czarna41
23.03.05, 12:38
Witam i odrazu przechodze do tematu.
Od paru lat jestem osoba samotna z 2 dzieci (21 i 15 Córki) ale formalnie
moje małżeństwo ustało ponad 1,5 roku.Mężczyzna ktory wczesniej byl tylko
kolega stał mi się bardzo bliski z wzajemnością.Chcemy byc razem i tu sie
pojawia problem. Oboje mamy swoje mieszkania z tym ze on nie moze wyprowadzic
sie ze swojego. Ja z corkami dotej pory na ten temat nie rozmawialam moze
dlatego ze czuje ze ta młodsza nie bedzie chciała się przeprowadzic. Na dwa
domy to sie nieda zyć.Zaczyna nas to męczyc juz oboje nie jesteśmy pierwszej
młodości chcemy być razem chociaż każde z nas sie "boli" narazie nie
planujemy ślubu.Niewiem co robić moze jeszcze poczekac, a moze ktoś byl w
podobnej sytuacji i napisze jak to on rozwiązał jak sie ułozyło. Dziekuje