Jestem dziewica.

04.08.05, 20:42
Nie wiem czy w tych czasach dziewictwo jest powodem do wstydu czy dumy.Mysle,
ze nie jest ani tym pierwszym ani drugim.Mam 21 lat i przez pewien czas
wstydzilam sie tego, ze z nikim sie nie kochalam.Wszystkie moja kolezanki
maja juz to za soba.Czulam sie troche jak dziwadlo,zreszta przez niektorych
znajomych tak zostalam postrzegana.Doszlam do mi odpowiada i nie planuje
wchodzic nigdy w zaden zwiazek.Najchetniej wyprowadzilabym sie gdzies na
odludzie i kontemplowala wsrod natury.Nie wniosku, ze niepotrzebnie sie tym
przejmowalam.Czasami mam ochote na seks,ale nie pociaga mnie on tak
bardzo.Nie chce miec tez zadnego partnera.Zycie w samotnosci sadze,ze jestem
aseksualna,bo czuje pociag fizyczny.W kazdym razie najlepiej mi jest kiedy
jestem sama i ogolnie bez towarzystwa innych.Czy uwazacie to za normalne, ma
ktos tak oprocz mnie?
    • fiftisent Re: Jestem dziewica. 04.08.05, 20:48
      zaczniesz kiedy poczujesz,że to Twój czas.nie masz się czego
      wstydzić,kolezankom-nimfomankom nie masz czego zazdroscić.
      pozdrrrr
      • mrec1 Re: Jestem dziewica. 04.08.05, 20:55
        gratuluje!!!ja już z moją nażeczoną znamy się 5 lat ale jeszcze tak do końca
        nie kochaliśmy się.to wspaniałe ale bardzo ciężkie szczegulnie dla faceta i nie
        jast to teraz modne ja mam 23lat i też jastem prawiczkiem pozdrawiam!!!
        • fiftisent Re: Jestem dziewica. 04.08.05, 21:09
          można rzec:żelazny mrec.powinszowania,jeszcze tak długo zamierzacie?
        • anahella Re: Jestem dziewica. 04.08.05, 21:12
          Fajnie, ale chyba przeczysz sam sobie. W innym watku pytasz sie czy bedziesz
          ojcem... Wiec jak to jest?
          • fiftisent Re: Jestem dziewica. 04.08.05, 21:17
            faktycznie...
    • pewna_kobieta Re: Jestem dziewica. 04.08.05, 21:45
      Ja mam 25 lat i też jestem dziewicą. Gdy chodzi o powody to jeśli byś zechciała
      wpisać mój longin w wyszukiwarce, gdyż niedawno wypowiadałam się obszerniej na
      ten temat, a nie chce się powtarzać. Generalnie powody mojego dziewictwa
      są "prozaiczne".

      Zaciekawił mnie twój post, bo wynika z tego, że masz bardzo podobną naturę do
      mojej - typ samotnika. Ja w pewnym wieku, powiedzmy do 20, byłam bardziej
      towarzyska, miałam szersze grono znajomych, częściej bywałam na przyjęciach. Po
      pewnym czasie zauważyłam, że mnie to nie uszczęśliwia, nudzi mnie nadmiar
      towarzystwa ze strony innych ludzi itd.

      Stwierdziłam, że jestem najszczęśliwsza, jak spędzam samotnie czas czytając
      książkę, słuchając muzyki, oglądając telewizję. Moje wcześniejsze zachowania
      towarzyskie były zachowaniami troszeczkę "na siłę", wynikały z powodu, że
      należy być towarzyskim. Moja prawdziwa natura to spokój, samotność,
      wyciszenie...

      Zaczęły mnie po prostu nudzić imprezy studenckie i inne schadzki towarzyskie.
      Odmawiałam jak mnie zapraszano, z czasem przestali to robić; obecnie bardzo
      dobrze się z tym czuję. Uzasadniałam to brakiem czasu z powodu nadmiaru nauki,
      po części jest to prawdą. Mam dwie przyjaciółki, z którymi spotykam się od
      czasu do czasu "na pogaduszki".

      Najbardziej mnie śmieszą sytuacje, gdy nadchodzi sylwester i wszyscy opowiadają
      o swoich planach. Gdy się dowiedzą, że ja nigdzie nie idę i siedzę w domu, to
      patrzą na mnie ze współczuciem, że mnie nikt nigdzie nie zaprosił. A ja jak
      sobie przypomnę swoje nudne sylwestry sprzed kilku lat, to jestem szczęśliwa,
      że spędzę ten czas "bez fajerwerków". Ale co mam ludziom tłumaczyć swoją
      filozofię życiową w odpowiedzi na pytanie gdzie idę na sylwestra. I tak nie
      zrozumieją. I tak wyjdzie na to, że samotna i poszkodowana siedzę w domu, bo
      nikt mnie nie zaprosił.

      Taką już mam introwertywną naturę. Jednak żeby nie było nieporozumień - nie
      oznacza to, że jestem wiecznie milcząca i stronię od ludzi. Jak znajduję się na
      uczelni, to jestem nawet rozmowna i dowcipna; chodzi o to, że nie umawiam się
      na rozmowy towarzyskie "po godzinach". Wolę posiedzieć sama w domu.

      Absolutnie nie wynika to z jakiejś chęci "wywyższania się" nad ludźmi, jak to
      wynika ze stereotypu: ktoś jest samotny, bo jest zarozumiały, z "szarymi"
      ludźmi się nie zadaje itp. Ja nie mam żadnego złego mniemania o innych.

      Gdy chodzi o mój brak faceta, to koleżanki wytężają swe umysły, aby dociec,
      dlaczego go nie mam (o tym też pisałam). Do tej pory nie spotkałam kogoś na
      tyle dla mnie interesującego, kto przełamałby moją introwertywną naturę. Na
      aktywne poszukiwania po prostu nie chce mi się poświęcać czasu.

      Moje marzenie - mieszkać samotnie i mieć święty spokoj. Obecnie mieszkam w
      niewielkim mieszkaniu z rodzicami (ojciec nadużywa alkoholu, więc spokoju nie
      ma) i z bratem. Ciągle jest gwar, ktoś wchodzi, wychodzi, dzwoni domofon,
      telefon itd. Bardzo mnie to irytuje, bo ja lubię ciszę. Nawet jak się zamknę w
      pokoju, to i tak wszystko słyszę, co się dzieje za ścianą.

      Droga Kaska 181, są ludzie o podobnym charakterze do twojego. To całkowicie
      normalne; jedni są towarzyscy, drudzy mniej. Najlepiej będzie dla ciebie, jak
      będziesz żyła w zgodzie ze swoją naturą. Ja tymczasowo prowadziłam styl
      życia "wbrew sobie" i uważam, że takie udawanie kogoś innego nie ma sensu. To
      człowieka bardzo męczy. Żyj tak, jak ty chcesz. Innymi ludźmi się nie przejmuj.

    • kursandka Re: Jestem dziewica. 04.08.05, 23:24
      kaska181 napisała:

      > .Czy uwazacie to za normalne, ma
      > ktos tak oprocz mnie?


      Nie sądzę, że to normalne. Ja też jestem w twoim wieku i niczego mi tak nie
      brakuje, jak seksu, ale nie ma na horyzoncie zadnego porządnego chłopaka, z
      którym warto byłoby sie poseksić. To jest ból. Ale dziewicą nie jestem.
    • muszek0 Re: Jestem dziewica. 05.08.05, 06:40
      nie ma co załamywac rąk, trzeba się zabrac do roboty
    • listek_a Re: Jestem dziewica. 05.08.05, 07:34
      Zakochaj sie a potem pogadamy.
    • ana777 Re: Jestem dziewica. 05.08.05, 14:58
      Jestes absolutnie normalna, za to pownnaś zmienic srodowisko w którym
      przebywasz, nie powinnaś się do Niczego śpieszyc tylko dlatego ze czujesz
      nacisk innych, jesli kiedys poznasz tego jedynego to zobaczysz ze on doceni to
      ze jestes dziewica, to żaden powód do wstydu. Sama z tym długo czekałam i nie
      załuję ze tak się stało, a z facetem z którym starciłam dziwictwo jestem po
      dzis dzień i jestem z nim bardzo szczześliwa. Mam nawet dwie koleżanki, które w
      wieku 26 nadal są dziewicami i wcale sie tego nie wstydzą i uwazam tez ze nie
      mają czego. wstydzic to się mogą te, które ida do łóżka z pierwszym leoszym a
      potem się jeszcze tym chwalą, jakby było czym. Trzymaj sie więc, nos głowę
      podniesiona do góry i pamiętaj ze jesteś wyjatkowa bo nie dałaś się zesmacić
      tak jak to zrobiły inne. Bądź pewna ze jak nadejdzie Twój czas i znajdziesz
      odpowiedniego mężczyzne to na pewno Cie nie wyśmieje, wrecz przeciwnie doceni
      to co ma. Powodzenia
    • magdzie Re: Jestem dziewica. 05.08.05, 14:59
      nie rozumiem tego. powaznie. w imie czego nie uprawiasz seksu?
    • ana777 Re: Jestem dziewica. 05.08.05, 15:01
      jeszcze dodam, ze masz przed soba całe życie i to ze w tej chwili nie czujesz
      pociagu fizycznego nie znaczy ze tak bedzie zawsze, moze po prostu nie nadszedł
      Twój czas i musisz do tego dojrzec
      • madzi1 Re: Jestem dziewica. 05.08.05, 20:18
        ja tez tak mialam jak ty, dopoki na mojej drodze nie pojawil sie taki jeden...
        nadal nie lubie wielkich imprez, poznawania nowych ludzi, ale kiedys tez
        myslalam o tym zeby gdzies wyjechac, z dala od ludzi, sama... teraz nie
        wyobrazam sobie zeby byc bez Niego, czasem razem sobie marzymy o domku na
        odludziu wsrod natury :D i marze o tym ze On bedzie ze mna, a nie ze bede sama.
        tez mam 21 lat i teraz dopiero naprawde sie ciesze ze nie spieszylam sie z
        seksem, ze to wlasnie On bedzie tym pierwszym.
        mysle wiec ze to kwestia czasu :) poczekaj az w koncu sie zakochasz to
        zrozumiesz
    • mala07 nie wiesz co tracisz!!! 05.08.05, 15:34
      jw - bez komentarza!
    • pimpek_sadelko jak mi przykro..../nt 06.08.05, 10:43

Inne wątki na temat:
Pełna wersja