Dodaj do ulubionych

Pies czy kot?

05.06.02, 23:39
Taki cytat:

"... w znaczeniu ewolucyjnym pies w stosunku do kota jest dobrych kilka
miliardow lat do tylu. (...) Kotu o cos uniwersalnego - poza zarciem - w zyciu
chodzi. Psu chodzi wylacznie o zarcie. (...) Kot ma pysk wredny, ale
inteligentny, pies ma morde poczciwa, ale debilna. (...) Kot jest wymagajacym
partnerem czlowieka, pies jest jego slepym i podatnym na upokarzajace tresury
lokajem. (...) Pies nie ma tozsamosci, poniewaz pies nie tylko chce byc z
czlowiekiem, pies chce byc scisle jak czlowiek. Kotu tego rodzaju upokarzajaca
i utopijna metamorfoza nawet do glowy nie przyjdzie. Kot chce byc kotem."

Tyle Pilch (z "Bezpowrotne utraconej leworecznosci").

A co Wy na to?

Ja jednak jestem wielbicielka psow... mimo wszystko...:)))
Obserwuj wątek
    • Gość: renia Re: Pies czy kot? IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 05.06.02, 23:44
      kasiulek napisał(a):

      > Taki cytat:
      >
      > "... w znaczeniu ewolucyjnym pies w stosunku do kota jest dobrych kilka
      > miliardow lat do tylu. (...) Kotu o cos uniwersalnego - poza zarciem - w zyciu
      > chodzi. Psu chodzi wylacznie o zarcie. (...) Kot ma pysk wredny, ale
      > inteligentny, pies ma morde poczciwa, ale debilna. (...) Kot jest wymagajacym
      > partnerem czlowieka, pies jest jego slepym i podatnym na upokarzajace tresury
      > lokajem. (...) Pies nie ma tozsamosci, poniewaz pies nie tylko chce byc z
      > czlowiekiem, pies chce byc scisle jak czlowiek. Kotu tego rodzaju upokarzajaca
      > i utopijna metamorfoza nawet do glowy nie przyjdzie. Kot chce byc kotem."
      >
      > Tyle Pilch (z "Bezpowrotne utraconej leworecznosci").
      >
      > A co Wy na to?
      >
      > Ja jednak jestem wielbicielka psow... mimo wszystko...:)))

      Ja tez bylam, poki z braku innych mozliwosci nie sprawilismy sobie kota, teraz to
      ukochany zwierzak na swiecie i nie wiem skad sie biora pogloski ze koty sa
      falszywe. A swoja droga chcialoby sie miec psa, ale niestety, nie ma warunkow :(((
      • Gość: fela2 Re: Pies czy kot? IP: *.awf.edu.net.pl 05.06.02, 23:49
        Ja mam śliczną, fantastyczną i najwspanialszą na świecie kotkę i nie
        zamieniłabym jej nigdy na psa! Jest na prawdę cudowna i bardzo inteligentna.
        Nie odmawiam psom inteligencji, absolutnie i bardzo lubię psy, ale pozostanę
        wierna kotom:)))
    • goga.74 Re: Pies czy kot? 05.06.02, 23:46
      A ja tak kocham koty i cierpie, bo mam na nie alergie i nie wolno mi ich miec.
      • kasiulek Re: Pies czy kot? 05.06.02, 23:49
        A ja w tej chwili nie mam ani jednego ani drugiego:(((
        Ale przyznajcie, pies tak fajnie potrafi sie patrzec, calkiem jakby chcial cos
        powiedziec, ale nie potrafi:)))
        • goga.74 Re: Pies czy kot? 05.06.02, 23:51
          kasiulek napisał(a):

          > A ja w tej chwili nie mam ani jednego ani drugiego:(((
          > Ale przyznajcie, pies tak fajnie potrafi sie patrzec, calkiem jakby chcial cos
          > powiedziec, ale nie potrafi:)))

          Potrafi. Ale nie potafi miauczec.
          • kasiulek Re: Pies czy kot? 06.06.02, 00:29
            Ale za to piszczec potrafi:) I to jak:)))
            • Gość: mina Re: Pies czy kot? IP: *.turboline.skynet.be 06.06.02, 01:18
              a ja mam dwa psy i dwa koty. psow nie tresuje, same maja swoj rozum. tylko
              trzeba im dac troche wolnosci, zeby mialy szanse pokazac, co potrafia. jestem
              wrogiem tresury psow i oswajania kotow. to zabijanie ich indywidualnosci. i
              koty, i psy kochaja tak samo. a juz poezja jest obserwowanie relacji miedzy
              zwierzetami, jesli wychowujemy wiecej niz jedno. moja czworke mozna obserwowac
              gozinami bez znudzenia - a ja sie szybko nudze:)
              • Gość: dodo Re: Pies czy kot? IP: *.sympatico.ca 06.06.02, 02:46
                przyznam szczerze, ze dylematu nie mam - tylko pies!
                ale specjalnie dla wszystkich alergikow - po pierwsze koty z dlugim
                wlosem sa mniej uczulajace niz te z krotkim, po drugie jest pewna rasa
                syberyjska uznana za hyperalergiczna i znam ludzi, ktorzy sa
                astmatykami o podlozu alergicznym i maja dwa takie koty - atakow
                z ich powodow nie maja. maja za to czeste kontakty z odkurzaczem, bo
                dlugowlose koty maja to do siebie, ze odkurzac trzeba czesto ale coz,
                czego sie nie robi z milosci... mozna nawet okurzac :-)
                jestem pewna, ze i w polsce powinna byc dostepna ta rasa kotow -
                warto popytac wsrod weterynarzy, szczegolnie tych specjalizujacych
                sie w zwierzetach domowych dla ludzi z roznymi dolegliwosciami.
                aczkolwiek osobiscie uwazam, ze najprostszym lekarstwem na alergie
                na koty jest miec psa :-)
                • Gość: LadyBlue Re: Pies czy kot? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.06.02, 10:05
                  problemem jest nie tylko sierść kota ale także osadzajacy się na niej kurz i
                  roztocza. ras teoretycznie nie uczulajacych jest kilka - cornish rex, devon
                  rex, i niektóre długowłose - syberyjskie bodajże. dla ckażdego człowieka
                  wygląda to inaczej - czego jeden anwet nie poczuje, dla drugiego moze skończyć
                  się wstrzasem anafilaktycznym i śmiercią. :( niestety można miec kota (psów też
                  to oczywiscie dotyczy) nawet przez kilka lat i dopiero po takim czasie się
                  uczulić na jego sierść.
                • goga.74 Re: Pies czy kot? 06.06.02, 10:20
                  Niekoniecznie, bo jak sie ma tez alergie na psa? Ja mam na prawie wszystko...
                  Ale dzieki, podowiaduje sie o te "nieuczulujace" koty.

    • Gość: anE Re: Pies czy kot? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.06.02, 09:25
      ja mialam i koty i psy (oprócz tego: żółwie, myszki, świnki morskie, chomiki)
      zawsze twierdzilam, ze pies lepszy od kota, bo z psem mozna wyjsc, pobiegac,
      slucha sie i jest wierny, a kot - siedzi w domu i robi, to co chce, rzadko sie
      slucha i rzadko reaguje na swoje imie (trzeba chyba wiekszej cierpliwosci)

      mozna znalezc super psa (najlepszego pod sloncem, z maslanymi oczami,
      zakochanego we wlascicielu po uszy) i wrednego, ktory rzuca sie na wszystko co
      sie rusza (i trzeba go uśpić, bo zagraża otoczeniu)
      u kotow podoba mi sie indywidualizm, sa super, mile, cieple, czyste.. tez
      potrafaia kochac i sie przywiazac, ale sa tez te wredne, zlosliwe psychole jak
      sie dobrze trafi to mozna byc zadowolonym i z psa i kota! ale zwierzakom trzeba
      poswiecac czas..

      poza tym - zauważyłam, ze zwlaszcza psy - b.duzo swiadcza o wlascicielu!
      jaki Pan taki kram - czesto sie sprawdza.
      • bukowski27 tak zwana niezaleznosc kota... 06.06.02, 09:31
        wcale nie jest niezaleznoscia... wystarczy mu zarciem przed nosem zamachac...
        zaraz przyjdzie i do tego wlasnie sprowadza sie roznica miedzy psem i kotem...
        do szczerosci... pies jest bardziej szczery... bardziej przyjacielski... pies
        przyjdzie i wtedy gdy sie mu podstawia miske i wtedy gdy tej miski brak... nie
        raz widzialem na ulicy obok jakiegos zebraka-grajka psa... kota w takiej
        sytuacji wyobrazic soebi enie moge... jak ktos mowi o wyzszosci kotow nad psami
        to krzywdzi psy strasznie...
        • Gość: anE Re: tak zwana niezaleznosc kota... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.06.02, 09:43
          No wlasnie, z drugiej strony to kwestia subiektywnej oceny, co kto lubi, na co
          zwraca uwage, jakie ma potrzeby itd...

          Koty sa interesowna, a psy bezinteresowne, można nawet powiedziec, ze
          bezmyslne, bo pies jest wierny swojemu wlascicielowi, nawet jeżeli jest to
          pijak, który go bije.. sa ślepe w swoich wyborach... a kot – potrafi się nawet
          obrazic!!!
          Czasem patrzac na takie zwerzaki sikac po gaciach ze smiechu można, co one
          wyprawiaja..

          Slyszalam tez teorie, ze obecnosc kotow/kota w domu może doprowadzic do zmian w
          stosunkach miedzy domownikami. Wiecie cos o tym?!

          I psy i koty maja mnostwo zalet.
        • Gość: Pom Re: tak zwana niezaleznosc kota... IP: 2.4.STABLE* 06.06.02, 10:16
          Bukowski, widać mało wiesz o kotach albo mało ich poznaleś!!!
          Mój diabełek stoi zawsze w korytarzu jak wracam z pracy, jak się go woła to
          przychodzi, bez wzgledu na miske. A co do miski zaś, to zawsze stoi godnie przy
          mnie w kuchni i nie miałczy rozpaczliwie, by dać żreć. Czeka cierpliwie siłom i
          godnosciom osobistom.:)
          Spi mi w nogach, wstaje kiedy ja wstaje, razem udajemy sie do łazienki; ja sie
          myje on siedzi na pralce.
          Zaś co do wychodzenia na dwór... widzisz kota, który idzie za mną na ulicy,
          oczywiscie bez jakiś śmiesznych smyczek?:)) Serio, to żaden żart. Po prostu
          biegnie za mną i miałczy.
          Psy są kochane, ale kot to kot.:)
          Miauuu!:)

    • Gość: agul Re: Pies czy kot? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 06.06.02, 09:51
      KOT!!!!!!!!!!!!!! kocham kotki:-) mam dwie czarne, mają po 4 latka i ubóstwiam
      je strasznie, są kochane, jak wracam do domu to siedzą przy drzwiach rano
      przychodzą na pieszczoty i w ogóle w niczym nie ustępują psom. Pieski też są
      cudo, ale ja jednak zdecydowanie koty. Pies to przyjdzie zawsze jak sie go
      zawoła bo tak jest nauczony, a jak kot przyjdzie sam, to jest dopiero
      przyjemność i satysfakcja:-) pozdrawiam wszystkich wielbicieli zwierzaków
      • kasiulek Re: Pies czy kot? 06.06.02, 10:07
        Agul, pies tez przychodzi sam, chocby po to, zeby tracic mokrym nosem,
        przyniesc pileczke albo inna zabawke i namowic do zabawy:)
        • Gość: agul Re: Pies czy kot? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 06.06.02, 10:14
          Wiem, wiem:-) Tylko ja i tak wolę kotki, kiedyś miałam psy, ale jak już się
          przerzuciłam na koty, to już do psów nie wrócę. Zresztą wszystkie zwierzaki są
          słodkie nie? taki króliczek na przykład jak tak szybko rusza wąsikami..
      • Gość: anE Re: Pies czy kot? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.06.02, 10:24
        na szacunek kotka trzeba zapracować, :-)
    • Gość: Pom Re: Pies czy kot? IP: 2.4.STABLE* 06.06.02, 10:07
      Kot. Bez dwóch zdań.:)
      Mam jednego, 7 kilo zywej wagi, przy tym wcale nie gruby, tylko taki wielki. Ma
      swój fanklub wśród moich znajomych, nawet tych, co za kotami nie przepadają
      niby, hehehe.
      Jej, długo by pisać o Małym (to jego imię). Takie połączenie flegmy angielskiej
      z dzikim diabłem.:)))
      • Gość: fela2 Re: Pies czy kot? IP: *.awf.edu.net.pl 06.06.02, 12:06
        A moja koteczka tez mi przynosi do lozka, co prawda ie pileczke, ale myszke -
        zabawke, zeby jej rzucac. Nigdy jej tego nie uczylam, po prostu jak chce sie
        bawic to przynosi swoje zabawki. Bardzo fajnie to wyglada.
        Pozdrawiam:))
    • Gość: Vika Re: Pies czy kot? IP: *.ewave.at 06.06.02, 12:17
      kasiulek napisał(a):

      > Taki cytat:
      >
      > "... w znaczeniu ewolucyjnym pies w stosunku do kota jest dobrych kilka
      > miliardow lat do tylu. (...) Kotu o cos uniwersalnego - poza zarciem - w zyciu
      > chodzi. Psu chodzi wylacznie o zarcie. (...) Kot ma pysk wredny, ale
      > inteligentny, pies ma morde poczciwa, ale debilna. (...) Kot jest wymagajacym
      > partnerem czlowieka, pies jest jego slepym i podatnym na upokarzajace tresury
      > lokajem. (...) Pies nie ma tozsamosci, poniewaz pies nie tylko chce byc z
      > czlowiekiem, pies chce byc scisle jak czlowiek. Kotu tego rodzaju upokarzajaca
      > i utopijna metamorfoza nawet do glowy nie przyjdzie. Kot chce byc kotem."
      >
      > Tyle Pilch (z "Bezpowrotne utraconej leworecznosci").
      >
      > A co Wy na to?
      >
      > Ja jednak jestem wielbicielka psow... mimo wszystko...:)))

      A JA PONAD WSZYSTKO,OPROCZ KOTOW!
    • pletwa3 Re: Pies czy kot? 06.06.02, 13:10
      Ci, co mają psy - oceniają je wyżej niż koty, ci, co koty - odwrotnie. Myślę,
      że najwięcej można powiedzieć, mając i jedne, i drugie. Nie oceniałabym psów i
      kotów w kategoriach "lepszy-gorszy", ale po prostu - inny. To w końcu różne
      gatunki, a łączy je to, że żyją z ludzmi. Pies jest z natury zwierzęciem
      stadnym, stąd jego przywiązanie do człowieka i ludzkiej rodziny - to jego
      stado.Podporządkowuje się (przynajmniej powinien tak być wychowany) swojemu
      panu, bo to przewodnik stada i instynkt każe mu słuchać go we wszystkim, tak
      jak np. wilki podporządkowują się najważniejszemu w stadzie, okazują uległość
      itd. Nie można takich zachowań interpretować jako debilizm i służalczość, to
      interpretacja z ludzkiego, a nie psiego punktu widzenia.
      Koty są samotnikami, co prawda w ludzkich rodzinach żyją często po kilka, ale
      nie ma między nimi takiej hierarchii, jak w stadzie psio-ludzkim. Każdy sobie.
      Tę kocią niezależność, za którą ludzie je podziwiają także dyktuje instynkt,
      instynkt drapieżnika-łowcy, polującego samotnie na swoim własnym terytorium.
      Dlatego koty bardzo przywiązują się do miejsca i przeprowadzka z kotem jest
      często problematyczna, podczas kiedy dla psa miejsce jest nieważne - dom jest
      tam , gdzie jest jego pan i stado.
      Kot z natury nie podporządkowuje się nikomu, nie żyje w stadzie, dlatego często
      ma w nosie co mówi do niego człowiek - co nie znaczy, że nie kocha i nie jest
      do niego przywiązany. Moje koty reagują na imię, ale czasem objawia się to
      wyłącznie leniwym odróceniem głowy (albo tylko ucha) w moim kierunku. Ale
      tęsknią ogromnie, kiedy nie ma nas kilka dni (np. odmawiają jedzenia). A kiedy
      wracamy, czasem zdarza się, że są "obrażone" i dopiero po jakimś czasie okazują
      serdeczność.
      Kocham i psy i koty, a wszystkie dyskusje p.t. wyższość kota nad psem (czy
      odwrotnie) są dla mnie bez sensu.
      Pozdrawiam wszystkich miłośników wszelkich zwierzątek,
      Płetwa
      • Gość: uważna Re: Pies czy kot? IP: *.acn.waw.pl 06.06.02, 20:06
        Piszesz, jak zwykle, bardzo mądrze Pletwo. Podpisuję się pod każdym Twoim
        słowem. Ten spór - pies, czy kot - nigdy nie zostanie rozstrzygnięty. I nie ma
        żadnego powodu, żeby go rozstrzygać.
        Pozdrawiam
    • renataaa Re: Pies czy kot? 06.06.02, 18:49
      ja kocham koty, chociaz psy tez bardzo lubie :)))
      mam slicznego, rudego kocurka
      zawsze jak wracam ze szkoly wita mnie w drzwiach
      siada na szafce i wskakuje mi na rece przy czym bardzo glosno mruczy lub
      mialczy w zaleznosci od jego nastroju
      spi ze mna na lozku tylko niestety czasem budzi o 3 w nocy ale mam nadzieje ze
      jak bedzie starszy(ma 10miesiecy) to znudza mu sie nocne zabawy.
      czasem mnie denerwuje ale jak popatrzy na mnie swymi wielkimi rudymi oczami to
      mu przebaczam wszystko
      jest kochany !!!
    • Gość: aror Re: Pies czy kot? IP: 64.215.245.* 07.06.02, 05:30
      To tak jakby pytac, czy wolisz Wielkanoc od Bozego Naodzenia (osobiscie wole
      Wielkanoc). Albo co lepsze kawa czy herbata?

      Pletwa, masz racje zadne zwierze nie jest lepsze, sa prostu rozne.
      Nierozsadnie jest oczekiwac, ze pies bedzie tajemniczo pomrukiwal, kot lasil
      sie do obcych, albo ze chomik zaaportuje patyk. Osobiscie oczukuje od
      zwierzaka mieszanki "umiejetnosci": chcialabym by sie ze mna bawil, ale nie
      lasil sie za duzo, wital mnie w drzwiach, ale nie wymagal ciaglych spacerow
      etc.

      Pisze o tym, bo w najblizszym czasie wybieram sie do schroniska znalesc sobie
      kota. Niedlugo napisze o moim wyborze.
      Pzdr
      • Gość: em Re: Pies czy kot? IP: 62.148.83.* 07.06.02, 08:42
        "Kocham i psy i koty, a wszystkie dyskusje p.t. wyższość kota nad
        psem (czy odwrotnie) są dla mnie bez sensu."
        Pytanie w rodzaju: co byś chciała urodzić chłopca czy dziewczynkę? Dziewczynkę!
        Urodził się chłopiec i co ? ... Jak wygląda mamusia co tak odpowiadała, nawet
        jeśli kocha synka nad życie?
        Pewnie odezwą się oburzeni, że porównuję zwierzęta i ludzi.

        • kasiulek Re: Pies czy kot? 07.06.02, 09:50
          Musze zainterweniowac:), bo moj watek zamienia sie powoli w kolejna wielka
          klotnie.
          I psy sa fajne i koty!
          Peace:)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka