facet po rozwodzie

11.08.05, 17:15
spotykam sie z mężczyzna po rozwodzie,ma 9 letnia córkę, Znajomośc trwa już
2,5 roku, nie mieszkamy razem, ja u swoich rodziców, on u swoich. Bardzo mi
na nim zalezy, ale czuje że ja dla niego jestem tylko na chwile, że wciąż
kocha swoja zonę, to o niej mówił,ze była idealna, piękna. To ona się z nim
rozwiodła. Czy mężczyzna po rozwodzie jest jeszcze w stanie pokochać tak
naprawdę, czy może to że po 2,5 rocznym związku nie kocha mnie, jest moją
winą. Popadam w coraz większe kompleksy, nie wiem co mam robić. Niby mówi o
przyszłości, ale wczorja kiedy spytałm czy kiedyś się ożeni, powiedział, że
może, ale nie wie kiedy i ani słowa o mnie. Co mam mysleć
pozdrawiam
    • maallinka Re: facet po rozwodzie 11.08.05, 19:57
      Wiesz, rozwodnik to nie jast najlepsza partia... Czasem tak sie zdarza ze
      trafiamy na kogos "z odzysku" ale warto sie zastanowic czy nie nabyl pewnych
      cech, nawykow w poprzednim malzenstwie albo czy nadal za bardzo nie mysli o
      bylej zanim zwiazemy sie z takim na dobre.
      Daleko nie musze szukac przykladu - moja bliska kolezanka byla zwiazana z
      rozwodnikiem (mial kilkuletniego syna), najpierw ganial za nia jak piesek, a
      potem jak ona sie juz zaangazowala, zaczal sie wypalac... az zgasl i po prostu
      zniknal. Cos z nim juz pewnie bylo nie tak...
      Dlatego zastanow sie dobrze czy nie marnujesz czasu na niego, skoro nie czujesz
      z jego strony takiego zaangazowania jakbys chciala i jeszcze to gadanie o
      bylej...
      No nie wiem, Twoja decyzja, ale nie ma co trzymac sie kurczowo kogos kto nie
      umie uczynic nas szczesliwymi...
      pozdrawiam
    • landrynka8 Re: facet po rozwodzie 11.08.05, 20:11
      no niewiem... Chyba dość ryzykowne?

      Zupełnie inaczej postrzegałabyś tą sytauację gdybyś była rozwódką - tak mi się
      przynajmniej wydaje.
    • fau_owl Re: facet po rozwodzie 11.08.05, 20:34
      To czy facet jest rozwodnikiem, czy nie - nie ma tu zadnego znaczenia. Istotny
      jest jednak fakt (o czym wlasnie zostalas poinformowana), ze nie masz co liczyc
      na zaden trwaly zwiazek, a juz na pewno nie na malzenstwo. Im szybciej sie od
      niego uwolnisz - tym wieksza zrobisz sobie przysluge. W innym przypadku
      spedzisz z nim nastepne 2,5 roku, po czym okaze sie, ze nadal tkwisz w tym
      samym miejscu - a kandydatow na "rynku" ubylo. Moja rada: uciekaj tak szybko,
      jak mozesz.
      • haasioo Re: facet po rozwodzie 11.08.05, 22:10
        Podobnie jak fau_owl,niestety; nie podoba mi się jednak tworzenie negatywych
        mitów wokół rozwidzionych, bo dziś każde z nas ma szansę takim zostać; więc
        nie ma co sobie podcinać skrzydeł na przyszłość; problemy są z dziećmi
        rozwodników i to z ich powodu część szuka nie żony lecz matki zastępczej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja