Dodaj do ulubionych

pytanie do Polek

03.07.02, 12:54
dlaczego wiekszosc naszych rodaczek oczekuje od facetow tego aby im stawiano?w
europie zachodniej sprawa ta wyglada zdecydowanie inaczej
Obserwuj wątek
    • wierna1 Re: pytanie do Polek 03.07.02, 12:58
      marky2 napisał(a):

      > dlaczego wiekszosc naszych rodaczek oczekuje od facetow tego aby im stawiano?w
      > europie zachodniej sprawa ta wyglada zdecydowanie inaczej

      A ja mam pytanie do Polaków: dlaczego większość z was oczekuje by im kobiety
      stawiały?
      • Gość: Liver Głodna ? Znowu chleb na myśli :))))))))))))))) IP: 157.25.84.* 03.07.02, 13:00
      • marky2 Re: pytanie do Polek 03.07.02, 13:03
        wierna1 napisał(a):
        > A ja mam pytanie do Polaków: dlaczego większość z was oczekuje by im kobiety
        > stawiały?

        a czy spotkalas sie juz z takim przykladem czy znowu atakujesz twoim sposobem?
        • wierna1 Re: pytanie do Polek 03.07.02, 13:38
          marky2 napisał(a):

          > wierna1 napisał(a):
          > > A ja mam pytanie do Polaków: dlaczego większość z was oczekuje by im kobie
          > ty
          > > stawiały?
          >
          > a czy spotkalas sie juz z takim przykladem czy znowu atakujesz twoim sposobem?

          Zależy co rozumiesz pod słowem "stawiać". Można stawiać i stawiać. To Ty się
          rzucasz jak wesz na ogonie, bo nie zrozumiałeś mojej aluzji. Wyluzuj sobie i
          daruj uwagi.

          • anahella Re: pytanie do Polek 19.02.03, 17:48
            wierna1 napisał(a):

            > Zależy co rozumiesz pod słowem "stawiać". Można stawiać i stawiać. To Ty się
            > rzucasz jak wesz na ogonie, bo nie zrozumiałeś mojej aluzji. Wyluzuj sobie i
            > daruj uwagi.

            Nie wiem jak marky2 ale ja to zrozumialam jako dowcip - gre slow. Pozdro
    • sagan2 Re: pytanie do Polek 03.07.02, 13:00
      marky2 napisał(a):

      > dlaczego wiekszosc naszych rodaczek oczekuje od facetow
      > tego aby im stawiano?w europie zachodniej sprawa ta
      > wyglada zdecydowanie inaczej

      a wiekszosc oczekuje? byl tutaj juz watek "kto placi" czy
      cos takiego i wyraznie wynikalo, ze jestesmy raczej
      wyemancypowane, tzn chcemy placic same.

      ja zawsze mam klopty, gdy zaprasza mnie ktos inny, niz
      "moj". czy zaproszenie znaczy zaplacenie za mnie? czy
      nie? roznie to jest traktowane, a klocenie sie przy
      kelnerze kto za co placi denerwuje mnie... z nie wiem za
      bardzo, jak to zalatwic: pytac na poczatku kto za co
      placi? moze wyjsc, ze sie narzucam, zeby on zaplacil...
      nic nie pytac, tylko obserwowac i potem wkraczac do
      akcji?... ciezka sprawa.


    • optymistka Re: pytanie do Polek 03.07.02, 13:03
      marky2 napisał(a):
      > dlaczego wiekszosc naszych rodaczek oczekuje od facetow tego aby im stawiano?w
      > europie zachodniej sprawa ta wyglada zdecydowanie inaczej>


      Jestes bez forsy, co ????????

      • marky2 Re: pytanie do Polek 03.07.02, 13:05
        optymistka napisał(a):

        > marky2 napisał(a):
        > > dlaczego wiekszosc naszych rodaczek oczekuje od facetow tego aby im stawia
        > no?w
        > > europie zachodniej sprawa ta wyglada zdecydowanie inaczej>
        >
        > forse mam(dla siebie )i postawic tez potrafie ale tylko jak mam na to ochote a
        nie moze to byc tak naciagane
        > Jestes bez forsy, co ????????
        >

    • Gość: grogreg Re: pytanie do Polek IP: 212.160.165.* 03.07.02, 13:27
      To nie tylko pytanie do Polek ale i do Polakow.

      Zasada jest taka.
      Ja zapraszam kobiete - ja place.
      Kobieta mnie zaprasza - ja place.

    • Gość: M. Re: pytanie do Polek IP: *.imp.gda.pl 03.07.02, 13:34
      u nas, to ja mu zawsze stawiam, a czasami razem:) hihihi....
    • Gość: Inka Re: pytanie do Polek IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 03.07.02, 13:49
      Skoro facet mnie ZAPRASZA to niby dlaczego ja mialabym placic??? Co innego, gdy
      kontakty juz sa bardziej "zaciesnione" gdy wiele juz jest wspolnego. Ale
      poczatkowe randki... To niech zabiera na romantyczny spacer a nie do knajpy.
      Co innego gdy razem decydujemy sie na spotkanie w takim miejscu.
      Jednak gdy zaprasza to niech placi.
      Poza tym, my kobiety, mamy o wiele wieksze wydatki! ;)
    • Gość: Sonia Re: pytanie do Polek IP: *.w.club-internet.fr 03.07.02, 14:16
      szczerze mowiac, jestem przyzwyczajona, ze to mezczyzna placi.. jesli to jest
      randka, oczywiscie. Zreszta zawsze chwytam za portfel i chce zaplacic za
      siebie, ale oni zawsze mowia, ze nie trzeba i ze chetnie zaplaca, ze to oni
      zapraszaja. Nie mam nic przeciwko temu, bardzo lubie szarmanckich mezczyzn.
      A gdy ja zapraszam, ja place calosc i nie ma problemu.
      • Gość: agnes Re: pytanie do Polek IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 14:34
        Z tym placeniem to ciezka sprawa. Jezeli kogos gdzies zapraszam to upieram sie,
        ze ja place. Jezeli ktos mnie zaprasza zawsze jestem gotowa zaplacic za siebie
        i tu pojawiaja sie problemy - jak to zrobic, zeby nikt sie nie poczul urazony?
        Juz pare osob obrazilo sie na mnie, niestety.
    • agniecha27 Re: pytanie do Polek 03.07.02, 15:33
      Płaci ten, kto zaprasza... i tyle. Mnie przeważnie zapraszają, więc szczęśliwie
      nie mam dylematu...
      Pozdrowionka :)))
    • elve Re: pytanie do Polek 03.07.02, 17:01
      marky2 napisał(a):

      > dlaczego wiekszosc naszych rodaczek oczekuje od facetow tego aby im stawiano?w
      > europie zachodniej sprawa ta wyglada zdecydowanie inaczej


      Podaj jakieś dane statystyczne ze źródłami tej ciekawej informacji.
    • Gość: muniek Re: pytanie do Polek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 17:23
      marky2 napisał(a):

      > dlaczego wiekszosc naszych rodaczek oczekuje od facetow tego aby im stawiano?

      to jakis wyrzut ?

      Ja dobrze sie czuje jesli moge zaproponować kobiecie zapłacenie rachunku (Dla
      mnie to czywiste)
      Facetowi łatwiej jest zarabiać ( tak mysle)- niech wykaze sie ze cos moze dać...
      kobitka juz swoje odpracowała -przy lustrze...
      Gdy kobieta zaczyan płacic - gubie sie w tym czyzbym musiał ufarbować włosy w
      związku z tym?
      muniek
      • Gość: Sonia Re: pytanie do Polek IP: *.w.club-internet.fr 03.07.02, 19:04
        Gość portalu: muniek napisał(a):

        > > Ja dobrze sie czuje jesli moge zaproponować kobiecie zapłacenie rachunku (Dla
        > mnie to czywiste)
        > Facetowi łatwiej jest zarabiać ( tak mysle)- niech wykaze sie ze cos moze dać..
        > .
        > kobitka juz swoje odpracowała -przy lustrze...
        > Gdy kobieta zaczyan płacic - gubie sie w tym czyzbym musiał ufarbować włosy w
        > związku z tym?
        > muniek

        ladnie powiedziane ;-))
        • Gość: marta Re: pytanie do Polek IP: *.ny325.east.verizon.net 03.07.02, 20:18
          Gość portalu: Sonia napisał(a):

          > Gość portalu: muniek napisał(a):
          >
          > > > Ja dobrze sie czuje jesli moge zaproponować kobiecie zapłacenie rachu
          > nku (Dla
          > > mnie to czywiste)
          > > Facetowi łatwiej jest zarabiać ( tak mysle)- niech wykaze sie ze cos moze
          > dać..
          > > .
          > > kobitka juz swoje odpracowała -przy lustrze...
          > > Gdy kobieta zaczyan płacic - gubie sie w tym czyzbym musiał ufarbować włos
          > y w
          > > związku z tym?
          > > muniek
          >
          > ladnie powiedziane ;-))

          tak to jest! i dobrze, bo co innego emancypacja a co innego zabijanie dobrego
          wychowania, czy już niedługo kobieta czekająca aż mężczyzna otworzy przed nią
          drzwi, albo zdejmie palto, będzie dziwolągiem?
    • marky2 Re: pytanie do Polek 04.07.02, 00:15
      przepraszam,chyba nie do konca sformulowalem pytanie-nie chodzilo mi tutaj o
      jakies zaproszenie(to sie rozumie:ja zapraszam ja place)tylko o zwykle
      spotkanie,wyjscie do kina,wspolne balety itd.
      tylko prosze bez takich uwag typu wam latwiej zarobic czy my porzebujemy wiecej
      na kosmetyki-w koncu mamy rownouprawnienie jak juz ktos to tutaj zauwazyl i
      nowoczesny facet tez musi dbac o siebie i sie ubierac.
      czekam na bardziej przekonywujace posty...
      • Gość: marta Re: pytanie do Polek IP: *.ny325.east.verizon.net 04.07.02, 00:17
        a nie, jak idziemy gdzieś jak kupel z kuplem to każdy placi za siebie i
        koniec, nikt nikomu nie będzie robił za sponsora!
      • agniecha27 Re: pytanie do Polek 04.07.02, 12:44
        Jeżeli chodzi o wypad z kumplem, a nie randkę, to płacimy za siebie...
    • Gość: rui Re: pytanie do Polek IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.02, 12:09
      place za siebie
    • Gość: ryża Re: pytanie do Polek IP: 195.116.167.* 04.07.02, 12:21
      Ja nie oczekuję . Ostatnio brałam udział w karczemnej awanturze, bo facet
      upierał się , że za mnie zapłaci a ja sie upierałam, że zapłacę za siebie. Poza
      tym to faceci tworza taki klimat: ile mój facet nasłuchał sie niewybrednych
      uwag, gdy sama za siebie płaciłam w knajpie .... ( np. " Oooo , fajnie sie
      ustawiłeś.." , " Co , za mało zarabiasz?")
      • Gość: EWA Re: pytanie do Polek IP: *.pl 04.07.02, 20:01
        NIESTETY W POLSCE SPOŁECXENSTWO MAMY BARDZO STAROSWIECKIE, NIE WYPADA KOBIECIE
        PŁACIC GDY JEST Z FACETEM, BO ZARAZ SĄ GŁUPIE DOCINKI TYPU" NIE STAC CIE NA
        RANDKE Z KOBIETA, ZA MAŁO ZARABIASZ? GDYYYY JA BYŁAM Z MĘŻĘM W KNAJPIE I
        AKURYAT PORTFEL BYŁ W MOJEJ TOREBCE I JA DAŁAM PIENIĄDZE KELNEROWI TO WSZYSCY,
        KTÓRZY SIEDZIELI DOOKOŁA TAK JAKOŚ DZIWNIE SIĘ NA NAS PATRZYYYYYYYYYLI, TO
        OZNACZA MOIM ZDANIEM, ŻE TAKA SYTUACJA NIE JEST W POLSCE TYYYYYPOWA. tO DZIWNE,
        BO TAK PRZECIEŻ CHCEMY DO EUROPY I TACY NOWOCZESNI CHCEMY BYĆ. DODAM JESZCZE ZE
        TA SYTUACJA NIE BYYYYYYŁA W JAKIEJŚ PIPIDÓWIE TYYYYYYYYYYYYYYYYYYLKO W
        WARSZAWIE. a CO DOPIERO BYYYYYYY BŁO W MAŁEJ MIEJSCOWOŚCI.
        JA NA PRZYYYYYYYYYYYYYYKŁAD IDĘ JUTRO Z KOLEGĄ NA PIWO I TO JA GO ZAPRASZAM ZA
        TO ZE COS TAM MI ZAŁATWIŁ, A NIE MUSIAŁ I POWIEDZIAŁAM MU ZE ZA TO ZAPRASZAM GO
        NA PIWO. NO I OCZYYWISCIE JA ZAPŁACĘ I PEWNIE TEZ BĘDĄ SIĘ NA MNIE GAPIĆ.
        • anahella Re: pytanie do Polek 19.02.03, 17:57
          Nie krzycz, bo ci sie caps lock zuzyje;)
    • charlota Re: pytanie do Polek 19.02.03, 12:50
      marky2 napisał(a):

      > dlaczego wiekszosc naszych rodaczek oczekuje od facetow tego aby im stawiano?
      w
      > europie zachodniej sprawa ta wyglada zdecydowanie inaczej


      wcale nie oczekuję,żeby facet coś mi fundował,sama zarabiam i nie
      potrzebuję,zeby ktoś mi coś fundowal.
    • Gość: miregal ej! bez uogolnien! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.03, 13:43
      ja sama za siebie place, czemu mialabym kazac chlopakowi, ktorego kocham,
      placic za moje przyjemnosci? nawet jak on mi chce postawic bilet do kina, to
      sie zapieram rekami i nogami ;)
    • anahella Re: pytanie do Polek 19.02.03, 18:08
      Wszystko jest kwestia dogadania. Zawsze jak przychodzi rachunek to lapie sie za
      portfel. Jezeli on prosi mnie zeby szlo na jego konto to nie protestuje. Czesto
      facetom to sprawia przyjemnosc. Jezeli jestem zaproszona i chwytam za portfel a
      on nie protestuje to nie mam pretensji. Jednak milo jest gdy kumpel cos mi
      czasem fundnie. W koncu kumple wpadaja do mnie w porze kolacji - wtedy
      uprzedzona o ich wizycie cos szykuje. Nie bede sama wcinac albo wymagac od nich
      zeby przychodzili do mnie ze swoja.

      Znam pare: ona zawsze placi za siebie, bo jej chlopak sie nie poczuwa. I co w
      sytuacji, gdy on ja wyciaga do kanjpy, ona ma klopoty finansowe wiec siedzi
      caly wieczor przy kawie za 5 zl, a on w tym czasie sie opycha pizza za 25 zl
      popijajac nienajtansze piwo?

      Postawienie komus pizzy czy kawy jest gestem przyjacielskim. Tak samo jak
      zaproponowanie herbaty czy kolacji gosciowi w swoim domu. Ja pare razy
      stawialam kumplom (bo wiem ze nie mieli kasy) i mi kumple stawiali. Ale i
      stawialam kolezankom i im pozwalalam cos sobie zafundowac. Pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka