22.08.05, 14:27
Siedze w domu sama i zastanawiam sie jak ma dalej potoczyc sie moje zycie.
Stoje na rozdrozu i nie wiem w ktora strone isc.

Niedlugo strzeli mi 30tka, mam 3 powazne zwiazki za soba, zawsze ja
odchodzilam. Ostatni ex byl dla mnie wyjatkowy, i jest nadal. Czulam z nim
bliskosc, emocjonalna i fizyczna. Jednak nasze charaktery nieco sie roznily.
Ja zawsze dazylam do perfekcji, jestem zaradna, studia, praca etc. On w wieku
34 lat ma troche spaprana przeszlosc i przyszlosc, pod katem prywatnym
i "zawodowym". Ale cholera nie potrafie go zapomniec. Czasem on napisze smsa,
czasem ja. Biorac na rozsadek nie mamy szans. Ale serce nie sluga. A moze
sobie tylko wmawiam to milosc i idealizuje go. Sama nie wiem....

Kilka miesiecy temu poznalam faceta. Wiek? Moglbybyc moim ojcem. Wprowadzil
mnie w calkiem inny swiat. Sama osiagnelam pewien zyciowy standart, ale to co
on mi oferuje przechodzi moje najsmielsze marzenia. Jest czuly, kochany,
przede wszystkim opiekunczy. Jestem troche zmeczona tym calym zyciem,
przestalam rowniez wierzyc w milosc. On mowi o slubie. Jak jestem z nim czuje
sie swietnie, nie sa to zadne uniesienia, po prostu jest mi dobrze. Calkiem
inaczej niz z ex´em.

Siedze i mysle i nie wiem co robic. Czuje potrzebe ustabilizowania sobie
zycia, chce w koncu miec swoj dom, rodzine i dzieci. Z drugiej strony jest ta
tesknota do ex´a....
Obserwuj wątek
    • edzia-fredzia Re: Dylemat 22.08.05, 14:28
      ciesz sie, ze mu nie odwalilo i nie pisze, ze Cie kocha jednak :)))))...
    • listek_a Re: Dylemat 22.08.05, 14:29
      to czego nie ma ten teraz co miał ex?
      • edzia-fredzia Re: Dylemat 22.08.05, 14:29
        bo jest teraz a nie jest exem :D
    • undyna Re: Dylemat 22.08.05, 14:29
      no to masz dylemat:D
      • kompatybilna Re: Dylemat 22.08.05, 14:32
        Ex byl odlotowy w lozku, to mnie przyciagnelo do niego. Optyka, cialko hmmmm na
        sama mysl juz sie rozplywam :-)
    • buraque Re: Dylemat 22.08.05, 14:32
      kompatybilna napisała:

      > Siedze w domu sama i zastanawiam sie jak ma dalej potoczyc sie moje zycie.

      niekótórzy ludzie naprawde zasługują na jakąś karę boską, chocby psztyczek w nos
      • kompatybilna Re: Dylemat 22.08.05, 14:35
        A uwazasz ze to nie jest kara boska? Sa laski, ktore maja latwe zycie, wszystko
        jakos sie uklada, jakby to bylo jasne, ze nie bedzie inaczej.

        U mnie zawsze zycie prywatne bylo popaprane. Zawsze kierowalam sie uczuciami.
        Teraz mam juz swoje lata i jakos nic mi te uczucia nie daly :-((
        • sumire Re: Dylemat 22.08.05, 14:37
          A mnie się wydaje, że nikt nie ma łatwego życia - tak tylko myślimy, kiedy się
          przyglądamy z boku i nie widzimy szczegółów.
          Ex, jak sama nazwa wskazuje, to ex.
        • buraque Re: Dylemat 22.08.05, 14:48
          kompatybilna napisała:

          > U mnie zawsze zycie prywatne bylo popaprane. Zawsze kierowalam sie uczuciami.
          > Teraz mam juz swoje lata i jakos nic mi te uczucia nie daly :-((

          kompatybilna błagam cie twój problem jest wydumany, najwyrazniej brakuje ci
          stabilności emocjonalnej, babny w twoim wieku powinny juz wiedzieć czego i kogo
          chcą
    • duch.arafata Jak pogodzić ogień z wodą? Poczytaj sobie... 22.08.05, 15:25
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=26335963&a=26349265
      Ten post i cała dalsza aktywność Roberta na wątku.
      Chcesz mieć 'the best of both worlds'?
      Tam jest przedstawiony chyba jedyny rozsądny sposób na uniesienia,
      bezpieczeństwo i stabilizację jednocześnie.
      • kompatybilna Re: Jak pogodzić ogień z wodą? Poczytaj sobie... 22.08.05, 15:47
        No nie powiem, cos w tym jest. Genowy sex z macho :-) Balabym sie konsekwencji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka