Dodaj do ulubionych

Układanka?!

23.03.05, 12:38
Witam i odrazu przechodze do tematu.
Od paru lat jestem osoba samotna z 2 dzieci (21 i 15 Córki) ale formalnie
moje małżeństwo ustało ponad 1,5 roku.Mężczyzna ktory wczesniej byl tylko
kolega stał mi się bardzo bliski z wzajemnością.Chcemy byc razem i tu sie
pojawia problem. Oboje mamy swoje mieszkania z tym ze on nie moze wyprowadzic
sie ze swojego. Ja z corkami dotej pory na ten temat nie rozmawialam moze
dlatego ze czuje ze ta młodsza nie bedzie chciała się przeprowadzic. Na dwa
domy to sie nieda zyć.Zaczyna nas to męczyc juz oboje nie jesteśmy pierwszej
młodości chcemy być razem chociaż każde z nas sie "boli" narazie nie
planujemy ślubu.Niewiem co robić moze jeszcze poczekac, a moze ktoś byl w
podobnej sytuacji i napisze jak to on rozwiązał jak sie ułozyło. Dziekuje
Obserwuj wątek
    • mmagi Re: Układanka?! 23.03.05, 12:49
      a nie mozesz Ty sie do niego przeprowadzic a córki niech mieszkaja same.Po co
      macie wszyscy mieszkac na kupie.Pomysl.:-)
      • istna Re: Układanka?! 23.03.05, 12:51
        To też oznacza utrzymanie 2 domów, poza tym może 15 lat to trochę za wcześnie
        na samodzielność? Ja tak myślę.
        • mmagi Re: Układanka?! 23.03.05, 12:55
          istna napisała:

          > To też oznacza utrzymanie 2 domów, poza tym może 15 lat to trochę za wcześnie
          > na samodzielność? Ja tak myślę.

          nie chodzi mi o pozostawienie 15 latki samopas:-)
          • mmagi Re: Układanka?! 23.03.05, 12:56
            po za tym ona nie pisze ze ich na to nie stac,tylko ze sie nie da zyc a to
            mozna róznie zrozumiec:-))
    • charlie_x Re: Układanka?! 23.03.05, 12:58
      ..a mowią,że od przybytku głowa nie boli - ino ręce.pobierzcie
      się i po kłopocie,bo innego rozsądnego wyjścia chyba nie ma..8)
      • czarna41 Re: Układanka?! 23.03.05, 13:22
        Dziekuje -chce wyjasnic ze niechodzi tu o sprawy finansowe choć stopa zyciowa
        by się znacznie pogorszyla. Ale może za jakiś czas załozy wlasną rodzine i
        problem jeden z głowy.Córka młodsza do pełnoletnośc musi mieszkać zemna a
        niechce wymuszać na niej decyzji o przeprowadzce bo boje się jej
        buntu.Małżeństwo chyba tego nie rozwiąze.
        • charlie_x Re: Układanka?! 23.03.05, 14:00
          czarna41 napisała:

          > Dziekuje -chce wyjasnic ze niechodzi tu o sprawy finansowe choć stopa zyciowa
          > by się znacznie pogorszyla. Ale może za jakiś czas załozy wlasną rodzine i
          > problem jeden z głowy.Córka młodsza do pełnoletnośc musi mieszkać zemna a
          > niechce wymuszać na niej decyzji o przeprowadzce bo boje się jej
          > buntu.Małżeństwo chyba tego nie rozwiąze.
          _______
          ..tak w Waszym przypadku małżeństwo to zły pomysł.W pierwszej
          chwili to sugerowałem,ale skoro masz dzieci to odpada ... a człek ślepy to i nie
          bardzo wie co czyta..8)
    • marta.uparta Re: Układanka?! 23.03.05, 14:45
      najlepiej byloby przeprowadzic sie do faceta, a Twoje mieszkanie wynajac i
      wyciagnac jeszcze z tego pare groszy.
      Twoja corka jest od Ciebie zalezna, i musi isc za Toba. A moze przeprowadzi sie
      do ojca? czy to odpada?
      • czarna41 Re: Układanka?! 31.03.05, 14:06
        >najlepiej byloby przeprowadzic sie do faceta, a Twoje mieszkanie wynajac i
        > wyciagnac jeszcze z tego pare groszy.
        > Twoja corka jest od Ciebie zalezna, i musi isc za Toba. A moze przeprowadzi
        sie
        > do ojca? czy to odpada?
        Dzieki za wypowiedzi.
        Córka do ojaca się nie przeprowadzi, zreszta on sie nią nieinteresuje.
        Jest zalezna odemnie ale zmuszanie na slę da zupelnie inne wyniki.
        Mieszkania nie wynajme bo wiem co to jest jak rowniez zbyt duze poczynilam w
        nim nakłady a jedna corke mam doroslą.
        A ten facet napewno bedzie nalegal abym sie przeprowadzila do niego zreszta ja
        chce byc znim.
        Niechce skrzywdzić Córek, niechce skrzywdzić Jego i niechce skrzywdzić Siebie.
        Co ja mam robić jak postapic i wiele innych pytan?
        • bzz_bzz Re: Układanka?! 31.03.05, 14:11
          Ja to bym się chyba zapytała njpierw tej młodszej, co ona na to i wtedy
          gdybała...
        • listek_a Re: Układanka?! 31.03.05, 14:12
          Ale nie rozumiem dlaczego on nie moze sie przeprowadzic?Chyba ze nie chcesz
          powiedziec...
          • czarna41 Re: Układanka?! 31.03.05, 14:27
            Wstepnie jak rozmawialam z corka to stwiedziła ze tu ma swoje kolezanki i do
            szkoly ma bardzo blisko a ja tez niechce aby w ostatnim roku zmieniala szkole.
            I moze najwazniejsze ze niewiem jak beda sie dogadywac miedzy soba bo teraz nie
            jest najlepiej.
            Dziewczyna odpowida to ze mama wszystko zrobi mama jest na ich i tylko ich
            kazde skiwniecie palca. A przeciez one zawsze beda moimi corkami. One poprostu
            niechca sie mama "dzielic".
            • bzz_bzz Re: Układanka?! 31.03.05, 14:35
              To poczekaj trochę. Do końca roku szkolnego już niedługo, a potem będzie dobra
              okazja - zmiana szkoły :))
              Może przez ten czas sie coś zmieni... wyjaśni...
            • pimpek_sadelko Re: Układanka?! 31.03.05, 14:42
              czrna41!
              bylam 19 latka kiedy moja mam poznala swojego drugiego meza. doprpowadzal mnie
              do furi ten facet, nawet nie wiem czemu, na dzien dobry go z bratem nie
              lubilismy. wprowadzil sie do nas, poczatki byly ciezkie, ale z perspektywy
              czasu uwazamy z bratem, ze zachowywalismy sie DURNIE. mama ma prawo ukladac
              sobie zycie, nie jest tylko mama, jest tez kobieta, czlowiekiem, ktoremu
              potrzebna jest milosc i wsparcie, normalne zycie.
              dziekuje Bogu, ze mama postawila na swoim, bo teraz ja od dwoch lat mam meza,
              teraz czekam na dziecko, brat chce sie wyprowadzic z domu.... a ona zostalaby
              sama jak palec. teraz jest mloda, ma 50 lat a co potem, bedzie stac w oknie i
              patrzec jak inni zyja? bylam glupia. nie daj sie!malzenstwo mojej mamy jest
              udane, za facetem nadal nie przepadam, ale nie mieszkam z nim i spotykanie sie
              na rodzinnych uroczystosciach czy innych okolicznosciach nie jest wcale trudne.
              da sie z nim pogadac. z reszta... mi omn sie podobac nie musi, ale mamie tak!
              • bzz_bzz Re: Układanka?! 31.03.05, 14:44
                Dobrze gada! :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka