ale normalne, to do pracy sie
            nie nadaje? wlasnie o to "po domu czy do sklepu" mi
            chodzi...

            czy ludzie wg pewnych standardow "zaniedbani" sa gorsi?
            tak sa czesto traktowani!


            • lastka Re: Sagan 04.06.02, 12:02
              Gość portalu: sagan napisał(a):

              > lastka napisał(a):
              >
              >
              > > A co do podkoszulka ja przecież po domu, czy do sklepu
              > > po chleb w garsonce nie chodzę.
              >
              > no wlasnie! "po domu czy do sklepu"!!
              > a jesli cos jest schludne, ale normalne, to do pracy sie
              > nie nadaje? wlasnie o to "po domu czy do sklepu" mi
              > chodzi...
              >
              > czy ludzie wg pewnych standardow "zaniedbani" sa gorsi?
              > tak sa czesto traktowani!
              >
              >

              A mnie się wydaje że robisz z igły widły. Sama bardzo lubię sportowe ciuchy i
              bardzo chętnie się w nie ubieram, ale niestety moja praca wymaga odemnie tego, że
              do pracy nie mogę przyjść w dresie, pracuję w sekretariacie i moja praca do tego
              mnie zobowiązuje. Widziałaś kiedyś sekretarkę w rozciągniętym podkoszulku?

              • Gość: sagan Re: Sagan IP: *.desy.de 04.06.02, 12:15
                lastka napisał(a):


                > A mnie się wydaje że robisz z igły widły.

                dlaczego z igly widly???
                czy wiesz, ile osob jest dyskryminowanych, nie tylko
                towarzysko, dlatego ze nie sa piekne???

                wydaje mi sie, ze malej ilosci osob na tym forum to
                dotyczy, ale to nie znaczy, ze problemu nie ma, albo ze
                jest wyolbrzymiany!

                > Sama bardzo lubię sportowe ciuchy i bardzo chętnie
                > się w nie ubieram, ale niestety moja praca wymaga
                > odemnie tego, że do pracy nie mogę przyjść w dresie,
                > pracuję w sekretariacie i moja praca do tego
                > mnie zobowiązuje. Widziałaś kiedyś sekretarkę w
                > rozciągniętym podkoszulku?

                oczywiscie sa prace, ktore wymagaja eleganckiego
                ubierania sie. ale sa i takie, w ktorych to niby nie
                powinno miec znaczenia... a ma. i przynajmniej u nas -
                duze. a przeciez nawet te "eleganckie" zawody czesto maja
                cos takiego, jak "casual friday"...

      • Gość: elve Re: estetyka... IP: *.netland.gda.pl 04.06.02, 14:51
        z tego co napisalas wynika, ze tylko kobieta powinna o siebie dbac. to traci
        seksizmem.
    • Gość: anE wychowanie.. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.06.02, 11:44
      proces socjalizacji, juz w bajkach dzieci sie ucza, brzydka jedza - zla, ladna
      krolewna - dobra. schematy sie utrwalaja przez okres dziecinstwa i potem trudno
      jest to zmienic..
      socjobiologia - szukamy najbardziej atrakcyjnych partnerow w celu przekazania
      genow..

      u mnie jest tak: mam wielu przyjaciol i w ich doborze nie kierowalam sie
      wzgledami piekna fizycznego, predzej higieny, bo osoby, ktora sie nie myje
      raczej nie polubie,
      a co do estetyki - to zauwazylam, ze zwracam uwage na osoby estetyczne (a
      zwlaszcza na paznokcie, buty, dobor ubrania - czy pasuje)
      lubie osoby estetyczne, z gustem, zadbane, ale tez: blyskotliwe, bo osoba
      blyskotliwa nie dosc ze ma poczucie humoru, to jest do tego inteligentna..

      nic nie poradzimy na to, ze I wrazenie jest b.b.b.b. wazne (moze czasem
      najwazniejsze) i nie ma sie co oszukiwac.

      pozdr

      • ja_nek Re: wychowanie.. 04.06.02, 11:48
        Ładniejsze opakowanie zawsze sugeruje, że mamy do czynieneia z kimś lepszym.
        A im więcej kolorowych pism się czyta w których króluje piękno, nieraz
        retuszowane, oraz im więcej kultu piękna w TV tym bardziej chcemy kogoś pięknego.
        Tylko nie to złoto co się świeci.

        Pozdrawiam
        Ja_nek
        • Gość: anE Re: wychowanie.. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.06.02, 11:53
          i jak juz poznamy tę dbającą o siebie (i/lub ładną), pora na poznawanie
          wnętrza..
    • spacja Re: estetyka... 04.06.02, 11:45
      Gość portalu: sagan napisał(a):

      > zauwazylam w wielu watkach [przyklad - o karmieniu
      > piersia i zaniedbanych kobietach w ciazy], ze bardzo
      > zwraca sie uwage na to, czy cos jest ladne, czy wrecz
      > przeciwne... estetyczny biust jest ok, ale nabrzmialy,
      > karmiacy - zenujacy; kobiety musza wygladac ladnie,
      > niezaleznie od ich stanu czy potrzeby... no bo
      > oczywiscie: jak cie widza, tak cie pisza... itd itp
      >
      taka jest prawda, sama nie wiem czy "na szczęście" czy "niestety"
      zresztą to samo powinno się tyczyć mężczyzn (oprócz tego kawałka o biustach,
      oczywista)

      > czy naprawde wyglad jest taki wazny??? czy trzeba
      > koniecznie oceniac ludzi po tym, jak wygladaja, a nie
      > co maja w glowie i sercu???
      >
      czy chcemy tego czy nie, wygląd JEST ważny. I naprawdę trudno pomyśleć o jakimś
      napotkanym niechluju, że ma dobre serce albo wysokie IQ. Pierwsze co widzisz to
      jego wymięta koszula i nie chcesz wnikać co pod nią siedzi.

      > pomijam oczywiscie sprawy oczywiste, jak bycie na
      > bakier z higiena, ale czy naprawde trzeba kogos sadzic
      > po jego ubraniu czy tuszy??? czy jesli cos nie jest
      > estetyczne, to musi byc gorsze? takie odnosze
      > wrazenie...

      Dla mnie "grubas" czy "niemodnie ubrany" nie znaczy "nieestetyczny".
      Nieestetyczna osoba to taka, która nie dba o swój wygląd, tzn. nie domywa się,
      nie czesze, dłubie w zębach (publicznie) itp. Takie osoby sa dla mnie odrażające,
      i mogą mieć największe serca na świecie i najwyższe IQ, a ja i tak nie mam ochoty
      ich bliżej poznawać.
      >
      > jak myslicie, czemu estetyka rzadzi naszym zyciem?
      > [dodam, ze moim zdaniem rzadzi]
      >
      > milego dnia :)

      Myślę, że estetyka powinna rządzić naszym życiem. Zależy tylko co pod
      pojęciem "estetyka" rozumieć.

      pozdrawiam wszystkich czyścioszków
      s.








      • annabl Re: estetyka... 04.06.02, 11:52
        >"Pierwsze co widzisz to jego wymięta koszula i nie chcesz wnikać co pod nią
        siedzi."

        zgadzam sie z przedmowca
        :)
    • pastwa Re: estetyka... 04.06.02, 11:51
      To naturalne i oczywiste, ze estetyka ma duży wpływ na nasze odbieranie drugiej
      osoby, w końcu natura tak bezczelnie obdarowała nas oczami. Pomyślcie przez
      chwilę sami, jakie osoby Wam sie fizycznie podobają się, a to, że fajne byłoby
      połączenie miłych dla oka cech fizycznych z równie miłym intelektem, to banał.
      Dla mnie bardziej liczy się zadbanie od samej urody.
      Na wstępie zawsze oceniamy po wyglądzie, bo po czym innym, telepatia ?
      Następnie dochodzi to, co ktoś ma w głowie, ale ostatecznie decyduje o wartości
      danego człowieka względem nas to, co kto lubi i czego chce. Wyrozumiałość tego
      forum wobec "niedostatków" cielesnych nie jest jakoś zbyt licznie wyrażana w
      życiu.
      Dla mnie jest oczywistym i normalnym, że niektórym ludziom wizualnie nie
      odpowiada dana osoba, jej cycki, tyłek, włosy itd. nie ma się co tym faktem
      bulwersować, byleby tylko nie były czynione z tego powodu jakiekolwiek zakazy,
      to już jest wyjątkowo głupie, choć ludzkie.

      Tak na koniec, nic nie trzeba kochać i lubić , ludzie robią to, co chcą, czyli
      oceniają wedle własnych upodobań i niech tak zostanie, naturalnie w sensie
      osobistych wyborów, a nie potępień publicznych.

      Pastwa
      • Gość: sagan Re: estetyka... IP: *.desy.de 04.06.02, 11:56
        oczywiscie, ze zwracamy uwage, jak ktos wyglada.
        ale nie wydaje Wam sie, ze rzadzi nami jakis ogromny
        kult piekna???
        powtorze jeszcze raz, do znudzenia - nie mowie o braku
        higieny czy niechlujstwie
        ale czemu osoba w dzinsach i podkoszulku i bez makijazu
        w pracy jest gorsza od tej umalowanej i
        "wystrojonej"??? czy naprawde tak malo liczy sie, co
        mamy w glowie? zwlaszcza w sprawch typu "praca".
        pomijam dobor partnerow - tak sa inne zasady... :)

        dlaczego brzydsi sa traktowani jako gorsi???
        a sa!
        • kini Re: estetyka... 04.06.02, 12:04
          Gość portalu: sagan napisał(a):

          > oczywiscie, ze zwracamy uwage, jak ktos wyglada.
          > ale nie wydaje Wam sie, ze rzadzi nami jakis ogromny
          > kult piekna???

          Rządzi. Zgadzam się.


          > ale czemu osoba w dzinsach i podkoszulku i bez makijazu
          > w pracy jest gorsza od tej umalowanej i
          > "wystrojonej"???

          Aaaa... to co innego. Tutaj w grę wchodzą pewne zwyczaje, konwenanse. Równie
          dobrze można byłoby zapytać, dlaczego na bale kobiety chodzą w sukniach balowych.


          > dlaczego brzydsi sa traktowani jako gorsi???
          > a sa!

          Ale z kolei piękne kobiety uważane są zwykle za głupie. Taki stereotyp też
          przecież istnieje.
          • lastka Re: estetyka... 04.06.02, 12:11
            kini napisał(a):

            > Ale z kolei piękne kobiety uważane są zwykle za głupie. Taki stereotyp też
            > przecież istnieje.

            No jak to było ?
            Rozum z urodą w parze nie idzie,
            czy może
            Uroda z roumem w parze nie idzie cóś takiego.

            • kini Re: estetyka... 04.06.02, 12:22
              Otóż właśnie. Tak więc z jednej strony mamy pęd do estetyki, a z drugiej brak
              akceptacji "nadmiernej" estetyki.
        • lastka Re: estetyka... 04.06.02, 12:04
          Gość portalu: sagan napisał(a):

          > oczywiscie, ze zwracamy uwage, jak ktos wyglada.
          > ale nie wydaje Wam sie, ze rzadzi nami jakis ogromny
          > kult piekna???
          > powtorze jeszcze raz, do znudzenia - nie mowie o braku
          > higieny czy niechlujstwie
          > ale czemu osoba w dzinsach i podkoszulku i bez makijazu
          > w pracy jest gorsza od tej umalowanej i
          > "wystrojonej"??? czy naprawde tak malo liczy sie, co
          > mamy w glowie? zwlaszcza w sprawch typu "praca".
          > pomijam dobor partnerow - tak sa inne zasady... :)
          >
          > dlaczego brzydsi sa traktowani jako gorsi???
          > a sa!


          Czy ty masz jakiś kompleks? Chyba oglądałaś na tvnie Brzydulę że tak się wczułaś.
          • Gość: sagan Re: estetyka... IP: *.desy.de 04.06.02, 12:11
            lastka napisał(a):


            > > dlaczego brzydsi sa traktowani jako gorsi???
            > > a sa!
            >
            >
            > Czy ty masz jakiś kompleks? Chyba oglądałaś na tvnie
            > Brzydulę że tak się wczułs ś.

            czy dlatego, ze cos mnie bulwersuje, to znaczy ze musze
            miec kompleks???
            po prostu irytuje mnie podejscie spoleczenstwa.
            zwlaszcza, ze czasem bywa bardzo okrutne i
            niesprawiedliwe.

            i dziwnie mi sie patrzy, jak BARDZO dajemy sie
            manipulowac.

            • pastwa Re: estetyka... 04.06.02, 12:14
              Nikt nami nie manipuluje, my tacy właśnie jesteśmy, a czy Ty musisz się
              wszystkim podobac, by czuć sie normalnym ?
              • Gość: anE Re: estetyka... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.06.02, 12:16
                pastwa,
                ja sie nie zgadzam z Toba, przeciez to, jaka jestes nie wynika z samej Ciebie,
                tylko z Twojego otoczenia i tego, jak zostalas wychowana, jakie wartosci Ci
                wpojono..
                moze nie mozna mowic o bezwzglednej manipulacji, ale jakas na pewno jest.
                • pastwa Re: estetyka... 04.06.02, 12:20
                  To jaki ja jestem zalezy ode mnie, a to jak mnie ludzie traktują i oceniają, to
                  juz inna działka i nie mój wielki problem.

                  Ps. Wartosci wpajano mi niezależnie od urody przecież.
                  • Gość: anE Re: estetyka... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.06.02, 12:22
                    ale mowimy o manipulacji - szeroko rozumianej, w kontekscie kanonu piekna..
                    nie mozesz powiedziec, ze nie jestes manipulowany
                    na rozmowe o prace pojdziesz w tym, w czym Ci wygodnie, czy w tym, co jest
                    klasycznym ubiorem akceptowanym spolecznie?!
                    • pastwa Re: estetyka... 04.06.02, 12:24
                      Ale to nie jest jakis problem, nie panikujcie, przeciez na rozmowę wymóg
                      ubraniowy jest taki sam wobec wszystkich, bez względu na urodę.
              • Gość: sagan Re: estetyka... IP: *.desy.de 04.06.02, 12:19
                pastwa napisał(a):

                > Nikt nami nie manipuluje, my tacy właśnie jesteśmy,

                zartujesz chyba???
                a znasz inne idealy czy kultury???
                przeciez w sredniowieczu panowal ideal ascety i rycerza.
                a np. taki buddyzm za nic ma piekno [i nie tylko]
                przedtem bylismy tacy a przedtem owacy?
                oni sa inni od nas???

                oczywiscie, ze jestesmy manipulowani!
                tylko czasem nawet o tym nie wiemy!
                od przykladow az sie roi dookola.
                poogladaj sobie reklamy!
                albo poczytaj "magazyny dla pan"

                > a czy Ty musisz się
                > wszystkim podobac, by czuć sie normalnym ?

                nie nie musze.
                ale rowniez nie podoba mi sie, by ktokolwiek byl z tego
                powodu dyskryminowany!
                • pastwa Re: estetyka... 04.06.02, 12:23
                  Ja mam zwyczajnie w dupie ideały, wiem co mi sie podoba, nawet gdybyś
                  wprowadził nowe standardy, ja sie sugeruje swoim zmysłem estetycznym i nie rób
                  ze mnie marionetki, którą ktoś manipuluje przy wyborze partnerki, bądź
                  znajomych, bo to bzdura.

                  • Gość: sagan Re: estetyka... IP: *.desy.de 04.06.02, 12:29
                    pastwa napisał(a):

                    > Ja mam zwyczajnie w dupie ideały, wiem co mi sie
                    > podoba, nawet gdybyś wprowadził nowe standardy, ja sie
                    > sugeruje swoim zmysłem estetycznym i nie rób
                    > ze mnie marionetki, którą ktoś manipuluje przy wyborze
                    > partnerki, bądź znajomych, bo to bzdura.

                    nie mam na mysli kokretnie Ciebie, ale nasze
                    spoleczenstwo!
                    czy naprawde uwazasz, ze problem jest wyssany z palca??
                    czy nigdy sie w szkole/pracy nie spotkales z niemodnie
                    ubrana brzydula, ktorej wszyscy unikali, niezaleznie od
                    innych jej cech???
                    albo nie czytales, ze postow, w ktorych fakt, ze cos jest
                    nieestetyczne, byl podstawowym argumentem przciwko???
                    dlaczego, jak ktos napisal wyzej, inaczej w sklepie
                    traktuja kogos w garsonce, a inaczej w dzinsach i
                    podkoszulku???

                    • pastwa Re: estetyka... 04.06.02, 12:36
                      Nalezy się pogodzić z różnością charakterów i podejścia do swiata u ludzi,
                      jedni reagują tak, inni śmak. Nie zmienisz tego, że się komus podoba kolor
                      zielony, a innemu niebieski.Bądź zatem wyczulony na cechy umysłu, dostrzegaj
                      to, czego większość nie widzi, masz nawet lepiej, bo możesz poznać więcej ludzi
                      wartościowych, przez to, ze są niedostrzegani przez reszte społeczeństwa( o ile
                      tak jest) ze wzgledu na ich przeciętną urodę.
                      • Gość: sagan Re: estetyka... IP: *.desy.de 04.06.02, 12:42
                        pastwa napisał(a):

                        > Nalezy się pogodzić z różnością charakterów i podejścia
                        > do swiata u ludzi, jedni reagują tak, inni śmak. Nie
                        > zmienisz tego, że się komus podoba kolor
                        > zielony, a innemu niebieski.Bądź zatem wyczulony na
                        > cechy umysłu, dostrzegaj to, czego większość nie widzi,
                        > masz nawet lepiej, bo możesz poznać więcej ludzi
                        > wartościowych, przez to, ze są niedostrzegani przez
                        > reszte społeczeństwa( o ile tak jest) ze wzgledu na
                        > ich przeciętną urodę.

                        no wlasnie, to jest bardzo piekna dewiza zyciowa.
                        tylko niestety tak rzadko stosowana!


            • Gość: anE Re: estetyka... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.06.02, 12:15
              z tym sie zgadzam..
              i to, ze cos robi większosc - nie znaczy, ze to jest wlasciwe..
        • Gość: anE Re: estetyka... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.06.02, 12:05
          bo jak ktos w pracy jest ładnie ubrany, to może podświadomie poważniej kogoś
          takiego traktujemy, bo widzimy, ze ta osoba serio podchodzi do tego co robi..
          że jej zależy (z psychologi - wchodzenie w swoją rolę..)

          ja miałam takie zdarzenie w pracy, że kiedy poznawałam sprzedawce handlowego
          (garnitur, te sprawy), to myślałam, że to Bóg-wie-jaki dyrektor! teraz się z
          tego smiejemy.. hi hi

          a w sklepie?!
          wchodzi paniusia na szpileczkach, włosy, makijaże, garsoniera..
          od razu ją obskakują,
          wchodzi dnia następnego w jeansach i T-shircie, nikt nie zwróci uwagi, a co
          bardziej przezorni, będą obserwować, czy przypadkiem czegoś nie chce wziąć bez
          opłaty..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka