Gość: sagan
IP: *.desy.de
04.06.02, 11:17
zauwazylam w wielu watkach [przyklad - o karmieniu
piersia i zaniedbanych kobietach w ciazy], ze bardzo
zwraca sie uwage na to, czy cos jest ladne, czy wrecz
przeciwne... estetyczny biust jest ok, ale nabrzmialy,
karmiacy - zenujacy; kobiety musza wygladac ladnie,
niezaleznie od ich stanu czy potrzeby... no bo
oczywiscie: jak cie widza, tak cie pisza... itd itp
czy naprawde wyglad jest taki wazny??? czy trzeba
koniecznie oceniac ludzi po tym, jak wygladaja, a nie
co maja w glowie i sercu???
pomijam oczywiscie sprawy oczywiste, jak bycie na
bakier z higiena, ale czy naprawde trzeba kogos sadzic
po jego ubraniu czy tuszy??? czy jesli cos nie jest
estetyczne, to musi byc gorsze? takie odnosze
wrazenie...
jak myslicie, czemu estetyka rzadzi naszym zyciem?
[dodam, ze moim zdaniem rzadzi]
milego dnia :)