Dodaj do ulubionych

nuda wpędza mnie w chorobę

01.08.05, 20:47
Czuje się coraz gorzej ...już nic mnie nie cieszy...płaczę nonstop i przede
wszystkim nie mam się czym zająć...wszystko co zwylke dawało mi przyjemnosć
straciło sens i nie jest już atrakcyjne...najchętniej to nie wtsawałabym z
łóżka, bo nie widzę sensu.... Co jest przyczyną? 3,5 miesiąca wakacji...chyba
cierpie na syndrom bezrobotnego....Miałam pewien pomysł na wakacje ( pewna
praca) - ale nie wypalił. Przez pierwsze 1,5 miesiąca jakoś sobie
radziłam...miałam mnóstwo zajęć...teraz mi się wszystkie pomysły wyczerpały,
dosłownie wszystkie.... najgorsze jest też to , ze wszyscy wokół mnie
wyjechali i to przeważnie na długo....Kasa też jest dużą przyczyną...mieszkam
na małym odludziu, a na benzyne czy bilety kasy brak:((( Mąż długo pracuje a
ja siedze w domu sama jak palec....samotnosć jest straszna.....mogłyby się
już studia zacząć!!!!
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Re: nuda wpędza mnie w chorobę 03.08.05, 09:05
      wygląda na to, że wpadasz w depresję :(((
      Na początek zacznij sie ruszać, uprawiać sport, czy nawet ogródek. Już sam ruch
      poprawi Ci samopoczucie i da nowe siły na szukanie pracy. Gdyby było gorzej,
      idź do lekarza. Pozdrawiam ciepło.
      • anahella Re: nuda wpędza mnie w chorobę 03.08.05, 09:10
        Popieram!
        Dodatkowo pamietaj by dzien zaczac od starannego makijazu, jakbys szla na
        rozmowe o pracy. To moze jest tylko polsrodek, ale nie popadasz w marazm.

        Mozesz tez zjac sie pracami, ktore odkladalas gdy pracowalas, np. posprzatanie
        piwnicy czy zrobnie porzadku w starych papierach. Od razu poczujesz sie
        potrzebna.

        Kichawa do gory: bezrobocie nie trwa wiecznie!
        • jo-asiunka Re: nuda wpędza mnie w chorobę 03.08.05, 12:17
          Kurcze, kazdy ma inne problemy! Ja gdybym miała czas, to: przeczytałabym mnóstwo
          książek (biblioteka, jeśli brak Ci funduszy), pojeździłabym na rowerze po
          okolicy (poczytaj lokalną gazete, czasem opisują jakieś ciekawostki, o których
          człowiek nie ma pojęcia), przeprowadziłabym remanent w szafie, upiekłabym
          ciasto, napisałabym długi tradycyjny list do przyjaciółki, poszłabym nad jakąś
          wodę, pouczyłabym się angielskiego (można kupić kurs na cd lub nawet jakiś tani
          podręcznik - tylko systematycznie), codziennie gimnastykowałabym sie,
          malowałabym butelki i doniczki(bardzo lubię), wzięłabym czyjeś dziecko na spacer
          (dzieci pozytywnie wpływają na człowieka). Moze coś Cię zainspiruje, ale jeśli
          już miałaś półtora miesiąca wolnego, to wszystko już to zrobilaś??
        • undyna Re: nuda wpędza mnie w chorobę 03.08.05, 12:33
          albo np. zawziąść się i przeczytać Ulissesa - Joyce'a, czy np. W poszukiwaniu
          straconego czasu - Prousta, ja tak przetrwałam okres zawieszenia:)
          • undyna zawziąźć? 03.08.05, 12:40
            orer, jak jest prawidłowo?, help...!!!
            • jo-asiunka Re: zawziąźć? 03.08.05, 12:42
              zawziąć, tak jak wziać, bo to od tego wyrazu pochodzi. Pzdr.
              • undyna Re: zawziąźć? 03.08.05, 12:43
                dzięki, widocznie chciałam przedobrzyć:)
                • sagis Re: zawziąźć? 03.08.05, 12:52
                  Też tak czasami mam. Dokładność nie zawsze popłaca:-))
    • sagis Re: nuda wpędza mnie w chorobę 03.08.05, 12:24
      Powinnaś mieć jakiś stały obowiązek. Coś, co zmusi Ciebie do codziennego
      ruszenia się z domu.
      Rozejrzyj się w Twoim mieście, czy możesz gdzieś pracować w wolontariacie.
      Zobacz w internecie na stronie: wolontariat.pl/index.php
      Dobrze też zrobiłaby Ci codzienna jazda na rowerze po okolicy.
      Ruch i świeże powietrze to jest najlepsze lekarstwo na stres i stany depresyjne.
      Dużo słoneczka Ci życzę.
    • kosserati Re: nuda wpędza mnie w chorobę 03.08.05, 18:18
      Kochana! jak ja Cie rozumiem!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka