Gość: Liver
IP: 157.25.84.*
04.07.02, 12:49
W ubogiej chatce na skraju wsi, żyje z pensji byłego męża pani Latter z Piastem
Kołodziejem i dwiema córkami: Horpryną i Balladyną. Wracając z nocnej wycieczki
w otoczeniu wiernych Litwinów, wiozących na kulbakach Laszki synowe, Staś
Tarkowski dostrzega Balladynę w negliżu, zajeżdża przed ganek i zakochuje się w
niewinnym dziewczęciu. Ale zawistny sąsiad, niejaki Ślimak, sprowadza okrutnego
Azję Tuhaj-Bejowicza, który porywa Balladynę, aby zawieżć ją w darze Neronowi.
Balladyna ma nago ukazać się na arenie gigantycznego amfiteatru na grzbiecie
tura. Jednak ofiarny społecznik, dr Judym, poświęca się i zajmuje jej miejsce,
na szczęście w ubraniu. Z opresji ratuje go słynny osiłek, wierny Balladynie
Podbipięta. Wspólnie organizują ucieczkę. Rozwścieczony Neron wysyła w pogoń za
zbiegami swych pretorian na czele z pułkownikiem Kmicicem (Legia cesarska) i
ob. Rzędzianem (Gwardia cesarska) oraz podpala Rzym, aby oświetlić ścigającym
drogę. Młody pretorianin zakochuje się w Balladynie i pozwala jej częściowo
ujść cało. Nareszcie w rodzinnej chacie! Schodzą się sąsiedzi aby wysłuchać
opowieści. Od słuchania o straszliwych przygodach Balladyny jedną z sąsiadek,
panią Telimenę, obeszły mrówki, od których po sąsiedzku usiłują uwolnić ją
panowie Wokulski i Zagłoba. Ale czas uderzyć w czynów stal! Staś Tarkowski
prowadzi do ołtarza spłonioną Balladynę, pan Zagłoba Telimenę wraz z mrówkami,
Piast Kołodziej panią Latter, która traci niestety prawo do pensji. Ślimak,
który uległ w międzyczasie przełomowi, zaślubia Horprynę. Wszyscy sie cieszą.
Jankiel gra na rogach Wojskiego i Ślimaka, które im przyprawił.