Dodaj do ulubionych

Ja nie chcę mieć dzieci

IP: 194.204.161.* 05.04.01, 12:02
Czy w tym kraju jest przymus posiadania dzieci? Mam 30 lat, męża, pracę.
Natomiast wszyscy naokoło pytają mnie o jedno - kiedy dziecko? Szlag mnie jasny
trafia, nikogo nie interesuje jak się czuje, jak się miewam - a tylko jedno
kiedy dziecko. Kolejny piorun uderza we mnie jak słyszę, że moim powołaniem
jest rodzić dzieci (a nie jest, mogę, ale nie muszę), że jestem tylko do tego
stworzona (to po co studiowałam?). Jak ktoś lubi chodzić z brzuszyskiem, męczyć
się przy porodzie, a później zajmować się tylko kupkami i pieluchami to proszę
bardzo. Ja nie potrafię. Proszę wszystkie mamuśki o powstrzymywanie się od
przekonywania innych kobiet o konieczności posiadania dzieci. Czy są jeszcze
kobiety, które myślą jak ja? Czy tylko to ja jestm nienormalna, że nie zamykam
się w świecie pieluch, ryków i zupek?
Misia
Obserwuj wątek
    • Gość: Sławek Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.sdm.com.pl 05.04.01, 12:06
      nie jestem kobietą, ale rozumiem....

      takie pytanie nie wynika bowiem z życzliwości tylko z tego, że ktoś jest
      wścibski. Pozdrawiam serdecznie, uśmiechnij się nadchodzi wiosna, a tak w ogóle
      to jak się dziś czujesz ?
      • Gość: ciekawy Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.library.uu.nl 05.04.01, 12:29
        a ja chce miec dzieci ale nie zamierzam o tym pisac na forum.
        • Gość: !!! Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 212.75.107.137, 212.75.100.* 05.04.01, 18:23
          Gość portalu: ciekawy napisał(a):

          > a ja chce miec dzieci ale nie zamierzam o tym pisac na
          forum.

          Za to ciągle piszesz o seksie. Czy to znaczy że nie
          zamierzasz go uprawiać?
          • Gość: ciekawy Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.library.uu.nl 06.04.01, 12:48
            chyba mnie nie zrozumiales(zrozumialas)-skoro chce miec
            dzieci to zamierzam go uprawiac jak najwiecej!!!
        • Gość: Ania Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.dll.se 08.05.01, 20:53
          Nie chce miec dzieci, bo sama jestem duzym, marudnym,
          pozbawionym skrupulow dzieckiem. Lubie lody na patyku,
          kupowac ciuchy, chodzic do kina, kochac sie co pol
          roku w innym chlopaku. Lubie wydawac kase i spedzac
          czas na nie praniu cudzych brudow, a kupa by sie tu
          kwalifikowala...dlatego ja cie wylacznie kobieto
          dopinguja, jakby sie okazalo, ze z jakis przyczyn
          dziecka miec nie moge to bym sie uspokoila, bo bym
          tych cnotek rozplodowych nie musiala wysluchiwac!
          • Gość: PPP Re: DO ANI IP: 195.116.107.* 09.05.01, 10:30
            Najwyrazniej nie doroslas jeszcze do tego tematu, o czym sama piszesz
          • Gość: xxx Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.chello.pl 26.06.01, 00:00
            Jestes STRASZLIWIE dziecinna! Albo przerazliwie glupia!!!
            Nie lubie obrazac nieznanych mi osob, ale ty sie po prostu prosisz!!!
      • Gość: maciek Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 212.2.96.81, 212.2.102.* 05.04.01, 15:14
        więc w jakim celu wyszłaś za mąż ?
        • Gość: kobieta Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 212.75.107.137, 212.75.100.* 05.04.01, 18:28
          Gość portalu: maciek napisał(a):

          > więc w jakim celu wyszłaś za mąż ?

          Zeby zalegalizować związek z moim ukochanym? jedynym i niezastąpionym. To mój
          partner, druga połówka, chcemy być zawsze razem w majestacie prawa i kościoła.
          Czy twój ograniczony umysł potrafi to pojąć.
        • Gość: aga Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.05.01, 09:26
          Gość portalu: maciek napisał(a):

          > więc w jakim celu wyszłaś za mąż ?

          Drogi Maćku jestem w szoku , Twoim zdaniem związek małżeński zawiera się w celu
          prokreacji?!
          Żałosne.
    • Gość: dziewczę Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 10.131.192.147, 212.76.33.* 05.04.01, 12:55
      To Ci strasznie zazdroszczę, bo ja tak bardzo chcę, że już mi się zycie od tego
      komplikuje i nie wiem co mam robić. Na razie nie mogę zachodzić i aż depresje
      od tego miewam i ataki szalonej zazdrości matkom. kupki ani poród mnie nie
      zrażają. Tak bym chciała nie chcieć :) niech cie nie zraża wścibstwo...ciesz
      się tym co masz. Ja też studiowałam, ale nie po to aby nie mieć.
      • Gość: YanosiC Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 25.06.01, 00:00
        Gość portalu: dziewczę napisał(a):

        > To Ci strasznie zazdroszczę, bo ja tak bardzo chcę, że już mi się zycie od tego
        >
        > komplikuje i nie wiem co mam robić. Na razie nie mogę zachodzić i aż depresje
        > od tego miewam i ataki szalonej zazdrości matkom. kupki ani poród mnie nie
        > zrażają. Tak bym chciała nie chcieć :) niech cie nie zraża wścibstwo...ciesz
        > się tym co masz. Ja też studiowałam, ale nie po to aby nie mieć.

        Nie ulegaj instynktom, ciesz się życiem bez dzieci.
    • Gość: nor Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.sdm.com.pl 05.04.01, 14:52
      Spokojnei, wszystko we właściwym czasie po prostu nie czujesz potrzeby
      macierzyańksiej. Pozdrawiam. N
      • Gość: YanosiC Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 25.06.01, 00:00
        Gość portalu: nor napisał(a):

        > Spokojnei, wszystko we właściwym czasie po prostu nie czujesz potrzeby
        > macierzyańksiej. Pozdrawiam. N

        A sądzisz że musi się w ogóle taka potrzeba kiedykolwiek pojawić? Bo ja nie sądzę.
    • Gość: romand Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.sdm.com.pl 05.04.01, 15:09
      Jest w twojej postawie trochę egoizmu. Może właśnie o takich kobietach jak ty
      pisał Jan pisząc, że bez kar cielesnych kobiety wyrastają na egoistyczne
      paniusie.
      • Gość: Mary Re: Ja nie chcę mieć dzieci -do romanda IP: 212.242.234.10, 212.242.151.* 05.04.01, 16:09
        A od kiedy to stosowanie kar cielesnych wyrabia u karanego poczucie altruizmu???

        Dobrze, ze nie proponujesz, by pojsc jeszcze dalej i te oporne na macierzynstwo
        zapladniac poprzez gwalt!
      • Gość: pegi su Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 217.98.224.* 12.05.01, 12:16
        chyba cię podnieca przemoc w sEksie, kobiety to nie klacze rozpłodowe, chcą lub
        nie mieć dzieci, a coraz więcej kobiet w tym i ja pragnie czerpać przyjemność z
        życia i seksu ( chyba masz małego???)
      • Gość: YanosiC Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 25.06.01, 00:00
        Gość portalu: romand napisał(a):

        > Jest w twojej postawie trochę egoizmu. Może właśnie o takich kobietach jak ty
        > pisał Jan pisząc, że bez kar cielesnych kobiety wyrastają na egoistyczne
        > paniusie.

        Acha. A co tam słychać w Ciemnogrodzie?

    • Gość: Sławek do romanda IP: *.sdm.com.pl 05.04.01, 15:20
      Macierzyństwo można różnie scharakteryzowac ale na pewno jest w tym obecny
      element dobrowolnego wyboro. Dlatego lepiej pomyśl o swoim egoiźmie a nie
      zajmuj się cudzym
      • Gość: Bili Re: do romanda IP: 148.81.37.68, 193.219.28.* 06.04.01, 12:38
        Każda kobieta mam prawo decydować o sobie i to nie ma nic wspólnego z
        egoizmem.To bzdura, że powinnościa kobiet jest rodzenie dzieci.Przecieżkazda
        znas jest inna i marzeni są inne. Trochę tolerancji dla wyborów, które nikomu
        nie szkodzą.
    • Gość: Susan Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 10.134.10.4, 195.8.129.* 05.04.01, 15:26
      Nasunęło mi się parę luźnych skojarzeń. Też jestem
      kobietą. Młodą, wykształconą, niezależną. Mam kogoś,
      kiedyś pewnie się pobierzemy i z pewnością bedziemy mieć
      dzieci. Dlaczego? Taka jest moja własna wewnetrzna
      potrzeba żeby przeżyć te pieluchy, zupki i inne rzeczy.
      Gdybym nie mogla miec dzieci, życie wiele by straciło.
      Ale..faktycznie Ty wyraźnie ich mieć nie powinnaś. Bo
      zadziwia w twojej wypowiedzi moc wyłącznie negatywnego
      skojarzenia posiadania dziecka. Te "pieluchy, ryki i
      zupki"...Jakże to smutne, ponieważ dla mnie to sama
      ogromna radość nowego życia i prowadzenia go przez świat.
      Trochę to wzniosłe, ale nie zrozum mnie źle. Nie jest
      ultra katoliczką, stosuję antykoncepcję, a dzieci będę
      mieć najwyżej dwoje.
      Jednak jeżeli Ty tak wyraźnie nienawidzisz dzieci i myśli
      o urodzeniu dziecka, to faktycznie lepiej żebyś go nie
      miała. Bo rzeczywiście nie ma sensu przystosowywac się do
      naszej większości radosnych "mamusiek".
      • Gość: miśka Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 05.04.01, 17:49
        Trudno powiedzieć, że nienawidzę dzieci - są mi zupełnie obojętne. Ja po prostu
        chciałam zauważyć, że kobiety z wyboru bezdzietne- postrzegane są (jak widać w
        paru postach) jako egoistki potrzebujące kar cielesnych, czy jako wyrachowane
        kobiety nie znoszące dzieci. Chciałabym, aby ludzie dali spokój kobietom, które
        nie chcą mieć potomstwa. Tyle razy byłam o to nagabywana. A nie dla wszytskich
        dzieci są celem w życiu. Drogie "mamuśki", które spotykacie mnie na ulicy -
        jestem tą Anią, Kasią, czy inną , której tak się dziwicie. Nie pytajcie się sto
        razy "kiedy dzidziuś", porozmawiajmy np. o antypsychiatrii. Ja nie mówię
        kobiecie z sześciorgiem dzieci - nie ródź siódmego, chodź wiem, że jest
        bezrobotna i dzieci będą biedowały. Bo szanuje jej wybór. Więc dlaczego innym
        tak trudno uszanować mój?
        • Gość: kasia do miski IP: 155.245.35.12, 155.245.254.* 05.04.01, 17:55
          Ja sie z Toba zgadzam. To tak samo jak wszyscy sie mnie pytaja czy mam juz
          pierscionek zareczynowy (itp), a ja po prostu nie marze o tym zeby wyjsc za maz.
          • Gość: Sławek Popieram miśke i kasie IP: *.echostar.pl 05.04.01, 18:00
            Popieram wasze stanowisko, rozumiem was i pozdrawiam
            trzymajcie się niech nikt już wam nie wyrządzi przkrości wścibiając się w wasze
            osobiste życie !!!
          • Gość: daggy Re: do miski IP: 195.246.200.97, 212.106.0.* 05.04.01, 18:02
            Dlaczego się w ogóle przejmujesz tymi pytaniami? Powiedz, co myślisz i już,
            albo nie bierz sobie tego do serca. Ja kiedyś w święta zapowiedziałam po prostu
            całej (bardzo licznej rodzinie), żeby darowali sobie życzenia wyjścia za mąż,
            bo już to słyszałam w zeszłym roku. I od tamtej pory nikt nawet słowa nie
            pisnął na ten temat, chociaż wiem, że nadal przyglądają się mojemu życiu.
            • Gość: miśka Re: do miski IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 05.04.01, 18:19
              To nie jest tak, że ja się przejmuję tymi pytaniami. Czarę goryczy przelało
              parę ostatnich dni. Osiągnęłam dobry wynik w pracy, harowałam cały czas na
              niego. A tutaj większość kobiet, które spotkałam i którym opowiedziałam o moim
              sukcesie przy drugim zdaniu przerywały mi mówiąc, że mimo wielu godzin pracy ja
              powinnam być wypoczęta - bo dzieci to dopiero potrafią wymęczyć, ja mówię, iż
              fajnie się czuję - one - szczęście można osiągnąć mając dzieci. No bo przecież
              Ty jesteś do tego stworzona!, to Twoje przeznaczenie !- i tu klnąc w duchu
              odchodzę od dzieicatych koleżanek. W Polsce panuje pewien stereotyp, tak jak
              pisała (chyba Kasia) parę postów wcześniej - jak przykładna Matka-Polka trzeba
              w pewnym weku wyjśc za mąż, mieć dzieci, gotować obiadki itd. W moim mniejszym
              mieście moje stanowisko kłuje w oczy. Nie zawsze można też odpowiedzieć
              niegrzecznie - nie chcę urażać np. moich rodziców. A mi jest dobrze z moim
              życiem - pracą, aerobikiem, mężem, wyjazadami. Więc "dzieciaci" dajcie i mi tak
              dalej życ, bo jak powtarzam ciąż, poród, dzieci - to nie wszystko. A instynkt
              macierzyński? - to po prostu sygnał wysyłany przez Twój organizm, (tak jak
              pragnienie, czy głód),aby zostawić swoje geny, Sztuczny wytwór móżgu i
              hormonów. Bez nich wiele kobiet nie zdecydowało by się na dzieci.
              Miśka
              • Gość: daggy Re: do miski IP: 195.246.200.97, 212.106.0.* 05.04.01, 18:37
                Akurat nie zgodzę się z Tobą, że chęć posiadania dzieci to tylko instynkt (sama
                mam dziecko), zgodzę się jednak, że presja społeczna - jakakolwiek - może
                uprzykrzyć życie w stopniu koszmarnym. Ludzie mają mało tolerancji dla tych,
                którzy nie żyją dokładnie według ich schematów - wiem coś o tym. Ale jesteś
                dorosła i rodzice nie powinni wtrącać się w Twoje życie. Wcale nie musisz być
                przy tym niegrzeczna, może wystarczy asertywność. Dobra, chyba zaczynam się
                wymądrzać, sama wcale nie zawsze jestem taka asertywna. Pozdrawiam ciepło.
              • Gość: Susan do miśki IP: 10.134.10.4, 195.8.129.* 06.04.01, 17:08
                Wiesz, ale nie przesadzaj z kolei ty w drugą stronę, jakoś tak odnosze
                wrażenie - może mylne ? - że śmieszy cię postawa kobiet pragnących
                dziecka. Doszukujesz się tu wyłącznie ślepego instynktu, ulegania
                stereotypom...Dla mnie, lecz mówię tylko za siebie, to autentyczna
                potrzeba, to coś więcej. Po prostu najzwyczajniej niektore z nas
                bardzo chcą urodzić dziecko, czują tego głęboko potrzebę, nie chcą się
                jej opierać! Fakt, że nie można tak do końca racjonalnie wyjaśnić
                dlaczego...To jedna ze wielu rzeczy nie do wyjaśnienia w 100
                procentach.
                Podsumowując - ja Z PEWNOŚCIĄ cię NIE potępiam i uważam, że
                cudze poglądy należy szanować, zwłaszcza jeżeli chodzi o tak ważne
                osobiste wybory życiowe. Ale ty też nie uważaj kobiet mających
                dzieci za nieco śmieszne, staromodne i ślepo podążające utartymi
                stereotypami życia. W końcu, gdyby nie takie kobiety, ciebie na
                świecie by nie było, a i gatunek ludzki miałby spore szanse na
                wyginięcie...Pozdrawiam serdecznie, trzymaj się
              • Gość: YanosiC daggy i susan! miśka wcale nie przesadza, ma dokadnie rację! IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 25.06.01, 00:00
                Gość portalu: miśka napisał(a):

                > To nie jest tak, że ja się przejmuję tymi pytaniami. Czarę goryczy przelało
                > parę ostatnich dni. Osiągnęłam dobry wynik w pracy, harowałam cały czas na
                > niego. A tutaj większość kobiet, które spotkałam i którym opowiedziałam o moim
                > sukcesie przy drugim zdaniu przerywały mi mówiąc, że mimo wielu godzin pracy ja
                >
                > powinnam być wypoczęta - bo dzieci to dopiero potrafią wymęczyć, ja mówię, iż
                > fajnie się czuję - one - szczęście można osiągnąć mając dzieci. No bo przecież
                > Ty jesteś do tego stworzona!, to Twoje przeznaczenie !- i tu klnąc w duchu
                > odchodzę od dzieicatych koleżanek. W Polsce panuje pewien stereotyp, tak jak
                > pisała (chyba Kasia) parę postów wcześniej - jak przykładna Matka-Polka trzeba
                > w pewnym weku wyjśc za mąż, mieć dzieci, gotować obiadki itd. W moim mniejszym
                > mieście moje stanowisko kłuje w oczy. Nie zawsze można też odpowiedzieć
                > niegrzecznie - nie chcę urażać np. moich rodziców. A mi jest dobrze z moim
                > życiem - pracą, aerobikiem, mężem, wyjazadami. Więc "dzieciaci" dajcie i mi tak
                >
                > dalej życ, bo jak powtarzam ciąż, poród, dzieci - to nie wszystko. A instynkt
                > macierzyński? - to po prostu sygnał wysyłany przez Twój organizm, (tak jak
                > pragnienie, czy głód),aby zostawić swoje geny, Sztuczny wytwór móżgu i
                > hormonów. Bez nich wiele kobiet nie zdecydowało by się na dzieci.

                Miśka! Masz dokładnie rację. Twój powyższy pogląd jest identyczny z moim. Trzymaj
                się dzielnie, pamiętaj że nie jesteś sama, bądź asertywna i pewna siebie bo
                jesteś górą. Walcz z zapyziałym Ciemnogrodem i nie ulegaj instynktowi. Wystarczy
                że kto inny martwi się o przedłużenie gatunku.
                • Gość: Susan A jednak troszeczke... IP: 10.134.10.* / *.rzeczpospolita.pl 06.07.01, 14:02
                  Witam,
                  a jednak troszke Miśka przesadza. Ta przesada w moim odczuciu to
                  namietne wmawianie, ze ten kto pragnie miec dzieci jest sterowany
                  absolutnie slepym instynktem, ze bez tej dawki hormonow nie
                  chcialybysmy tych dzieci posiadac. Ja naleze do osob szanujacych
                  czyjes zdanie i wybrana droge zyciowa. Ale ani moje ani Twoje i
                  Miśki zdanie nie jest jedynym obowiązującym, prawda zawsze leży
                  gdzieś pośrodku.
                  Jeżeli skarżycie się że nikt nie rozumie was, pragnących mieć dzieci,
                  to bądźcie tolerancyjni w drugą stronę. Ok - wy nie czujecie tego
                  pragnienia i tak sie zdarza - po prostu fakt. Ale.... Nie stwierdzajcie
                  jak wyrocznie, że wiecie, iż chęć urodzenia dziecka to tylko
                  prymitywny instynkt , ponieważ - bez obrazy - NIE ZNACIE tej
                  potrzeby i pragnienia, nie bądźcie tacy pewni.
                  Słowem tolerancja w obie strony.
                  Mnie nie przyszłoby do głowy dogadywanie bezdzietnym ludziom, ale
                  przykro mi - ogromna wiekszość społeczeństwa nie wykazuje się
                  dużym poziomem emocjonalnej wrażliwości.
                  A najlepiej przecież po prostu byc wobec siebie życzliwymi i NIE
                  OCENIAĆ cudzego życia, czego zarówno Wam jak i waszym znajomym
                  życzę
                  pozdrawiam bardzo serdecznie, Susan
    • Gość: kasia Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 155.245.35.12, 155.245.254.* 05.04.01, 18:13
      rodzice (chyba) zrozumieli, ale na nich sie swiat nie konczy
    • Gość: bebe Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 212.244.68.* 05.04.01, 18:49
      w życiu można mieć dzieci i ich nie mieć. Ale pisząc:

      >"Jak ktoś lubi chodzić z brzuszyskiem, męczyć
      się przy porodzie, a później zajmować się tylko kupkami i pieluchami to proszę
      bardzo. Ja nie potrafię."

      upraszczasz sprawę.

      Dzieci to przede wszystkim, ktoś bardzo bliski, na kogo możesz mieć wpływ i
      kogoś komu możesz być potrzebana. Swoją drogą od 3 roku życia mogą się świetnie
      zajmować same sobą. To naprawdę prawie żaden kłopot a ile radości. Ja gram z
      swoim dzieciakiem w piłkę.
      • Gość: kiki Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.04.01, 21:54
        Sadze, ze nie do konca chodzi tu o dzieci, ale o akceptacje i zrozumienie przez
        otoczenia naszych wyborow. Szczegolnie kiedy odbiegaja od tak mocno
        zakorzenionych stereotypow.Ludzie nie lubia zmian, boja sie - a nuz znalazlas
        lepszy sposob na zycie niz oni. Nigdy nie nalezy rezygnowac z siebie
        szczegolnie pod presja innych, to dopiero jest przykre i godne wspolczucia.Ja
        tez nie chce miec dzieci,czy wychodzic za maz,(przez co ciagle mi docina mama)
        ale nie twierdze, ze kiedys mnie nie dopadnie potrzeba macierzynstwa i bede
        najszczesliwsza mama.z pozdrawieniami.
      • Gość: marta Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.ssees.ac.uk 16.05.01, 17:45
        Gość portalu: bebe napisał(a):

        > w życiu można mieć dzieci i ich nie mieć. Ale pisząc:
        >
        > >"Jak ktoś lubi chodzić z brzuszyskiem, męczyć
        > się przy porodzie, a później zajmować się tylko kupkami i pieluchami to proszę
        > bardzo. Ja nie potrafię."
        >
        > upraszczasz sprawę.
        >
        > Dzieci to przede wszystkim, ktoś bardzo bliski, na kogo możesz mieć wpływ i
        > kogoś komu możesz być potrzebana. Swoją drogą od 3 roku życia mogą się świetnie
        >
        > zajmować same sobą. To naprawdę prawie żaden kłopot a ile radości. Ja gram z
        > swoim dzieciakiem w piłkę.

    • Gość: zgaga Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 05.04.01, 22:04
      Z całą pewnością jesteś NIENORMALNA !!!
    • Gość: ola Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 213.25.143.* 06.04.01, 12:19
      Nie przejmuj sie. ja tez nie chcę mieć dzieci, nie ma przymusu. na
      pytanie "kiedy dzieci?" możesz zawsze odpowiedzieć "nie twoja sprawa". ja mówię
      jasno - "nigdy".
      też spotykam takich mądrych ludzi, którzy twierdzą, że wszystko w swoim czasie,
      jeszcze będę chciała itd. ale nie sądzę, żebym kiedykolwiek rzeczywiście się na
      dziecko zdecydowała.
      nie martw się - nie chcesz mieć dzieci, to nie miej. na pewno presja społeczna
      nie jest dobrą motywacją do tego, żeby je mieć. nie jesteś dziwolągiem, ja mam
      tak samo :))))
      pozdrawiam cię serdecznie.
      • Gość: miśka Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 194.204.161.* 06.04.01, 12:23
        o jak miło spotakc kogoś kto myśli podobnnie. Ja również pozdrawiam.
        Miśka
        • Gość: Sławek do Miśki IP: 217.8.167.* 06.04.01, 12:27
          Ja też Ciebie pozdrawiam
          robienie czegoś na siłę jest bez sensu, czyn ma wartość gdy jest podjęty z
          potrzeby serca a nie z przymusu. A do tych którzy myślą, że jesteś egoistką
          można tylko powiedzieć, że niech każdy zajmie się swoim egoizmem a nie
          wyszukiwaniem jego u innych.

          Jeszcze raz pozdrawiam
          • Gość: miśka Re: do Miśki IP: 194.204.161.* 06.04.01, 12:53
            do Sławka :-))
            • Gość: aza Re: do Miśki IP: *.szcz.gazeta.pl 06.04.01, 13:42
              Jestem mama od kilku lat. Bardzo kocham moja corke i nie wyobrazam sobie bez niej zycia, co wcale
              nie znaczy, ze zdecyduje sie na jeszcze jedno dziecko. Jestem spełniona jako matka, a z drugiej
              strony tak jak Ty Misiu chce troche pozyc dla siebie (niektorzy nazywaja to egoizmem). Na kariere
              zawodowa raczej nie mam juz szansy, a jesli chodzi o godne zycie to moge liczyc tylko na meza (a
              szkoda!) Jesli ktos mysli tak jak Ty - to ma do tego pelne prawo i nikomu nic do tego. Nie rob nic na
              sile i pod presja otoczenia, bo to pierwszy krok do zgotowania sobie piekła. Trzymaj sie cieplo.
              • anna.m Re: do Miśki 06.04.01, 17:28
                Misku, najwazniejsze jest by byc w harmonii ze swoim cialem i umyslem. To jest
                suwerenne prawo i tych ktore chca dzieci i tych ktore nie chca. Najgorsza jest
                bezmyslnosc i okrutne zapraszanie kolejnych dzieci do nedzy. W ogole tego nie
                sznuje, bo to nie jest zaden wybor, to prymityw.
                W twoich wypowiedziach zauwazam jednak agresje w odniesieniu do kobiet, ktore
                maja dzieci, mowia o dzieciach, chodza z brzuszyskiem. Dlaczego denerwuje cie
                ich profil psychologiczny?
                Ja mam dwoch fantastycznych synow. Pierwszy to studencka wpadka, nie wiedzialam
                troche jak to wszystko przyjac, bylam niezalezna, ambitna dziewczyna, ktora
                podobnie jak ty teraz, w ogole nie widziala sie w roli nudnej mamuski. Jednak
                mialam oparcie w moim mezu, ktory zaraz po tym jak dowiedzial sie ,ze bedzie
                ojcem zachowywal sie "jak dorosly" i szybko wszedł w role. Bardzo mi pomogl.
                Drugiego dziecka pragnelam niezwykle goraco i zarliwie, zwlaszcza, ze podjecie
                staran nie oznaczalo natychmiastowego sukcesu. Tak wiec zaznalam i niechetnego
                zdziwienia ( jak to , mnie to tez spotkalo? ) jak i radosci spelnionego
                pragnienia.
                Mysle, ze nie nalezy nigdy zarzekac sie i mowic nigdy. Ludzie sie zmieniaja,
                podobnie ich sytuacja zyciowa, potrzeby. Moze kiedys zmienisz zdanie i
                dojdziesz do wniosku, ze ci czegos brak. Moze bedzie tez inaczej i bedziesz
                spelniona business woman. Grunt, bys zyla w zgodzie z soba. Pozdrawiam cie
                bardzo serdecznie.
        • Gość: pedagog Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 212.191.70.* 06.04.01, 17:17
          Sadze , ze nie nalezy wypominac Misce i miec jej za
          zle, ze nie chce miec dzieci. Najwyrazniej nalezy do
          grupy osob nazywanych "slepym zaulkiem ewolucji. "
          Takie jak ona i jej podobne nie beda sie rozmnazac i w
          naturalny sposob wygina . A pozostana te, ktore ten
          instynkt posiadaja. Taka kara dla Miski chyba juz
          wystarczy, po co jeszcze obrzucac ja inwektywami.?
          • Gość: Mary Do pedagoga IP: 212.242.234.232, 212.242.151.* 06.04.01, 22:52
            .. A kiedys kobiety nie ulegajace od presji spoleczno-obyczajowej straszono
            pieklem albo i palono na stosie.
            Milo, ze poziom ogolnej wiedzy sie tak podniosl, ze jako straszaka uzywa sie
            obecnie argumentow (pseudo)naukowych ;)
          • Gość: YanosiC chodzi o to by stanąć ponad ewolucję IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 25.06.01, 00:00
            Gość portalu: pedagog napisał(a):

            > Sadze , ze nie nalezy wypominac Misce i miec jej za
            > zle, ze nie chce miec dzieci. Najwyrazniej nalezy do
            > grupy osob nazywanych "slepym zaulkiem ewolucji. "
            > Takie jak ona i jej podobne nie beda sie rozmnazac i w
            > naturalny sposob wygina . A pozostana te, ktore ten
            > instynkt posiadaja. Taka kara dla Miski chyba juz
            > wystarczy, po co jeszcze obrzucac ja inwektywami.?

            Właśnie chodzi o to by stanąć ponad ewolucję i powiedzieć sobie jasno że "ja nie
            chcę brać w tym udziału". Trzeba nabrać dystansu do ewolucji, instynktu
            rozmnażania oraz wszechogarniającej presji Ciemnogrodu. Bycie ślepą uliczką
            ewolucji nie jest żadną karą dla człowieka świadomego. Tylko poprzez
            zadeklarowanie bezdzietności można odciąć się od swojej zwierzęcości, wszak
            decyzja o braku potomstwa jest najbardziej ludzką decyzją ze wszyskich możliwych
            decyzji. Inaczej mówiąc: bycie bezdzietnym umożliwia wzniesienie się na wyżyny
            człowieczeństwa.
            • Gość: ameba Re: chodzi o to by stanąć ponad ewolucję IP: 195.117.174.* 06.07.01, 13:01
              Gość portalu: YanosiC napisał(a):

              > Gość portalu: pedagog napisał(a):
              >
              > > Sadze , ze nie nalezy wypominac Misce i miec jej za
              > > zle, ze nie chce miec dzieci. Najwyrazniej nalezy do
              > > grupy osob nazywanych "slepym zaulkiem ewolucji. "
              > > Takie jak ona i jej podobne nie beda sie rozmnazac i w
              > > naturalny sposob wygina . A pozostana te, ktore ten
              > > instynkt posiadaja. Taka kara dla Miski chyba juz
              > > wystarczy, po co jeszcze obrzucac ja inwektywami.?
              >
              > Właśnie chodzi o to by stanąć ponad ewolucję i powiedzieć sobie jasno że "ja ni
              > e
              > chcę brać w tym udziału". Trzeba nabrać dystansu do ewolucji, instynktu
              > rozmnażania oraz wszechogarniającej presji Ciemnogrodu. Bycie ślepą uliczką
              > ewolucji nie jest żadną karą dla człowieka świadomego. Tylko poprzez
              > zadeklarowanie bezdzietności można odciąć się od swojej zwierzęcości, wszak
              > decyzja o braku potomstwa jest najbardziej ludzką decyzją ze wszyskich możliwyc
              > h
              > decyzji. Inaczej mówiąc: bycie bezdzietnym umożliwia wzniesienie się na wyżyny
              > człowieczeństwa.

              A JA CZŁOWIEKIEM JESTEM I NIC CO LUDZKIE NIE JET MI OBCE
              również macierzyństwo
    • Gość: ola Re: Ja też nie chcę mieć dzieci IP: 213.25.143.* 06.04.01, 13:22
      Jeszcze jedno - takie pytanie jest niekulturalne. To wchodzenie w czyje bardzo
      prywatne i intymne sprawy z buciorami.
      A poza tym ci, co wiedza lepiej (jeszcze ci sie zachce dzieci, kazda kobieta
      kiedys chce miec dzieci itd) - sprowadzaja kobiete do roli li tylko
      reprodukcyjnej. jak wiekszosc kobiet ma ochote na to, zeby miec dzieci - to
      naprawde super, ze sie w tym spelniaja. ale ja bym sie w tym nie spelnila, wiem
      to, a spelniam sie w czyms zupelnie innym. i to tez jest OK. :) szanuje te
      kobiety za podtrzymywanie gatunku, moja decyzja jest tak samo wazna i godna
      szacunku, a czesto 100 razy bardziej przemyslana.
      spokoju zycze
      • Gość: Art Re: Ja też nie chcę mieć dzieci do Miśki IP: *.lanmedia.router.media-com.com.pl 07.04.01, 01:02
        Miśka , co sprzedajesz w tej swojej pracy ,ze Cię to tak wciąga . W imię czego
        i dla kogo xharujesz jak wół . Wydaje mi się ,że "małe miasteczko " wszystko
        tłumaczy . Jest na świecie wiele rzeczy które można i powinno robić się z
        chęcią , pasją i zamiłowaniem ale przecież nie praca . Jeśli ktoś uważa ,ze
        pisze głupoty to niech wróci pamięcią do swoich nastoletnich czasów i tamtych
        marzeń i dążeń by nie zapomnieć ,że praca jest środkiem a nie celem w samym
        sobie a kto twierdzi inaczej niech natychmiast wyjedzie na wakacje bo brak mu
        dystansu .
        • Gość: meg Re: Ja też nie chcę mieć dzieci do Miśki IP: 217.99.64.* 24.04.01, 20:14
          Gość portalu: Art napisał(a):

          >
          > Jest na świecie wiele rzeczy które można i powinno robić się z
          > chęcią , pasją i zamiłowaniem ale przecież nie praca .

          Chyba że jest to praca twórcza, oglądanie efektów /udanych/ swojej myśli lub rąk,
          jest tak samo wspaniałe jak przglądanie się swojemu dziecku
    • Gość: student Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 217.30.139.* 07.04.01, 02:58
      Dobrze napisałaś - mam 30 lat. Teraz jest wszystko fajowo - jestez młoda,
      silna, pewnie atrakcyjna. Dołóż drugie 30 lat i wtedy się zastanów - po co w
      ogole żyjesz na tym świecie? Co zrobisz na starość kiedy to właśnie te wstrętne
      dzieci byłyby Ci pomocą i oparciem?; wtedy przydałby się młody syn, który
      przyniesie Ci zakupy na 3 piętro, przesunie szafę, wreszcie będzie miał swoje
      dzieci a Twoje wnuki. Weźcie się wszyscy ludzie zastanówcie po co egzystujecie
      na tej Ziemi? Żeby konsumować?
      Jak nie chcesz dzieci to ich nie miej. Nawet lepiej dla nich. Na starość
      będziesz miała dużo czasu, żeby sobie wszystko przemyśleć...
      • Gość: joasia do studenta IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.01, 09:48
        Z ust mi to wyjąłeś.Myślę dokładnie tak samo jak Ty.Dziękuję.
    • Gość: ped Re: Ja nie chcę mieć dzieci do Mary IP: 212.191.70.* 07.04.01, 14:22
      Mary , wroc prosze pod haslo O wychowaniu dziewczyn i
      karach cielesnych . Chce podyskutowac z Toba w sposob
      godny , bez inwektyw . Zarzucasz mi pseudonukowe
      argumenty a tego juz nie zdzierze wiec wyzywam Cie na
      pojedynek slowny . Ped.
      • Gość: Mary Do ped IP: 212.242.234.231, 212.242.151.* 07.04.01, 22:00
        Nie obchodzi mnie, czy zdzierzysz czy nie, a jeszcze mniej z jakiej przyczyny.

        Na pojedynki wyzywano w sredniowieczu i to z duzo wazniejszych powodow, wiec
        znajdz sobie innego mniej lub bardziej rycerskiego partnera do semantycznych i
        lingwistycznych ping-pongow, a najlepiej zrob to sam.

        Z pewnoscia znajdziesz odpowiednia literature naukowa, dzieki ktorej sam
        obalisz lub potwierdzisz moje argumenty. Moze nawet pojdziesz dalej i zebrane
        informacje zaowocuja jakas praca naukowa, skoro nauka tak ciebie interesuje.

    • Gość: Ped Re: Ja nie chcę mieć dzieci do Mary IP: 212.191.70.* 08.04.01, 13:34
      Mary ! Wlasnie stworzylas sytuacje w ktorej chce sie
      siegnac po pas zeby babie wytrzaskac d....sko bo nie
      ma innej mozliwosci przemowienia jej do rozumu. Chce
      Cie wciagnac do dyskusji o Wychowaniu bezstresowym i
      partnerstwie w rodzinie i co slysze ? Wyzwiska i
      pyskowanie. Juz Fredro przedstawil sytuacje w jednej ze
      swoich komedii , gdzie baby chcialy rzadzic miastem ,
      ale jak przyszli Tatarzy to skonczyly sie ich rzady i
      przybiegly do mezczyzn , zeby ich bronili. Dlaczego
      feminizm tak w naszych czasach sie rozpanoszyl? Bo nie
      ma rzeczywistych zagrozen, ale czy naprawde nie ma?
      Przyrost naturalny w krajach muzulmanskich jest
      olbrzymi i za jakis czas kto wie co nam moze grozic.
      Francja juz ma klopoty z nadmiarem imigrantow z krajow
      arabskich . A nasze feministki nie szanuja swoich
      mezczyzn i nie chca miec dzieci. Niejedna cywilizacja
      skonczyla marnie z powodu spadku dzietnosci. Najlepszym
      na to przykladem sa Mongolowie niegdys postrach Europy
      i Azji. I taki sam los spotka rase biala jesli tak
      dalej bedziemy wyznawac zasady poprawnosci politycznej
      i ustepowac przed agresywnym feminizmem.
      • Gość: Mary Do ped IP: 212.242.234.183, 212.242.151.* 08.04.01, 14:14
        Wiesz co?
        Przeczytaj jeszcze raz swe bzdury, ktorymi ostatecznie przekonales mnie, ze nie
        ma sensu prowadzic z toba jakiejkolwiek rozmowy.
        Notabene nie sadze, zebys swa odpowiedz sformulowal w taki sam sposob, gdybym
        byla mezczyzna.

        Jestes mocny w buzi, bo jestes ode mnie daleko i mozesz udawac chojraka poprzez
        orzucanie mnie slowami- bedacymi w twoim pojeciu - obelgami, a tak naprawde
        swiadczacymi o duzych brakach w twym "naukowym" wyksztalceniu.
        Taka reakcja jest rowniez dowodem na twoj brak umiejetnosci prowadzenia
        jakiejkolwiek dyskusji (wole sobie nawet nie wyobrazac, jak bardzo musisz tupac
        i bryzgac slina prowadzac tzw. przez ciebie dyskusje "naukowe hahahaha!!!)


        Czy zabolala az tak bardzo moja odmowa dyskusji z toba???

        Zwracam ci uwage na to, ze odmowilam dyskusji z toba, wyjasniajac ci, ze nie
        jestem zainteresowana, a takze nawet i dlaczego:
        1. pojecie "wyzywania na pojedynek" jest dla mnie - delikatnie mowiac -
        smieszne.
        2. fakt, ze mozesz czy nie mozesz "zmierzic", jak to sam sformulowales, jest
        dla mnie absolutnie bez znaczenia, jak ze jest to w gruncie rzeczy wylacznie
        twoj problem.
        3. dyskusji "naukowych" na temat wychowania bezstresowego prowadzic nie bede,
        bo brak mi dla takowych kompetencji.
        4.generalnie nie jestem zainteresowana jakimikolwiek dluzszymi dyskusjami na
        forach internetowych.

        Nie dopisuj wiec do mej wypowiedzi nieistniejacych tresci.

        Radze ponadto zapoznac sie blizej z definicja feminizmu, bo widze, ze jest ona
        na tym forum naduzywana przez osoby nie majace najmniejszego pojecia, co tak
        naprawde oznacza, wiec na wszelki wypadek uzywaja jej jako obelgi(co budzi -
        oczywiscie niezamierzony przez osobe ja wypowiadajaca -efekt komiczny).

        Oj, daleko tej Polsce do Europy, dopoki istnieja osoby myslace i reagujace w
        taki sposob jak ty czy Jan.

        Zas na zakonczenie odpowiem ci to samo, co Janowi:
        pozostawiam scene wolna dla ciebie, bys sie mogl dalej kompromitowac - i
        dostarczac w ten sposob rozrywki innym czytelnikom tego forum.
        • Gość: misiek Re: Do Misi IP: *.ym1.on.wave.home.com 08.04.01, 15:45
          do Misi:to czy chcesz lub czy bedziesz miala potomstwo jest wylacznie Twoja
          sprawa,no moze i Twojego meza jako ze jest on Twoja druga polowa.Jetemojcem
          dwojga doroslych dzici,syn wlasnie dzisiaj konczy 20 lat,corka jest o 3 lata
          starsza.Corka urodzila sie 3 lata po slubie.Nie musze Ci pisac co przezywalismy
          z zona przez 2,5 roku poki ciaza sie nie uwidocznila,(byly to lata 70-te,a wiec
          presja wieksza niz teraz).Najgorsze byly uroczystosci rodzinne,gdzie
          wysluchywalo sie docinkow najblizszych osob.Co gorsz e,gdy po 3 latach urodzil
          sie syn od tej najblizszej osoby(t....owa)uslyszalem:uwazaj abys nie zmontowal
          druzyny pilkarskiej.Aktualnie dzieci sa na studiach, jestesmy z nich zadowoleni
          i niewyobrazam sobie bez nich zycia.A ze sa potrzebne przekonalem sie w
          styczniu tego roku,gdy przezylem zawal i czesto teraz potrzebuje ich pomocy.A
          wiec:moim zdaniem rodzina aby byla pelna powinna miec dzicko(jego wychowanie
          nie jest na tyle ciezkie aby rezygnowac z innych zyciowych celow).Misiu
          zaobserwuj starsze kobiety(60+lat)ktore nie rodzily dzieci,wydaja mi sie one
          nieco dziwne,niezaleznie od inteligencji czy wyksztalcenia.Pozdrawiam Misiek
          • Gość: Ped Re: Do Mary IP: 212.191.70.* 08.04.01, 16:33
            Zdaje sobie sprawe , ze to co robie jest rzucaniem
            perel pommiedzy wieprze. Ale jak powiedzial Mickiewicz
            " Co robi rolnik jak mu grad plon zbije ? znowu sieje"
            . Tak i ja posieje ," a ziarno co obumrze wyda plon
            obfity " jak powiada Ewagelia.
            • Gość: anty-Ped do p. Ped-a IP: *.ceu.hu 23.04.01, 17:10
              Drogi p.Ped,
              te 'perly' to znaczy sie Pana rady?
              ojojoj, kochany panie Ped, to nie szkola, gdzie p. Ped uczy, tu nie mozna truc ex catedra dziateczkom,
              ktorym ni pisnac nie wolno, ani nie ambona, gdzie i tak nikt nie slucha i trzeba milczec
              To jest FORUM (moze p. Ped-a poda nam zrodlosow oraz definicje slowa na lewo od ninejszego
              nawiasu?)
              I na Boga, p. Ped, prosze NATYCHMIAST wylaczyc internet: wszem i wobec wiadomo, ze to szatanski
              wynalazek.
              Na dodatek monitorowany przez CIA i KGB

              Pozdrawiam tymniemniej
              a.-P.
            • Gość: jarek Re: Do Mary IP: *.ipartners.pl 04.05.01, 14:31
              Wiesz co? Kretyn jestes i tyle. Mary przewyzsza Cie
              intelektem stukrotnie.
              • mary_z_danii Re: Do Jarka 05.05.01, 12:59
                Witam i dziekuje :))
                Intelekt mam, chociaz jestem kobieta? ;) (sorry, zartuje po prostu z tych
                samozwanczych meskich "intelektualistow", nie z Ciebie, Jarku :)))
                Milo zobaczyc na tym forum mezczyzn, ktorzy mysla normalnie, tak jak Ty :)
                Pozdrawiam
      • Gość: SA Re: Ja nie chcę mieć dzieci do Mary IP: 203.202.90.* 08.05.01, 13:02
        Gość portalu: Ped napisał(a):

        > Mary ! Wlasnie stworzylas sytuacje w ktorej chce sie
        > siegnac po pas zeby babie wytrzaskac d....sko bo nie
        > ma innej mozliwosci przemowienia jej do rozumu. Chce
        > Cie wciagnac do dyskusji o Wychowaniu bezstresowym i
        > partnerstwie w rodzinie i co slysze ? Wyzwiska i
        > pyskowanie. Juz Fredro przedstawil sytuacje w jednej ze
        > swoich komedii , gdzie baby chcialy rzadzic miastem ,
        > ale jak przyszli Tatarzy to skonczyly sie ich rzady i
        > przybiegly do mezczyzn , zeby ich bronili. Dlaczego
        > feminizm tak w naszych czasach sie rozpanoszyl? Bo nie
        > ma rzeczywistych zagrozen, ale czy naprawde nie ma?
        > Przyrost naturalny w krajach muzulmanskich jest
        > olbrzymi i za jakis czas kto wie co nam moze grozic.
        > Francja juz ma klopoty z nadmiarem imigrantow z krajow
        > arabskich . A nasze feministki nie szanuja swoich
        > mezczyzn i nie chca miec dzieci. Niejedna cywilizacja
        > skonczyla marnie z powodu spadku dzietnosci. Najlepszym
        > na to przykladem sa Mongolowie niegdys postrach Europy
        > i Azji. I taki sam los spotka rase biala jesli tak
        > dalej bedziemy wyznawac zasady poprawnosci politycznej
        > i ustepowac przed agresywnym feminizmem.

        Poczekaj kolego!,
        Czasy trzaskania d.... dawno minely, i przykro mi ze tego nie zauwazyles. Ci co
        wciaz chca to robic musza udowodnic za maja "b..ls" ( uzupelnic!). Trzeba
        przynajmniej trzech malzenskich zwiazkow, zeby to pojac!
        Zacznij sie wiec wiazac i uczyc!!! NOW!!! Dla facetow jak Ty nie ma przyszlosci!!
        Trzy Zwiazki= Trzy rozwody !!! moze wtedy bedziesz mial prawo wypowiadac sie w
        tak kategoryczny sposob!!
        Na razie zamknij sie i uszanuj ludzi, ktorzy nie boja sie glebszej refleksji!!

        SA

        • mary_z_danii Re: Ja nie chcę mieć dzieci -do SA 08.05.01, 21:14
          Dziekuje za posta na m.in temat mnie :)
          Cieszy mnie, ze odzywaja sie osoby myslace w zupelnie rozny sposob od peda,
          ktory juz wielokrotnie wypowiadal swe sredniowieczne poglady na tym forum (i
          paru innych tez). I zapewniam Cie,SA, ze chec "dania mi w d..." nie byla jego
          najbardziej obrazliwym wobec mnie postem. Coz, niektorzy przychodza wyraznie na
          forum, by szukac awantury lu leczyc swe kompleksy ;)
          Pozdrawiam :)
      • Gość: Esther Re: Ja nie chcę mieć dzieci do Peda IP: *.datamonitor.com 09.05.01, 09:14
        Aha, czyli kobiety Europy powinny sie jednoczyc aby iloscia urodzonych dzieci
        przewyzszyc kraje arabskie jako sposob na ..CO? Powiedz Ped - na co? Przeciw
        emigracji? Polacy tez emigruja - dlaczego inni nie moga? Emigracja jest zdrowa,
        a im bardziej ludzie sie mieszaja tym lepiej. Moze z powodow ambicjonalnych -
        np zazdrosci ze Arab ma 7-10 dzieci, w tym polowa to synowie?
        Zadna cywilizacja nie zakonczyla marnie z powodu spadku dzietnosci - a na pewno
        nie Mongolowie!. Predzej zaastanow sie dlaczego zloty wiek V krajow arabskich
        trwal tylko do wieku V po czym swietnosc juz nigdy nie powrocila. Ktos nawet
        napisal na ten temat, ze narod ktory poniza swoje kobiety traktujac je jako
        obywateli drugiej kategorii jest z gory skazany na zaglade. Nie z powodu
        dzietnosci, Ped. Jest nas wystarczajaco duzo na tym swiecie i zamiast
        propagowac dzietnosc, zajmij sie np propagowaniem adopcji, czyli dziecmi ktore
        juz sa a ktorych nikt nie chce.
        POza tym wydaje mi sie ze polityka panstw polegajaca na zwiekszaniu dzietnosci
        w celu uzyskania przewagi nad innymi jest conajmniej nieuzasadniona. Jesli
        chcesz podawac jakies dowody historyczne, to prosze raczej o konkrety a nie
        rzeczy wyssane z palca podchodzace pod twoja ideologie.
        • mary_z_danii Re: Ja nie chcę mieć dzieci do Esther 09.05.01, 09:34
          Witam i pisze troche "z boku" tematu. FYI- ped przeszedl kolejna metamorfoze
          (miejmy nadzieje, ze zmiana jest na lepsze lol) i od dzisiaj nazywa sie Gucio,
          przynajmniej na watku Ladne maja latwiej. Numer IP pozostal ten sam, wiec mam
          prawo przypuszczac, ze jest to kolejna "osobowosc" peda.
          Informuje po prostu, na wypadek gdybys nie otrzymala odpowiedzi od osoby, do
          ktorej swe pytanie kierowalas ;).
          Pozdrawiam :)
    • Gość: anty-ped Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.ceu.hu 23.04.01, 17:03
      Ja tez nie!!! Ale mam 24 lata, wiec jeszcze specjalnie nie truja.
      Dlaczego mezczyzn w wieku lat 30 nikt nie pyta, kiedy dzieci?

    • hocest Re: Ja nie chcę mieć dzieci 23.04.01, 18:07
      Żałosne.
      Poza tym no comments.
      • Gość: anty-ped Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.ceu.hu 24.04.01, 15:51
        hocest napisał(a):

        > Żałosne.

        no to juz Ci sie wymsnal komentarz niechcacy

        > Poza tym no comments.

        Ja natomiast zycze lepszej orientacji i nawigacji
    • Gość: gepe Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.wbk.com.pl 23.04.01, 21:18
      Misio! To nie jest nienormalnośc, to niedojrzałość do macierzyństwa. Dojrzałość może
      przyjść, może nie przyjść. W tym aspekcie nie masz się czym przejmowac, no, może
      smutną (oby nie) starością. Natomiast, zawierając małżęństwo, trzeba mieć świadomość,
      czemu ono ma służyć, co jest w nim dla Ciebie ważne, a co nie. Bo, jeżeli potomstwo jest
      ważne, to żadne kupki i zupki nie są straszne. Pozdrawiam, życzę mądrych wyborów - gepe
    • Gość: ewa Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.proxy.aol.com 24.04.01, 17:35
      Nigdy nie lubilam dzieci,jako mala dziewczynka wolalam autka i kolegow.Dzis mam
      30 lat,skonczone studia ,fajnego meza i 3 letnie dziecko.Z roznych,niezaleznych
      powodow te 3 lata spedzilam w domu z corka(chorowala,w zlobku plakala
      nieustannie itd.)Kazdego dnia przynajmniej raz zaluje ze ja mam.Przykre to
      rowniez dla mnie,ale nie jestem szczesliwa jako matka.Nie obchodzi mnie co
      bedzie za 30 lat,dzis zaluje.I mysle czesto,ze warto bylo sobie zawierzyc i nie
      decydowac sie na dziecko.Tak wiec jesli tak czujesz,tak trzymaj.Ewa.
    • Gość: kobieta Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.ego.pl 24.04.01, 19:50
      masz rację. nie powinni cię pytać kiedy dziecko itp.i nie sugeruj się opiniami
      innych na temat tego że każda kobieta jest stworzona do urodzenia dziecka i
      zdecydowanie nie decyduj się na to!od kilku lat mam wątpliwą przyjemność
      przyglądania się dziecku urodzonemu przez kobietę, która tak jak ty nie powinna
      mieć dzieci. dziecko to rozpaczliwie i bezskutecznie, każdą komórką swojego
      ciała woła o miłość swojej matki. jest tak nieszczęśliwe, i zaburzone
      emocjonalnie, że serce pęka kiedy się na nie patrzy. nie wystarczy że ma się
      jajniki, macicę i drożne jajowody. trzeba jeszcze mieć serce, czy też bardziej
      przyziemnie mówiąc instynkt macierzyniski, którego niestety być może rozwój
      cywilizacji pozbawił niektóre kobiety.
      pozdrawiam
      • Gość: Misiek Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.ym1.on.wave.home.com 25.04.01, 06:13
        Absolutnie nie uwazam ze bycie matko jest obowiazkowe,ale:kobieto-nie wystarczy
        miec jajniki,macice i drozne jajowody,trzeba jeszcze miec.....tak,masz
        racje.Ale po co masz te narzady,po co masz pociag seksualny.To nie ludzie ,nie
        cywilizacja,to natura cie do czegos przygotowala.Trzeba miec jeszcze serce-
        poczuc macierzynstwo i wtedy mamy pelny obraz kobiety.Jesli brak tego serca to
        i nie potrzebne jajniki, jajowody i macica, wystarczy tylko pochwa i co zostalo
        z kobiety , gdy przyjmiemy ze modny jest maly biuscik?A jesli to serce
        jest,tylko z czystego lenistwa nie chce sie pieluszek,zupek, czy przez pewien
        czas tego wielkiego BRZUSZYSKA.Do Pani ktora twierdzi ze mezow nie pytaja o
        dzieci:otoz pytaja ,niech mi pani uwierzy.
        • Gość: Mars Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 195.136.25.* 25.04.01, 06:50
          Do Miśki, Oli itp kobiet...
          Drogie Panie ! A czy zastanawialiście się kiedykolwiek, że byc może przyjdzie
          kiedyś taki czas, że odmieni wam sie w waszych móżdżkach i bardzo będziecie
          chciały mieć dziecko. Nie mówię o adopcji, ale o WŁASNYM dziecku. Będziecie już
          po 40-tce i na siłę będziecie chciały zostac matkami, jak wszystkie normalne
          kobiety i nagle sie okaże, że jest niestety za późno i nie macie szans na
          urodzenie potomka. Czy wzieliście to pod uwagę??? Kobieta jest płodna tylko do
          określonego wieku, im później decyduje sie na macierzyństwo tym gorzej dla niej
          i dla przebiegu ciąży a później już jest tylko bezpłodna. Poza tym dziwię się
          waszym mężom że są takimi frajerami co nie chcą mieć dzieci. To przecież czysty
          egoizm - uprawiać seks tylko dla własnej przyjemności, wybierać karierę i dużo
          zarabiać, bawić się na całego - a dziecka nie mieć BO PRZESZKADZA.
          • Gość: gosia Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 194.204.161.* 25.04.01, 07:56
            tak, zastanawiałam się. Ale teraz nie mogę. Po prostu, tak jak dziewczyna pisząca
            parę postów wcześniej, nie chcę aby ewentualne dziecko i ja bylibyśmy
            nieszczęśliwi, że siebie mamy. Poza tym znam naprawdę udane małżeństwa w których
            nie ma dzieci - z wyboru!! Ale w naszym konserwatywnym społeczeństwie jest to nie
            do pomyślenia. Kobieto - masz macicę i popęd to ródź - bo natura itd...A ja nie
            chce iść tą drogą, tylko swoją.
            PS. Możdzek odpowiada za koordynację ruchów i ich płynność, a nie za myślenie.(to
            do poprzednika).
          • Gość: Esther Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.datamonitor.com 25.04.01, 09:28
            To jest jeszcze gorsze - decydowac sie na dziecko bo moze byc za pozno!
            Gdyby ludzie mieli dzieci wtedy kiedy je chca i sa na nie gotowi nie byloby
            przepelnionych domow dziecka. CO do przemoznej checi posiadania wlasnego -
            fajnie miec wlasne jesli sie bardzo chce - ale mozna czasami przestac myslec o
            SWOICH potrzebach (mam potrzebe miec dziecko) - i pomyslec o tych ktore juz sa
            na swiecie - niechciane.
            Mam prawie 30 lat, jestem mezatka i nie mam dzieci - jestem zupelnie na to nie
            gotowa i na razie po prostu nie chce. Jesli nie bede mogla miec wlasnych (w
            ogole coz za pojecie - wlasne. Dzieci nigdy nie sa nasza wlasnoscia) to
            postaram sie o adopcje.
        • Gość: tomciob Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.04.01, 09:41
          Ożeniłem się z wyboru
          dziecko - moja córeczka Sylwia przyszła na świat 7 lat temu niechcący
          - Bóg tak chciał
          od tego momentu trwa najpiękniejsza przygoda w moim życiu
          tylko stale się zastanawiam: czy tak samo myśli moja żona?
          Pozdrowienia dla Misi
          Pa
    • Gość: Marek Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 213.77.49.* 25.04.01, 13:22
      A ja mam dziecko chociaż nigdy nie rodziłem. Brzuch za to mam, ale od obżarstwa.
      • Gość: Misiek Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.ym1.on.wave.home.com 25.04.01, 16:53
        Szlak mie trafia,piorun we mnie strzela,tak mniej wiecej wyraza sie Misia o
        macierzynstwie.Raz jeszcze powtarzam, nie chcesz nie musisz, tylko prosze mi
        nie wmawiac ze kobieta nie jest stworzona do macierzynstwa.Powolanie to nie
        jest" chcenie czy niechcenie",jest to niezalezne od nas.Oczywistym jest ,ze
        jesli ktos nie chce miec dzieci,nie czuje takiej potrzeby,lepiej aby nie
        mial,oszczedzi wiele cierpien,sobie i dziecku.Problem Miski nie jest miec,czy
        nie miec dzieci,problem polega na tym,czy kobieta odczuwa powolanie do
        macierzynstwa.Stoje na stanowisku ze normalna,zdrowa kobieta powinna posidac
        potrzebe macierzynstwa.Moze na ten temat wypowiedzial by sie nie wim,
        seksuolog, psycholog czy fizjolog.Ogladaliscie napewno panstwo film"Cherry
        model 2000".Osobiscie wolalbym w domu takigo robota,wyrozumialego,zawsze
        zdrowego,gotowego spelniac natychmiast wszelkie zachcianki,niz ciagle walczyc z
        migrena ,nidyspozycja i innymi napadami zlego humoru zony, sluzacej czasami
        jako maszynka do seksu.Te ostatnie zdania sa na "polserio"!!!
        • Gość: miśka Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.04.01, 17:35
          Gość portalu: Misiek napisał(a):
          .Moze na ten temat wypowiedzial by sie nie wim,
          > seksuolog, psycholog czy fizjolog.
          obroniłam pracę z psychiatrii (zachaczając pośrednio o seksuologię)
    • Gość: Ped Re: Ja nie chcę mieć dzieci Do Sary i Mary z Danii IP: 212.191.70.* 25.04.01, 19:16
      Sara zarzuca mi propagowanie grzechu nieczystosci . A
      tutaj Mary z Danii propaguje bezdzietnosc.W dyskusji
      obie zajmowalyscie wspolny front- zapytuje wiec jak
      maja sie te poglady do pogladow Kosciola na sprawy
      Rodziny. ? Ja jestem zwolennikiem modelu
      chrzescijanskiej rodziny z dziecmi i tradycyjnego
      podzialu rol w rodzinie opartego na wspolpracy obojga
      malzonkow i autorytecie rodzicow. Natomiast wojuje z
      przesadami ciagle jeszcze funkcjonujacymi w swiadomosci
      dewotek i zacofanego kleru. Pani teolog Rita Heinemann-
      Ranke w ksiazce " Eunuchy do raju " przedstawila
      historie pogladow ojcow Kosciola na seksualnosc
      czlowieka i poddala je krytycznej analizie. W Polsce
      duzo zlego w tej dziedzinie narobil oslawiony ksiadz
      Marian Pirozynski. Zacytuje jego wypowiedz: "Bog uznal
      narzady plciowe czlowieka za niegodne i umiescil i u
      dolu ciala" - napisal to w latach 30-tych . Jego
      ksiazeczka na temat seksu zawiera jeszcze szereg innych
      tego typu "perelek". I mamy sie zgadzac z takimi
      pogladami rodem ze Sredniowiecza? Ped.
      • Gość: Mars Re: Ja nie chcę mieć dzieci Do Sary i Mary z Danii IP: 195.136.25.* 26.04.01, 06:31
        Na szczęscie kobiet które nie chcą mieć dzieci jest bardzo mało. Pocieszające
        jest to, że jednak są normalne kobiety które wiedzą co w ich życiu jest
        najpiękniejsze - macierzyństwo. Nie wiem ale za cholerę nie mogę zrozumieć
        Miśki i jej podobnych. Jej argumentacja kupy się nie trzyma ! Moja żona (28 l.)
        i ja bardzo pragniemy mieć dzieci ale niestety nie możemy, i to nie dlatego że
        żonie się "nie chce" albo że marzy jej sie kariera jakieś przemądrzałej
        bizneswoman, tylko że po prostu nie może zajść w ciążę. Jedno jest pewne: nie
        mógłbym zostać z kobietą która mi jasno powie że nie chce zostac matką bo coś
        tam.... Nie chce, to nie - wolny wybór, ale niech spada!!!
      • mary_z_danii Do peda 26.04.01, 13:39
        Co? Tak bardzo sie z mna steskniles, ze az osobiscie adresujesz swe kolejne
        wypociny do mnie??
        I po co przypisujesz mi twierdzenia, ktorych nigdy nie wypowiedzialam?
        (tzn. "tutaj Mary z Danii propaguje bezdzietnosc"). Czy to wplyw branych przez
        ciebie lekow antydepresyjnych, ogolnego stanu umyslu czy po prostu wieku?
        A moze po prostu zaslepiajacej ciebie nienawisci do kobiet, ktora pokazujesz od
        czasu pojawienia sie na tym forum?
        Ta nienawisc spowodowana jest pewnie przejsciami w zwiazku z twym rozwodem i
        porzuceniu ciebie przez zone.
        Zainteresowanym historia peda podaje tu linka do forum Zdrowie, z jego wlasna
        opowiescia.
        https://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=ZDROWIE&wid=167&aid=276
        oraz
        https://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=ZDROWIE&wid=167&aid=341

        Zaznaczam dla jasnosci - sama depresja jako taka jest wielkim problemem, ale
        nie jest zadnym usprawiedliwieniem, bys ty,pedzie, swoje problemy wyladowywal
        na innych poprzez ustawiczne czepianie sie np. mnie, podszywanie pode mnie z
        tekstami obscenicznymi jak to robiles wczesniej czy przypisywanie mi nigdy
        przeze mnie niewypowiedzianych slow.
        A twa kwiecistosc moze i imponuje komus innemu, mnie ona tylko smieszy. Zajmij
        sie wiec lepiej fizyka zamiast przeprowadzac swa autoterapie na tym forum
        kosztem innych forumian.


      • sara Re: Pedzie, co z toba? Gorzej? 26.04.01, 14:56
        Pedzie, nie zmyslaj. Ja nie uzywam w ogole tego rodzaju myslenia jak grzech i
        kara. Ciagle sie zloscisz, ze nie chce z toba pisac? ( watek brawo ped, tak
        trzymaj! - chyba o to poszlo tak?).
        W tym samym watku pytalam cie jak godzisz swoja wiare katolicka, poszanowanie
        praw kosciola z propagowaniem pewnych zachowan, ktore twoj kosciol nazywa
        grzesznymi. Powiedziales, ze od grzechow jest spowiedz. Ja tego nie pojmuje,
        ale to temat na inny watek.
        Nigdy nie zwierzylam ci sie, jakiego jestem wyznania, to moja prywatna sprawa.
        Zdradze jedynie, ze ciezko mnie nazwac dewotka.
        Zaslepia cie zlosc do mnie, nie umiesz roznic sie pieknie, choc twierdzisz, ze
        chcesz. Przeciez ja cie nie nazywam bigotem, za twe bezkompromisowe katolickie
        wypowiedzi.
        Nie nazwalam cie tez hipokryta i swietoszkowatym, oblesnym , staruszkiem choc
        taki obraz wylania sie z twoich watkow, bez urazy. Zreszta tlumacze sobie, ze
        to wlasnie jest ten kwas, o ktorym mowisz, ze trzeba go wylac, by nie spalil
        nosiciela. Tylko czemu odreagowujesz swoja zlosc na mnie? Wciaz z
        pozdrowieniami.
        • Gość: Ped Do Sary IP: 212.191.70.* 26.04.01, 16:58
          Dlaczego bierzesz wszystkie te wypowiedzi do siebie ?
          Dyskusja nie dotyczy nas dwojga tylko tematu jakim jest
          posiadanie dzieci , a ja przytaczan cala palete
          argumentow do wyboru , w zaleznosci od swiatopogladu
          rozmowcy . Niech wybierze z tego argumenty ktore go
          przekonuja . Nie jest tu wazny moj swiatopoglad. Wazny
          jest cel nadrzedny, przetrwanie , gatunku, spolecznosci
          czy narodu. Albo i konkretny : musza byc dzieci , bo
          kto bedzie pracowal na nasze emerytury? Przyroda nie
          zna ideologii, przyroda tylko eliminuje
          nieprzystosowanych . Ideologia to wymysl czlowieka ,
          to proteza sluzaca do przetrwania i nic wiecej.
          Pozdrawiam. Ped.
    • Gość: Aser Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.fn.pl 26.04.01, 07:41
      Misiu!
      Za każdy wybór człowiek musi zaplacić jakąś cenę. Ja mam trójkę dzieci. Za
      jeden uśmiech moich dzieci oddam całe złoto tego świata. Za swój wybór już
      płacę - mam mało czasu (bo pracuję, też skończyłam studia), pieniędzy i
      zaprząta moją głowę nieustający niepokój o dzieciaki. Ale to był mój wybór, bo
      czułam, że takie jest moje powołanie. Nikt mnie do tego nie zmuszał.
      Uważam, że robisz odpowiedzialnie, nie mając dzieci, jeśli nie potrafisz ich
      kochać. Matki, które nie kochają robią im ogromną krzywdę. Jednak musisz się
      liczyć z tym, że kiedyś za swój wybór będziesz musiała zapłacić. Obyś nigdy nie
      była w sytuacji mojej sąsiadki (ok. 70 letniej, bezdzietnej kobiety), która na
      spacerze do swojego psa mówi - chodź skarbie do mamusi.
      Jesteś kobietą odpowiedzialną i inteligentną. Trzymam kciuki, że dobrze
      wybierzesz.
      • Gość: KKK Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 195.116.107.* 26.04.01, 17:24
        ja tez nie chcialam na poczatku (tzn. nie czulam, ze juz doroslam), ale teraz,
        8 lat po slubie chce i okazuje sie, ze nie moge; lecze sie ale nie wiem czy
        jeszcze zdaze, sa i takie dramaty (dla ciekawych zapraszam anforum ZDROWIE;
        nieplodnosc - pomoc)
        • sara Re: Ja nie chcę mieć dzieci 26.04.01, 17:33
          Gość portalu: pedagog 06-04-2001, 17:17:49 odpowiedz na list odpowiedz
          cytując

          Sadze , ze nie nalezy wypominac Misce i miec jej za
          zle, ze nie chce miec dzieci. Najwyrazniej nalezy do
          grupy osob nazywanych "slepym zaulkiem ewolucji. "
          Takie jak ona i jej podobne nie beda sie rozmnazac i w
          naturalny sposob wygina . A pozostana te, ktore ten
          instynkt posiadaja. Taka kara dla Miski chyba juz
          wystarczy, po co jeszcze obrzucac ja inwektywami.?

          Pedzie, twoje wczesniejsze slowa na tym watku nazywasz rzeczowa dyskusja? procz
          tego wymyslasz jakies bzdury izloscisz sie, gdy ktos je dementuje?
          Ty masz latwosc pisania, szkoda ze niespojnie. I rzeczywiscie pozwol ludziom
          rozmawiac bez twojego blabla, bo temat jest powazny. A przeciez ty uwazasz, ze
          kobiety powinny podlegac obrzezaniu na wzor islamski, czyz nie? A to chyba nie
          jest powazne.
          • Gość: Ped Re: Ja nie chcę mieć dzieci Do Sary IP: 212.191.70.* 26.04.01, 17:51
            Temat jest istotnie powazny ale i bezdyskusyjny. Jedni
            chca miec dzieci i nie moga. Inni moga i stac ich na
            posiadanie a nie chca. Innym znow paniom rodzenie
            dzieci nie sluzy z powodu zlego zdrowia. Tylko po co o
            tym krzyczec na caly swiat, chyba zeby znalezc
            argumenty przekonujace malzonka , ktory ma inne zdanie
            . O dzieciach w rodzinie powinni decydowac malzonkowie
            wspolnie . A czy tylko ton smiertelnej powagi jest
            jedyny dopuszczalny w dyskusji ? Smiech jest najlepszym
            argumentem przeciwko glupocie. A co do twoich uwag ,
            to jezyk polski ma wielki zasob slow obrazliwych i
            jest tylko sprawa kultury dyskutanmta czy uzywa ich czy
            nie. Pozdrawiam Ped
            • sara Re: Ped 26.04.01, 18:17
              a po co ty krzyczysz o depresji? bo cie to boli. Dla Miski widac to jest
              istotne. I wolno jej tu, jak malo komu, w tym dziale wlasnie o tym krzyczec.
              A do reszty wypowiedzi twojej - trudno sie odniesc, bo piszesz rzeczy
              powszechnie uznane za oczywiste.
        • Gość: KKK Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 195.116.107.* 27.04.01, 08:28
          Zeby uscislic; nie mam nic przeciwko osobom, ktore nie chca miec dzieci; mnie
          tez przez kilka lat po slubie pytali, a teraz przestali (albo im sie znudzilo,
          albo stwierdzili, ze moze mam problemy a to przeciez taki wstydliwy temat, ajk
          wszystko co dotyczy "mniejszosci"); chcialabym podkreslic, ze uwazam, ze jak
          ktos nie chce miesc dzieci, to lepiej niech nie ma dla wlasnego i ich dobra;
          nie wierze, jak to niektorzy probuja przekonywac, ze "to" (chyba chodzi o
          instykt macierzynski ?) samo przyjdzie z czasem; czasem tak, czasem nie;
          dlatego nie ma co krytkowac ani tych co nie chca, ani tych co chca (najczesciej
          ci co nie chca, tez nie potrafia spokojnie podejsc do problemu i moga urazic
          wielu rodzicow, swoim aroganckim stosunkiem do np. "pieluch").
          • Gość: Grzegorz Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.bydgoszcz.leased.ids.pl 28.04.01, 10:23
            Mam trzy córki i dwóch synów. Dzięki Nim poznaję nowe wymiary świata, których
            ze względu na moje braki ( no cóż wszystkich talentów nie można posiadać)nie
            poznałbym. Człowieczeństwo można kształtować nie tylko przez tzw. korzystanie z
            życia i wolności braku odpowiedzialności za wychowanie innego człowieka i za
            kształtowanie jego rozwoju. To także, lub przede, wszystkim bycie dla innych.
            To zachwycenie się mikrokosmosem wnętrza drugiego człowieka, jego
            niepowtarzalnością i niezastępowalnością. Cóż, można żyć przecież tak, że ja (i
            moje życie) jestem najważniejszy. Pamiętajmy jednak,że istnieje również
            starość. Niektórym osobom pozostanie "modlitwa" o prawne dozwolenie eutanazji w
            Polsce, bo ciężko jest umierać w świecie samotnie, gdy nie ma kto nawet wody
            podać, potrzymać za rekę, porozmawiać czy zmienić basenu. A młodość tak szybko
            przemija, a choroby spadają na nas nagle, a...
            Bez czytania większości przedstawionych poglądów i z pewnym już doświadczeniem.
            Pozdrawiam.
            • Gość: miśka Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 28.04.01, 13:27
              Grzegorzu - piszesz że nie można patrzec na siebie i powinno się mieć
              dzieci,tymczasem Ty przedstawiasz posiadanie dzieci jako osób, które będą się
              opiekować Tobą na starość. Jeżeli po to według Ciebie są dzieci to ja
              bezdzietna -mogę wynająć sobię opiekunkę lub kupić domek np. na Lazurowym
              Wybrzeżu, na który będzie mnie stać dzięki ambitnej i nieprzerwanej żadnymi
              urlopami macierzyńskimi pracy.
              PS. Część osób ma bardzo dużo racji, o tym, że osoby, które nie chcą mieć
              dzieci, nie powinny ich mieć, po podwójnie czynią krzywdę - sobie i dziecku. To
              dlaczego, skoro jest to takie oczywiste jest taka "nagonka" dzieciatych na
              bezdzietnych. Czy nikt z Was "dzieciatych" nie pytał po kilka
              razy "bezdzietnych z wyboru" :no kiedy to dziecko, no zobacz jakie słodkie itd.
              Właśnie byłam wczoraj u znajomych, którym urodziło się niemowlę. Wróciłam tak
              zmęczona tym ciąłym bekiem tego dziecka, że kładąc się do łóżka utwierdziałm
              się w moim przekonaniu. Wolę spokój, nawet samotny na starość- wg. Grzegorza.
              • Gość: Grzegorz Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.bydgoszcz.leased.ids.pl 28.04.01, 18:30
                Droga Miśko, nie wiem jakim cudem przeczytałaś w mojej wypowiedzi, że Ty musisz
                mieć dzieci i ..., że mam dzieci tylko po to, aby opiekowały się mną na
                starość. Następna kwestia to opiekunki. Wybacz, ale skądś muszą one brać, a
                skąd mają się brać, jeśli przeciętna Polka rodzi 1,4 dziecka, a w EUropie jest
                jeszcze gorzej. Poza tym w Polsce przed dwoma laty wiecej osób zmarło niż się
                urodziło.To raz. I jeszcze jedno "poza tym". Osobiście nie wierzę, że
                wrażliwość, czułość i serdeczną troskę można kupić za pieniądze. z drugiej zaś
                strony uważam, że nie można nikogo uszczęśliwiać na siłę i zmuszać do
                posiadania potomstwa. Czytamy przecież o takich matkach, ktore swoje kwilące
                maleństwa uciszają, uderzając nimi o ścianę ( nie rozumieją, że jeśli płacze,
                to znaczy, że potrzebyje naszej pomocy. Z dorosłymi jest tak samo, tylko, że w
                większości wypadków oni potrafią nazwać po imieniu swoje bóle i potrzeby).
                Niektórze oddaliby majątek, aby tylko natura obdarzyła ich płodnością. Znam
                takich. Szkoda, że nie ustosunkowałaś się do wszystkich aspektów mojej
                wypowiedzi. Z nieustannym szacunkiem. Grzegorz.
    • sara Re: Ja nie chcę mieć dzieci 28.04.01, 14:33
      Miska, ci , ktorzy ci radza, chca dobrze, bo chca ci powiedziec, jakim wielkim
      cudem i szczesciem jest dziecko. Nie rozumieja, ze mozna nie chciec, mysla, ze
      to niemozliwe, ze ci sie tylko wydaje bo nie wiesz, jak to jest. Wiec ci pisza
      o swoim szczesciu, ktore naprawde czuja w zwiazku z dziecmi. Nastaw sie
      pozytywnie do tych ludzi, tak czuja i maja dobra wole. Pytania trzeba zbywac i
      nie brac do siebie. Mozna uprzejmie odpowiedziec, jednak tak, ze ta osoba juz
      cie wiecej nie zapyta.
      A decyzja jest twoja, nie sadze, zeby w Polsce byla jakas szczegolna presja,
      moze jestes przewrazliwona. Nie poswiecaj temu problemowi za duzo uwagi. To
      jest w normie, ze sie chce, w normie jest tez nie chciec. I tyle. Moze kiedys
      twoje nastawienie sie zmieni , a moze nie, i tez bedzie dobrze. Nie przejmuj
      sie tym, to sie rozgrywa w twojej glowie bez mozliwosci swiadomej ingerencji
      kogokolwiek, nawet twojej.
      • Gość: ZP Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.sympatico.ca 28.04.01, 19:56
        Pytanie "Kiedy dziecko" jest podstawa myslenia zdrowego,
        normalnego malzenstwa. Nie zrozum mnie prosze, ze
        o Twoim chce powiedziec zle. Wcale nie! Mysle
        jednak ze jestes czesciowo bardzo wygodna z
        odcieniem egoistycznym. Moze powinnas zrobic cos dla
        meza?( zrobic go tatusiem). Moze on tez nie chce
        dzieci. Wasza sprawa. Nikt przeciez nikogo nie
        zmusza do tego. Pytania zas o
        dziecko..........wydaja sie byc jak najbardziej na
        miejscu. Przynajmniej widac ze ktos sie Toba
        interesuje. Zdecydowana wiekszosc matek cieszy sie
        ze swoich dzieci, bez wzgledu na swoj i ich wiek.
        Ciebie ta przyjemnosc najwidoczniej ominie. Dzieci
        sa dodatkiem do malzenstwa tak jak kazda
        cegielka do budynku. Kocham oczywiscie zone i to
        bardzo ale musze powiedziec ze bez dzieci
        nasze malzenstwo byloby niespelnione. Widocznie mysle
        inaczej niz Ty, chociaz wiem, ze wiekszosc
        jednak mysli w tej kategorii taksamo jak ja.
        • Gość: aga Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.01, 20:36
          Miśka! Musisz zastanowić się nad tym dobrze i podjąć decyzję, czy nie chcesz
          dzieci w ogóle, bo tak po prostu czujesz ( sama mam dzieci, ale mam też
          znajome, które dzieci nie mają, bo nie chcą, nie czują się do tego powołane i
          nie widzę w tym niczego nienormalnego) czy nie chcesz dzieci akurat teraz, w
          tym momencie zycia. Jeśli okaże się, że w ogóle, to nie widzę problemu. Ale
          jesli okaże się, że to tylko teraz, to musisz sobie wszystko przemysleć, bo za
          kilka lat, kiedy zrealizujesz swoje plany zawodowe, może byc za póżno na
          dzidziusia. No, ale to tylko Twoja sprawa i myślę, że tak powinnaś odpowiadać
          tym, którzy cię zadręczają pytaniami. Ważne jest tez stanowisko Twojego męża,
          bo on w tej kwestii tez ma coś do powiedzenia. Poza tym mam wrażenie,że
          naoglądałaś się dziwnych mamusiek. Nie wszystkie zamykają się w domu z
          pieluchami i zupkami, większośc z nich też skończyła studia, czasem nawet dwa
          fakultety, mają otwarte głowy i plany zawodowe. jedyne co różni je od Ciebie,
          to fakt, że mają dzieci. Czy mają je z powodu presji otoczenia- nie sądzę. a że
          opowiadają sobie o kupkach, to wcale nie jest smieszne, kupka u małego dziecka -
          to ważna rzecz i wiele moze powiedzieć o jego zdrowiu i samopoczuciu( odsyłam
          też do jednej ze scen "Ostatniego cesarza"). Głowa do góry - nie chcesz dzieci -
          to nie, po co masz męczyc siebie, a potem dziecko, które przy takim
          nastawieniu do macierzyństwa raczej nie byłoby szczęśliwe. Pozdrowienia.
          • Gość: kasiek Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.04.01, 01:13
            A ja jestem w ciąży i boli mnie, jak kobieta - powtarzam KOBIETA - mówi o innej
            kobiecie, że "brzuszusko", że "mamuśka" i generalnie wypowiada się tak
            pogardliwie. Chciałam mieć dziecko, okazało się, że za jednym zamachem będzie
            ich aż dwoje i jestem szczęśliwa i troszkę niezczęśliwa. Szczęśliwa, bo mogę
            mieć dzieci i tego chcę, a nieszczęśliwa, bo jak każda kobieta w ciąży
            potrzebuję wsparcia innych kobiet (tu boli, tu strzyka, tu się człowiek
            denerwuje, czy wypita lampka wina doprowadzi dzieci do wad rozwojowych:)). A tu
            okazuje się, że te, które już urodziły wspominają ciążę jak pasmo radości i
            wzlotów - więc czuję się winna za swoje małe smuteczki a te, które nie rodziły
            to tak jak Miśka - nie chca mieć dzieci i jeszcze najwyraźniej pogardzają tym
            stanem. Bardzo to niestety typowe dla kobiecej niesolidarności. Szkoda, że tak
            jest. Też boję się co z pracą po porodzie, jak sobie poradzimy, jak to zmieni
            nasze życie... Myślę, że w Polsce, już teraz jest większa nietolerancja dla
            tych, które są w ciąży (pracodawca, bezrobotne młode mężatki, zupki, kupki,
            ryki) niż dla młodych, ambitnych, które nie są w ciąży i nie chcą mieć dzieci -
            nie mówię o "małych miasteczkach", tylko np. o Warszawie. Smutno mi od takich
            wyznań. Pozdrawiam!
            • Gość: Ola Re: Ja nie chcę mieć dzieci do kasiek IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.01, 01:48
              Cieszę się że tak mówisz.
              Oby takich kobiet więcej....i gratuluje bliźniąt.

              Ja odwlekałam tą chwilę żeby mieć dziecko a teraz mam kłopoty.
              Cieszę się ,że się cieszysz.
            • Gość: aga Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.01, 15:48
              Kasiek! jeżeli bardzo potrzebujesz wsparcia, rozmowy
              itd, to podaj swój mail. Mam małe dzieci i dużo
              zdrowego rozsądku. Trzymaj się i wysypiaj, bo o
              przespanych nocach po porodzie nie ma co marzyć. Aga
            • Gość: Grzegorz Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 213.77.18.* 30.04.01, 19:59
              Kocham Cię Kasiek, i cenię za Twoją wrażliwość i mądrość.
      • Gość: Do. Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: *.bluewin.ch 30.04.01, 21:47
        Decyzja o posiadaniu dzieci jest bardzo rzadko altruistyczna. Jedne kobiety
        zachodza w ciaze, zeby zatrzymac przy sobie faceta, inne, zeby zaspokoic
        potrzeby swojej rodziny, a jeszcze inne, zeby sie odczepic od tych pytan... I
        niestety bardzo rzadko sa to przemyslane decyzje dlatego 10 punktow dla Miski,
        ktora sie nad tym zastanawia!!! Jak nie chce to dobrze, jak chce (bedzie
        chciala) to drugie dobrze. Najwazniejsze: nie ulegac presji, ktora jest
        (wystarczy sledzic reklamy - model rodziny mamusia pioraca lub zmywajaca
        naczynia i dwoje umorusanych przeslicznych dzieci - hura! nowa porcja prania!).
        Ja tez nie chce miec jeszcze dzieci, ale bardzo chce miec w przyszlosci. I
        rozczula mnie mysl, ze bedzie mialo moje usta i oczy mojego meza. Juz je
        kocham. Trzymaj sie Miska! Badz soba, to najwazniejsze.Do.
        • muma Kasiek! Jesteś wspaniała! 30.04.01, 23:30
          Rozczulił mnie Twój post! Oczywiście, dożyliśmy cholernie marnych czasów.
          Nienormalne jest normalne. Doszło do tego, że anomalie mamy uważać za cool,
          inaczej narazimy się na miano ciemnogrodu. Jednocześnie ktoś nie wstydzi się
          pogardzać normalną, zdrową, wspaniałą kobietą - przyszłą matką.
          Moim zdaniem, psim obowiązkiem państwa jest bronić prawa kobiet w ciąży. Mówi
          się, że zbytr rygorystyczny (dla pracodawcy) kodeks pracy spowoduje jeszcze
          większe bezrobocie itd. Nieprawda! Trzeba tylko trochę się opamiętać i nie
          zarzynać pracodawców podatkami od wszystkiego, vatami od vatów itd, ale
          jednocześnie zadbać, żeby prawa pracobiorców były bardziej z ludzką twarzą.
          Kasiek! Jesteś wspaniała! Dziękuję Ci za wypowiedź. Podniosła mnie na duchu.
          Dzięki m.in Tobie nie trace wciąż nadziei, że normalnych, mądrych, porządnych
          ludzi wciąż jest sporo. Dzięki, że jesteś po prostu!!!
        • Gość: ewaba Re: Dzieci IP: *.134.okr02.dialup.enitel.no 01.05.01, 16:55
          Posiadanie dziecka stalo sie symbolem przynaleznosci do pewnej grupy
          spolecznej. To jest prawie polityczny wybor. Jestesmy pokoleniem, ktore moze
          wybrac.
          W latach osiemdziesiatych byla prawdziwa moda na zachodzie na nie wiklanie sie
          w pieluchy. Ostatnie lata ubieglego wieku to zwrot ku wielodzietnosci.
          Wydaje sie mase pieniedzy na walke z bezplodnoscia. Rodzi sie coraz wiecej
          dzieci z probowek.
          Ja mam czasem watpliwosci co do jednomyslnosci partnerow w tych sprawach. Znam
          kilka par gdzie mezczyzna nie wiedzal, ze jego przyszla malzonka nie planowala
          dzieci. Inni nie byli przygotowani na to, ze beda musieli wloczyc sie po
          klinikach by za wszelka cene miec wlasne dziecko.
          Mysle, ze decyzja o posiadaniu dziecka powinna byc wspolna. Idealnie jest i dla
          rodzicow i dla ich potomka, jesli jest na prawde chciany. To co o tym mysla
          inni ludzie nie powinno miec znaczenia. Tolerancja i zyczliwosc wokol nas to
          cos, z czym niewiele mozemy zrobic.
          Jesli otoczeni jestesmy ludzmi kulturalnymi, to mozemy liczyc na szacunek dla
          naszych wyborow.
          • Gość: KKK Re: Dzieci IP: 195.116.107.* 02.05.01, 09:15
            ja w kwestii "masy pieniedzy", ktora wydaje sie na leczenie bezplodnosci ?
            Gdzie sie wydaje ta mase pieniedzy ? Przeciez wszyscy doskonale wiedza, a
            przynajmniej ci, ktorzy maja problemy z nieplodnoscia, ze sami musza placic za
            wszystkie badania i zabiegi, a panstwo nawet w najmniejszej czesci nie doplaca
            do lekow, ktore sa bardzo drogie (np. 200 zl za 2 zastrzyki, ktore trzeba brac
            przez dwa tygodnie codziennie); wypowiedziana przez ciebie sentencja jest wiec
            stanowczo zbyt duzym naduzyciem
            • Gość: ewaba Re: Dzieci IP: 195.1.13.* 02.05.01, 16:11
              Przepraszam, ze wyrazilam sie niejasno. Mialam na mysli wszystkich tych, ktorzy
              wydaja majatek po to by zostac biologicznymi rodzicami. W tej dyskusji sluzyl
              mi ten przyklad do potkreslenia pewnego zjawiska. Rodzin walczacych o
              posiadanie dziecka jest w tej chwili na zachodzie wiecej niz tych, ktore
              wybieraja zycie bez potomstwa. Pozdrawiam
    • Gość: Smik Re: Ja nie chcę mieć dzieci IP: 10.1.12.* / 193.41.231.* 02.05.01, 10:18
      Wspaniały głos! Dobrze jest powiedzieć sobie i innym szczerze, iż ma się świadomość ciemnej
      strony posiadania dzieci ( obowiązki, rezygnacja z wielu własnych spraw itd.). Mówi się dużo o jakiejś
      idealistycznej wizji słodkiego niemowlaka, mało która matka przyznaje się, iż marzy o tym by obudzić
      się rano bez "ukochanej rodzinki" i być wolna. Miejmy nadzieję, iż presja społeczna w tej kwesti będzie
      słabnąć, być możę też samo macieżyństwo będzie lżejsze, gdy mężczyźni-obrońcy rodziny, którzy tutaj
      krzyczą, zaczną zmieniać pieluchy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka