Gość: chudyy
IP: 217.153.23.*
04.03.05, 16:15
ostatnio sobie żartuję z moją narzeczoną i mówię jej, że chciałbym być mężem
domowym. Bardzo lubię gotować, robić zakupy, zajmować się domem. Jestem
normalnym samcem i zawsze mi ślinka cieknie na dupcie, ale jakbym mógł mieć
jakąś pracę luźną, na pół etatu i być w domu to z wielką przyjemnością bym to
zrobił. Kurczę jak w domu jest fajnie. Dzieci odprowadzałbym do
przedszkola/szkoły, posprzątałbym, ugotował poczytał sobie, napisał czasem
coś mądrego. Kasy dużo nie potrzebuję. Moja Pani mogłaby zarabiać co zresztą
lubi robić, ale ona uważa, że ja mam polować... hm
pozdro