Gość: unclefucker
IP: *.ip.WRO.Korbank.PL
26.12.04, 12:36
bardzo dobra postawa Bryanta??? Koszykowka to gra zespolowa a ten chlopaczek
tego nie pojmuje - zdecydowanie wiecej zaszkodzil druzynie niz jej pomogl.
Jesli czyjas postawa byla godna odnotowania w LA to Odoma, ktory byl
skuteczny, dzielil sie pilka a w najwazniejszych momentach meczu, czyli przez
cala 4 kw. to on trzymal wynik - dzieciak Kobe w tym czasie kompletnie
wymiekl psychicznie. Ten koles ma aspiracje zeby byc nastepca Jordana? Wolne
zarty, chyba juz nawet on sam w to nie wierzy.