Dodaj do ulubionych

wybaczyłem

25.07.05, 12:13
witam
spotykam sie z dziewczyna od roku
od poczatku to był raczej luzny zwiazek i spotykalismy sie głownie w celach
rozrywkowych,chociaz ona była zawsze bardziej zaangazowana
po 6 miesiacach zdradziła mnie na imprezie z moim kolega.
po tym co sie stało wiem ze strasznie tego załowała i załuje do tej pory.
najdziwniejsze jest to ze ta sytuacja otworzyła nam oczy.zaczelismy
rozmawiac,otworzylismy sie na siebie.kochamy sie i jest nam ze soba
dobrze,teraz to jest prawdziwy zwiazek.
mam pytanie czy znacie takie zwiazki gdzie najpierw były luzne a pozniej pod
wpływem jakis wydarzen wyszło z tego cos trwałego?
inny problem to moi koledzy.na poczatku odradzali mi zebym sie z nia dalej
spotykał itp.teraz juz im troche przeszło,ale jak mam sie wogole ustosunkowac
do tego,czy kompletnie olac to co mowia na ten temat czy moze cos innego.nie
wiem mysle ze oni nie rozumieja pewnych rzeczy,a niepodoba mi sie to jaka maja
o moim słoneczku opinie ale mysle ze kiedys zrozumieja
jestem dobrej mysli i mam nadzieje ze moja dziewczyna nauczyła sie czegos,wie
ze popełniła bład i wiem tez ze mnie kocha.
czy znacie jakiegos faceta ktory wybaczył i jest szczesliwy?i dlaczego
wybaczył dlatego ze kocha?czy z innych powodow,a na boku kreci z inna?kazda
opinia mile widziana
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aaliyah20 Re: wybaczyłem 25.07.05, 14:52
      Podziwiam za odwagę - pewnie, że masz zlać to co mówią inni, z tym, że jeżeli
      dziewczyna "zaczęła" od czegoś takiego - to ja bałabym się wiązać z kimś takim.
      Miałam kumpelę, która dawała na prawo i lewo, a była zaręczona cztery lata -
      koleś o tym wiedział i mimo to wybaczał, bo był zaślepiony - wmawiał sobie, że
      jest inaczej. Były rzekomo szczere rozmowy, a potem wszystko i tak wracało do
      "normy". W końcu się rozeszli - w dodatku ona zerwała. Myślę, że z taką osobą
      nie będziesz szczęśliwy - pamiętam jak rozmawiałam z jej "przyszłym mężem" - to
      życie w ciągłym strachu, a jak w taki sposób można być szczęśliwym. Doradzić ci
      nikt nie doradzi, bo sam musisz wiedzieć czy chcesz być z kimś takim.
      Wybaczenie po zdradzie ma wzmacniać??? I don't think so...
      • anika-moi Re: wybaczyłem 26.07.05, 06:39
        Nieprawda. W zeszle wakacje przespalam sie z innym, ale nie traktowalam tego
        jak zdrade, ale zakonczenie zwiazku. Mialam wyjechac, a to miala byc gwarancja
        tego, ze nie wrocimy do siebie (wszystko sie sypalo - nie kochalam go, on nie
        okazywal mi zadnych cieplych uczuc, czekalismy tylko na moj wyjazd). Tak nim to
        wstrzasnelo - chcial wrocic, dzwonil, blagal - ja niestety, nie ma mowy, nie
        kocham cie. Przyjechal do Polski trzy razy - za trzecim zakochalam sie.
        Zupelnie wbrew swojej woli - zakochalam sie jeszcze raz. Kochamy sie do bolu
        (brzmi kiczowato, ale nie ujme tego inaczej). On potwornie przezywa ten
        incydent - ma cos w rodzaju histerycznych atakow. Jestem cierpliwa, czasem
        czuje sie upokorzona, ale daje mu czas. Czasem czuje sie zmeczona - mam dosc
        wracania do tego, tych dociekliwych, niepotrzebnych pytan, meczenia tego w
        kolko. Klocimy sie wtedy, obrazamy sie, placzemy - makabryczne. Bywa, ze trace
        kontrole nad soba, ale nie poddaje sie. Ostatnio obiecal nie wracac do tego.
        Prosba do ciebie - zostaw to, co sie stalo za soba. Kochaj ja i nie oceniaj.
        Zignoruj wszystkich madrych dajacych ci gotowe rady (vide aaliyah). Zycze wam
        powodzenia.
        • aaliyah20 Re: wybaczyłem 26.07.05, 08:54
          Tak, lepiej słuchać rad takich bitch jak ty. Ty czujesz się upokorzona czasem??
          Buhahaha - a to niby z jakiego tytułu???
          Zacznijmy wszyscy się przekręcać - jeżeli zdrada ma wmacniać to równie dobrze
          mogłabyś skończyć w zwierzyńcu - tam też wszyscy jadą ze wszystkimi.
    • dzaga21 Re: wybaczyłem 25.07.05, 16:57
      funkdoc napisał:

      > > mam pytanie czy znacie takie zwiazki gdzie najpierw były luzne a pozniej pod
      > wpływem jakis wydarzen wyszło z tego cos trwałego?
      >
      znam, mój
    • qui_pro_quo Re: wybaczyłem 25.07.05, 17:08
      Póki nie wyjaśniło się, że tobie na niej zależy, nie czuła się z tobą związana
      (albo luźno) i nie miała poczucia, że cie "zdradza" (a własciwie o jaka zdrade
      chodziło?) Może to była próba zwrócenia na siebie twojej uwagi, wzbudzenia
      jakichs bardziej intensywnych uczuć z twojej strony. A może nic sie nie stało a
      do ciebie dotarły tylko jakies plotki.
    • airis1983 Re: wybaczyłem 25.07.05, 17:19
      Zawsze była bardziej zaangażowana, dlatego cię zdradziła????
      Rozumiesz bezsens tego zdania????
    • b-beagle Re: wybaczyłem 25.07.05, 17:19
      I dobrze zrobiłeś
      • kot_burek Re: wybaczyłem 25.07.05, 20:07
        Możesz wybaczyć ,ale nie zapomnisz . Ja nie znam wypadku ,aby zdradzony
        zapomniał.
        • elutka_111 Re: wybaczyłem 25.07.05, 20:25
          Dziewczyna głupio zrobiła, chociaż z drugiej strony, jeżeli był to związek jak
          to napisałeś dla rozrywki, to może faktycznie nie miała wtedy poczucia, że Cię
          zdradza, ale skoro żałuje, to znaczy, że jej na Tobie zależy. Myślę, że dobrze
          zrobiłeś, każdy powinien otrzymać drugą szansę, tym bardziej, iż zdaje sobie
          sprawe z błędu, jaki popełniła. mam nadzieję, że Wam się ułoży, a z tego co
          napisałeś, układa się:)
          Trzymam kciuki i pozdrawiam:)
          • minnetu Re: wybaczyłem 26.07.05, 10:10
            wredna zdzira, może Ci przpyrawia rogi z twymi kumplami, a oni Ci sciemnaja,
            uwazaj stary:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka