Dodaj do ulubionych

kobiety sa dziwne

06.03.05, 16:22
feministki walcza zeby kobieta zarabiała tyle samo co mezczyzna na tym samym
stanowisku zeby nie były dyskryminowane i molestowane w pracy etc
A teraz pytanie dlaczego wszyskie kobiety nie sa feministkami?
az strach dawac odpowiedz:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Feministka Re: kobiety sa dziwne IP: *.pl / 193.24.200.* 06.03.05, 16:28
      Bo są rózne rodzaje feminizmu, ale najbardziej widoczne są ruchy radykalne, z
      którymi wiele kobiet się nie identyfikuje. Owe radykalne ruchy przyslaniają
      działalnośc tych bardziej "ludzkich", przez co dla osób słabo zorientowanych w
      temacie, są zupełnie niewidoczne.

      Przykład: nie wszystkie kobiety zgadzają się z proponowaną zmianą ustawy o
      planowaniu rodziny. Skoro się nie zgadzają, logiczne, ze nie poprą tego ruchu.
    • Gość: verte Re: kobiety sa dziwne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 16:29
      Ja tam nic nie mam do feministek tylko ciekawi mnie dlaczego sa wszystkie
      takie brzydkie?A poza tym niech sobie będą.Każdy powinien mieć jakieś hobby.
      • koaa Re: kobiety sa dziwne 06.03.05, 16:31
        feministki sa brzydzkie to bzdura - byłem dzis na manifie (napewno liczyła
        wiecej niz 500 osób conajmniej z 1000)i widziałem mnóstwo bardzo ładnych
        dziewczyn
    • squirrel9 Re: kobiety sa dziwne 06.03.05, 16:33
      Powiem szczerze,że wiem dlaczego często kobiety tak bardzo nie walczą o równe
      zarobki - one często tak bardzo nie angażują się w pracę jak mężczyźni, nie
      chcą pracować do późnych godzin wieczornych,jeździć "w teren",być
      dyspozycyjnymi.Zakładają,że rodzina bedzie wymagała zaangażowania lub już mają
      rodzinę i ona tego wymaga.
      Przeciw molestowaniu nie walczą feministki, walczą normalne kobiety. A i czasem
      mężczyźni też tylko im trochę wstyd.
    • winogroneczka bo inne sprawy sa do kitu... 06.03.05, 16:34
      przeciez to nie jest jedyna rzecz o jaka walcza feministki. To, ze ktos sie
      zgadza z jednym punktem programi np Leppera nie znaczy ze musi od razu na niego
      glosowac, co? Tak samo jest z poparciem dla feministek.
      • koaa Re: bo inne sprawy sa do kitu... 06.03.05, 16:37
        ale takich normalnych feministek jest 90%
        a 10 % jest takiej samoobrony
        • Gość: Feministka Re: bo inne sprawy sa do kitu... IP: *.pl / 193.24.200.* 06.03.05, 16:42
          Problem w tym, że ta "feministyczna samoobrona" jest najbardziej widoczna, tak
          jak np. z katolickich polskich księzy jednym z najbardziej widocznych jest o.
          Rydzyk.
      • koaa Re: bo inne sprawy sa do kitu... 06.03.05, 16:39
        a poza tym jakie inne sprawy sa do kitu?
        to ze chca miec prawo do aborcji? ja jakbym był kobieta tez bym chciał miec
        takie prawo
        (a w naszym chuwym kraju nawet po gwałcie odmawia sie aborcji)
      • koaa Re: bo inne sprawy sa do kitu... 06.03.05, 16:49
        no widzisz Winogroneczka nie podałas ani jednego argumentu:)
        hehehe
        • winogroneczka Re: bo inne sprawy sa do kitu... 07.03.05, 20:37
          > no widzisz Winogroneczka nie podałas ani jednego argumentu:)

          no bo mnie nie było :) a trudno mi podać jakieś argumenty skoro tak jak juz
          ktoś wyżej napisał- są rózne rodzaje feminizmu,

          Feministki amazonki skupiają się na fizycznej równości, feminizm kulturalny
          docenia i podziwia różnice między kobietą a mężczyzną, ecofeministki uważają że
          teorie patriarchalne są szkodliwe nie tylko dla kobiet i dzieci ale także
          inncyh żywych organizmów a tzw separatistki propagują częściowe lub całkowite
          oddzielenie się od mężczyzn (są to głównie lezbijki). Jest też wiele innych rodzajów

          Nie jestem feministką bo się nie mogę pod całym tym ruchem podpisać. Uważam, że
          polskie prawo powinno się zmienić tak, żeby kobiety miały równiejsze szanse w
          pracy ale też tak żeby chronić pracodawców przed takimi, które rodzą dzieci
          jedno po drugim siedząc na urlopie przez 2 lata na pensji menadżerskiej
          (przykład z pracy mojego taty). Natomiast dla mnie feminizm nie jest drogą do
          osiągnięcia tego celu.
          • Gość: gosc Re: bo inne sprawy sa do kitu... IP: *.olsztyn.mm.pl 07.03.05, 21:08
            .... polskie prawo powinno się zmienić tak, żeby kobiety miały równiejsze
            szanse w pracy ....
            A co to za przepisy proszę o przykłady (ustway paragrafy ) a nie puste słowa.
    • istna Re: kobiety sa dziwne 06.03.05, 16:42
      Przyznanie się do feministycznych poglądów jest jednak pewną odwagą. Feminizm
      nie jest sexy, obniża wartość na "giełdzie towarzyskiej", odstręcza większość
      mężczyzn. To niestety wina stereotypu brzydkiej, wrednej, aseksualnej
      feministki.
      • koaa Re: kobiety sa dziwne 06.03.05, 16:46
        to przesad wiesz ilu facetów było na demonstracji?
        mnóstwo
        (no chyba ze kobiety szukaja drechów to rzeczywiscie nie widziałem)
        • istna Re: kobiety sa dziwne 06.03.05, 16:52
          Słuchaj, przecież nie piszę, że tak być powinno, tak po prostu JEST (więc się
          na mnie nie wściekaj o to, że świat nie jest idealny, ok?). 200 facetów na
          demonstracji? 500? 1000? Super, chwała im za to. Nie zmienia to jednak faktu,
          że poza pewnymi środowiskami taka postawa to rzadkość.
          Wielu mężczyzn, których znam jest zdecydowanie za równouprawnieniem, jednak
          jeżą się na dźwięk słowa "feminizm". Siła stereotypu.
    • squirrel9 PS 06.03.05, 17:46
      Strach pomysleć dlaczego niektórzy mężczyźni są feministami :)
      • koaa Re: PS 06.03.05, 18:37
        a to proste- kochaja swoje kobiety i chca zeby było im jak najlepiej
        czyli zeby miały równe prawa
        • Gość: Anais Re: PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 18:46
          Brawo! Mój facet jest feminista i chwala mu za to :)
    • Gość: AnaisNin Re: kobiety sa dziwne IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 06.03.05, 18:54
      Jestem feministką, nie kryję się z tym;) Żeby było ciekawiej jestem ładna,
      kokieteryjna i faceci za mną przepadają "mimo" moich poglądów. A może właśnie
      dzięki nim? Facetów przyciąga nie tylko kobieta typu "kura domowa", w moim kręgu
      są tacy, którzy lubią kobiety walczące, znające swą wartość. I nie sądzę, by
      moje towarzystwo było szczególne. Na szczęście coraz więcej osob dostrzega
      problem dyskryminacji, nawet faceci!
    • Gość: xy2 Re: kobiety sa dziwne IP: .48.242.* / 80.51.176.* 07.03.05, 20:38
      nie trzeba być feministką zeby byc za tym zeby kobiety na tych samych
      stanowiskach zarabiały tyle samo co mezczyzni
    • pinup Re: kobiety sa dziwne 07.03.05, 20:59
      dlatego ze sa wychowywane w przeswiadczeniu ze im sie nalezy mniej, ze maja sie
      zadowalac tym co ktos im daje. codzienne drobne aluzje od dziecinstwa sprawiaja
      ze przyjmuja to jako norme (reklamy, rozne obowiazki domowe syna i
      corki, "niewinne" zarty). gorzej - nawet nie zdaja sobie sprawy z tego ze tak
      mysla i sie na to godza. no ale myslacych ludzi jest ogolnie mniej niz
      niemyslacych bez wzgledu na plec. wiekszosc przyjmuje po prostu biernie swoj
      los. dlatego malo kobiet uswiadamia sobie ze sa dyskryminowane i z tym walczy.
      a czesto kobiety, ktore mialy szczescie nie byc ofiarami dyskryminacji plciowej
      zakladaja ze ona w ogole nie istnieje (np. wywiad z pania falandysz na tvn
      przedwczoraj). podziwiam kobiety ktore potrafia walczyc o cos nie tylko dla
      siebie ale takze - a moze czesto tylko - dla innych.
      • Gość: rusałka Re: kobiety sa dziwne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 22:43
        pinup napisała:

        > dlatego ze sa wychowywane w przeswiadczeniu ze im sie nalezy mniej, ze maja sie
        > zadowalac tym co ktos im daje. codzienne drobne aluzje od dziecinstwa
        sprawiaja ze przyjmuja to jako norme
        >. gorzej - nawet nie zdaja sobie sprawy z tego ze tak
        > mysla i sie na to godza.

        słuszna uwaga:)

        kobiety, ktore mialy szczescie nie byc ofiarami dyskryminacji plciowej
        >
        > zakladaja ze ona w ogole nie istnieje

        coś w tym jest:)
        przekonałam się o jej istnieniu gdzieś tak w liceum, m. in. pod wpływem złotych
        myśli jednego zdebilałego pedagoga w stylu "po co wam baby matura do pchania
        wózka" oraz pytań koleżanek czy mój ówczesny chłopak POZWOLI mi jechać na
        szkolną wycieczkę. zrobiłam wielkie oczy i zapytałam "a co on mi ma do
        pozwalania??"..... zaznaczam ze byłam baaardzo zakochana w owym chłopaku, ale do
        głowy by mi nie przyszło myśleć o tym w ten sposób.

        mniej więcej wtedy zrozumiałam że cos jest na rzeczy a te same czyny są często
        inaczej oceniane u babki i u faceta. wcześniej też nie rozumialam o co tym
        feministkom chodzi - przecież babki MAJĄ równe prawa, zarabiają itd... tu chodzi
        o pewne subtelności, kwestie daleko bardziej obyczajowe, niż prawne.
    • Gość: E. Re: kobiety sa dziwne IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 07.03.05, 21:02
      Bardzo często dlatego, że boją się, że im to popsuje image :-) Uważają feminizm
      za "niekobiecy". Celują w tym słodkie kobieciątka, które na każdym kroku
      podkreślają, że "kobieta powinna być kobieca". Niezbyt pewne własnej wartości
      jako człowieka, opierające swoją wartość na wrażeniu, jakie robią na
      meżczyznach. Te wszystkie "nie jestem feministką, bo lubię się czuć kobieco,
      lubię szarmanckich mężczyzn". A feministka to przecież ktoś, kto nie goli nóg,
      nosi wąsy i zabrania facetom otwierać jej drzwi.

      Wiele z tych kobiet tak naprawdę doskonale wie, o co w feminizmie chodzi. Że
      podstawowym zadaniem feminizmu jest prowokowanie dyskusji na tematy takie jak
      dyskryminacja kobiet w pracy, przemoc w malżeństwie, molestowanie seksualne,
      niższe pensje kobiet itp. Wie, kwestia tzw. dżentelmeńskich zachowań, malowania
      ust i depilacji nóg większości feministek, delikatnie mówiąc, zwisa - a
      przynajmniej ich poglądy w tej sprawie są tak różne, że nie można tu przyjąć
      wspólnego frontu i uznać go za wyznacznik feminizmu.

      Ale oświadczenie "jestem feministką" przeraziło by tylu mężczyzn, że ona nie
      może sobie na to pozwolić. Zachwyt mężczyzn jest dla niej podstawą egzystencji.
      Woli więc udawać, że nie wie o co tym feministkom chodzi. Woli uroczo
      zachichotać z szowinistycznego dowcipu niż wdać się w dyskusję z wygłaszającym
      go chamem. Jej koleżanka, która z kamienną twarzą odpowie "nie śmieszy mnie to"
      wyjdzie na nudną i bez poczucia humoru. Nasza antyfeministka jest górą...

      • istna Dokładnie o to mi chodziło. 07.03.05, 21:04
      • Gość: kohol Re: kobiety sa dziwne IP: *.crowley.pl 08.03.05, 10:57
        Bardzo, bardzo ładnie napisane :)
    • squirrel9 Re: kobiety sa dziwne 07.03.05, 21:28
      Jestem chyba feministką.Wprawdzie niezrzeszoną ale przekonaną.Jestem za
      równouprwanieniem i wcielam to w zycie - równe prawa, równe obowiazki,równa
      odpowiezialność,takie samo traktownie swoich spraw nawzajem co nie znaczy,że ma
      zacierać się płeć.Jesli ja pracuję więcej to mąz musi przejąć więcej domowych
      obowiazków i odwrotnie,jesli on jest lepszym organizatorem wypadów,wyjazdów i
      wczasów to znaczy,ze on to robi a ja za to spakuję,rozpakuję i przewiozę nas.Co
      nie oznacza,że jeśli wyjdzie inaczej to nie może być odwrotnie. W pracy tak
      samo-nie domagałabym sie takiej samej płacy jak koledzy jesli uchylałabym się
      od części obowiązków zasłanaijąc się "kobiecością" (zostanie w
      nadgodzinach,wyjazd w teren,ściągnięcie do pracy jesli trzeba,podejmowanie
      decyzji)Uważam,że w zrzeszaniu feministek jest coś dobrego,to jest działanie na
      rzecz inyych.Gdyby kobietom "się nie chciało bo one mają dobrze i im nie
      potrzeba" to na pewno nie byłoby tak jak jest.Byłoby duzo gorzej.
      • Gość: kohol Re: kobiety sa dziwne IP: *.crowley.pl 08.03.05, 11:04
        Prawda, że to proste?
        Tylko dlaczego jest taki opór przed takim myśleniem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka