ŁAŃCUCH NA SZYJI

21.06.02, 20:26
Poznałam służbowo fajnego faceta.Był w garniturze.Wyglądał całkiem-
całkiem.Można tez i pogadać.Umówiliśmy się.Przyszedł ubrany w T-shirt.jeansy
i ....gruby złoty łańcuch na szyji.Jak kierowca tira - nie obrażając
nikogo.Więcej nie chcę się z nim umawiać choć dzwoni i prosi.
Co sądzicie o takiej modzie.Zadrza mi się widzieć facetów w łańcuchach ale na
Chorwacji , Słowenii i w ogole na Bałkanach.Mnie to razi.
    • lena8 Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI 21.06.02, 20:40
      dobrze, ze kajdanek nie miał:) ja tez niezbyt przepadam za grubymi łańcuchami.
    • Gość: aga Re: ŁAŃCUCH NA SZYI IP: *.jeremi.pl / 192.168.0.* 21.06.02, 20:41
      Okropnosc! A poza tym pisze sie "szyi", a nie "szyji".
    • Gość: Asia Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: 194.204.129.* 21.06.02, 20:55
      hehehe no wlasnie co takiego ma w sobie ten niby "drobiazg"ze tak nas razi...ja
      tez nie cierpie lancuchow na szyi u facetow
      • anastassia moze to medal? 21.06.02, 20:58
        No cholercia, chcial przeciez zaimponowac, a ty go tak...:)))))
        A moze to byl medal za cos? Nie spytalas?
        • lena8 Re: moze to medal? 21.06.02, 21:04
          a może łancuchy tak jak samochody maja zwiększyć męskość, im grubszy tym
          lepszy:)
          • Gość: A27 Re: moze to medal? IP: *.proxy.aol.com 21.06.02, 22:18
            Jesli glupi lancuch tak na was dziala, to nic dziwnego, ze jestescie same.
            • Gość: Mrufka Re: moze to medal? IP: *.abo.wanadoo.fr 21.06.02, 22:28
              Gość portalu: A27 napisał(a):

              > Jesli glupi lancuch tak na was dziala, to nic dziwnego, ze jestescie same.

              Kazdy kieruje sie wlasnym gustem. Czy gdybys nie znosila tatuazy u mezczyzny, a
              potem odkrylabys na pierwszej randce, ze twoj wybraniec ma cale plecy i ramiona
              pokryte wyblaklymi i oblesnymi (twoim zdaniem) tatuazami to czy nie czulabys sie
              w pewnym stopniu zawiedziona?

              • Gość: mysza Re: moze to medal? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 22:39
                jezeli ci sie podoba - to umow sie lancuch napewno zdejmie napewno go
                przekonasz :))
                • Gość: A27 Re: moze to medal? IP: *.proxy.aol.com 21.06.02, 23:07
                  Oprocz lancuchow i tatuazy liczy sie jeszcze czlowiek. Najbrzydszy fajny facet
                  chocby byl brzydko ubrany i z lancuchami i tatuazami bedzie mial u mnie sznse w
                  przciwienstwie do nudnego gogusia. Lancuch mozna zdjac, tatuaz usnac ale
                  kanalii w swietego Franciszka nie zmienisz. Ergo, wnetrze wazniejsze.
                  • Gość: Do A27 Re: moze to medal? IP: *.abo.wanadoo.fr 21.06.02, 23:20
                    Gość portalu: A27 napisał(a):

                    > Oprocz lancuchow i tatuazy liczy sie jeszcze czlowiek. Najbrzydszy fajny facet
                    >
                    > chocby byl brzydko ubrany i z lancuchami i tatuazami bedzie mial u mnie sznse w
                    >
                    > przciwienstwie do nudnego gogusia. Lancuch mozna zdjac, tatuaz usnac ale
                    > kanalii w swietego Franciszka nie zmienisz. Ergo, wnetrze wazniejsze.

                    A kto mowi ze nie??
                    Tylko, ze wyglad tez sie liczy. Poszlabys do lozka z "fajnym" ale cuchnacym z
                    brudu facetem?
                    Kazdy szuka tej swojej polowki, ktora bedzie mu odpowiadala tak dusza jak i
                    cialem.


                    • Gość: A27 Re: moze to medal? IP: *.proxy.aol.com 21.06.02, 23:24

                      > A kto mowi ze nie??
                      > Tylko, ze wyglad tez sie liczy. Poszlabys do lozka z "fajnym" ale cuchnacym z
                      > brudu facetem?
                      > Kazdy szuka tej swojej polowki, ktora bedzie mu odpowiadala tak dusza jak i
                      > cialem.
                      >
                      Primo - mowimi o takim detalu jak lancuch a nie o smrodzie czy brudzie. W
                      pierwszym poscie autorka nie wspomniala o braku higieny...

                      Secundo - zanim ja z kims ide do lozka to musze odbyc przynajmnie z 5 randek,
                      zeby lepiek go poznac. Taka juz jestem konserwatywana po mamusi.

            • anastassia nerwowe lubie:))))) 21.06.02, 23:10
              Gość portalu: A27 napisał(a):

              > Jesli glupi lancuch tak na was dziala, to nic dziwnego, ze jestescie same.

              wowowowowow:)))))))))))))))))))))))
              A27 bierze jak leci, w koncu nie lancuch okresla swiadomosc:))))))
              jestescie same?????? ja nie!
              • Gość: A27 Re: nerwowe lubie:))))) IP: *.proxy.aol.com 21.06.02, 23:19
                Nie biore jak leci - bo dla glupoli szkoda mojej pipki. Nie boj nic anastassia.
                Chcialam tylko powiedziec, ze przekresanie faceta ze wzgledu na lancuch jest
                glupie i moze nawet niehumanitarne.
                • anastassia de gustibus... 21.06.02, 23:36
                  Mamy wszyscy tendencje do szufladkowania i nie da sie ukryc bodzce wzrokowe
                  odgrywaja szczegolnie na pierwszych spotkaniach strasznie duza role, nie
                  uwazasz?
                  Dla mnie facet z medalem to bezguscie, nic nie poradze. Trudno zeby na
                  pierwszej randce przerabiac faceta, co o tym myslisz? Nie sadze tez aby
                  lancuchowiec byl gejzerem intelektu, no ale moze byc fun, zalezy jakie kto ma
                  zalozenia. No coz, z punkiem tez bym sie glupio czula na randce:)
                  Ale humanitaryzm nikomu jeszcze nie zaszkodzil fakt, tylko ja nie jestem Matka
                  Teresa.
            • Gość: aga Re: moze to medal? IP: *.jeremi.pl / 192.168.0.* 22.06.02, 21:41
              Phi! Ja sama nie jestem!
    • Gość: lo Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: *.acn.waw.pl 21.06.02, 23:19
      A po co umawiać się z facetem, który nosi łańcuch, skoro jest tylu facetów bez
      łańcuchów?
      • Gość: A27 Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: *.proxy.aol.com 21.06.02, 23:21
        Gość portalu: lo napisał(a):

        > A po co umawiać się z facetem, który nosi łańcuch, skoro jest tylu facetów bez
        > łańcuchów?

        Na przyklad Jas Fasola nie nosi lancucha -umowcie sie drogie panie...
        Dick Chenney tez nie nosi
        a Kopernik byla kobieta
        • Gość: Mrufka Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: *.abo.wanadoo.fr 21.06.02, 23:28
          Gość portalu: A27 napisał(a):

          > >
          > Na przyklad Jas Fasola nie nosi lancucha -umowcie sie drogie panie...
          > Dick Chenney tez nie nosi
          > a Kopernik byla kobieta

          Kevin Costner nie nosi
          Bruce Willis nie nosi
          etc.
          Przystojnych czy meskich facetow bez lancucha moglabym wymieniac na peczki.
          Charakter mezczyzny jest najwazniejszy , ale wyglad moja droga tez sie liczy.
          Moze komus tam nie odpowiada lancuch tak ja tobie nie odpowiadalyby noszone przez
          mezczyzne czerwone skarpetki w zolte kropki.
          • Gość: A27 Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: *.proxy.aol.com 22.06.02, 03:47
            Gwoli uscisnienia Bruce Willis nosil lancuch w latach osiemdziesiatych. Sylwek
            Stallone tez. Obecnie nosi Eminem.

            Zgadywanie czyjegos intelektu na podstwie lancucha na szyji jest idiotyczne. W
            koncu chyba po gadce widac a nie po lancuchu, nie.
          • Gość: muniek Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: *.com.pl 24.06.02, 18:07
            Gość portalu: Mrufka napisał(a):


            >
            > Kevin Costner nie nosi
            > Bruce Willis nie nosi
            > etc.
            > Przystojnych czy meskich facetow bez lancucha moglabym wymieniac na peczki.
            > Charakter mezczyzny jest najwazniejszy...
            Dziecino!
            o Mowisz o aktorach czy o postaciach z filmu?
            muniek


    • magdag3 Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI 22.06.02, 08:27
      Dałam mu szansę.Znów przyszedł w łańcuchu.Ma poczucie humoru, jest elokwentny,
      oczytany i ładnie pachnie.
      Może nA następną randkę założe wszystkie moje łańcuszki na szyję i ręce.Może
      jeszcze pożyczę od przyjaciółki.Myślicie,że to dałby mu do myślenia?
      • Gość: katrina Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 08:44
        Może lepiej się zapytaj czemu go nosi, jak wyniknie rozmowa to będziesz mogła
        dać mu delikatnie do zrozumienia że Ci się nie bardzo podoba. A swoją drogą,
        jedn mój kumpel w pewnym momencie (po 18-stych ur) zaczął nosić ogromny, złoty
        sygnet. Wszyscy się zastanawiali o co chodzi, facet na poziomie a taki sygnet
        to właśnie się kojarzył z no nie wiem, Cyganami, Rumunami, kierowcami tirów
        itp. Po czym sie okazało że sygnet jest rodowy, po prapradziadku! Został mu -
        jako pierworodnemu - przekazany przez ojca na 18-stkę... no, to trochę
        zmieniło nasz punkt widzenia...
        Może jego łańcuch też jest po prapradziadku? :-)))))
    • magdag3 Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI 22.06.02, 09:18
      Do diabła!Jak zapytać faceta na 2-3 randce dlaczego gustuje w łańcuchu?!Jak
      określić się że mnie akurat to się nie podoba.Mam nawiązywać bliższą znajomość,
      by np.dowiedzieć się,że on ten łańcuch będzie nosił bo uwielbia.My dziewczyny
      jesteśmy idiotkami.Wbijają w nas przekonanie,że nie wolno-broń boże-robić komuś
      przykrości.On pewnie nie miałby oporu powiedzieć mi,że jestem obwieszona jak
      choinka i nie bardzo mu się to podoba.Jestem mało asertywna!!!!!
      • Gość: Vika Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: *.ewave.at 22.06.02, 13:06
        A ja kazalabym mu zalozyc solidne stalowe kolko do nosa.Allle fajnie moznaby go
        za nos na tym lancuchu wodzic...Jak wscieklego byka;-))))
        • Gość: A27 Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: *.proxy.aol.com 22.06.02, 15:04
          magda, poczekaj troche - jak go lepiej poznac i uznasz, ze dalej jest wart
          Twojej uwagi i gdy polubicie sie na tyle by byc szczerymi ze soba -to
          delikatnie mu wtedy powiesz o lancuchu...A jak nic nie bedzie z tej znajomosci
          to nie masz sie czym martwic.
          • Gość: liloom Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: *.11.vie.surfer.at 22.06.02, 20:31
            Co ty jej radzisz A27? Zakocha sie a bedzie wstydzila sie z nim wylazic. Potem
            mu powie i tylko sobie zaszkodzi. Ja bym powiedziala od razu. Nie w sensie
            krytyki, zeby nie urazic, ale zapytac why, nie mozna tak?
            • Gość: Martyna Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: *.proxy.aol.com 22.06.02, 21:08
              Gość portalu: liloom napisał(a):

              > Co ty jej radzisz A27? Zakocha sie a bedzie wstydzila sie z nim wylazic. Potem
              > mu powie i tylko sobie zaszkodzi. Ja bym powiedziala od razu. Nie w sensie
              > krytyki, zeby nie urazic, ale zapytac why, nie mozna tak?

              Ja bym tez sie spytala delikatnie i z taktem. W koncu co to za problem spytac.
              Ale z tym wstydem nie przesadzajmy sam lancuch nie wyglada jeszcze tak zle a poza
              tym jak sie wstydzic to za siebie a nie za innych.

            • goga.74 Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI 22.06.02, 21:16
              Gość portalu: liloom napisał(a):

              > Co ty jej radzisz A27? Zakocha sie a bedzie wstydzila sie z nim wylazic. Potem
              > mu powie i tylko sobie zaszkodzi. Ja bym powiedziala od razu. Nie w sensie
              > krytyki, zeby nie urazic, ale zapytac why, nie mozna tak?

              Jezu, czy Wy nie przesadzacie? Gdyby mi sie jakis facet podobal to nie
              wstydzilabym sie go w czymkolwiek by chodzil.
              "Sprawe lancucha" lepiej odluz na pozniej. Gdyby mi jakies facet na drugiej
              randce dawal do zrozumienia ze cos mu sie w moim wygladzie nie podoba to bym go
              wyslala na drzewo.
              • Gość: Mrufka Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: *.abo.wanadoo.fr 22.06.02, 21:30
                goga.74 napisał(a):

                > Gość portalu: liloom napisał(a):
                >
                > > Co ty jej radzisz A27? Zakocha sie a bedzie wstydzila sie z nim wylazic. P
                > otem
                > > mu powie i tylko sobie zaszkodzi. Ja bym powiedziala od razu. Nie w sensie
                >
                > > krytyki, zeby nie urazic, ale zapytac why, nie mozna tak?
                >
                > Jezu, czy Wy nie przesadzacie? Gdyby mi sie jakis facet podobal to nie
                > wstydzilabym sie go w czymkolwiek by chodzil.
                > "Sprawe lancucha" lepiej odluz na pozniej. Gdyby mi jakies facet na drugiej
                > randce dawal do zrozumienia ze cos mu sie w moim wygladzie nie podoba to bym go
                >
                > wyslala na drzewo.

                Problem w tym, ze nie wiemy w jakim stopniu dziewczynie ten lancuch przeszkadza.
                Jesli razi ja tak, jak kogos innego razilyby u mezczyzny smiertelnie obcisle,
                skorzane spodnie to najlepiej niech o nie spyta(najlepiej zartem, to sie zawsze
                sprawdza)
                I nie ma sie czego bac. Jak mialam 19 lat to jednego lata nosilam na opalonej
                lydce cieniutki srebrny lancuszek. W tramwaju jeden fajny chlopak od razu mnie
                spytal dlaczego. Jak oni pytaja to i my mozemy :))

              • Gość: liloom goga IP: *.11.vie.surfer.at 23.06.02, 00:30
                A ja uwazam jednak, ze pozniej bedzie gorzej. Przeczytaj dokladnie co ona pisala.
                W skrocie poznala go bez lancucha i lancuch jej przeszkadza. To nie kwestia
                wygladu tylko imagu. A nie kaze jej go zmuszac do zmian tylko zapytac o przyczyne.
                Nie zrozumialas mnie goga.
                Gustami tez sie trzeba dobrac albo je wspolnie wypracowac, a nie cierpiec ze to
                drugie ma gust nie do zniesienia. Jak sie bedzie to ukrywac, to tak jak z
                prowizorka - zostanie. I wybuch gotowy.

                goga.74 napisał(a):

                > Gość portalu: liloom napisał(a):
                >
                > > Co ty jej radzisz A27? Zakocha sie a bedzie wstydzila sie z nim wylazic. P
                > otem
                > > mu powie i tylko sobie zaszkodzi. Ja bym powiedziala od razu. Nie w sensie
                >
                > > krytyki, zeby nie urazic, ale zapytac why, nie mozna tak?
                >
                > Jezu, czy Wy nie przesadzacie? Gdyby mi sie jakis facet podobal to nie
                > wstydzilabym sie go w czymkolwiek by chodzil.
                > "Sprawe lancucha" lepiej odluz na pozniej. Gdyby mi jakies facet na drugiej
                > randce dawal do zrozumienia ze cos mu sie w moim wygladzie nie podoba to bym go
                >
                > wyslala na drzewo.

                • goga.74 Re: goga 23.06.02, 22:02
                  Gość portalu: liloom napisał(a):

                  > A ja uwazam jednak, ze pozniej bedzie gorzej. Przeczytaj dokladnie co ona pisal
                  > a.
                  > W skrocie poznala go bez lancucha i lancuch jej przeszkadza. To nie kwestia
                  > wygladu tylko imagu. A nie kaze jej go zmuszac do zmian tylko zapytac o przyczy
                  > ne.
                  > Nie zrozumialas mnie goga.
                  > Gustami tez sie trzeba dobrac albo je wspolnie wypracowac, a nie cierpiec ze to
                  >
                  > drugie ma gust nie do zniesienia. Jak sie bedzie to ukrywac, to tak jak z
                  > prowizorka - zostanie. I wybuch gotowy.

                  Dalej Cie nie rozumiem. Ja np. zawsze uwazalam, ze mam wstosunklu do facetow
                  wymagadia, glownie jesli chodzi o intelekt i charakter. Ale lancuch na szyi to
                  naprawde pierdola.
                  • Gość: liloom Re: goga IP: *.11.vie.surfer.at 23.06.02, 23:17
                    ale ten lancuch to jest problem magdy, a nie moj
    • Gość: LadyBlue Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.02, 20:33
      do autorki wątku: spróbuj, może warto, zobacz co facet ma w sobie bo może nie
      warto go skreślać przez taka bzdurę.
      w pełni rozumiem niechęć do taaakich ozdób. i ja bym sie z takim nei umówiła,
      ale obracam sie w trochę innym środowisku jednak...
      do A27: może nie wiesz, ze tu w kraju złoty łańcuch kojarzy się raczej
      nieciekawie a nawet bardzo negatywnie. stąd chyba te niekorzystne reakcje
      forumowiczek.
      • goga.74 Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI 23.06.02, 22:02
        > w pełni rozumiem niechęć do taaakich ozdób. i ja bym sie z takim nei umówiła,
        > ale obracam sie w trochę innym środowisku jednak...

        no comments
        • Gość: LadyBlue Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.02, 11:26
          goga twój komentarz jest bez sensu. mam wrażenie że źle zrozumiałaś to co
          napisałam. w środowisku związanym zmuzyka hard'n'heavy takich rzeczy sie nie
          nosi - a z takimi ludźmi ja sie zazwyczaj zadaję. nie miałam zamairu nikogo
          obrażać. a gajerek bywa ubrankiem mylącym ;)
    • Gość: Pola Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: *.extern.kun.nl 24.06.02, 11:37
      setnie sie ubawila podczas czytania wypowiedzi :-)))
      dzieki dziewczyny, poprawilyscie mi humor z rana
      Pozdrawiam
      Pola
    • Gość: taniej Re: ŁAŃCUCH NA SZYJI IP: 217.96.37.* 24.06.02, 12:46
      aach piękny złoty łańcuch po dziadku cinkciarzu...
    • Gość: ANDY ZANIM NAPISZESZ POMYŚL !!! IP: 212.76.35.* 24.06.02, 16:01

      a dla mnie "gruby złoty łańcuch na szyji(!!!)" to biżuteria; ozdoba, którą w
      każdym momencie można zdjąć (nie bardzo rozumię jak niektórzy mogą porównywać to
      z tatuażem) jeśli się nie podoba. jak można przekreślić "fajnego faceta..., który
      w garniturze wygląda całkiem-całkiem" z takiego powodu...?? to tak jakby facet
      się nie chciał z tobą spotkać bo używasz czerwonej szminki...!!

      "jak kierowca tira - nie obrażając nikogo"... no niestety dziewczynko, obraziłaś
      wielu kierowców tych dużych ciężarówek tak generalizując, a prócz tego całą płeć
      męską z krajów bałkańskich (dlaczego nie dołożyłaś murzynom...??)...

      wiesz co...?? dobrze się stało (dla tego faceta oczywiście), że nie chcesz się z
      nim spotykać... "łańcuch" zawsze można zdjąć... transplantacji muzgu jeszcze nie
      robią...!!

      pozdr.
      andy

      p.s.
      współczuję tak myślącym kobietom, bo to nieuleczalne... chyba...

      uprzedzając riposty; nie jestem kierowcom tir-a, nie pochodzę zbyłej jugosławi,
      nie jestem murzynem, a nawet nie noszę "łańcucha"...
      • Gość: frisky2 Re: ZANIM NAPISZESZ POMYŚL !!! IP: 62.233.139.* 24.06.02, 16:05
        I pomysl, co ten od lancucha by pomyslal o tobie, jakby sie dowiedzial,z e
        zamiast szyi piszesz "szyji".;)))


        Zartowalem
        • Gość: ANDY Re: ZANIM NAPISZESZ POMYŚL !!! IP: 212.76.35.* 24.06.02, 16:59
          Gość portalu: frisky2 napisał(a):

          > I pomysl, co ten od lancucha by pomyslal o tobie, jakby sie dowiedzial,z e
          > zamiast szyi piszesz "szyji".;)))
          >
          >
          > Zartowalem

          to chyba aluzja do pani magdag3, bo ja tylko cytowałem...
          pozdr.

          • Gość: frisky2 Re: ZANIM NAPISZESZ POMYŚL !!! IP: 62.233.139.* 24.06.02, 17:07
            Oczywiscie do magda
    • Gość: muniek Re: ŁAŃCUCH NA SZYI IP: *.com.pl 24.06.02, 17:53
      Oj kobieto
      Szukasz faceta na chwile ? na całe zycie?
      Pomysl - a moze brak gustu to jego jedyna wada?

      wyobraź sobie ze spotkasz fajnego faceta... tyle ze on skresli Cie - bo nie
      znasz ortografii - DZIECINADA
      MUNIEK
Inne wątki na temat:
Pełna wersja