grazynaa 24.08.02, 16:12 Na przystankach i w autobusach są często pijani. Przyczepijaą się do ludzi, probują zagadywać, czasem wyzywają. Podobno pijanemu nie wolno popatrzeć prosto w oczy bo nas wtedy zaczepi. Co można zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wojciech.kruczynski Re: zaczepki pijanych 26.08.02, 12:31 Z patrzeniem w oczy to jest tak: przeciętny czas kontaktu wzrokowego z rozmówcą to 70% czasu całej rozmowy. Patrzenie na obcą osobę dłużej jest odbierane najczęściej jako agresja, zaczepka - natomiast unikanie kontaktu jako uległość i strach. Wynika z tego, że pijaka może sprowokować zarówno zbyt długi kontakt wzrokowy jak i jego brak. Optymalny więc kontakt wzrokowy to krótkie (ułamek sekundy) zetknięcie spojrzeń a następnie odwrócenie oczu w bok. Nie w dół (uległość), nie w górę (wywyższanie się). To jest w ogóle generalna zasada do wykorzystania na ulicy. Szczególnie groźne może być oglądanie się za kimś, kto dziwnie wygląda: jest wytatuowany, robi dziwaczne miny itd. Czasem za takimi ludźmi oglądamy się automatycznie a to właśnie może być dla nich prowokujące. Jeśli pijak już zaczepi, to jest parę możliwości: można na niego wrzasnąć, ale może na agresję zareagować agresją. Można coś mu odpowiedzieć dla świętego spokoju, ale wtedy może to odebrać jako zaproszenie do rozmowy i już się łatwo nie odklei. Można też go całkiem zignorować, co jest już lepszym wyjściem, ale czasem facet może poczuć się poniżony, a tego tacy faceci zwykle nie lubią. Tutaj więc receptą jest zachowanie asertywne, które wymaga od Ciebie przejęcia inicjatywy - może być to trochę trudne, ale się opłaca. Jeśli już zaczepi, to patrzysz w oczy, mówisz powoli, głośno i niskim głosem: "Nie mam ochoty z panem rozmawiać". Albo coś w tym stylu. Zdecydowanie. Większość pijaków się odczepi, bo oni szukają kogoś słabszego od siebie, a takie zachowanie sugeruje, że słaba nie jesteś. Gdyby dalej się przystawiał, można powtórzyć to co wcześniej i dodać że jeśli nie przestanie, to zawołasz kierowcę na pomoc. Kierowca ma obowiązek tej pomocy udzielić. Wszyscy oczywiście zwrócą na Ciebie uwagę i to często jest krępujące, ale z drugiej strony działa na Twoją korzyść, bo pijak nie będzie chciał być ośrodkiem zainteresowania. Wiele napadów na kobiety powiodło się, ponieważ nie chciały na siebie zwracać uwagi otoczenia. Nie mówisz: "Niech się pan odczepi", bo to jest odbierane jako atak, wydawanie poleceń - mówisz tylko, czego Ty nie chcesz. To jest asertywność, czyli ochrona własnych granic bez naruszania cudzych. W przypadkach zaczepek pijanych trzeba pamiętać, żeby nie atakować ich poczucia wartości, bo oni zaczepiając, właśnie o to poczucie walczą. Czują się często w jakiś sposób gorsi i nie chcą, aby im to dodatkowo wytykać. Sytuacje są oczywiście różne: jeśli chcesz dokładnych wskazówek, to przedstaw jakieś konkretne zdarzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
olvi Re: zaczepki pijanych 30.10.02, 12:39 A jak zachowac sie w takiej sytuacji (kolega z pracy dzis opowiedzial). Okolo 22 jechal na Pradze w W-wie tramwajem, wagon pelen ludzi. Doczepilo sie do niego 3 pijanych kibicow - nie podobala im sie jego kurtka czy cos. Oczywiscie zaden ze wspolpasazerow nie reagowal. Co on powinien zrobic? Sprawa rozwiazala sie tak, ze on odpowiednio wczesnie wysiadl, ale wczesniej cos im odpowiedzial, co nie bylo najlepszym - jego zdaniem - pomyslem. Co ma zrobic kobieta w takiej sytuacji? Wysiasc? A jesli oni tez za nia wysiada? Nie reagowac? Odpowiedz Link Zgłoś
paulinho Re: zaczepki pijanych 31.10.02, 01:20 olvi napisała: > Co ma zrobic kobieta w takiej sytuacji? Wysiasc? A jesli oni tez za nia > wysiada? Nie reagowac? W zadnym wypadku. Pamietaj ze w tramwaju masz swiadkow i nawet jesli niewielka, to zawsze szanse na pomoc. O ile nie jestes fajterem majacym zamiar wyslac napastnika na wuzek to zawsze lepiej starac sie zalatwic tego typu sprawy przy swiatkach. Odpowiedz Link Zgłoś
wojciech.kruczynski Re: zaczepki pijanych 31.10.02, 12:21 olvi napisała: > Co on powinien zrobic? Sprawa rozwiazala sie tak, ze on odpowiednio wczesnie > wysiadl, ale wczesniej cos im odpowiedzial, co nie bylo najlepszym - jego > zdaniem - pomyslem. Zaczepki w sprawie kurtki są testem na to, jak zachowa się potencjalna ofiara. Gdyby napastnicy mieli zaatakować na 100%, to nie czepialiby się kurtki, tylko przeszli od razu do rzeczy. Zaczepka jest więc po to, aby wybadać ofiarę, czy się boi. Widać to po tym, jak mówi, jaki ma wyraz twarzy i postawę. Trzeba więc nie dać się ustawić w roli ofiary i próbować nawiązać równorzędny dialog. Najlepiej jak najkrótszy, np. "nie mam teraz czasu na rozmowę" i ewentualnie przejść w inne miejsce. Wykonane przekonująco zwykle wystarcza. Nie można dać odczuć napastnikom, że się boisz, ale też nie można ich niczym prowokować, bo tylko na to czekają. Mówiąc, patrzeć w oczy. Trzymać dystans. Mężczyźni mają tu gorzej, bo dziwnie pojmowana godność osobista każe im się często zniżać do poziomu napastników i odszczekiwać się im, co często nakręca agresję. Jak w przypadku Twojego kolegi. Czasem dobrym pomysłem jest dopytanie się, co się im konkretnie w kurtce nie podoba, takie trochę "rżnięcie głupa". W sumie mało ważne, o czym się mówi - najważniejsze JAK się do nich mówi. Niskim głosem, spokojnie. Nie wydając poleceń czy zakazów. Czasem pomaga uśmiech. Nie jest łatwo uśmiechać się do trzech kiboli, ale może to poskutkować, bo kogoś, kto się usmiecha, trudno posądzić o to, że się boi. Dobrą metodą jest też upodabnianie się do nich sposobem mówienia, ruchami itd. Czasem daje się ich przekonać, że jest się jednym z nich. Dobra strategią jest czasem zapytanie ich o coś, co podwyższy ich samoocenę, o coś, na czym się dobrze znają. Gdzie są najbliższe mecze, kto jest faworytem. Ich główną potrzebą jest pokazanie, że są lepsi, więc taką strategią można im zaspokoić tę potrzebę w bezpieczny sposób. > > Co ma zrobic kobieta w takiej sytuacji? Wysiasc? A jesli oni tez za nia > wysiada? Nie reagowac? Wskazówki są podobne, jak w przypadku mężczyzn, tyle że raczej nie będą zaczepiać w sprawie kurtki, ale raczej robić jakieś sprośne aluzje. Dużo zależy od poziomu ich agresywności i upojenia. Jeśli jako tako kontaktują, to czasem pomoże, gdy się ich taka kobieta po prostu śmiało zapyta, dlaczego zachowują się w sposób, który jej sprawia przykrość. "Czy panowie nie wiedzą, że prawdziwy Polak szanuje kobiety?" Jeśli nie kontaktują, to lepiej trzymać dystans, ewentualnie powiedzieć, że nie masz czasu na rozmowy. Ważne jest, aby zrobić cokolwiek, co pokaże, że kontrolujesz sytuację. Jeśli nie reagujesz w ogóle, jest to obierane jako strach i uległość (czasem nawet jako akceptacja takiego sposobu "podrywania"). W razie większej agresji trzeba zapowiedzieć, że poprosisz o pomoc kierowcę - jeśli to nie pomoże, trzeba zrealizować tę obietnicę. Kierowca ma obowiązek udzielić Ci pomocy. Jeśli wysiadać, to tylko w miejscu, gdzie możesz otrzymać pomoc, np. policjanta. Odpowiedz Link Zgłoś
senanna Re: zaczepki pijanych 31.10.02, 13:59 wojciech.kruczynski napisał: > W razie większej agresji trzeba zapowiedzieć, że poprosisz o pomoc kierowcę - > jeśli to nie pomoże, trzeba zrealizować tę obietnicę. Kierowca ma obowiązek > udzielić Ci pomocy. heh, kolega opowiadał mi dzisiaj jak wracał tramwajem, dwóch silniejszych robiło awanturę, zaczepiało ludzi i jakas dziewczyna sie wkurzyła i poszła do kierowcy z prośba o interwencję (pewnie też czytała to forum :-)), a kierowca jej na to, że nie ma mowy, on ma żonę i dzieci.... znaczy kierowca też człowiek i też się boi. Anna Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: zaczepki pijanych 31.10.02, 14:03 ale w takim autobusie jest przeciez na ogol wiecej ludzi, niz tych bandziorow, co zaczepiaja, prawda??? wiec nie rozumiem, dlaczego wszyscy sie poddaja terrorowi malej grupki :( Odpowiedz Link Zgłoś
wojciech.kruczynski Re: zaczepki pijanych 31.10.02, 14:42 > a kierowca > jej na to, że nie ma mowy, on ma żonę i dzieci.... znaczy kierowca też człowiek i też się boi. Kierowca jest na służbie. Jeśli odmawia, to trzeba go spytać o nazwisko i nazwisko przełożonego. Powinno pomóc. Nikt mu się nie każe bić z bandytami. Niech zwróci uwagę radiowozu albo jedzie na komisariat. Ostatecznie może zatrzymać i otworzyć drzwi. Poza tym ofiara może prosić o pomoc innych pasażerów. Zasady skutecznego proszenia o pomoc są w naszych tekstach na kobiecie.pl a także na tym forum. Jak pomoże jeden, to pomoże drugi i piąty. Takie relacje także do nas dochodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
kaktu Re: zaczepki pijanych 24.10.02, 23:25 odp.myślę że zawsze powinnam patrzeć tam gdzie mi się podba Odpowiedz Link Zgłoś