Dodaj do ulubionych

Dziadunio dzwonił

15.04.05, 12:48
Dziadunia widziałam w życiu pewnie 5 razy (nie licząc imienin babci)

Za każdym razem,kiedy dzwoni,ma standardowy zestaw tekstów:

- Co u ciebie?

- Wola spotykania się powinna być z obu stron,szczególnie z twojej,bo ja
jestem STARSZY! (na pytanie,czy miałam tę wolę wykazywać jako
trzylatek,odpowiedział twierdząco,na pytanie,czy jako roczniak,trochę się
skonfundował i zmienił temat)

- On nie ma sobie nic do zarzucenia,a ja jestem ŹLE WYCHOWANA ( na
twierdzenie,że mógł partycypować w tym wychowaniu,to może bym była
inaczej,przekrzykuje mnie i powtarza wyżej przytoczone na zmianę z
argumentem,że to moja babcia rzekomo mu nie pozwalała)

- Dzwoni,bo chce UZYSKAĆ INFORMACJĘ od mojej mamy ( a co my? agencja PAP? -
przyp.mój w wirtualu jako KF)

- Jak można się z nią skontaktować? (zmełłam w zębach odpowiedź "Najlepiej
wcale" i powiedziałam,że będzie wieczorem.Szykuje się awantura,bo dziadek
będzie matce na mnie sklamrzył z godzinkę.).

- NIE MAM POWODU MIEĆ DO NIEGO PRETENSJI I MÓWIĆ DO NIEGO W TEN SPOSÓB

-MOże i mam 30 lat (może załapie w końcu,ile mam lat,bo powiedział,że jestem
za młoda - na ogół myli się circa 10 lat co do mojego wieku),ALE ON JEST STARSZY!

Dostałam ataku wściekłej furii(zaczęło się rzecz jasna od przekrzykiwania
dziadka,który nie pozwalał mi skończyć,jeśli moja wypowiedź mu się nie
podobała) i tak nawrzeszczałam w telefon,że mnie gardło boli.

Po czym zapragnęłam podzielić się wydarzeniem z przyjaciółką.Okazało się,że
dziadzio w najlepsze gadał dalej (życząc mi wszystkiego najlepszego.Zawsze mi
życzy,guzik mu się taki wciska,czy jak???)


Awantura może być podwójna,bo jeszcze zapewne zadzwoni jego debilna małżonka
,zajmująca się hołubieniem pieszczoszka i utrzymywaniem go całe życie w stanie
mentalnego trzylatka,i zacznie się czepiać,że tak go traktuję.

Ostatnio wyglądało to tak:

-Dziadek mnie olewa.
-Nie,nie,on jest głuchy (faktycznie na jedno ucho jest - przyp.KF)
_Aha,i dlatego myli się o 10 lat co do mojego wieku?
-Nie będziemy w ten sposób rozmawiać.


NA STOS Z TAKIMI ŻONECZKAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!




Obserwuj wątek
    • ticoqp Re: Dziadunio dzwonił 15.04.05, 12:54
      naprawde sie starałem:)
    • margie Re: Dziadunio dzwonił 15.04.05, 12:55
      Kup sobie papuge jak w tej reklamie tle 2- idealne rozwiazanie na takie typy...
      Nastepnym razem, jak zadzwoni, to od razu powiedz, mamynie ma, bedzie
      wieczorem, do widzenia, bo sie strasznie spiesze i musze wyjsc. I sie
      rozlacz....
      • kochanica-francuza Re: Dziadunio dzwonił 15.04.05, 12:59
        margie napisała:

        > Kup sobie papuge jak w tej reklamie tle 2- idealne rozwiazanie na takie typy...
        >
        > Nastepnym razem, jak zadzwoni, to od razu powiedz, mamynie ma, bedzie
        > wieczorem, do widzenia, bo sie strasznie spiesze i musze wyjsc. I sie
        > rozlacz....

        Lepsze byłoby: Z mamą to się dziadek spotka w sądzie,założyła sprawę o
        zaniedbywanie w dzieciństwei...

        Nie wpadnie na to,że nie ma czegoś takiego.;-)))

        Ale nie mogę.Mama chce mieć z nim spokój.
    • mysliwy_z_kijem Re: Dziadunio dzwonił 15.04.05, 12:56
      A co Ci chodzi kochanico? Ty sie ciesz dziewczyno, ze masz jako dojrzala
      kobieta dziadka, niektorzy nawet nie wiedza jak to jest.
      • kochanica-francuza Re: Dziadunio dzwonił 15.04.05, 12:57
        mysliwy_z_kijem napisał:

        > A co Ci chodzi kochanico? Ty sie ciesz dziewczyno, ze masz jako dojrzala
        > kobieta dziadka, niektorzy nawet nie wiedza jak to jest.


        Mam????
        • mysliwy_z_kijem Re: Dziadunio dzwonił 15.04.05, 13:00
          MASZ i przestan uzalac sie nad soba.
          • kochanica-francuza Re: Dziadunio dzwonił 15.04.05, 13:02
            mysliwy_z_kijem napisał:

            > MASZ

            Taki ktoś,to nie jest dziadek.On tylko spłodził Mamę.Nie ma prawa nazywać się
            dziadkiem z prawdziwego zdarzenia.



            Ja się nie użalam jak ten taki owaki nie dzwoni.Sam zaczął.
    • kochanica-francuza Re: Dziadunio dzwonił 15.04.05, 13:20
      up
    • tralalala8 Re: Dziadunio dzwonił 15.04.05, 14:03
      > Dostałam ataku wściekłej furii(zaczęło się rzecz jasna od przekrzykiwania
      > dziadka,który nie pozwalał mi skończyć,jeśli moja wypowiedź mu się nie
      > podobała) i tak nawrzeszczałam w telefon,że mnie gardło boli.
      >

      Uuuuu to ty jakas niestabilna jestes. Nie sadzilam, ze w tym wieku mieszka sie
      jeszcze z rodzicami.
      • kochanica-francuza Re: Dziadunio dzwonił 15.04.05, 14:05

        > Uuuuu to ty jakas niestabilna jestes. Nie sadzilam, ze w tym wieku mieszka sie
        > jeszcze z rodzicami.


        Owszem,jestem niestabilna.Nerwicowo.(zespół kompulsywny)Zapewne Twoja wypowiedź
        miała być pogardliwa? Uważasz niestabilnych za gorszych ludzi?
        • tralalala8 Re: Dziadunio dzwonił 15.04.05, 14:07
          Za gorszych nie, ale tez niestabilnosc nie jest czyms czym nalezy sie chwalic.
          Uwazasz niestabilnych ludzi za lepszych? :)
          • kochanica-francuza Re: Dziadunio dzwonił 15.04.05, 14:09
            tralalala8 napisała:

            > Za gorszych nie, ale tez niestabilnosc nie jest czyms czym nalezy sie chwalic.

            Ani czymś co nalezy ukrywać.Nie jest sprzeczna z etyką ani prawem.



            > Uwazasz niestabilnych ludzi za lepszych? :)
            Za równych.
            • tralalala8 Re: Dziadunio dzwonił 15.04.05, 14:10
              Niestabilnosc niestabilnoscia, ale wrzeszczenie na starszego czlowieka,
              wlasnego dziadka, ktory zadzwonil pogadac, to zwykle chamstwo.
              • kochanica-francuza Re: Dziadunio dzwonił 15.04.05, 14:15
                tralalala8 napisała:

                > Niestabilnosc niestabilnoscia, ale wrzeszczenie na starszego czlowieka,
                > wlasnego dziadka, ktory zadzwonil pogadac, to zwykle chamstwo.

                Hahahahaha! Czytaj uważnie:

                1.Dziadek z niego jest wyłącznie biologiczny (ojciec zresztą też)

                2.Nie zadzwonił POGADAĆ,tylko UZYSKAĆ WIADOMOŚĆ.

                Poza tym ja jestem spokojna kobita,uparta,wyniosła,ale nie wrzeszczę - nie na
                tym polega moja niestabilność.

                Poza tym nie chamstwo,tylko straciłam kontrolę nad sobą.
                Co mi się zresztą nie zdarzyło od dzieciństwa.



                On śmie mówić,że nie ma sobie nic do zarzucenia! Sumienie ma czyste - bo
                nieużywane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka