wielo-kropek
20.03.05, 20:14
.....braterstwo bylo. Pamietamy czym to sie skonczylo.Przypomne moze
krotko, jesli ktos zapomnial. Otoz przypomnial mi sie widok kobiet z
Rosji, ktore tu w TV pokazali, tych na stanowiskach i to wysokich,
ktore w futrach, obczepione zlotem i inna bizuteria staly w kolejce
(nie jak zebraki, co to to nie to, bo te zebrakami nigdy nie byly -
uwolnione za mocno, by tak sie znizyc)po darmowe jadlo i co tam
jeszcze. Feministki wydaje sie niczego z tego sie nie nauczyly.
Ciagle propaguja te samo haslo, wolnosci, rownosci, sprawiedliwosci. Co
prawda o braterstwie nie wspominaja, bo tu trzeba byloby sie zbratac
z "wrogiem" mezczyzna, ktory to juz niejedna kobiete skrzywdzil -bo
mezczyzna to tylko to potrafi zrobic. Nie musze chyba wiecej pisac.
Wasz drogowskaz tez prowadzi donikad, podobnie jak zaprowadzil ten,
wyzej wspomniany. Czy az takie slepe jestescie, by tego nie widziec?