Dodaj do ulubionych

żona Araba- nowe refleksje?

15.07.05, 02:28
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=7933137&a=7997260
Obserwuj wątek
    • lena_zet Re: a ty co? 15.07.05, 07:55
      męża araba masz czy co?
    • sagis Ja nie mam skłonności poddańskich mężczyźnie. 15.07.05, 08:48
      Wiemy jaka to jest kultura i jakie miejsce ma w niej kobieta.
      Bardzo często problem powstaje, jak żona z dziećmi pojedzie z mężem arabem itp.
      odwiedzić jego rodzinę i przecież dziadków ich dzieci. Mąż może zechcieć zostać,
      bo dostaje się znowu pod bardzo silny wpływ jego rodziny.
      Często dochodzi, że dzieci są odbierane matce. A, ona ma bardzo utrudniony
      powrót do kraju ojczystego, bo tam żona należy do męża.
      Jeśli uda jej się uciec.
      • juliaa3 Re: Ja nie mam skłonności poddańskich mężczyźnie. 15.07.05, 08:55
        Trzeba trafic na swojego.
        Moj Egipcjanin wie o moich wszystkich obawach z tym zwiazanych.
        Trzeba sie zabezpieczyc na przyszlosc odpowiednio
        • sagis Re: Ja nie mam skłonności poddańskich mężczyźnie. 15.07.05, 09:08
          Jak? Każda taka kobieta też tak myślała. Poza krajem oni kryją się ze swoimi
          przekonaniami. Nigdy nie poznasz jakiegoś człowieka prawdziwie. Wielu mężczyzn
          czeka na ślub, bo wtedy już są pewni, że kobieta staje się ich własnością i nie
          ma ona wyjścia.

          Nie każdy stamtąd ma taki sam stosunek. Nie wszyscy są skrajnymi muzułmanami,
          czy właśnie tej religii.
          • juliaa3 Re: Ja nie mam skłonności poddańskich mężczyźnie. 15.07.05, 09:52
            Sa dobrzy i zli muzulmanie.Dlatego nie generalizujmy.
            Zapoznaje sie i wciaz ucze tamtej kultury,islamu.
            • sagis Oczywiście. Ale,strzeżonego Bóg strzeże:-) 16.07.05, 12:44
              Musisz poznać najpierw jego rodzinę i jakie są w niej relacje. Jak bardzo
              przestrzega zasad Koranu. Mówią niektórzy muzułmanie, że w Koranie nie jest
              zawarty ten stosunek do kobiet, jaki głoszą skrajni muzułmanie. Ale, jak ktoś
              wychował się w czymś, to przesiąkł tym. Rodzice i reszta rodziny są pierwszym
              autorytetem dziecka. Szczególnie przy takich silnych relacjach, jakie występują
              w rodzinach muzułmańskich. Oni wszyscy są temu podporządkowani.
              Przypomniałam sobie, że znałam kiedyś taką jedną polsko-arabską rodzinę.
              Przyjechali ze Stanów do rodzinnego miasta matki i żony.
              Syna ojciec muzułmanin wychowywał w swojej wierze, a córkę matka, jak chciała.
              Poznałam trochę tego syna i wierz mi, że on miała już zaszczepiony odpowiedni
              stosunek do kobiet.
              Wychowywał się z dala od rodziny ojca, a jednak on jemu przekazał to wszystko.
              Widzisz, mężczyznom nawet odpowiada to, co uczy Koran i mówią inni muzułmanie.
              Nawet w naszej kulturze występuje podobna rola kobiety. Tylko, że tutaj kobiety
              są silniejsze i bardziej niezależne od mężczyzn.
              Mężczyzna tam jest wojownikiem, a kobieta nikim i ma jemu służyć.
              Zobacz, że nawet córka nie miała dla niego innej wartości!

              Ale, miłość jest ślepa:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka