Dodaj do ulubionych

bardzo bardzo smutno

10.07.02, 01:56

tak mocno ze brak slow a plakac sie chce
czasem mysle ze wszystko stoi
wszystko inne to pozory zeby mi sie wydawalo ze nie ma zastoju
slowa slowa slowa obietnice nadzieje skrzydla i....i nic

a gdzie cuda?przeznaczenie?nadzieja? lekkosc...
Obserwuj wątek
    • nusta Re: bardzo bardzo smutno 10.07.02, 10:28
      co masz taki nastrój ? odwrotnie proporcjonalny do pogody !
    • Gość: anna Re: bardzo bardzo smutno IP: *.cedler.com.pl / 192.168.0.* 10.07.02, 10:38
      Czasem chcę uciec gdzieś, zostawić... Ale jak?
      • nusta Re: bardzo bardzo smutno 10.07.02, 10:49
        gdybym wiedziała to bym sama to dawno zrobiła. małam pomysł na pracę w innym
        mieście, ale się wystraszyłam.
        • Gość: anna Re: bardzo bardzo smutno IP: *.cedler.com.pl / 192.168.0.* 10.07.02, 11:23
          Znam to... Też stchorzyłam... Już raz spróbowałam i było bardzo źle, bałam się
          powtórzyć ten sam błąd. Ale czasem tak coś ciągnie w nieznane, w samotność...
          Żeby coś zmienić, nie tkwić w tym samym, ruszyć coś.
          • nusta Re: bardzo bardzo smutno 10.07.02, 11:28
            nie wiem, czy ja przypadkiem nie ruszyłam za dużo...a teraz nie wiem co zrobić,
            więc sobie kombinuję. mam propozycję do Krakowa. w sumie ładne miasto, propozycja
            super. a ja w Warszawie.
            • Gość: anna Re: bardzo bardzo smutno IP: *.cedler.com.pl / 192.168.0.* 10.07.02, 12:23
              nusta napisał(a):

              > nie wiem, czy ja przypadkiem nie ruszyłam za dużo...a teraz nie wiem co zrobić,
              >
              > więc sobie kombinuję.

              Ruszyłaś z wyjazdem czy na miejscu?

              mam propozycję do Krakowa. w sumie ładne miasto, propozyc
              > ja
              > super. a ja w Warszawie.

              Hmm... A ja właśnie z Warszawki uciekłam do domu z powrotem ;-) Czułam się bardzo
              samotna... Ale to było dawno... Teraz tu też czuję się samotna, choć znajomych
              niby wielu...
              • Gość: nusta Re: bardzo bardzo smutno IP: 213.241.42.* 10.07.02, 13:09
                ruszyłam na miejscu, żeby było zgodnie z horoskopem, który przepowiedział mi
                obfity w wydarzenia rok. nie mógł się przecież hor. nie sprawdzić. Wwę można
                kochać jak się w niej urodziło i jednocześnie jej nie lubić bo tłok i nie tylko.
                • Gość: anna Re: bardzo bardzo smutno IP: *.cedler.com.pl / 192.168.0.* 10.07.02, 13:36
                  Moje horoskopy nigdy się nie sprawdzają. Choć wierzę w cechy charakteru
                  przynależne znakom zodiaku (ja np. jestem typowym strzelcem).
                  To nie chodziło o tłok, w końcu pochodzę z dużego miasta i ludzi tu nie brakuje ;-
                  ) Ale ciężko mi było nawiązać znajomości, mimo że zwykle nie mam z tym problemu.
                  Powiesz coś więcej o swojej decyzji?
                  • Gość: nusta Re: bardzo bardzo smutno IP: 213.241.42.* 10.07.02, 15:04
                    a jestem typowa waga.
                    Myślisz, że Wwa nie jest przyjazna dla przyjezdnych? w mojej firmie pracuje
                    multum ludzi off-Wwa. mam wrażenie, że się zaaklimatyzowali.mniej lub bardziej.
                    o mojej decyzji?? zawodowo bym się nie zastanawiała, bo naprawdę ciekawe. jeszcze
                    nie powiedziałam nie, ale to dość fundamentalna decyzja zmienić miejsce
                    zamieszkania, o czym wiesz. no i te względy prywatne... pewnie zostanę. na
                    99%.długo byłaś w Wwie?
                    • Gość: anna Re: bardzo bardzo smutno IP: *.cedler.com.pl / 192.168.0.* 10.07.02, 15:14
                      W mojej firmie było b. nieprzyjaźnie, mimo że było dużo ludzi spoza W-wy. Np.
                      wchodziłam do pokoju i nikt nie odpowiadał "cześć". Wytrzymałam 3,5 miesiąca ;-)
                      Niezbyt wytwała jestem, wiem ;-) Względy osobiste, no cóż, może gdyby nie to,
                      zostałabym. Ale serce ciągnęło...
                      • Gość: nusta Re: bardzo bardzo smutno IP: 213.241.42.* 10.07.02, 15:26
                        jeśli tak robili a raczej nie robili to były zwykłe bubki.nie nawidzę braku
                        kultury. mam nadzieję, że to ich charaktery a nie warszawski rodowód. ja mówię
                        cześć. krótko byłaś. może jeszcze trochę a byłoby lepiej. niewiele poza okres
                        próbny, co?
                        • Gość: anna Re: bardzo bardzo smutno IP: *.cedler.com.pl / 192.168.0.* 11.07.02, 08:30
                          Gość portalu: nusta napisał(a):

                          > jeśli tak robili a raczej nie robili to były zwykłe bubki.nie nawidzę braku
                          > kultury. mam nadzieję, że to ich charaktery a nie warszawski rodowód.

                          Też mam taką nadzieję :-)
                          Mam super kolezanke z W-wy, więc nie mogę powiedzieć że wszyscy tam tak się
                          zachowują. Ale przyjaźnie nie było...

                          ja mówię
                          > cześć. krótko byłaś. może jeszcze trochę a byłoby lepiej. niewiele poza okres
                          > próbny, co?

                          Przedłużyłam tylko o pól miesiąca, i to niechętnie.
                          Nie wiem, może to wszystko było skokiem na gleboką wode? Wczesniej mieszkałam z
                          rodzicami, a tu od razu nie dość że sama to jeszcze tak daleko... Co innego isc
                          na studia do innego miasta. Poznajesz masę ludzi, a w pracy nie jest tak
                          wesoło... No i zostawiłam tu faceta z którym właśnie zaczynałam i byłam zakochana
                          po same uszy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka