dzien.dziecka
02.06.05, 12:44
no bo to jest tak. mam mamusie i znalazlem tez tatusia. tatus pracuje w
kopalni (jest gornikiem w przodzie) i nie zawsze jest w domu, bo musi
zarabiac pieniazki na waciki dla mamusi.
no i jestem jeszcze ja, dziecko i owocek ich wspolnej milosci, ktora z
radoscia wylewaja na mnie:). troszku powiem wiecej o nas. mamusia mnie kocha,
ale wietrznie powtarza, ze chcialaby, zebym byl dziewczynka. ubiera mnie w
sukienki po lalkach, bo mama jak prosi to swieta narzecz, i dla mamus
wszystko! ale nie wiem co bedzie pozniej, jak troszke podrosne , bo mnie
rosnie wszedzie:)i zewszad i jak bede nosil mini z falbanka, takie jak lubi
mamusia, to moze mi cos wylaznac.
a teraz cos, czego nie rozumiem , ale wy na pewno mie to objasnicie. mam tak,
ze lubie mamusie i tatusia, oni sa okropni oboje, ale niekiedy ich trochu
lubie sympatia nieodwzajemna, ale mnie to nie uszkadza, bo ksiadz powiedzial,
ze jestem geniusz i nic nie czuje w serduchu tylko w mozgu. zbieram tez
znaczki i kapsle. i kiedy lubie na ten przyklad mame bardziej to tataus jest
zdenerwowany i mowi mamusi okropne rzeczy i na mnie i na mamusie, jak lubie
tatusia bardziej od mamusi to mamusia krzyczy na tatusia i chce mie oderzyc,
ale wierzy w prawa czlowieka wiec sie hamulcuje. zbieram tez niekiedy puszki
po piwie. a ja tak o czasie lubie kiedy oni niekiedy sa fajni, tacy jak
prawdziwa mama i prawdziwa tata . jestem adoptyjny, mamus mowi zem zbleda a
tata tez zbiera znaczki. wiec jak was stutaj zapytuje, czy co i jak
powiedziec mamusi i tatusiowi, zeby o mnie nie klocili sie juz, bo nie bede
dziewczynka skoro mam w majtach dlugopisik, ze raz lubie mame raz tate,
nieraz razem, ale ksiadz, co nie zbiera nawet kapsli, mowi, ze mam twarda
glowe i nic mnie tak nie sie wkreca . mama mowi, ze to wszystko przez te
blondi loczki aniolka po matce pijaczce i ojcu i w genach mam, ze mie nic
dobrego nie wyrosnie. no i tak martwie sie , no bo stanie sie z moimi
znaczkami jak nie wyrosne na pocieche mamusi i tatusi?