Dodaj do ulubionych

To forum "spadlo mi z nieba":),

06.10.08, 11:45

Moj maz unika zblizen ( ma 39 lat, ja 31 lat)i po dwoch
miesiacach migania sie stwierdzil, jak go "przycisnelam do muru" czy
przestalam go pociagac, czy jestem za gruba ( 8 miesiac ciazy)-
notabene jakis cud swiata,ze zaszlam w ciaze bo nasza czestotliwosc
jest grubo ponizej sredniej(3,4 razy w roku), to odpowiedzial,ze
chodzi o to ,ze ma nawrot depresji i poprostu mu sie nie chce.
Napiszcie cosik , czuje sie jak emerytka :(
Obserwuj wątek
    • manahmanah77 Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 06.10.08, 12:06
      Depresję trzeba leczyć. Poważnie. Nie wiem, czy to jest prawdziwe podłoże
      problemu (bo oprócz depresji małżonek może mieć zwyczajnie niskie libido) ale
      bez wyeliminowania go nic się nie uda, w łóżku i poza nim.

      Ósmy miesiąc ciąży tak czy owak oznacza, że przez najbliższe długie miesiące
      ostatnie, czego Wam trzeba to depresja. Chyba musisz zagryźć zęby urodzić
      potomka, przetrwać trudny okres i wrócić do tematu.
    • izabelek27 Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 06.10.08, 13:09
      mój mąz miał opory przed seksem jak byłam w ciąży. Przez całą ciąże odkąd się
      dowiedzial - ani razu sie nei kochalismy chociaż ja miałam duzą ochotę. Za to po
      ciaży było odwrotnie - i odmawialam mu z wielką satysfakcją
      • krzysztof-lis Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 06.10.08, 15:28
        > Za to po ciaży było odwrotnie - i odmawialam mu z wielką
        > satysfakcją

        Jak dzieci...
        • anula36 Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 06.10.08, 16:08
          a ta depresje to sobie maz zdiagnozowal sam czy z pomoca specjalisty?
          Jesli z pomoca specjalisty - musi sie leczyc,bo depresja nieleczona ( a czesto i zle leczona) to smierc libido.
          A jesli sam sobie zdiagnozowal, a wizyty u psychiatry odmawia, to raczej to zaslona dymna- moze jestes na tym etapie dla niego za gruba czy nieatrakcyjna ( wielu facetow nie jest w stanie polaczyc kobiety ciezarnej i obiektu seksualnego w jeden obiekt:)ale nie chce cie zranic takim stwierdzeniem wprost.Niektorzy mezczyzni sa wbrew niektorym forumowym wyjatkom nie pozbawieni empatii.
          A moze testosteronu ma malo skoro mu sie zdarza tylko raz na kwartal?
          Moze ten starnnie odliczany kwartal abstencji jeszcze nie minal i nie czuje sie w obowiazku?
          • majula06 Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 06.10.08, 17:57
            Twierdzi, ze ciaza nie jest powodem braku checi na sex, co do
            depresji to istotnie zostala zdiagnozowana jakies 3 lata temu ,
            dostal nawet leki ale po kilku dniach zazywania stwierdzil,ze nie
            jest mu to potrzebne. Tak czy owak nie wiem jak go zmotywowac do
            zmiany nastawienia do ewentualnego leczenia i powrotu do formy.
            Jeszcze 5 lat temu to ja "odpadalam" przy jego czestej checi na
            kochanie a teraz jest jak widac klapa. Ja chce a on nie.Mam 31 lat i
            jak pomysle co mnie czeka jak bede miec np. 50 lat to tylko wyc do
            ksiezyca, maz ma 39 a mam wrazenie jakbym miala 80 latka w domu,
            poprostu kicha, w sumie to na nic nie ma ochoty, nawet na jakies
            glupie wyjscie do kina.Juz nie wiem co zrobic, strojenie sie ,
            gotowanie, komplementy, dobra atmosfera nie pomaga.
            • krzysztof-lis Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 06.10.08, 18:10
              > Juz nie wiem co zrobic, strojenie sie ,
              > gotowanie, komplementy, dobra atmosfera nie pomaga.

              A rozmowa?

              Taka rozmowa na zasadzie: słuchaj, chcę się z tobą kochać / chcę żebyś mnie
              zerżnął aż mi krew z nosa pójdzie?

              Miała miejsce?

              Co z niej wynikło?

              Skoro ma depresję a jej nie leczy, może trzeba to zmienić?
              • anula36 Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 06.10.08, 18:25
                Skoro ma depresję a jej nie leczy, może trzeba to zmienić?

                pytanie- jak? skoro maz nie czuje woli bozej do leczenia,a poki co depresja nie jest powodem do przymusowej hospitalizacji, chyba ze dojdzie do proby samobojczej.

                Depresja to choroba jak cukrzyca czy zapalenie pluc - gotowanie i strojenie, a nawet komplementy i dobra atmosfera jej nie wylecza.
                Niestety wersja endogenna bywa dziedziczna.
                • gosia.goya Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 07.10.08, 10:23
                  Anulo,to bardzo poważna choroba ,on musi isć do lekarza ,idź z
                  nim ,pomóż mu.prawdopodobnie ma nawrót choroby,jest jesień to bardzo
                  sprzyjająca pora i objawy się nasilają wiem coś o tym bo
                  przerabiałam to z moim exem przez 20 lat do tego doszły jeszcze
                  stany maniakalne.ta choroba jest dziedziczna..nie chce cię
                  straszyć ,ale to prawda,miał to jego dziadek ,ojciec ,bracia i już
                  brata syn,ta choroba była również przyczyną naszego rozwodu ponieważ
                  ukrył ją wraz ze swoja rodziną przede mną a życie z nim było
                  koszmarem ,poswiecaniem sie jednej osoby,on też potrafił perfidnie
                  tę chorobę wykorzystać i wzbudzac przez długie lata litość.
                  • anula36 Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 07.10.08, 10:34
                    no ja z nim nie pojde:) Niech zona idzie.
                    Depresja MOZE byc dziedziczna,nie musi.
              • majula06 Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 07.10.08, 11:20
                krzysztof-lis napisał:

                > > Juz nie wiem co zrobic, strojenie sie ,
                > > gotowanie, komplementy, dobra atmosfera nie pomaga.
                >
                > A rozmowa?
                >
                > Taka rozmowa na zasadzie: słuchaj, chcę się z tobą kochać / chcę
                żebyś mnie
                > zerżnął aż mi krew z nosa pójdzie?
                >
                > Miała miejsce?
                >
                > Co z niej wynikło?
                >
                > Skoro ma depresję a jej nie leczy, może trzeba to zmienić?

                Krzysztofie,
                rozmowa miala miejsce, powiedzialam mu o moich oczekiwaniach tzn, ze
                bardzo pragne go , ze chce byc z nim blizej, zapytalm sie czy moze
                cos zmienic w naszym pozyciu , moze ma na cos nowego ochote,
                generalnie jest tak,ze inicjatywa zawsze jest z mojej strony,
                angazuje sie tzn swiece, ubranko, albo w wannie albo pod prysznicem
                i rozne inne aranzacje i co nici, co do depresji to na sile go nie
                wezme do lekarza, powiedzialam mu wczoraj wieczorem, ze wsepnie go
                umowilam do lekarza to kazal mi odwolac wizyte , i co mam zrobic???
                dodam jeszcze ,ze "przylapalam" go jak sie onanizowal czyli do
                diaska jednak ma jakies LIBIDO!!!!, nie wiem jaki ma byc problem po
                mojej stronie bo od higieny po super nastroj jest wszystko
                dobrze,pomimo ciazy tez wygladam fajnie, maz mowi,ze jestem
                szczuplejsza niz w poprzedniej ciazy, i ze ladnie wygladam,co mam
                jeszcze zrobic? tylko mi nie piszcie,ze mnie nie kocha bo to akurat
                mi codziennie powtarza - nie mechanicznie tylko tak ,ze nie mam
                watpliwosci.
                • krzysztof-lis Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 07.10.08, 11:43
                  Pytałem, co wynikło z rozmowy. Napisałaś:

                  > rozmowa miala miejsce, powiedzialam mu o moich oczekiwaniach
                  > tzn, ze bardzo pragne go , ze chce byc z nim blizej, zapytalm
                  > sie czy moze cos zmienic w naszym pozyciu , moze ma na cos
                  > nowego ochote, generalnie jest tak,ze inicjatywa zawsze jest
                  > z mojej strony, angazuje sie tzn swiece, ubranko, albo
                  > w wannie albo pod prysznicem i rozne inne aranzacje i co nici,

                  Czyli napisałaś tylko tylko co Ty mu powiedziałaś.

                  Nie wiemy natomiast, co on odpowiedział Tobie.

                  A przecież najważniejsze jest DLACZEGO on się tak zachowuje i DLACZEGO nie chce
                  tego zmienić!

                  • majula06 Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 07.10.08, 11:49
                    napisalam:) jest permanentnie zmeczony robota, mowi,ze ma depresje i
                    koniec rozmowy, najgorsze,ze nic nie chce zmieniac.
                    • krzysztof-lis Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 07.10.08, 12:07
                      Zapytaj go w związku z powyższym, jak wyobraża sobie zaspokajanie Twoich
                      potrzeb. I jak zamierza zastąpić funkcje, które ostatnio nie działają a w wersji
                      demo działały.
                      • majula06 Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 07.10.08, 12:14
                        krzysztof-lis napisał:

                        > Zapytaj go w związku z powyższym, jak wyobraża sobie zaspokajanie
                        Twoich
                        > potrzeb. I jak zamierza zastąpić funkcje, które ostatnio nie
                        działają a w wersj
                        > i
                        > demo działały.
                        Krzysztofie , rzmowa z nim to troche jak z dzieckiem ( w tej chwili)
                        kiedys chcial rozmawiac, nawet wiecej niz ja, teraz slysze nie bo
                        nie...
                        ps. czy lis to Twoje nazwisko?
                        • krzysztof-lis Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 07.10.08, 12:25
                          > Krzysztofie , rzmowa z nim to troche jak z dzieckiem ( w tej chwili)
                          > kiedys chcial rozmawiac, nawet wiecej niz ja, teraz slysze nie bo
                          > nie...

                          Zapytaj go dokładnie o to, co Ci napisałem: w jaki sposób wyobraża sobie
                          zaspokajanie Twoich potrzeb.

                          Jeśli odpowie, że nie bo nie, zapytaj, czy oczekuje, że będziesz z nim żyć dając
                          wiele z siebie ale nie otrzymując nic w zamian?

                          > ps. czy lis to Twoje nazwisko?

                          Tak. :)
                          • majula06 Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 07.10.08, 12:26
                            mialam znajomego z Przemysla ,ktory tak sie nazywa, czy to jest
                            tylko zbieznosc?
                            • anula36 Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 07.10.08, 12:54
                              a ja w Kraku kolege na studiach,ktory zostal glina;)
                              • krzysztof-lis Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 07.10.08, 13:00
                                Ja akurat jestem z Warszawy.

                                Było takich sporo, w tym m.in. jakiś pisarz i minister. ;)
                                • anula36 Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 07.10.08, 13:19
                                  dobrze ze nie wielki inkwizytor,bo szczere rozmowyktore tak propagujesz mialyby wtedy dodatkowy smaczek:)
                                  • majula06 Moze jeszcze jakies rady .... 07.10.08, 13:23
                                    jak zachecic meza????
                                    • anula36 Re: Moze jeszcze jakies rady .... 07.10.08, 13:27
                                      modlic sie o cud?

                                      Czego sie spodziewalas wiazac sie z chorym czlowiekiem? I fundujac sobie mimo jego choroby i niecheci do leczenia kolejne dziecko?
                                      Ze napiszesz na forum i nagle hop siup wszystko bedzie proste, latwe i seksowne?
                                      • majula06 Re: Moze jeszcze jakies rady .... 07.10.08, 13:32
                                        nie wiedzialam, ze jest chory..., a to miejsce jest jedyne gdzie
                                        moge cos sie dowiedziec i moze zrozumiec...
                                        • anula36 Re: Moze jeszcze jakies rady .... 07.10.08, 17:43
                                          wiedza i zrozumienie boli i jej unikanie jest normalnych odruchem ludzkim,nie kazdy jest zwolennikiem psychicznej wiwiseksji jak nasz forumowy kolega.

                                          Zacytuje cie z posta powyzej "Twierdzi, ze ciaza nie jest powodem braku checi na sex, co do depresji to istotnie zostala zdiagnozowana
                                          jakies 3 lata temu , dostal nawet leki ale po kilku dniach zazywania
                                          stwierdzil,ze nie jest mu to potrzebne"

                                          A wiec przynajmniej od 3 lat wiesz ze twoj maz jest CHORY i NIC Z TYM NIE ROBI. Mimo tego probujesz udawac ze nic sie nie dzieje.
                                          Obawiam śie ze blednie problem braku libido meza, czy raczej braku ochoty na Ciebie, traktujesz jako podstawowy, a to jest problem wtorny, wobec powaznej choroby,ktora nie leczona moze zabic.
                                          To tak jakby masazami leczyc utykanie wynikajace z krotszej nogi.
                                          Porozmawiaj z dobrym psychologiem, zajrzyc na forum "depresja",poszukaj w swoim miescie grupy wsparcia dla osob z depresja w rodzinie. Wtedy na pewno czegos sie dowiesz,a moze nawet zrozumiesz.Ale do tego trzeba porzucic mentalna nieprzemakalnosci wiare w to ze kilka rad nainternetowym forum doglebnie zmieni twoje zycie.
                                          Powinnas zawalczyc o normalne funkcjonowanie meza,jesli juz nie dla siebie to dla dzieci. Powodzenia.
    • obywatel_piszczyk ech, znowu to samo :) 07.10.08, 10:53
      Biorą sobie kobietki za partnerów, facetów od kilku do kilkunastu
      lat starszych, a potem się dziwią, że brak ogiera w łóżku.
      • majula06 Re: ech, znowu to samo :) 07.10.08, 11:21
        obywatel_piszczyk napisał:

        > Biorą sobie kobietki za partnerów, facetów od kilku do kilkunastu
        > lat starszych, a potem się dziwią, że brak ogiera w łóżku.


        Obytelu _piszczyk ja mam 31 maz 39 czy to wg. Ciebie kolosalna
        roznica??
        • obywatel_piszczyk Re: ech, znowu to samo :) 07.10.08, 14:54
          majula06 napisała:

          > obywatel_piszczyk napisał:
          >
          > > Biorą sobie kobietki za partnerów, facetów od kilku do kilkunastu
          > > lat starszych, a potem się dziwią, że brak ogiera w łóżku.
          >
          >
          > Obytelu _piszczyk ja mam 31 maz 39 czy to wg. Ciebie kolosalna
          > roznica??

          Mało byłoby wtedy, gdybyś ty miała 20, a on 28. Twój facet dobija do 40-ki, więc
          nie licz, że będzie jurny jak dwudziestoletni młodzieniaszek który by nawet
          muchę w locie przeleciał:)
      • aandzia43 Re: ech, znowu to samo :) 07.10.08, 14:28
        Przypominam, że mąż naszej bohaterki ma 39 lat i bzyka ja raz na
        kwartał. Czy według ciebie to norma dla czterdziestolatka? Dziwne.
        Gdyby mnie mój o rok młodszy, a już po czterdziestce, mąż naruszał z
        taką powalającą częstotliwością, tobym się postarała zamienić go np.
        na model taki, jak jego o 10 lat starszy kolega, który jak wieść
        gminna (czyli jego kobieta) niesie bzyka kilka razy pod rząd w ciągu
        nocy kilka razy w tygodniu.
    • mohinder Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 07.10.08, 10:56
      > (...) poprostu mu sie nie chce.

      To jest argument i to dobry (niestety).
      Bo oczywiście że może mieć bardzo niskie libido,
      ale zakładając, że tak nie jest to:
      1. czy seks Cię cieszy?
      2. czy traktujesz go jak obowiązek czy przyjemność?
      3. czy w trakcie oglądasz telewizję lub zasypiasz?
      Bo może problemem Twojego męża, jest Twoje podejście do seksu?
      Nie twierdzę, że jest ideałem itp. Nie o to chodzi.
      Ale w seksie, w jego przyjemności, bardzo ważne jest to, że istnieje
      pewna strefa tajemniczości i niewiedzy (to przeważnie na początku związku),
      albo właśnie odwrotnie - wiadomo co będzie (że będzie cudownie).
      Problem pojawia się, gdy mam miejsce sytuacja druga,
      ale wiadomo że będzie beznadziejnie (tzn. nie tak jakby się miało ochotę,
      albo bez zaangażowania drugiej strony). Wtedy seks przestaje cieszyć.
      Czy przyczyna jest w Twoim mężu? Czy może w Tobie?

      Napisałaś, że dziwisz się, że w ogóle zaszłaś w ciążę. Ja się nie dziwię.
      Normalne jest to, że ma się największą ochotę na seks w okresie płodnym,
      i tym samym, wkłada się więcej wysiłku w podjęcie współżycia.


      • anula36 Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 07.10.08, 11:30
        milosc z pozadaniem nie zawsze idzie w parze.
    • gacusia1 Re: To forum "spadlo mi z nieba":), 08.10.08, 05:17
      Ja Ci napisze,ze moj maz unikal sexu jak ognia gdy tylko brzych
      zaczal byc widoczny(5 MC). Po porodzie szalelismy jakies moze ze 2
      tyg,moze miesiac i potem znow wszystko siadlo. A teraz,po 3 latach
      od porodu to mnie sie juz nie chce chciec.
      Moze ta jego depresja to wymowka,a moze fakt?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka