Dodaj do ulubionych

Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie

IP: *.radom.pilickanet.pl 19.07.02, 19:51
hmm,zamysliłam się,dzięki za te słowa.głęboko wierzę,że
prawdziwa miłość zawsze się odnajdzie.kochające serca i dusze
spotkają się.
Obserwuj wątek
    • Gość: hga Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 20.07.02, 07:22
      Profesor Tadeusiewicz mówi, że jak wszedł na tę uczelnię po
      maturze, tak nie wyszedł z niej do dziś.
      --------------------------------------
      A szkoda! Mógłby się przekonać jak mierną uczelnią zarządza.
      Wątpliwe czy warto na niej studiować chociaż dyplom można łatwo
      otrzymać.To wielu przyciąga. Stawianie pomników nie świadczy o
      biedzie wykładowców uczelni na którą narzekają. Czy stać by było
      na to np. wykładowcę amerykańskiej uczelni. Ciekawe, czy ci
      którzy wychodzili poza uczelnię rektora takie pomniki oglądali.
      Szkoda, że rektor nie troszczy się o badania na uczelni. Za taką
      kwotę można by coś rozsądnego zrobić. Faktem jest, że na tej
      uczelni i za większe kwoty robi się głównie knoty.
      • niedzwiedziczka Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie 20.07.02, 19:53
        Droga Pani, poczytaj sobie notowania tej uczelni w rankingach
        krajowych. Jeżeli uważasz, że druga wśród uczelni technicznych w
        kraju to miernota, to lepiej nie wspomianać o pozostałych...
        Co do pomysłu z ławeczką... hmmm... może lepiej, żeby stała pod
        domem rektora, a nie drażniła pracowników, którzy wiedząc, za
        jaką sumę została wystawiona jednocześnie są muszą oszczędzać
        nawet na tak prozaicznych sprawach, jak papier do drukowania...
        • Gość: hga Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 20.07.02, 21:11
          niedzwiedziczka napisała:

          > Droga Pani, poczytaj sobie notowania tej uczelni w rankingach
          > krajowych. Jeżeli uważasz, że druga wśród uczelni technicznych
          w
          > kraju to miernota, to lepiej nie wspomianać o pozostałych...
          > Co do pomysłu z ławeczką... hmmm... może lepiej, żeby stała pod
          > domem rektora, a nie drażniła pracowników, którzy wiedząc, za
          > jaką sumę została wystawiona jednocześnie są muszą oszczędzać
          > nawet na tak prozaicznych sprawach, jak papier do drukowania...
          -----------------------------------------
          Znam wartość rankingów, czy raczej brak ich wartości. Oparte są
          na 'danych', których nikt nie ma, więc to lipa brana z sufitu.
          Jeśli w rankingu bierze się pod uwagę np. ile grantow uczelnia
          otrzymała a nie co zrobiła za otrzymane pieniądze podatnika to
          nie jest ranking wartości naukowej uczelni,lecz co najwyżej
          ranking marnotrawstwa pieniędzy podatnika. Nie ma się zatem czym
          chwalić.
          Lepiej byłoby wiedzieć jak by uczelnia wyglądała w prawdziwym
          rankingu wartości naukowej i edukacyjnej np. uczelni
          europejskich. Wśrod uczelni polskich AGH trzyma się mocno, ale
          to nie powód do dumy a co najwyżej do zadumy.
      • Gość: mex Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.02, 20:01
        Pisz lepiej o tym na czym choc troche sie znasz i nie pieprz glupot.
        • Gość: hga Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 21.07.02, 09:40
          Gość portalu: mex napisał(a):

          > Pisz lepiej o tym na czym choc troche sie znasz i nie pieprz
          glupot.
          ---------------------
          Właśnie piszę o tym na czym sie trochę znam. Chyba nie masz na
          ten temat nic rozumnego do powiedzenia bo reagujesz po chamsku.
          To chleb powszedni na tej uczelni, niestety nie tylko na tej.
          • Gość: mex Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.02, 20:53
            Gość portalu: hga napisał(a):

            > Właśnie piszę o tym na czym sie trochę znam. Chyba nie masz na
            > ten temat nic rozumnego do powiedzenia bo reagujesz po chamsku.

            Po chamsku ? Skad! Grzecznie zwrocilem Ci uwage.
            Ale skoro sie znasz tylko troche to wszystko jasne.
            • Gość: hga Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 26.07.02, 06:45
              Gość portalu: mex napisał(a):

              > Gość portalu: hga napisał(a):
              >
              > > Właśnie piszę o tym na czym sie trochę znam. Chyba nie masz
              na
              > > ten temat nic rozumnego do powiedzenia bo reagujesz po
              chamsku.
              >
              > Po chamsku ? Skad! Grzecznie zwrocilem Ci uwage.
              > Ale skoro sie znasz tylko troche to wszystko jasne.
              XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
              Chyba wszystko jest jasne po raporcie NIK-u o uczelniach, w tym
              o AGH. Rektor się czerwieni, ale jeszcze nie tak dawno
              twierdził, że znana patologia uczelni wyższych nie dotyczy AGH
              bo ta zajmuje wysokie miejsca w rankingach. Zwróć sobie sam
              uwagę zanim po chamsku zareagujesz.
      • Gość: pogodzony z losem Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie IP: *.computerland.pl 22.07.02, 11:32
        Droga hga!
        Co innego ekscentryczny pomysł (moim zdaniem świetny) prof. T.,
        co innego poziom uczelni. JA studiowałem na Uniwersytecie
        Warszawskim (I miejsce w rankingach - hura!) i z początku
        wydawało mi się, że jego kadra to najbardziej żałosna,
        pozbawiona talentów banda cwaniaków. Na drugim roku zmieniłem
        wydział - było tak samo. Dopiero po jakimś czasie zrozumiałem
        Straszliwą Prawdę, którą niniejszym się z Tobą dzielę: DOBRA
        uczelnia w Polsce to mit - wszystkie są takie same. Szukanie
        DOBREJ uczelni to jak pogoń za horyzontem: wiadomo, że gdzieś
        jest, ale nigdy nie udaje się go przyłapać.

        Gość portalu: hga napisał(a):

        > Profesor Tadeusiewicz mówi, że jak wszedł na tę uczelnię po
        > maturze, tak nie wyszedł z niej do dziś.
        > --------------------------------------
        > A szkoda! Mógłby się przekonać jak mierną uczelnią zarządza.
        > Wątpliwe czy warto na niej studiować chociaż dyplom można
        łatwo
        > otrzymać.To wielu przyciąga. Stawianie pomników nie świadczy o
        > biedzie wykładowców uczelni na którą narzekają. Czy stać by
        było
        > na to np. wykładowcę amerykańskiej uczelni. Ciekawe, czy ci
        > którzy wychodzili poza uczelnię rektora takie pomniki
        oglądali.
        > Szkoda, że rektor nie troszczy się o badania na uczelni. Za
        taką
        > kwotę można by coś rozsądnego zrobić. Faktem jest, że na tej
        > uczelni i za większe kwoty robi się głównie knoty.
        • Gość: hga Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 22.07.02, 11:53
          Odnośnie poziomu generalna zgoda, z tym że nie wszystkie
          uczelnie są jednakowe. Różnice poziomu sa znaczne ale w
          porównaniu z uczelniami zachodnimi jakość nauczania kiepska,
          mimo, że mamy wielu studentów zdolnych, którzy na zachodnich
          uczelniach świetnie dają sobie radę. Tam ich nie sa w stanie
          dostatecznie ogłupić.
          Ja nie jestem zwolennikiem stawiania pomników żywym. Jakby
          rektor postawił sobie ławeczkę przed domem to może by to była
          jakaś rekompensata dla żony za notoryczny brak męża. Jeśli to
          miała być zachęta do studiowania na AGH to nie jest to właściwa
          droga. Może tu chodziło o działanie zasłaniające rzeczywisty
          poziom kadry uczelni zniechęcający raczej do autentycznego
          studiowania. Ilość studentów przyjmowanych na uczelnię nie
          świadczy o poziomie uczelni, studenci służą raczej do
          zapewnienia środków na przeżycie bezproduktywnej kadry.
    • magdag3 Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie 21.07.02, 11:22
      Sama studiowałam na AGH i podoba mi się że w łączniku będzie stała "Małgosia".
      Pan Tadeusiewicz jest prekursorem idei mecenatu. Wyobrażam sobie,jak za
      kilkanaście i kilkadziesiąt lat moja wnuczka lub prawnuczka będzą umawiały się
      po skończonych zajęciach pod "Małgosią".Może nikt nie będzie pamiętał,że to
      żona prorektora z przełomu XX/XXI wieków ale, gdy ktoś poczyta sobie
      np.historię uczelni lub to pomyśli że minęły czasy a dowód miłości przetrwał.
      Już teraz jeśli młodzi o siedzącej Małgosi mówią "laska" to znaczy,że Pani Pani
      Małgosiu podobałaby się i dzisiaj.Już teraz jest Pani wieczna i wieczna jest
      miłość Pani Męża do Pani. Ona przetrwa jak wiersze Petrarki, Mickiewicza i
      innych, jak Mona Liza i Dama z Łasiczką.Każda kobieta chciałaby tak przetrwać a
      nie kazda może. Troszeczkę Pani zazdrościmy.
      • mamosz Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie 21.07.02, 20:45
        I miło,że w tym pozbawionym uczuć świecie młodych cyborgów kogoś nie tak bardzo
        juz młodego stać na taka fantazję i delikatnośc uczuć.Najwyższy szacunek i
        wyrazy sympatii Pane Profesorze i pewno,ze trocjhę zazdrość....(a też jestem
        Małgosią)
      • Gość: sail Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie IP: 141.2.45.* 24.07.02, 13:43
        Co za bzdury.
        Rektor najwyrazniej stracil poczucie rzeczywistosci i dobrego smaku.
        Niektorych rzeczy po prostu nie wypada robic.
        Zastanawiam sie jaki jeszcze pomysl przyjdzie mu do glowy, aby przejsc do
        historii. Najlepiej z cala rodzina.
        • Gość: haga Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 26.07.02, 14:46
          Gość portalu: sail napisał(a):

          > Co za bzdury.
          > Rektor najwyrazniej stracil poczucie rzeczywistosci i dobrego
          smaku.
          > Niektorych rzeczy po prostu nie wypada robic.
          > Zastanawiam sie jaki jeszcze pomysl przyjdzie mu do glowy, aby
          przejsc do
          > historii. Najlepiej z cala rodzina.
          ==============================================
          Może rektorowi poplątały się sieci neuronowe?
      • Gość: Lukasz Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie IP: *.kim.pl / 10.0.4.* 10.09.02, 23:03
        magdag3 napisała:

        > Sama studiowałam na AGH i podoba mi się że w łączniku będzie
        stała "Małgosia".
        > Pan Tadeusiewicz jest prekursorem idei mecenatu. Wyobrażam
        sobie,jak za
        > kilkanaście i kilkadziesiąt lat moja wnuczka lub prawnuczka
        będzą umawiały się
        > po skończonych zajęciach pod "Małgosią".Może nikt nie będzie
        pamiętał,że to
        > żona prorektora z przełomu XX/XXI wieków ale, gdy ktoś poczyta
        sobie
        > np.historię uczelni lub to pomyśli że minęły czasy a dowód
        miłości przetrwał.
        > Już teraz jeśli młodzi o siedzącej Małgosi mówią "laska" to
        znaczy,że Pani Pani
        >
        > Małgosiu podobałaby się i dzisiaj.Już teraz jest Pani wieczna
        i wieczna jest
        > miłość Pani Męża do Pani. Ona przetrwa jak wiersze Petrarki,
        Mickiewicza i
        > innych, jak Mona Liza i Dama z Łasiczką.Każda kobieta
        chciałaby tak przetrwać a
        >
        > nie kazda może. Troszeczkę Pani zazdrościmy.

        W pełni się z Tobą zgadzam jeśli chodzi o znaczenie tego gestu,
        uważam, że Profesor Tadeusiewicz zachował się wspaniale i mam
        nadzieję, iż ja również, będę mógł zrobić coś podobnego dla
        swojej przyszłej żony.
    • Gość: Maria Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 04:04
      Po takim tekście chce się żyć, kochać, naśladować. Jak Pan Mariusz Szczygieł
      pięknie to opisał. Myślę, że pisać o pozytywnych rzeczach jest o wiele
      trudniej, niż o negatywnych.
      • Gość: Ania Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie IP: *.tele2.pl 24.07.02, 08:42
        Nie bardzo rozumiem "po takim tekście chce sie życ". Dla kogo
        jest jednak ten pomnik. Moim zdaniem dla profesor
        chciał "błysnąć" ekscentrycznym pomysłem, pamięć o spotkaniu z
        żoną jest na drugim planie.
        • monikate Re: Ryszard i Małgorzata Tadeusiewiczowie 26.07.02, 13:24
          Ludzie, przestańcie się czepiać! Ludzie, wam to już się niczym nie dogodzi.
          Problem rektora, co zrobił ze swoją prywatną kasą. A mnie się to podoba. A ja
          uważam, że jest to piękne i romantyczne. Dlaczego ma nie być pamięci uczucia,
          symbolu tegoż i gestu? Lepiej żeby papier do drukarki kupił? Jego pieniądze
          nie zaspokoiłyby potrzeb uczelni... to pewne. Albo żeby akcje jakiejś firmy
          kupił lub żonie sobolowe futro? Ludzie, wy chyba zazdrośni jesteście!
          Owszem, ja też b. zazdroszczę pani Małgosi i przykro mi, że póki co - nikt nie
          wpadł na pomysł, aby mnie tak pieknie uwiecznić...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka