Dodaj do ulubionych

Problem: zrobic TO czy NIE

06.06.05, 18:59
Jest moim kolega z pracy, zonaty a ja mezatka. Dotychczas super uklad
zawodowy i towarzyski. Taki rodzaj przyjaciela, na dobre i na zle. Zawsze
uwazalam, ze Jego Zona ma szczescie, bo On nigdy by TEGO nie zrobil z inna
kobieta.
Bylismy kilka tygodni temu na jakiejs imprezie, w taksowce wzial mnie za reke
i powiedzial: Pragne Cie, ale boje sie konsekwencji. I nic wiecej. Wysiadl,
ja pojechalam dalej do domu.
A we mnie wszystko peklo.
Zaczelam sobie skladac fakty, wydarzenia i gesty z ostatnich kilku miesiecy -
to bylo tak oczywiste, ze jest cos wiecej niz przyjazn, ze czasem sie
zastanawiam jak moglam byc taka slepa.
Chodzimy do pracy jak dawniej, rozmawiamy jak dawniej, ale czuje z jaka
dziwna tesknota w oczach na mnie patrzy.
Nie potrafie zdecydowanie powiedz NIE. Tak naprawde to wcale nie chce
powiedziec nie. Ale nie chce tez stracic przyjazni.
Chodze w rozrterce, czekam na dalszy rozwoj wydarzen, pewnie predzej czy
pozniej bedzie jakis sluzbowy wyjazd czy impreza. I co wtedy? Pozwolic sobie
na chwile zapomnienia czy zachowac zdrowy rozsadek.
Co myslicie? Pytam glownie mezatek/lub zonatych.
Obserwuj wątek
    • landrynka8 Re: Problem: zrobic TO czy NIE 06.06.05, 19:02
      Zrób to co uważasz za słuszne. To Twoje zycie.
    • six_a chyba za wcześnie 06.06.05, 19:04
      porzuciłam bravo grill, może jednak wrócić?
      • holy.father Re: chyba za wcześnie 06.06.05, 19:33
        Re: chyba za wcześnie

        Odp: chyba tak
      • anahella Re: chyba za wcześnie 06.06.05, 23:25
        six_a napisała:

        > porzuciłam bravo grill, może jednak wrócić?

        Wrocic, w ostatnim numerze sa ladne koraliki;)
    • marzena222 Re: Problem: zrobic TO czy NIE 06.06.05, 19:57
      Nie pękaj laska nie pękaj.
    • squirrel9 Re: Problem: zrobic TO czy NIE 06.06.05, 20:06
      Oj, zdziwiłabyś się jaka to częsta "przypadłość" w pracy. Ludzie ciągną do
      siebie i gdy w domu szarzeje i powszednieje to budują sobie coś poza choćby na
      chwilkę. Często jedynie na chwilkę. Niestety, nie istnieje w tej sytuacji coś
      takiego jak "chwila zapomnienia". "Chwilę zapomnienia" mozesz przeżyć na
      wczasach pod warunkiem,że facetowi nie podasz adresu. A tu ... zacznie się
      polka. Masz chociaż na oku jakąś nową pracę ? Jeśli nie to lepiej stracić
      przyjaźń kumolem z pracy niż pracę.
      • felinecaline Re: Problem: zrobic TO czy NIE 06.06.05, 20:29
        Zdecydowanie NIE robic, bo to zaledwie fascynacja, ale nie milosc. Gdyby to
        byla milosc nie stawialabys pytan ani sobie ani na forum, wiedzialabys, ze
        MUSISZ to zrobic.
        A po co robic, jesli nie ma milosci?????
        • holy.father Re: Problem: zrobic TO czy NIE 06.06.05, 23:27
          jak to po co?:)
        • loorien Re: Problem: zrobic TO czy NIE 07.06.05, 01:19
          ech chyba to nie takie proste porównałabym to ze zjedzeniem pysznego kawałka
          ciasta, więsz że jest pyszne ale czy to od razy świadczy o tym że je jesz? jest
          przeciez kaloryczne, a co jesli masz cukrzycę? Pozwolenie sobie na miłość,
          nazwanie w ogóle tego uczucia, przyznanie sobie tego prawa jest proste dla
          ludzi egoistycznych - kocham wiec po prostu musze to zrobic bo to miłośc
          przeciez. Dojrzali ludzie mają swiadomosć konsekwencji i są w stanie
          zrezygnowac z miłości. Dlatego zreszą tak trudno związać się ludziom w pewnym
          wieku - boją się przyznac nawet do uczucia i potrzeby kochania - ale to juz
          inny temat
    • anahella Re: Problem: zrobic TO czy NIE 06.06.05, 23:27
      dzisiaj sa takie czasy, ze latwiej o dobrego kochanka niz o dobra prace. Jezeli
      zalezy Ci na pracy i na dobrej atmosferze w niej to raczej nie idz z nim do
      lozka.

      Wiem co mowie;)
      • zdzichu-nr1 Re: Problem: zrobic TO czy NIE 06.06.05, 23:37
        nic nie może wiecznie trwać, cudowne chwile się kiedyś skończą, ale facet
        zostanie

        i będą "krzywe kluchy"

        żeby chociaż był z innego działu, ale skoro w kółko się na siebie natykacie,
        to rozumiem, że dział jest ten sam

        wpierw zbadaj, czy w strukturze wewnętrznej Twojego miejsca pracy masz się
        gdzie ewakuować, a potem bierz się za amory

        wiem co mówię;)
        • anahella Re: Problem: zrobic TO czy NIE 06.06.05, 23:38
          zdzichu-nr1 napisał:

          > wpierw zbadaj, czy w strukturze wewnętrznej Twojego miejsca pracy masz się
          > gdzie ewakuować, a potem bierz się za amory
          >
          > wiem co mówię;)

          Ot, spryciulina:) Ja w swoim czasie o tym nie pomyslalam:)
    • anetta101 Re: Problem: zrobic TO czy NIE 07.06.05, 02:07
      Nie rób tego bo możesz skomplikować zycie sobie i jemu, chwila zapomnienia może
      cię dużo kosztować, romasnu w firmie nie da się ukryć na dłuższą mete, a jeśli
      się rozczarujesz i stwierdzisz że to był błąd będziesz musiała znosić jego
      obecność w pracy
    • monialiska Re: Problem: zrobic TO czy NIE 07.06.05, 07:53
      Dzieki za rady. Perspektywy przeniesienia sie do innego dzialu nie ma, z praca
      tez lepiej nie szalec.
      Liczylam, ze przeczytam tutaj, zaszalej - jedno masz zycie. I bede miala
      kolejny argument na upsrawiedliwienie....
      Ale dziekuje za kubel zimnej wody - przyda sie zdrowemu rozsadkowi.
      Pozdrawiam.
      (dzieki Bogu sezon urlopowy sie zbliza a terminy nasze sie nie poktywaja - bede
      miala czas zeby ochlonac)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka