26.05.05, 07:38
Człowiek, którego kocham zostawił mnie wczoraj wieczorem. Po 3,5 roku po
prostu stwierdził, że już mnie nie kocha. Ot tak, nagle poczuł, że nie chce
ze mną być, chociaż jeszcze miesiąc temu snuliśmy współne plany na życie.
Chcę umrzeć. Świat mi się zawalił. Nie spałam całą noc, wciąż tylko o tym
myślę, co takiego robiłam źle.. Nigdy w życiu nie byłam tak zaangażowana
emocjonalnie jak teraz. Był moim najlepszym przyjacielem, kochankiem i
towarzyszem.
Odkryłam, że można płakać 12 godzin bez przerwy a łez wciąż starcza na dalszą
rozpacz. Nie wiem jak to przetrwam, całe moje życie to był ON
Obserwuj wątek
    • sara-bez-zegara Re: Odszedł 26.05.05, 08:16
      Wiem, ze to latwo tak mowic ale prosze Cie, nie martw sie tak bardzo. To minie.
      Teraz jest Ci ciezko ale czas leczy wszystkie rany. Przeszlam przez to i wiem
      ze nie jest latwo ale musisz byc dobrej mysli. Nie on jeden na swiecie a Ty na
      pewno jestes warta aby ktos pokochal Cie prawdziwa miloscia. Glowa do gory!
      Bedzie lepiej:) Poplcz sobie przez tydzien a potem wyjdz do ludzi i postaraj
      sie zyc wlasnym zyciem.
      Sciskam Cie mocno.
      Sara
    • vadee Re: Odszedł 26.05.05, 08:20
      pomyśl tak - jeśli to jest TEN meżczyzna, to i tak będziecie razem. jeśli to nie TEN, to tym bardziej nie warto sobie przez niego wypłakiwać oczu.
      Uszy do góry ! :D
    • landrynka8 Re: Odszedł 26.05.05, 09:17
      >Nie wiem jak to przetrwam, całe moje życie to był ON

      no to masz odpowiedz, co masz robić na przyszłość.
      • alpepe Re: Odszedł 26.05.05, 10:47
        nic dodać, nie dziwię się, że odszedł
    • pimpek_sadelko Re: Odszedł 26.05.05, 09:19
      ech! mam takie cos za soba. wyjdziesz z tego, spotkasz lepszego, zobaczysz.
      teraz wkurza cie takie pitolenie, ale to swieta prawda, dobre dopiero
      nadejdzie! zobaczysz, zycie jest piekne, mimo takich trudnych chwil.
      • pimpek_sadelko ps. 26.05.05, 09:20
        nastepnym razem pamietaj, ze facet nie moze byc calym zyciem. moze byc kims
        waznym w tym zyciu, ale nie moze przyslaniac calego swiata. Ty tez sie liczysz!
        nie jestes kwiatkiem w klapie meskiej marynarki!
        • landrynka8 Re: ps. 26.05.05, 09:22
          dokładnie tak jest Pimpku. Ktoś kto myśli tak jak autorka wątku, prędzej czy
          pożniej się sparzy.
          • speer Re: ps. 26.05.05, 09:39
            To niestety tak jest, ze jest poczatek i koniec. Ja mialem trzy zwiazki, po wszystkich bylo mi bardzo smutno, ale wiem, ze to juz tak idzie.
            People just come together, people just fall apart...
    • exstazy Re: Odszedł 26.05.05, 10:31
      dziękuje wam za słowa otuchy. Tak mi jest potwornie źle i mam żal do siebie, że
      nie potrafiłam odzielić swich spraw o od jego.

      Płaczę i płaczę. I hate myself.
      • oleena Re: Odszedł 26.05.05, 10:36
        płacz, teraz jest na to czas
        to normalne, że się płacze gdy związek się rozpadł
        tylko nie mów, że siebie nienawidzisz- tego nie wolno robić
      • qurara Re: Odszedł 26.05.05, 11:37
        Płacz Cię oczyści. Dobrze że płaczesz.

        A później - nie popełniaj już tego błędu. Zostawiaj zawsze kawałek siebie niedostępny dla mężczyzny. Miej swoją tajemnicę, a szansa że mu się znudzisz bardzo zmaleje. I nie myśl, że Ty jedyna ten błąd popełniłaś. Prawie wszystkie dobre, dające z siebie kobiety go popełniają. Życie uczy nas dopiero gdzie możemy sobie schować nasze idealne wyobrażenia o braterstwie dusz...

        Po tym będziesz silniejsza, uszy do góry.
        • speer Re: Odszedł 26.05.05, 17:43
          quara, bardzo madra rzecz!
          Tez sie tego naucze! ;-)

          >Płacz Cię oczyści. Dobrze że płaczesz.

          >A później - nie popełniaj już tego błędu. Zostawiaj zawsze kawałek siebie >niedostępny dla mężczyzny. Miej swoją tajemnicę, a
          >szansa że mu się znudzisz bardzo zmaleje. I nie myśl, że Ty jedyna ten błąd >popełniłaś. Prawie wszystkie dobre, dające z
          >siebie kobiety go popełniają. Życie uczy nas dopiero gdzie możemy sobie >schować nasze idealne wyobrażenia o braterstwie
          >dusz...

          >Po tym będziesz silniejsza, uszy do gór
    • sagis Skończyła się chemia i nie zamieniła się u niego w 26.05.05, 17:32
      inną. Chemia miłosna trwa do ok. 3 lat, a później zamienia się w przywiązanie,
      które ma m.in. na celu wychowanie dzieci. Taka jest natura.
      Widocznie to nie jest ten jedyny. Jeszcze nie.
      W końcu przestaniesz płakać i spotkasz tego jedynego.
      Ja też kiedyś myślałam, że wypłakałam swoje serce, a teraz ponownie jestem
      szczęśliwa.
    • owieczka22 olać ten podgatunek!!!!! 26.05.05, 17:47
      tak to już jest jak sie uwierzy facetowi a klamać to oni umieją następnym razem
      jak któryś powie Ci że Cie kocha nie wierz w to bo oni tylko mówią to co my
      chcemy usłyszeć! nie ma co brać sobie do serca tego! niech idzie w diabły
      oszukiwać inną którą i tak prędzej czy później ją zostawi bo to tylko nędzne
      prymitywy!!!!
      • azja29 Re: olać ten podgatunek!!!!! 26.05.05, 17:50
        owieczka22 napisała:

        > tak to już jest jak sie uwierzy facetowi a klamać to oni umieją następnym
        razem
        >
        > jak któryś powie Ci że Cie kocha nie wierz w to bo oni tylko mówią to co my
        > chcemy usłyszeć! nie ma co brać sobie do serca tego! niech idzie w diabły
        > oszukiwać inną którą i tak prędzej czy później ją zostawi bo to tylko nędzne
        > prymitywy!!!!
        Cholera, Owieczko naprawdę nie spotkałaś nigdy żadnego normalnego faceta?!
        • owieczka22 NIE MA NORMALNYCH FACETÓW 26.05.05, 17:55
          kocham Cie słyszałam ze 100 razy im to bardzo łatwo przechodzi przez gardło
          heheh jak coś chcą teraz jak to słysze to wlatuje jednym uchem a wyklatuje
          drugim ;) nie dam se zamydlić oczu tak jak większość moich koleżanek normalnie
          aż żal dupcie ściska jak na nie patrze i dzięki temu czuje sie wolna to
          najlepsze wyjść skończyć z naiwnością!!!! pozdrawiam
          • azja29 Re: NIE MA NORMALNYCH FACETÓW 26.05.05, 18:02
            Pewnie, że faceci gadają bzdury, ale my też! Problem polega na tym, że nie
            należy wierzyć we wszystko, co ludzie mówią - nie zależnie od płci, tak myślę.
            A Ty?
            • owieczka22 Re: NIE MA NORMALNYCH FACETÓW 26.05.05, 18:17
              no właśnie o to mi chodzi nie należy im wierzyć i zapominać o całym świecie
              dookoła bo facet i tak pójdzie swoją drogą jak nie po miesiącu to po paru
              latach!!!
              • azja29 Re: NIE MA NORMALNYCH FACETÓW 26.05.05, 18:23
                owieczka22 napisała:

                > no właśnie o to mi chodzi nie należy im wierzyć i zapominać o całym świecie
                > dookoła bo facet i tak pójdzie swoją drogą jak nie po miesiącu to po paru
                > latach!!!
                A powiedz mi kto nie pójdzie?
                Przecież na tym to polega, że im więcej masz w środku, tym więcej masz do
                zaoferowania innym...
                • owieczka22 my dajemy oni biorą jak sie nasycą to idą ;) 26.05.05, 18:25
      • qurara Re: olać ten podgatunek!!!!! 26.05.05, 18:29
        Nie zgadzam się że zawsze to kłamstwo... bardziej prawdopodobne jest to, że "miłość" przechodzi, niż że wszyscy faceci to kłamcy :) Zwłaszcza że kobiety mówią to samo. Lata związku, "kocham" staje się automatyczne, tak jak "dzien dobry" i "przepraszam, która godzina". I nie dlatego że to kłamstwo. Tylko dlatego, że mówiący nie usiadł i nie przemyślał czy nadal kocha. A do tego nie chce się siadać ot tak bez powodu, kiedy wszystko jest w sumie w porządku. Bo po co psuć... założę się, że facet ma na oku inną kobietę, i to był bodziec do zweryfikowania swoich uczuć. To schemat. Tak po prostu jest.

        A ty owieczko trochę histeryzujesz za bardzo. Taka jesteś wspaniala? Nigdy nie popelnilas bledu i zawsze wiesz doskonale co czujesz i czego pragniesz? Bo ja nie. Może jestem prymitywna jak oni...
        • owieczka22 niekiedy niedoskonałość jest kluczem do zwycięstwa 26.05.05, 18:37
          ;)
    • exstazy Re: Odszedł 26.05.05, 18:25
      Rozmawialiśmy raz jeszcze (znaczy się: ja płakałam a on coś tam mówił).Podobno
      przeraziło go to, że chcę się z nim związać jakoś poważniej. Poczuł się
      zagubiony, ograniczony, zaczął się dusić w tym związku. Potrzebuje czasu,
      swobody i niezależności a bycie ze mną go przytłacza. Nie chce niczego więcej
      oprócz niezobowiązujących spotkań na stopie koleżeńskiej. Nie rozumiem co się
      stało.. Jeszcze miesiąc temu mówił mi, że kocha i mówił to tak, że wierzyłam jak
      głupia!

      Już nie mam nawet czym płakać. Po prostu leżę i wyję z żalu. Czuję się oszukana
      i rozczarowana.
      • owieczka22 to u mnie jest na odwrót ;) 26.05.05, 18:28
        ale głowa do góry pokrzycz sobie nawet! jak mi brakuje powietrza to ide sama na
        plaże ;) skutkuje słowo daje możesz mu to polecić i nie becz przy nim niech nie
        ma sdatyswakcji że jest takim łamaczem serc;) pozdrawiam
    • aretse11 Re: Odszedł 26.05.05, 18:27
      znam ten bol..od plakania mialam tak grube,spuchniete powieki,ze patrzec nie
      moglam..ale od tamtego czasu bylo wiele innych w moim zyciu..po to by teraz
      znalezc tego..ktory prezbil wszystkich wielokrotnie..i chyba na tym to
      polega..ze widocznie pisane jest ci cos innego..a inne wcale nie oznacza gorsze..
      za jakis czas wezmiesz sie w garsc..niestety tutaj potrzeba tylko czasu..a ile
      to sprawa indywidualna
      • speer Re: Odszedł 26.05.05, 18:33
        bedziesz tak wyla jeszcze z tydzien, potem organizm sie przyzwyczai i przestaniesz czuc sie jak w piekle. Bedzie oczywiscie dalej bolalo, ale juz nie tak. Za trzy miesiace juz bedziesz sie czula dosc dobrze...
        Tylko nie powinnas sie z nim spotykac, bo latwo otworzyc wszystkie rany i cala zabawa sie zaczyna od nowa! (czego nikomu nie zycze)
        • exstazy Re: Odszedł 26.05.05, 18:44
          dziewczyny, jesteście kochane. Nie miałam się komu wyżalić a tutaj same słowa
          otuchy.. dziękuję
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka