Gość: Matylda
IP: 213.17.164.*
04.09.02, 08:21
Spotkałam wczoraj matkę mojego śp Kumpla (zginął tragicznie dwa lata temu), a
ona ni z gruchy ni z pietruchy, po przepytaniu mnie jakie mam plany na
pozostałą część dnia, pyta czy nie pojadę na grób Syna z Jej kuzynem. Bardzo
chce żybem Go poznała. Zbaraniałam, w pierwszej chwili nie wiedziałam co
odpowiedzieć, poprostu mnie zatkało, ale jak już mnie odetkało to
powiedziałam Jej wprost, że nie. Cholera, będzie mnie na randki w ciemno na
cmentarzu umawiać. Wystarczy że próbowała układać życie swojemu synowi, teraz
chyba padło na mnie, ale ja mam z kim jadać kolację!!!!!
Co Wy o tym sądzicie, może to ja jestem nienormalna?