c.eastwood
02.06.05, 10:55
zauważyłem u siebie przemianę , jak w trylogii Lucasa od szlachetnego Jedi do
ponurego Sitha...
no przyjmując proporcje...
w stosunkach z kobietami i w pracy objawia sie to tak, ze im większym jestem
manipulatorem i s..synem tym lepiej dla mnie....
powodzenie i sukcesy
uwierzcie mi o wiele gorzej miałem gdy byłem bardziej"ludzki"
Uwazam, że to świetna metoda na życie :)
Prawda?