Dodaj do ulubionych

Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna rzecz

04.07.05, 21:27
a mianowicie jestem przed okresem i normalnie gryze... a ze nie lubie jego
samotnych wyjsc i uwazam, ze w zwiazku nie powinno ich za bardzo byc ( w moim
zwiazku, uscislijmy, i nie oczekuje komentarzy na ten temat) poklocilismy
sie. W jego pracy jakis sie zeni i wpadli na pomysl zrzutki na prezent a w
rewanzu pan mlody zabiera ich do lasu sie nachlac.... impreza z rozmachem,
nie ma co. Wkurzylo mnie nie branie pod uwage mojego zdania na ten temat i w
sumie powiedzialam mu ze nie zamierzam tolerowac pewnych zachowan bo ja chce
miec w zwiazku spokoj. Ale ze mnie baba :////////
Obserwuj wątek
    • tequilla3 Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 04.07.05, 21:47
      Daj mu troszke wolnosci, a zobaczysz ze Ci to wynagrodzi. Nie mozesz tak
      uwiazywac faceta. Ufasz mu? to go pusc. Sluchaj, facetom takie prtnerki nie
      odpowiada i najczesciej po jakims czasie mowia pani "do widzenia" dlatego ze
      teskno im do odrobiny wolnosci. A Ty go uwiazujesz jak psa. Nie rob tak, bo to
      moze sie niezbyt dobrze skonczyc..... Kazdy czasem potrzebuje czasu dla siebie,
      a z tego co piszesz wynika ze facet w ogole czasu nie ma, bo gdzie nie wyjdzie
      to tylko z Toba - szczerze to jest bez sens. pozdrowki
      • kleopatraa Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 04.07.05, 22:18
        tequil ja wiem ale sa zwiazki gdzie razem zawsze chca wychodzic a ja samotnych
        wyjsc na imprezy nie uznaje. Poza tym kim jest moj chlopak zeby szedl jak zul
        na picie w jakims lesie? Podobno czasem ci ,,koledzy" tam sobie chodza, ciekawe
        co tam takiego jest czy drewniana chata z paniami do uzytku, czy bar go go czy
        po prostu siedza na pniu i pija. :/ ale super zabawa.
    • methinks Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 00:12
      Zastanow sie moze troche, bo to jest FACET i jesli mu zabraniasz wyjsc z
      chlopakami, to bedziesz miala problem. Bo on sobie ten problem rozwiarze
      rozstajac sie z toba. I nie chodzi tu o kwestie czy wazniejsi dla niego sa jego
      kumple czy ty, bo jesli dajesz mu taki wybor, to nie jest to milosc. A wtedy
      radze i jemu i sobie dac spokoj.
      • methinks Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 00:13
        "Rozwiaze" oczywiscie. Ale sie ujaralem.
        • milana2 Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 00:22
          Ale to musi funkcjonowac w dwie strony.


          Ja tam sie ciesze, jak moj chlop sobie wychodzi ;-))
          • madai Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 00:46
            a ja bym nie chciala, zeby moj facet szedl żulic sie do jakiegos lasu, czy
            GDZIEKOLWIEK indziej. bez przesady. i tu nie chodzi o wolnosc, czy niewole. po
            prostu nie chce byc z zulem.
    • grogreg Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 08:24
      Nie ufasz mu.
      "Okres" to tylko katalizator.
      • krysica Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 08:26
        zgadzam sie....
    • kaczm77 Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 08:25
      Dam Ci sugestię.

      Nie możesz mężczyznie _zabraniać_ wyjsć.

      To może być smieszne, ale postaw się troszeczkę w jego sytuacji.

      Kumple go zapytają: To co jedziemy ?
      A On: nie, ŻONA MI ZABRONIŁA.
      :)

      Wymyśl coś takiego, co pozwoli Twojemu facetowi wyjść z twarzą.

      Zorganizuj spotkanie W TYM CZASIE, jakis WYJAZD, TESCIOWĄ, ;) cokolwiek, co
      będzie DOBRA wymówką.

      pozdrawiam
      Rekinus
      <>^<
    • letsgostarted Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 08:50
      Ja tez nie jestem wielka fanka osobnych wyjsc, ale od czasu do czasu oboje
      gdzies sobie nie-razem wychodzimy. I jest dobrze.

      Zastanów sie czy to sie czesto powtarza???? Czy to chlanie w lesie to taki
      dramat? Facet czasem lubi sie sponiewierac ;-)
      Mialam kiedys meza, ktory mnie tak krotko trzymal na smyczy, ze zwiazek sie
      rozpadl. Zazdrosc, zaborczosc, bijatyki. Nie moglam isc do kumpelek na kawke
      nawet. Nie liczy sie z Twoim zdaniem? Czy po prostu ma wlasne?
      Inna sprawa, jak to sie czesto powtarza.....
      PMS dokucza, co?
      Pozdrawiam
      • kleopatraa Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 12:21
        Aj dokucza, dokucza... wiecie, przez pierwszy rok naszej znajomosci
        spotykalismy sie prawie codziennie, na wakacjach to doslownie codziennie i to z
        jego inicjatywy, on tak chcial sie spotykac. Troche zaniedbal kumpli, drugi rok
        to moja przeprowadzka do innego miasta no i on ruszyl za mna. Tak sobie
        jestesmy razem te 2 lata i od jakiegos momentu on zaczal sie domagac spotkan z
        kumplami, piwo itp. ( a praktycznie tych kumpli nie ma wiec nie wiem z kim chce
        wychodzic) Jeszcze nie tak dawno nie chcial sie sam z nikim spotykac, odmienilo
        mu sie ;]] Kiedys umowilismy sie, ze chodzimy na imprezy razem i piwo pijemy
        tez gdy razem jestesmy, to byla jakoby jego prewencja przed moim wstawieniem
        sie i wykorzystaniu mnie przez jakiegos zbira :P jeszcze nie tak dawno gdy
        przyjechal jego kolega z zagranicy i chcial go wyciagnac na jakas impre bo
        zaraz znowu odlatuje, nie chcial isc (ze wzgledu na mnie, to bylo w innym
        miescie). A teraz wyskakuje mi z tym lasem pomimo, ze nie tak dawno znowu o tym
        rozmawialismy i powiedzialam mu, ze nie zycze sobie osobnych wypadow, juz
        wolalabym zeby szedl gdzies z kolezankami niz z facetami to faceci to idioci
        (hehe). Opowiadal mio tym lesie tak ,,pojdziemy", ,,bedziemy" czyli juz
        postanowil sobie, ze idzie. Ach to pms.... trzasnelam drzwiami :P powiedzialam
        mu ze ja chce miec spokojny zwiazek i jak zaczna sie wypady solo to zerwe (ach
        to pmssssssssssss), zapytalam go czy pojdzie na to chlanie, on ze pojdzie ja ze
        zrywam. Stanelo na tym :P koniec wypocin. Ogolnie to on nie szanuje mojego
        zdania, zawsze musi byc tak jak on chce (banalny przyklad: on jest zmeczony, ja
        chce isc na zakupy - wniosek- nie idziemy. On chce isc, mi sie nie chce-
        wniosek: idziemy i tak jest zawsze w roznych sprawach). A wiecie co to za ci
        kumple? Zadni przyjaciele z bloku a ludzie, z ktorymi on pracuje i uiwaza ich
        troche za polglowkow i prostakow - pracuje z nimi dorywczo w pewnej firmie i
        polega to na skrecaniu srubek itp, czyli takie robole. Ci kumple maja 30 lat,
        on 20.... studiuje zaocznie, moze powiedziec im cokolwiek, zeby nie isc, ze ma
        zjazd na uczelni (robi zaocznie) lub cokolwiek, bo to zadni kumple.... jeszcze
        3 dni tego pms :/// ochhhhhhhh
        • sumire Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 12:42
          Tylko nie zrzucaj winy na PMS, prooszę :)
          • kleopatraa Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 12:53
            ale to prawda... mnie to tak podjudza i podkreca ze wczoraj poklocilam sie z
            siostra bo zapytala gdzie kupic okulary sloneczne :P warknelam cos, ona sie
            odwdzieczyla i tak poszlo. Ale ją przeprosilam.
    • aguszak Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 12:25
      a on zapewne nie zamierza tolerować takiego zachowania, jak Twoje...
      • kleopatraa Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 12:36
        wiesz pomalu przestaje mnie to obchodzic bo oprocz tego to na innych polach
        zycia uklada nam sie bardzo dobrze i pasujemy do siebie. Jak sie z nim widze
        jestem radosna jak skowronek. Uwazam, ze nie mozna powiedziec, ze w kazdym
        zwiazku powinno wychodzic sie osobno bo to jest kwestia sporna. Jak sie jest w
        zwiazku to ma sie wspolnych znajomych, ja tak to widze i nie bardzo obchodzi
        mnie zdanie innych, bo kazdy uklada sobie relacje po swojemu. Ja chce miec
        wlasnie tak jesli mam z kims zyc a jesli domaga sie samotnego wychodzenia to
        chyba nudzi sie mna, niech spada (znowu sie nakrecam) :P powiedz mi dlaczego
        najpierw chce mnie miec w 100% dla siebie, a po kilku latach mu sie odmienia i
        jednak chce teraz kolegow? Minelo mu zauroczenie? Ma mnie juz dla siebie, wie,
        ze bedzie zawsze mial i takie tego skutki. Dla mnie uczucie nie powszednieje.
    • kobieta_na_pasach w związku to ty bedziesz, jak... 05.07.05, 12:36
      on sie z toba ozeni. na razie jestescie wolnymi ludzmi.
      nie zdziwie sie, jak chlopaki w drodze na dzialke zgarna na trasie jeszcze
      jakas panienke. no, ale nie chce cie jeszcze bardziej stresowac:)
      • kleopatraa Re: w związku to ty bedziesz, jak... 05.07.05, 12:42
        kobieta to ty uwazaj, jeszcze po ciemku cie przejada na tych pasach :P glupoty
        gadasz bo jak jest sie ze soba kilka lat to jest sie wlasnie w zwiazku, a nie
        jest sie wolnymi ludzmi. Na malzenstwo mowi sie malzenstwo, nie zwiazek, choc
        to tez zwiazek ;] co do panienki - ja wiem, nie znam tych ludzi, ale tacy
        prosci to moze i wymysla jakas ziute spod latarni, w ogole to ja nie wiem czy
        to jest wieczor kawalerski w ramach tego lasu czy jak? :DD
        • kleopatraa poklocilam.......... 05.07.05, 12:59
          a wiecie, musze wam powiedziec cos bo za bardzo obnazylam swoje negatywne
          uczucia i juz zaczynaja sie ataki na mnie. Ja np. przez niego nie moge
          realizowac swojego hobby - nie zapisze sie na taniec towarzyski bo on nie chce
          zeby mnie tam dotykal jakis chlopak. Super...
          • methinks Re: poklocilam.......... 05.07.05, 13:16
            Stuknij sie w cymbal.

            Ty sie tlumaczysz PMS i hormonami? Ty masz to raz w miesiacu a my burze
            hormonow mamy non stop. Rzadzi nami testosteron - dobra wymowka? Wszystko
            tlumaczy, nie? Potrzebujemy czasem wyjsc sami, schlac sie z kumplami, pogadac o
            dupach, albo grach komputerowych. Jasne, nie wszyscy, tak samo jak nie
            wszystkie kobiety w czasie PMS sa takimi jedzami jak ty. Jesli juz powiedzialas
            ze z nim zrywasz, to zerwij, bo takiego zachowania nie tlumaczy sie PMS.
            Glupota moze. A to ze Ci zabrania tanczyc? Tez bym Ci zabronil. Tylko po to,
            zeby bylo rowno.

            Moze dorosniesz do zwiazku kiedys.
            • kleopatraa Re: poklocilam.......... 05.07.05, 13:36
              Posluchaj nie bedziesz mnie ocenial bo to moj zwiazek i bede go ksztaltowac jak
              ja chce, pomimo silnej i wybuchowej osobowosci jestem mala, mloda kobieta
              wierzaca w milosc i potrzebujaca poczucia bezpieczenstwa a nie faceta ktory
              wymaga ode mnie bym godzila sie na jego samotne nocne wycieczki po lasach czy
              jeszcze gdzie indziej. Powiedzialam ze nie obchodzi mnie zdanie innych bo nie
              zamierzam naginac swoich uczuc do stylu zycia osob mi trzecich. W zasadzie
              zdalam sobie sprawe, ze to moj chlopak zaszczepil we mnie takie przywiazanie bo
              to wlasnie on mowil mi ze on jak kocha to kocha w 100% i oddaje sie calkowicie,
              on chcial bawic sie zawsze razem i przyzwyczail mnie do tych mysli. Uwazasz, ze
              kobieta fajnie sie czuje gdy jej facet nagle zaczyna chciec sie wloczyc gdzies
              bez niej? Bo ja sie czuje odtracona i jest mi smutno, poza tym tyle sie zna
              opowiesci i kobiet, ktore ufaja a potem sa zdradzane. Ja chce spokoju w zwiazku
              a nie czekania przed telewizorem i myslenia, co on robi. Nawet ja sie ufa to ma
              sie takie mysli. Moge pojsc w tym czasie z kolezankami, ale nie chce, taka
              jest miedzy nami roznica ze ja nie bawie sie dobrze bez niego. Wiekszosci
              kobiet sie to nie podoba a ze sie godza to juz ich sprawa. Testosteronem sie
              nie tlumacz bo mimo ze macie go sporo to nie podskakuje wam nagle chociaz ten
              jeden raz w miesiacu, moze dostrzyknac ci wieksza dawke i zrozumiesz ten pms?
              • husasia Re: poklocilam.......... 05.07.05, 13:47
                Jeśli cię nie obchodzi zdanie innych to po co piszesz na forum?
                Z tego co zrozumiałam to twój facet nie włóczy się z kumplami co tydzień tylko
                będzie to pierwszy raz. Skąd u ciebie przekonanie, że będzie chlał i się
                ogólnie biorąc łajdaczył? Tak źle o nim myślisz?
              • methinks Re: poklocilam.......... 05.07.05, 13:54
                Bede cie ocenial, wlasnie to robie i nie zamierzam sie przejmowac tym, czy mi
                zabraniasz czy nie.
                Ja chce miec mercedesa klasy S, chociaz jak mi doplaca to wezme tez porshe,
                chce miec wille z basenem i byc prezesem miedzynarodowej korporacji. Tylko ze
                to nie zmienia faktu, ze tego nie mam i raczej miec nie bede. Przyzwyczajam sie
                do swojego zycia i nie jest takie zle.

                Piszesz ze nie bawisz sie dobrze bez niego. A co to za argument? Ze on w takim
                razie musi sie zle bawic kiedy Ciebie nie ma? Gowno prawda. Jesli chcesz oprzec
                zwiazek na tym, ze on ma sie czuc i zachowywac tak jak Ty, to lepiej kup sobie
                wibrator, wypozycz jakis dramat romntyczny i daj spokoj facetom. Bo z Toba
                ZADEN nie bedzie mial dobrze. ZADEN.

                I jesli kolejnym Twoim argumentem jest to, ze jak pojdzie gdzies sam to moze
                Cie zdradzic, to tez jedna rada - zerwij z nim, bo mu nie ufasz. Skoro
                wierzysz, ze przed zdrada powstrzymuje go tylko to, ze ty jestes z nim na
                imprezie...

                To jest zalosne.
                • kleopatraa Re: poklocilam.......... 05.07.05, 14:11
                  ja pisze ze chce miec spokojny zwiazek a ty ze chcesz miec mercedesa... trafne
                  porownanie, nie ma co. Typowo meskie? Mozesz mnie oceniac ale chyba zdajesz
                  sobie sprawe, ze mnie nie znasz i wiarygodnosc twoich ocen jest bliska zeru?
                  Wiesz, na forum rozne rzeczy mozna sobie pisac a nawet po dokladnym opisaniu
                  pewnych sytuacji wnioskowanie klawiaturowych ,,przyjaciol" bedzie warte tyle,
                  co zlamany grosz. Zawsze, gdy ktos obnazy swoje uczucia na tym forum zostaje
                  zjechany, ale to niewazne. Jestes ograniczony skoro twierdzisz, ze zaden facet
                  nie bedzie ze mna szczesliwy. Jak napisalam nizej - nie uwazam, zeby samotne
                  wloczenie sie nalezalo do podstaw zwiazku. Oceniaj dalej jesli nie masz nic do
                  roboty.
                  • methinks Re: poklocilam.......... 05.07.05, 14:27
                    Widze ze sama odkrylas bezsensownosc opisywania swoich problemow na tym forum.
                    Czekalem na te chwile. "Wiarygodnosc" (bardzo madre slowo, ale w tym przypadku
                    nijak nie odnoszace sie do sytuacji) kazdej osoby bedzie tu bliska zeru, bo
                    nikt Cie nie zna. Wiec jesli nawet ktos powie "tak bardzo madra dziewczynka,
                    dokrec mu srube, trzymaj go krotko", to i tak nie powinnas czuc sie pocieszona.
                    Bo ten ktos Cie przeciez nie zna.
                    • kleopatraa Re: poklocilam.......... 05.07.05, 14:33
                      nie zamierzalam tu opisywac swoich problemow, to ty tak to wyolbrzymiles ze
                      jesli chcialo sie odpisac to trzeba bylo dorzucic te swoje trzy grosze o
                      bardziej prywatnym zabarwieniu. Napisalam na zlym forum, bo wasze problemy
                      tutaj to ,,dlaczego mu nie stanal" albo ,,nasikalem tesciom do umywalki".
                      • methinks Re: poklocilam.......... 05.07.05, 14:39
                        Z sikaniem do umywalki nie mam problemu, a jak trzeba to mi staje. Ale dziekuje
                        za troske.

                        Masz racje. Idz stad, najlepiej na forum "Niszcze swoj zwiazek". Bedzie
                        tematycznie.
    • begietka Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 13:48
      Jak będziesz starsza to pewne rzeczy odpuścisz i nie będzie ci się chciało
      kłócić...Pomyśl,życie jest tak krótkie,szkoda je na pierdoły.On chce do
      lasu...Ty nie, Ty chcesz tańczyć- on nie...albo się dogadajcie albo się
      rozstańcie,znajdź takiego, co będzie słuchał ciebie i robił tylko to, co Ty
      chcesz...ale czy wtedy nie będzie Ci strasznie nuuuuuuuudno...Powiedz mu,że
      może iśc do lasu, jeżeli w rewanżu pójdzie z tobą na tańce...Udany związek to
      kompromis, niestety...
      • kleopatraa Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 14:01
        kochaniutka ale ja nie chce zeby on chodzil jak w zegarku, to raczej on sobie
        mna rozporzadza. Gdy sie o cos pyta a ja mu mowie, ze to moja prywatna sprawa,
        odpowaida, ze prywatne sprawy to ja bede miala gdy bede solo... Jaka to milosc
        skoro moze sie rozpasc przez nie lazenie samotnie nie wazne czy po lasach czy
        pubach? Mowie, w innych sferach jest ok, nie wierze zeby samotne wloczenie sie
        nalezalo do podstaw zwiazku.
        • methinks Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 14:16
          Dokladnie, nie nalezy do podstaw wiec nie jest az tak istotne, zeby sie nad tym
          rozwodzic i zabraniac sobie tego nawzajem. A jesli faktycznie Ty mu
          odpowiadasz, jak Cie o cos pyta, ze "to twoja prywatna sprawa"... Nie dziw sie,
          ze tak Ci koles odpowiada. Sam bym Ci tak odpowiedzial.

          Takie rzeczy mozna sobie spokojnie wytlumaczyc. Zamiast "to moja pywatna
          sprawa" mowi sie "kochanie, musze cos sama rozwiazac, jak bede gotowa to
          porozmawiamy". Bo partner zasluguje, zeby wiedziec co sie z Toba i u Ciebie
          dzieje.
          Opowiedz nam cos jeszcze o was. Mozna by to opisac w podreczniku "200 bledow,
          ktorych powinniscie unikac bedac w zwiazku".
          • kleopatraa Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 14:26
            rany, kolorowa w emocje kobieta takim postrachem biednych mezczyzn. Methinks -
            nie mowie tak czesto i nie mowie na powaznie. Czasem, gdy sie drocze tak
            odpowiem a potem i tak mu mowie, zreszta, mowie mu o wszystkim. To ja, gdy
            bylam ciekawa o czym rozmawial z kolega uslyszalam, ze to jego prywatna sprawa.
            I to ja respektuje fakt, ze bylby zazdrosny o to, gdybym tanczyla z jakims
            kolega na zajeciach dlatego sie na nie nie zapisuje i nie ubolewam tak bardzo
            nad tym. Natomiast to moje zdanie na temat samotnych wyjsc dla niego sie nie
            liczy.
            • methinks Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 14:35
              Ok, nie bronie go, bo ja bym Ci pozwolil isc tanczyc, no chyba ze to jest Twoj
              bliiiski kolega i gapi sie na Ciebie ciagle maslanym wzrokiem, co widzi cale
              otoczenie, oprocz Ciebie. Bo takch cwaniaczkow to ja juz znam.

              Macie bardzo toksyczny zwiazek.
              • kleopatraa Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 14:57
                ale mi to tak nie przeszkadzalo, pisalam, ze wale te tance jesli tak ich nie
                chce, a on nie moze zrozumiec ze ja nie chce zeby on chodzil gdzies sam...
                Powiedz mi czy to nie jest z jego strony dosyc duzy egoizm? Bo u mnie to nie
                egoizm a ogolna chec tworzenia naprawde bliskiego zwiazku. Nie toleruje
                samotnych wypadow bo tak juz mam i to niezalezne ode mnie, po co mam mu
                pozwalac i udawac, ze fajnie jest skoro mam takie usposobienie ze gdy on
                pojdzie to ja bede gryzc pazury i po scianach chodzic? Totalny egoizm.
                • raduch Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 15:38
                  kleopatraa napisała:

                  > ale mi to tak nie przeszkadzalo, pisalam, ze wale te tance jesli tak ich nie
                  > chce, a on nie moze zrozumiec ze ja nie chce zeby on chodzil gdzies sam...

                  I tu popełniasz błąd. Zamiast zaproponować jakiś kompromis próbujesz go
                  naśladować w tym oślim uporze. Dorośli ludzie jesteście? A dogadajcie się - Ty
                  pójdziesz na kurs tańca. On czasem pójdzie z kolegami się trochę upodlić. ;-)
    • kohol Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 15:00
      kleopatraa napisała:

      > a mianowicie jestem przed okresem i normalnie gryze...

      To wiele tłumaczy ;)
    • karolina10000 Re: Poklocilam sie z facetem o taka beznadziejna 05.07.05, 15:06
      Napisz do mnie, pogadamy...
      GG 9396097
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka