Dodaj do ulubionych

Nigdy ....

29.08.05, 10:56
Nigdy nie zrozumiem czemu kobiety sa takie jakie sa.

Spotykam sie ze swietna dziewczyna, spedzamy ze soba bardzo duzo czasu. Ja
jestem z nia szczesliwy, wydaje mi sie ze ona jest rowniez szczesliwa.

Doskonlae sie dogadujemy, mamy podobne poczucie humoru, podobny system
wartosci.

Jest jednak pewne ale..

Ona jakos nie specjalnie umie/lub nie chce wyrazac swoje uczucia. Na ogol
slysze ze jestem super, ze mnie uwielbia. Poniewaz ja jak na razie jestem nia
zafascywnowany (nie wiem czy zakochany), wiec nie szczedze jej komplementow.
Oczywiscie nie robie tego natarczywie i tez staram sie nie przesadzac. Staram
sie aby wypadaly naturalnie i milo.

Jednak w druga strone bardzo rzadko slysze cos milego. Nie zrozumcie mnie
zle, ona interesuje sie moimi problamami, smutkami i radosciami.

Mimo iz dbam o siebie, nigdy jeszcze nie uslyszalem ani slowa o tym ze ladnie
wygladam (chodzi np o ubior).

Czesto aby uslyszec cos milego musze to wrecz z niej "wyduszac". I mam
wrazenie ze czasem bywa zaklopotana, gdy juz jej sie zdarzy powiedziec mi
jakis komplemencik.

Czy wy rowniez macie takie problemy? Czy tez akurat tak trafilem?
Moze ona nie rozumie, ze facetowi tez bylo by milo uslyszec jakis komplement
od czasu do czasu ?

Jak myslicie.
Obserwuj wątek
    • undyna Re: Nigdy .... 29.08.05, 11:00
      akurat tak trafiłeś...
    • marouder Panie ladny, jaki ma pan staz, jako mezczyzna? 29.08.05, 11:01
      Jak zyje ponad 40 lat nie slyszalem mezczyzny narzekajacego na kobiete za
      przyczyna braku jej reakcji na jego "ladny" wyglad:)))Moze by sie laskawy "pan"
      zastanowil nad reorientacja seksualna?

      niezrozumiem napisał:

      > Nigdy nie zrozumiem czemu kobiety sa takie jakie sa.
      >
      > Spotykam sie ze swietna dziewczyna, spedzamy ze soba bardzo duzo czasu. Ja
      > jestem z nia szczesliwy, wydaje mi sie ze ona jest rowniez szczesliwa.
      >
      > Doskonlae sie dogadujemy, mamy podobne poczucie humoru, podobny system
      > wartosci.
      >
      > Jest jednak pewne ale..
      >
      > Ona jakos nie specjalnie umie/lub nie chce wyrazac swoje uczucia. Na ogol
      > slysze ze jestem super, ze mnie uwielbia. Poniewaz ja jak na razie jestem nia
      > zafascywnowany (nie wiem czy zakochany), wiec nie szczedze jej komplementow.
      > Oczywiscie nie robie tego natarczywie i tez staram sie nie przesadzac. Staram
      > sie aby wypadaly naturalnie i milo.
      >
      > Jednak w druga strone bardzo rzadko slysze cos milego. Nie zrozumcie mnie
      > zle, ona interesuje sie moimi problamami, smutkami i radosciami.
      >
      > Mimo iz dbam o siebie, nigdy jeszcze nie uslyszalem ani slowa o tym ze ladnie
      > wygladam (chodzi np o ubior).
      >
      > Czesto aby uslyszec cos milego musze to wrecz z niej "wyduszac". I mam
      > wrazenie ze czasem bywa zaklopotana, gdy juz jej sie zdarzy powiedziec mi
      > jakis komplemencik.
      >
      > Czy wy rowniez macie takie problemy? Czy tez akurat tak trafilem?
      > Moze ona nie rozumie, ze facetowi tez bylo by milo uslyszec jakis komplement
      > od czasu do czasu ?
      >
      > Jak myslicie.
    • vanbeer Re: Nigdy .... 29.08.05, 11:02
      myslisz, ze wszystkie dziewczyny nosza "serce" na jezyku, grubo sie mylisz,
      jezeli nie jest dla Ciebie wazniejsze, ze ona jest przy Tobie, jezeli masz np
      klopoty, a wolisz sluchac komplementy...
      • rybbbka4 Re: Nigdy .... 29.08.05, 11:22
        Kolega jest metroseksualny:) a tacy mają trochę inaczej:))
    • trzydziecha1 Re: Nigdy .... 29.08.05, 11:30
      Mi zawsze było głupio komentować mojego faceta, bo on z reguły był zawsze w
      widoczny sposób zadowolony ze swojego wyglądu.
      • rybbbka4 Re: Nigdy .... 29.08.05, 11:32
        A to pierwszy krok do tego żeby zaczął gdzieś łazić na panienki! ty go pilnuj
        Trzydziecha!!!
        • trzydziecha1 Re: Nigdy .... 29.08.05, 11:34
          Łaził na panienki od lat. To nic nowego. Ostatnio trochę przycichł, ale nie
          wiem, może sie lepiej kryje?
          • rybbbka4 Re: Nigdy .... 29.08.05, 11:35
            I ty takiego trzymasz w domu???
            • trzydziecha1 Re: Nigdy .... 29.08.05, 11:36
              a jakoś nigdy się nie przyznał.... czy wywala się kogoś z powodu kilku smsow?
              • rybbbka4 Re: Nigdy .... 29.08.05, 11:39
                Z powodu smsów to nie, myślałam że więcej naskrobał.
                • trzydziecha1 Re: Nigdy .... 29.08.05, 11:59
                  Hm... za gorącym uczynku go nie złapałam... ;)
                • vanbeer Re: Nigdy .... 29.08.05, 12:04
                  a dlaczego mowisz, ze biegal za panienkami? :)
              • vanbeer Re: Nigdy .... 29.08.05, 11:58
                z powodu paru sms-ow z "falszywym" adresatem...oczywiscie ze sie wywala
    • mmagi Re: Nigdy .... 29.08.05, 12:00
      moze dla niej to jest tak oczywiste ze dobrze wygladasz ze nie musi ci tego
      mowic;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka