czynowysamochod
09.04.05, 00:45
Pomóżcie madre kobiety. Jestem dosć przystojnym 40-latkiem. Wykształconym,
niezależnym, inteligentnym, dowcipnym. Mam swoją firmę, mieszkanie, dochód
taki sobie, ale te 6-10 tys zarabiam. Mogę się rozwinąć. Jeżdżę starym
samochodem gdyż szawsze traktowałem samochody jako środek transportu a nie
przedłużenie fiuta. Ostatnio syn kolegi mówił, mi żebym sobie kupił nowy. Ja
popatrzyłem na tego kolegę i mówię czy zmieniłbyś swój osąd o mnie gdybym
miał lepszy samochód. Na to koleś: ja nie ale jakaś młodsza kobieta na pewno.
Hmm. Czy bez lepszego samochodu już nie mam szansy na związek z atrakcyjna
kobietą?