Dodaj do ulubionych

Paulo Coehlo "Zahir"

30.06.05, 13:16
Czy któras z was czytała juz najnowsza książkę Paula Coehlo p.t.: "Zahir"??
Co sadzicie na jej temat.. Ja jestem w trakcie czytania tej ksiązki (doszłam
juz do ok. połowy)ale mogą polecic ja wszystkim kobietom..ksiażka jest o
miłośc.. Miłośc ubrana w piękne słwoa..
Obserwuj wątek
    • aguszak Re: Paulo Coehlo "Zahir" 30.06.05, 14:05
      No to muszę przeczytać koniecznie :)
      • arla5 Re: Paulo Coehlo "Zahir" 30.06.05, 22:11
        Przeczytalam.faktycznie jest fajna.warto przeczytac.
        pozdrawiam!
      • arla5 Re: Paulo Coehlo "Zahir" 30.06.05, 22:12
        Ale jeszcze bardziej i gorecej polecam Wisniewskiego"Samotnosc w sieci"!!!!
        super!
        • gosiaes Re: Paulo Coehlo "Zahir" 03.07.05, 00:15
          Dla mnie "Samotność w sieci" to numer jeden wśród opowieści o miłości - po
          prostu genialne...Polecam nie tylko jako bibliotekarka -przeczytajcie
          koniecznie;-)
    • dr.verte Re: Paulo Coehlo "Zahir" 30.06.05, 22:13
      Jak można czytać takie szmiry jak coelho?

      Oslabiacie mnie Wiaderny,oslabiacie
    • wdeszczurosne Re: Paulo Coehlo "Zahir" 30.06.05, 23:45
      Szczerze? Coelo wogole mnie nie powala. Jest monotonny a jego historyjki, gdyby
      nie byly w nie poupychane madre slowa, bylyby dla mnie czyms typu
      harlequinowskie lektury. Madrosci Coelho moznaby spokojnie ujac na jednej
      stronicy, w formie cytatow. I powiastki moznaby sobie bylo darowac...
      • arla5 Re: Paulo Coehlo "Zahir" 02.07.05, 23:27
        rzecz gustu drogie panie i panowie.mnie tam sie jego madrosci podobaja i czytac
        je bede z przyjemnoscia wielka.pozdrawiam!
    • aga_aga5 Re: Paulo Coehlo "Zahir" 03.07.05, 01:41
      hm Jestem zdziwiona porównaniem tej książki do Harlekina.... a nawet dziwi
      mnie, że Waszym zdaniem to książka o miłości. Moim zdaniem jego miłość do żony
      to nie był główny temat ten całej zabawy. Owszem, był jakimś bodźcem do pewnych
      przemyśleń... ale nie esencją. Chociaż, jak tak się nad tym zastanawiam...
      można swoją uwagę bardziej skupić na jednym lub drugim, to wola czytelnika. Z
      całą pewnością nie jest to Nobel, ale nie zgodzę się, że to zła lektura.
      Przeczytałam już jakiś czas temu, potem jeszcze parę rzeczy, a coś tam z tej
      książki we mnie zostało. To oczywiste, że nie może być zła, jeśli porusza... Z
      książką jak z filmem albo spektaklem- trzeba się przespać, żeby ocenić.
      pozdrawiam
      Aga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka