Dodaj do ulubionych

Jak czarni Owsiaka kochaja

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 08:11
"Nasz Dziennik"


"Towarzysz Owsiak jest okazem wypreparowanym jeszcze przez straszący do
dzisiaj społeczny system słusznego demosocliberalizmu. (...) Myślę, że w imię
dekomunizacji powinniśmy się poświęcić jeszcze raz lub za pieniądze Orkiestry
zakupić mu u naszych przyjaciół Moskali z Bajkonuru one-way ticket w
kosmiczną podróż, niech tam szykuje swoją gwiazdkę z nieba...".

Czytelnik, "Towarzysz Owsiak"


*** czyzby Caritas poczul zagrozenie?



Obserwuj wątek
    • lyche1 Re: Mario to cytat? 06.09.02, 08:26
      Ja bardzo lubię Owsiaka. Wiem, że kler go nie cierpi. Nawet od kilku lat
      zabraniają zbiórki pieniędzy pod kościołami podczas Finału.
      • matrek Re: Mario to cytat? 06.09.02, 09:15
        lyche1 napisała:

        > Ja bardzo lubię Owsiaka. Wiem, że kler go nie cierpi. Nawet od kilku lat
        > zabraniają zbiórki pieniędzy pod kościołami podczas Finału.

        Po Warszawie krążą pochodzące od byłych woluntariuszy i pracowników fundacji
        informacje, jak na przykład liczone jest zebrane podczas finału złoto, czy
        kasa, a 200.000 zł oficjalnie zarobione przez Jerzego na finale w 97 r.,
        powtarzam - w 1997 r., to moim zdaniem kwota niemoralna biorąc pod uwagę fakt,
        że często-gęsto ludzie oddają na orkiestrę przysłowiowy ostatni wdowi grosz.
        • Gość: mario2 Re: Mario to cytat? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 09:18
          Czyzbys wpadl w maciarowiczowsko - deprecjonujacy ton wobec Owsiaka?
          Wiedz, ze zarzad Orkiestry (5 osobowy) utrzymuje sie z odsetek od sumy bedacej
          w stanie posiadania Orkiestry, podczas, gdy np. Caritas 40% zebranych pieniedzy
          przeznacza na utrzymanie administracji.

          Zreszta wiem, kto takie ploty rozpuszcza :O)
          • matrek Re: Mario to cytat? 06.09.02, 09:25
            Gość portalu: mario2 napisał(a):

            > Czyzbys wpadl w maciarowiczowsko - deprecjonujacy ton wobec Owsiaka?
            > Wiedz, ze zarzad Orkiestry (5 osobowy) utrzymuje sie z odsetek od sumy
            bedacej
            > w stanie posiadania Orkiestry, podczas, gdy np. Caritas 40% zebranych
            pieniedzy
            >
            > przeznacza na utrzymanie administracji.
            >
            > Zreszta wiem, kto takie ploty rozpuszcza :O)

            Właśnie mnie uświadomiłeś ;) ale jedno nie kłóci się z drugim.
            A co do plot... po prostu porozmawiaj prywatnie z ludźmi, którzy są lub byli
            bliżej związani z Fundacją (nie z Orkiestrą jako hasłem marketingowym). A co do
            wiarygodności żródeł - księgowa fundacji, wystarczy ?
            • Gość: mario2 Re: Mario to cytat? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 09:38
              bez dowodow nie da sie nic zrobic...a mozna bez nich powiedziec wiele...
              Gdyby to byla prawda, kato-prawiczki zanioslyby skarge nie tylko do sadu
              najwyzszego, ale nawet ostatecznego!

              Przeciez in stoi sola w oku to, ze Owsiak wydziera im kase, ktora kiedys
              wpadala w ich tluste lapki!
              • matrek mario 06.09.02, 09:50
                te 200.000 w w 97 r. to informacja z publicznego radia, a co do rozniesienia,
                sluchaj... powiedzieć coś złego o orkiestrze, jest poprostu politycznie
                niepoprawne, stąd to "ciszej nad tą trumną".
                • Gość: mario2 Re: mario IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 09:59
                  chyba sie bawisz w inna polityke. Bo takie giganty propagandy jak RM, Gazeta
                  Polska, abepe Zycimski, abape. Goclawski az piany na tlustych mordkach dostaja,
                  jak o Owsiaku mowia. Ja tam wierze Owsiakowi i wierze w jego uczciwosc. Poza
                  tym pokaz mi prosze jedna organizacje, ktora wiecej zrobila w ostatnich latach
                  niz Orkiestra..?!
                  • matrek Re: mario 06.09.02, 10:08
                    Gość portalu: mario2 napisał(a):

                    > chyba sie bawisz w inna polityke. Bo takie giganty propagandy jak RM, Gazeta
                    > Polska, abepe Zycimski, abape. Goclawski az piany na tlustych mordkach
                    dostaja,
                    >
                    > jak o Owsiaku mowia. Ja tam wierze Owsiakowi i wierze w jego uczciwosc. Poza
                    > tym pokaz mi prosze jedna organizacje, ktora wiecej zrobila w ostatnich
                    latach
                    > niz Orkiestra..?!

                    Tylko nie spadnij z krzesła. Caritas własnie. Może jedynie przy mniejszym
                    świetle jupiterów. Aby wszystko było jasne - jedyne co mnie wiąże z caritasem,
                    to fakt, że co roku kupię tą świeczkę...
                    • Gość: mario2 Re: mario IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 10:52
                      Caritas???? Chlopie, ta organizacja juz dawno sie skompromitowala, ale dziekuje
                      za poprawienie mi humoru- dawno sie tak nie usmialem. Wiesz.... oni organizuja
                      teraz koncert dla powodzian z Polski. Moglbym o tym duzo napisac, jak taka
                      akcja charytatywna wyglada i kto na niej zarabia!
        • lyche1 Re: Mario to cytat? 06.09.02, 09:26
          Słuchaj Matrek ja ci mogę z własnego a nie zasłyszanego doświadczenia
          opowiedzieć jak w 97 dotarły dary do powodzian. Więc nie licytujmy się
          • matrek Re: Mario to cytat? 06.09.02, 09:47
            lyche1 napisała:

            > Słuchaj Matrek ja ci mogę z własnego a nie zasłyszanego doświadczenia
            > opowiedzieć jak w 97 dotarły dary do powodzian. Więc nie licytujmy się
            >
      • Gość: mario2 Re: Mario to cytat? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 09:15
        tak, to cytat z arcypolskiej "Gazety Polskiej" - taki maly organ prawiczkow! :o)
        • matrek Aha, jeszcze Orkiestra vs. Caritas 06.09.02, 09:56
          Orkiestra robi to co robi i chwała jej za to. Trochę mnie razi szum medialny
          wokół finału, ale niech tam - jeśli tą drogą Fundacja spełnia swojej cele
          statutowe, to niech jej będzie.

          Chciałem natomiast zwrócic uwage na pewien drobny szczegół. Fundacja Wielkiej
          Orkiestry od zawsze korzystała ze zwolnienia PODMIOTOWEGO z cła na sprowadzany
          z zagranicy sprzęt, Caritas natomiast nigdy nie miał takiego zwolnienia, od
          niedawnA dopiero, ma możliwość korzystania z ogólnego zwolnienia PRZEDMIOTOWEGO.
          • Gość: mario2 Re: Aha, jeszcze Orkiestra vs. Caritas IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 10:01
            Jestes DEMAGOGIEM. Organizacje przykoscielne zawsze mialy takie zwolnienia. O
            zezwolnieniach na bezclowy, kryminalny import samochodow nie wspomne!
            • matrek Re: Aha, jeszcze Orkiestra vs. Caritas 06.09.02, 10:14
              Gość portalu: mario2 napisał(a):

              > Jestes DEMAGOGIEM. Organizacje przykoscielne zawsze mialy takie zwolnienia. O
              > zezwolnieniach na bezclowy, kryminalny import samochodow nie wspomne!

              mario, jeżeli ja jestem demagogiem, to Ty albo nie wiesz o czym piszesz, albo w
              niezbyt chlubny sposób używasz erystyki.

              Przyjmij do wiadomości, że zwolnione są czynności,np. import rzeczy, służące
              kultowi religijnemu, także te nieszczęsne samochody jeżeli są wykorzystywane do
              tego celu. Nigdy nie był zwolniony dokonywany przez organizacje o których
              piszesz import rzeczy nie służących kultowi. A na pewno nie służy celom kultu
              religinego importowany przez Caritas tomograf komputerowy.
              • agniecha27 Re: Aha, jeszcze Orkiestra vs. Caritas 06.09.02, 10:18
                matrek napisał:

                > Gość portalu: mario2 napisał(a):
                >
                > > Jestes DEMAGOGIEM. Organizacje przykoscielne zawsze mialy takie zwolnienia
                > . O
                > > zezwolnieniach na bezclowy, kryminalny import samochodow nie wspomne!
                >
                > mario, jeżeli ja jestem demagogiem, to Ty albo nie wiesz o czym piszesz, albo
                w
                >
                > niezbyt chlubny sposób używasz erystyki.
                >
                > Przyjmij do wiadomości, że zwolnione są czynności,np. import rzeczy, służące
                > kultowi religijnemu, także te nieszczęsne samochody jeżeli są wykorzystywane
                do
                >
                > tego celu. Nigdy nie był zwolniony dokonywany przez organizacje o których
                > piszesz import rzeczy nie służących kultowi. A na pewno nie służy celom kultu
                > religinego importowany przez Caritas tomograf komputerowy.


                Matrek, jednego nie rozumiem... Jak może samochód służyć kultowi
                religijnemu...? Chyba mi się już wszystko pokićkało - w tym naszym kochanym
                kraju to wszystko jest możliwe...
                • matrek Re: Aha, jeszcze Orkiestra vs. Caritas 06.09.02, 10:23
                  agniecha27 napisała:

                  >
                  > Matrek, jednego nie rozumiem... Jak może samochód służyć kultowi
                  > religijnemu...? Chyba mi się już wszystko pokićkało - w tym naszym kochanym
                  > kraju to wszystko jest możliwe...

                  Aguś, mieszkasz w wielkim mieście, więc masz prawo nie wiedzieć. Wyjedź z
                  Warszawy, pojedź do małych miasteczek, gdzie jest jedna parafia,
                  która "obsługuje" wszystkie okoliczne wsie ze swoimi kościółkami, kapliczkami.
                  Ten pleban ma je wszystkie obchodzić pieszo ?
                  • agniecha27 Re: Aha, jeszcze Orkiestra vs. Caritas 06.09.02, 11:10
                    matrek napisał:

                    > agniecha27 napisała:
                    >
                    > >
                    > > Matrek, jednego nie rozumiem... Jak może samochód służyć kultowi
                    > > religijnemu...? Chyba mi się już wszystko pokićkało - w tym naszym kochany
                    > m
                    > > kraju to wszystko jest możliwe...
                    >
                    > Aguś, mieszkasz w wielkim mieście, więc masz prawo nie wiedzieć. Wyjedź z
                    > Warszawy, pojedź do małych miasteczek, gdzie jest jedna parafia,
                    > która "obsługuje" wszystkie okoliczne wsie ze swoimi kościółkami,
                    kapliczkami.
                    > Ten pleban ma je wszystkie obchodzić pieszo ?


                    Jako mieszczuch rozumiem to, że ze wsi do wsi czasem są niezłe kilometry, ale
                    czy naprawdę trzeba je przemierzać nowym samochodem i to jeszcze sprowadzanym z
                    zagranicy...? Chyba jakiś zwykły, kupowany w Polsce, model np. taniego fiata,
                    albo skody wystarczyłby do przemieszczania się szacownej osoby duchownej. Czy
                    naprawdę musza to byc luksusowe limuzyny? Albo np. taki rower - niech już
                    będzie wysokiej klasy trecking, albo góral...
                    • matrek Re: Aha, jeszcze Orkiestra vs. Caritas 06.09.02, 11:15
                      agniecha27 napisała:

                      >
                      > Jako mieszczuch rozumiem to, że ze wsi do wsi czasem są niezłe kilometry, ale
                      > czy naprawdę trzeba je przemierzać nowym samochodem i to jeszcze sprowadzanym
                      z
                      >
                      > zagranicy...? Chyba jakiś zwykły, kupowany w Polsce, model np. taniego fiata,
                      > albo skody wystarczyłby do przemieszczania się szacownej osoby duchownej. Czy
                      > naprawdę musza to byc luksusowe limuzyny? Albo np. taki rower - niech już
                      > będzie wysokiej klasy trecking, albo góral...

                      Bez przesady z tymi luksusowymi limuzynami. Takimi to może jeździ jeden z
                      drugim biskup. Zwykły ksiąc turla się starą Dacią, albo co najwyżej
                      naszym "rodzimym" Lanosem, bo na lepszy samochód żadko którego stać. Tego
                      akurat kuria, czy kto tam, im nie zapewnia.
                      • agniecha27 Re: Aha, jeszcze Orkiestra vs. Caritas 06.09.02, 11:18
                        matrek napisał:

                        > Bez przesady z tymi luksusowymi limuzynami. Takimi to może jeździ jeden z
                        > drugim biskup. Zwykły ksiąc turla się starą Dacią, albo co najwyżej
                        > naszym "rodzimym" Lanosem, bo na lepszy samochód żadko którego stać. Tego
                        > akurat kuria, czy kto tam, im nie zapewnia.


                        No i dobrze, że go nie stać, bo nie o rzeczy materialne w tym "zawodzie" chyba
                        chodzi...
                        P.S. Dla mnie luksusowy jest nawet pięcioletni peugot albo renault...
                        • matrek Re: Aha, jeszcze Orkiestra vs. Caritas 06.09.02, 11:22
                          agniecha27 napisała:

                          > matrek napisał:
                          >
                          > > Bez przesady z tymi luksusowymi limuzynami. Takimi to może jeździ jeden z
                          > > drugim biskup. Zwykły ksiąc turla się starą Dacią, albo co najwyżej
                          > > naszym "rodzimym" Lanosem, bo na lepszy samochód żadko którego stać. Tego
                          > > akurat kuria, czy kto tam, im nie zapewnia.
                          >
                          >
                          > No i dobrze, że go nie stać, bo nie o rzeczy materialne w tym "zawodzie"
                          chyba
                          > chodzi...
                          > P.S. Dla mnie luksusowy jest nawet pięcioletni peugot albo renault...
                          >

                          No więc może powinniśmy na poiczątek zdefiniować, jaki samochód można nazwa
                          luksusowym :)
                          Wiesz, wg Ministra Finansów luksusowym samochodem jest już 9-cio letni
                          sprowadzany z zachodu, sfatygowany Opel Corsa, skoro nałożył na niego 40 %
                          podatek od luksusu, eufemistycznie zwany podatkiem akcyzowym.
                      • niedzwiedziczka Re: Aha, jeszcze Orkiestra vs. Caritas 07.09.02, 09:47
                        matrek napisał:


                        >
                        > Bez przesady z tymi luksusowymi limuzynami. Takimi to
                        może jeździ jeden z
                        > drugim biskup. Zwykły ksiąc turla się starą Dacią, albo
                        co najwyżej
                        > naszym "rodzimym" Lanosem, bo na lepszy samochód żadko
                        którego stać. Tego
                        > akurat kuria, czy kto tam, im nie zapewnia.

                        Znam paru księży osobiście i wiem, że najczęściej nie
                        dostają żadnego samochodu od parafii, tylko rodzina im
                        się składa na prymicje na jakiegoś "cienkusia" albo,
                        jeszcze parę lat temu - malucha. Co do celów posiadania
                        samochodu - księża mają obowiązek jeździć do chorych z
                        sakramentami, a szkoły w całej parafii też są w różnych
                        miejscowościach. Wychowywałam się na wsi, więc wiem.
          • lyche1 Re: Aha, jeszcze Orkiestra vs. Caritas 06.09.02, 11:06
            Jeśli jest tak jak piszesz jest to wina poszczególnych organizacji oraz okresu
            ich założenia. Wiem,że przedmiotowe zwolnienie łatwo można było uzyskać w 1997r
            a w 1999r można było tylko pomarzyć. Odgórna polityka Urzędów Skarbowych. (
            Pisałam kiedyś o tym
        • Gość: Vika Re: IP: *.ewave.at 06.09.02, 10:00
          Podobnie obsmarowywano kiedys Kotanskiego.A KK jest, byl i bedzie
          najwiekszym,dzialajacym zlodziejem swiata i tak.Jesli kto pamieta to niech
          opowie jak to KK rzadzil darami w stanie wojennym i co z tego wyniklo.A o
          Owsiaka lepiej niech nikt mordy nie wyciera.Bez wzgledu na to ile kosztuje
          utrzymanie jego organizacji,jest to nieporownywalne do kosztow utrzymania w
          luksusie tysiecy,jesli nie milionow urzednikow w czarnych kieckach o utrzymaniu
          Watykanu nie wspomne.I ten sam bajecznie bogaty Watykan karze sie modlic za
          biednych ale jakos nie szuka optymalnych metod zapobiegania nedzy czy ratowaniu
          ludzi przed smiercia.Jakos nie slychac o tym aby KK bylo darczynca gdy trzeba
          ratowac jakies umierajace dziecko.
          • kini A propos Kotańskiego... 06.09.02, 10:23
            Czy nie uważacie, że bogacenie się na działalności charytatywnej jest moralnie
            dwuznaczne?
            • matrek Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 10:25
              kini napisała:

              > Czy nie uważacie, że bogacenie się na działalności charytatywnej jest
              moralnie
              > dwuznaczne?

              Właśnie to miałem na myśli, pisząc wyżej o tych 200.000 zł świętego Jerzego w
              97 r. Co innego zarabianie na swoje utrzymanie w ten sposób - z czego trzeba
              przecież żyć - a co innego bogacenie się.
              • Gość: Vika Re: A propos Kotańskiego... IP: *.ewave.at 06.09.02, 10:48
                matrek napisał:

                > kini napisała:
                >
                > > Czy nie uważacie, że bogacenie się na działalności charytatywnej jest
                > moralnie
                > > dwuznaczne?
                >
                > Właśnie to miałem na myśli, pisząc wyżej o tych 200.000 zł świętego Jerzego w
                > 97 r. Co innego zarabianie na swoje utrzymanie w ten sposób - z czego trzeba
                > przecież żyć - a co innego bogacenie się.

                To Twoim zdaniem KK ZYJE z dzialalnosci charytatywnej a Owsiak lub Kotanski sie
                wzbogacili?
                Hmmm,swieta racja lepiej trzymac z kosciolkiem.Czysta i moralna ekonomia:-)A
                jakie zycie,ho ho!!!!!!:-)))))
                • matrek Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 11:06
                  Gość portalu: Vika napisał(a):

                  > matrek napisał:
                  >
                  > > kini napisała:
                  > >
                  > > > Czy nie uważacie, że bogacenie się na działalności charytatywnej jest
                  >
                  > > moralnie
                  > > > dwuznaczne?
                  > >
                  > > Właśnie to miałem na myśli, pisząc wyżej o tych 200.000 zł świętego Jerzeg
                  > o w
                  > > 97 r. Co innego zarabianie na swoje utrzymanie w ten sposób - z czego trze
                  > ba
                  > > przecież żyć - a co innego bogacenie się.
                  >
                  > To Twoim zdaniem KK ZYJE z dzialalnosci charytatywnej a Owsiak lub Kotanski
                  sie

                  Owsiak oczywiście jeździ starym Trabantem..., Kotańskiego Ty w to włączyłaś,
                  nie ja, a Kościół jako taki nie prowadzi dzialności charytatywnej - nie taki
                  jest jego cel. Do tego rodzaju zadań powołał kilka laickich organizacji
                  wyposażonych w odrębną osobowość prawną.
              • dixit Re: A propos Caritasu 06.09.02, 10:57
                mario2 pare postow wyzej napisał:

                > np. Caritas 40% zebranych pieniedzy przeznacza na utrzymanie administracji.

                Kolega mario2 wdal juz sie raz w ekonomiczne wywody argumetujac, ze 1/8 PKB RP
                jest przeznaczana na dofinansowanie lekcji religii (patrz:
                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=16&w=2729328). Teraz
                bulwersuja go koszty dzialania Caritasu. Niedawno w Australia National
                University opracowano pierwsza udana probe teleportacji (wiazki lasera), ale
                dopoki metoda ta nie zostanie rozpowszechniona na artykuly pierwszej potrzeby
                dostaczane podopiecznym Caritasu to niestety koszty ich fizycznego dostarczenia
                beda istniec. Biorac pod uwage stosunek wartosci jednostkowej takiej pomocy do
                liczby "osobogodzin" niezbednych do jej udzielenia, 40% kosztow nie musi wcale
                oznaczac naduzyc.

                Pozdrawiam serdecznie (nie tylko niedzielnych ekonomistow)


                • Gość: mario2 Re: A propos Caritasu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 11:05
                  Koszty administracji !!! jesli nie wiesz co to jest- to juz nie moja wina!
                  • dixit Re: A propos Caritasu 06.09.02, 11:24
                    Gość portalu: mario2 napisał(a):

                    > Koszty administracji !!! jesli nie wiesz co to jest- to
                    juz nie moja wina!

                    Zdanie poprawne logicznie, bowiem implikacja jest rowniez
                    prawdziwa gdy poprzednik jest falszywy a nastepnik (j/w)
                    prawdziwy. Brawo!

                    ...a teraz, Szanowny Kolego, poprosze Cie o:

                    1/ przedstawienie zrodla informacji mowiacego o tym, ze
                    same overheady pochlaniaja 40% zebranych pieniazkow (a
                    jesli tak, to pomysl jak bardzo musze byc efektywni w
                    dzialalnosci operacyjnej, skoro wystarcza im mimo to na
                    jakakolwiek pomoc),

                    2/ zrodlo informacji o 1/8 PKB idacych na religie. ROTFL
                    do dzis.

                    ...inaczej z Twoja wiarygodnoscia bedzie kiepsciutko.

                    I nie czuj sie niczemu winny ;-)))

                    Pa
                    • Gość: mario2 Re: A propos Caritasu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 11:49
                      drogi kolego,
                      temat tego watku jest zupelnie inny. Nie zdarzyles jeszcze zauwazyc? Cosik
                      kiepsciukto z percepcja.

                      Co do zrodel: Caritas ukrywa swoje sprawozdania je tak skrzetnie jak Miller
                      rozrachunek ekonomiczny z nawiedzenia nas przez Wielka Kremowke.

                      To co zwiazane jest z kosciolem i finansami, nie bez kozery nazywane jest
                      najwieksza mafia finansowa swiata!
                      • dixit Re: A propos Caritasu 06.09.02, 13:04
                        Gość portalu: mario2 napisał(a):

                        > drogi kolego,
                        > temat tego watku jest zupelnie inny.

                        Taki a nie inny temat watku nie usprawiedliwia podawania przez Ciebie
                        falszywych informacji.

                        >
                        > Co do zrodel: Caritas ukrywa swoje sprawozdania je tak skrzetnie jak Miller
                        > rozrachunek ekonomiczny z nawiedzenia nas przez Wielka Kremowke.

                        OK, w takim razie nie uzywaj argumentow, ktorych prawdziwosci nie mozna
                        zweryfikowac.

                        >
                        > To co zwiazane jest z kosciolem i finansami, nie bez kozery nazywane jest
                        > najwieksza mafia finansowa swiata!

                        Twoj subiektywny poglad - masz do niego prawo.

                        Milego popoludnia,

                        dxt
                      • matrek Re: A propos Caritasu 06.09.02, 13:31
                        Gość portalu: mario2 napisał(a):

                        > drogi kolego,
                        > temat tego watku jest zupelnie inny. Nie zdarzyles jeszcze zauwazyc? Cosik
                        > kiepsciukto z percepcja.
                        >
                        > Co do zrodel: Caritas ukrywa swoje sprawozdania je tak skrzetnie jak Miller
                        > rozrachunek ekonomiczny z nawiedzenia nas przez Wielka Kremowke.

                        Koteczku ;) Caritas Polska jest osobą prawną i jako taki ujawnia sprawozdania
                        finansowe w Monitorze Polskim B - wystarczy poczytać.

                        >
                        > To co zwiazane jest z kosciolem i finansami, nie bez kozery nazywane jest
                        > najwieksza mafia finansowa swiata!

                        Mafia, to powiązanie swiata polityki ze światem przestępczym, jeżeli więc
                        rzucasz takimi tekstami, to prawdopodobnie popełniasz przesteptwo nie
                        poinformowania organów ścigania o dokonywanych przez kogoś przestepstwach, o
                        których - z tych, czy innych źródeł - Ci wiadomo :)))
                        • mario2 Re: A propos Caritasu 06.09.02, 13:33
                          ba, przeciez to jasne, ze swiat rzadzacych ( przynajmniej w Polsce) jest
                          rowniez swiatem przestepczym ( przykladow na to jest mnostwo) !
                          A kto faktycznie rzady sprawuje- to wiadomo!
                          • matrek Re: A propos Caritasu 06.09.02, 13:35
                            mario2 napisał:

                            > ba, przeciez to jasne, ze swiat rzadzacych ( przynajmniej w Polsce) jest
                            > rowniez swiatem przestepczym ( przykladow na to jest mnostwo) !
                            > A kto faktycznie rzady sprawuje- to wiadomo!

                            A co z tymi sprawozdanianmi finansowymi ?
                            • mario2 Re: A propos Caritasu 06.09.02, 13:37
                              od lat usiluje sie dowiedziec prawdy- KK milczy! :o)
                              • sagan2 Re: A propos Caritasu 06.09.02, 13:42
                                przeciez Ci Matrek napisal, gdzie szukac!
                                czy trzeba Ci wszystko pod nosek podstawic?... inaczej
                                jakby nie bylo?...
                                ... w takim razie nie dziwi mnie, ze masz wrazenie, iz
                                wszyscy Cie oszukuja i klamia Ci w zywe oczy...
                              • matrek Re: A propos Caritasu 06.09.02, 13:42
                                mario2 napisał:

                                > od lat usiluje sie dowiedziec prawdy- KK milczy! :o)

                                Jeśli tak cię to interesuję, nie trzba było czekać latami, tylko pójść do
                                pierszej lepszej - byle nie wiejskiej - czytelni i poczytać monitory polskie B
                                • dixit Re: A propos Caritasu 06.09.02, 14:01
                                  matrek napisał:

                                  > mario2 napisał:
                                  >
                                  > > od lat usiluje sie dowiedziec prawdy- KK milczy! :o)
                                  >
                                  > Jeśli tak cię to interesuję, nie trzba było czekać latami, tylko pójść do
                                  > pierszej lepszej - byle nie wiejskiej - czytelni i poczytać monitory polskie B

                                  Czesc Matrek!

                                  Tak troche off topic - od jakiegos czasu nie jestem w temacie. Jak wyglada
                                  kwestia publikacji sprawozdan przez fundacje i czy Caritas nia jest?

                                  Dzieki i milej dyskusji! (choc interlokutor zawziecie unika odpowiedzi na
                                  wiekszosc ciekawszych pytan)
                                  • sagan2 Re: A propos Caritasu 06.09.02, 14:05
                                    dixit napisał:


                                    > Dzieki i milej dyskusji! (choc interlokutor zawziecie
                                    > unika odpowiedzi na wiekszosc ciekawszych pytan)

                                    tak juz jest z naszym Mario2... jak mu brak argumentow,
                                    to albo wyzywa wszystkich i wszystko, albo milknie
                                    tajemniczo... ;)
                                    za to trzeba go widziec w akcji, jak kogos na bledzie
                                    zlapie... olala... chlop zywemu nie przepusci... :)
                                    • Gość: mario2 Re: A propos Caritasu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 15:10
                                      nie- po prostu- danych z zarzadzania finansami np. Caritasu nie opublikowuje
                                      sie!. Juz pisalem! To ze 40% przychodow caritasu idzie na utrzymanie
                                      administracji zostalo potwierdzone przez skarbnika tej organizacji, pozniej
                                      zamordowanego przez swego kochanka i utrzymanka!

                                      Teza matareka, ze kosciol placi podatki jest BZDURA wierutna! Ile % placi
                                      od "tacy" ile od chrztow , slubow i pochowkow? A ile od datkow z kolendy?
                                      • matrek Re: A propos Caritasu 06.09.02, 15:21
                                        Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                        > nie- po prostu- danych z zarzadzania finansami np. Caritasu nie opublikowuje
                                        > sie!. Juz pisalem! To ze 40% przychodow caritasu idzie na utrzymanie
                                        > administracji zostalo potwierdzone przez skarbnika tej organizacji, pozniej
                                        > zamordowanego przez swego kochanka i utrzymanka!
                                        >
                                        > Teza matareka, ze kosciol placi podatki jest BZDURA wierutna! Ile % placi
                                        > od "tacy" ile od chrztow , slubow i pochowkow? A ile od datkow z kolendy?

                                        Bzdury to Ty wygadujesz. Księża płacą bodajże 9% podatku zryczatowanego, a
                                        fundacje kościelne - jak wszystkie inne fundacje płacą podatek dochodowy od
                                        osób prawnch, z od tej części dochodow, która nie jest przeznaczona na
                                        dzialaność statutową.
                                        • Gość: mario2 Re: A propos Caritasu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 15:30
                                          Pytam ile placa podatku od tacy? od chrztow? Od slubow? Od pogrzebow? Od datkow
                                          koledowych? Chyba, ze nie sa to dochody!

                                          Dlaczego klechy tak sie bronia od opodatkowania wiernych na rzecz kosciola?
                                          Odpowiem Ci, bo sie BOJA, ze rzeka szmalu sie urwie!!!
                                          • matrek Re: A propos Caritasu 06.09.02, 15:47
                                            Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                            > Pytam ile placa podatku od tacy? od chrztow? Od slubow? Od pogrzebow? Od
                                            datkow
                                            >
                                            > koledowych? Chyba, ze nie sa to dochody!
                                            >
                                            > Dlaczego klechy tak sie bronia od opodatkowania wiernych na rzecz kosciola?
                                            > Odpowiem Ci, bo sie BOJA, ze rzeka szmalu sie urwie!!!

                                            Ty, podatniku - chciałbyś płacić jeszcze więcej na skarbówkę ?
                                      • sagan2 Re: A propos Caritasu 06.09.02, 15:38
                                        Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                        > nie- po prostu- danych z zarzadzania finansami np.
                                        Caritasu nie opublikowuje
                                        > sie!.

                                        jak to sie ma do informacji Matreka, ze wystarczy isc do
                                        czytelni i poczytac monitory polskie b, zeby sie
                                        dowiedziec o finanasach karitasu??? cos mi tu nie gra.
                                        kto klamie?
                                        • matrek Re: A propos Caritasu 06.09.02, 15:50
                                          sagan2 napisała:

                                          > Gość portalu: mario2 napisał(a):
                                          >
                                          > > nie- po prostu- danych z zarzadzania finansami np.
                                          > Caritasu nie opublikowuje
                                          > > sie!.
                                          >
                                          > jak to sie ma do informacji Matreka, ze wystarczy isc do
                                          > czytelni i poczytac monitory polskie b, zeby sie
                                          > dowiedziec o finanasach karitasu??? cos mi tu nie gra.
                                          > kto klamie?

                                          W tym sprzeczności może i nie ma, bo sprawozdanie finansowe to jedno (bilans,
                                          rachunek zysków, cash flow i informacja dodatkowa), a "dane z zarządzania
                                          finansami" to drugie. Cholera zresztą wie, co poeta miał na myśli.
                                          • sagan2 Re: A propos Caritasu 06.09.02, 15:54
                                            matrek napisał:


                                            > W tym sprzeczności może i nie ma, bo sprawozdanie
                                            > finansowe to jedno (bilans,rachunek zysków, cash flow i
                                            > informacja dodatkowa), a "dane z zarządzania
                                            > finansami" to drugie. Cholera zresztą wie, co poeta
                                            > miał na myśli.

                                            ja to jestem troche matolek ekonomiczno-finansowy, wiec
                                            czesto nie znam znaczenia tych wszystkich precyzyjnych
                                            terminow, i tego co je rozni... ;)
                                            milego weekendu :)
                                            • matrek "dane z zarządzania finansami" 06.09.02, 15:58
                                              Nie ma czego takiego
                • Gość: Vika Re: A propos Caritasu IP: *.ewave.at 06.09.02, 12:20
                  dixit napisał:
                  > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=16&w=2729328)."
                  > target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=16&w=2729328

                  >
                  >
                  TAKI LINK NIE ISTNIEJE:-))))
                  • dixit Re: A propos Caritasu 06.09.02, 13:06
                    Gość portalu: Vika napisał(a):

                    > dixit napisał:
                    > > <a href="<a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                    > "target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?</a>
                    > f=16&w=2729328)."
                    > > target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=16&w=27
                    > 29328
                    >
                    > >
                    > >
                    > TAKI LINK NIE ISTNIEJE:-))))

                    Hej, Caps Lock wcisnal Ci sie przez nieuwage ;-)

                    A podany link dziala jesli wklei sie go w calosci.

                    Pozdrawiam


              • agniecha27 Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 11:13
                matrek napisał:

                > kini napisała:
                >
                > > Czy nie uważacie, że bogacenie się na działalności charytatywnej jest
                > moralnie
                > > dwuznaczne?
                >
                > Właśnie to miałem na myśli, pisząc wyżej o tych 200.000 zł świętego Jerzego w
                > 97 r. Co innego zarabianie na swoje utrzymanie w ten sposób - z czego trzeba
                > przecież żyć - a co innego bogacenie się.


                Naprwdę Matrek, rozczarowujesz mnie powoli... Owsiak się bogaci? albo Kotański?
                • matrek Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 11:18
                  agniecha27 napisała:

                  > matrek napisał:
                  >
                  > > kini napisała:
                  > >
                  > > > Czy nie uważacie, że bogacenie się na działalności charytatywnej jest
                  >
                  > > moralnie
                  > > > dwuznaczne?
                  > >
                  > > Właśnie to miałem na myśli, pisząc wyżej o tych 200.000 zł świętego Jerzeg
                  > o w
                  > > 97 r. Co innego zarabianie na swoje utrzymanie w ten sposób - z czego trze
                  > ba
                  > > przecież żyć - a co innego bogacenie się.
                  >
                  >
                  > Naprwdę Matrek, rozczarowujesz mnie powoli... Owsiak się bogaci? albo
                  Kotański?

                  Czy ja pisałem o Kotańskim ? Aguś, sama oceń, czy Owsiak się bogaci czy nie.
                  Dwa mld starych złotych w 1997 r. było przeciętną roczną pensją ?
                  • agniecha27 Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 11:25
                    Czy chcesz przez to powiedzieć, że on zarobił w 1997 r. na fundacji i sam to
                    spożytkował na własne cele... Pozwól, że nie uwierzę, mimo, iż w wielu sprawach
                    mogłabym zaufać Twoim opiniom, to o Owsiaku nie dam sobie złego słowa wmówić.
                    I kropka!
                    • matrek Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 11:28
                      agniecha27 napisała:

                      > Czy chcesz przez to powiedzieć, że on zarobił w 1997 r. na fundacji i sam to
                      > spożytkował na własne cele... Pozwól, że nie uwierzę, mimo, iż w wielu
                      sprawach
                      >
                      > mogłabym zaufać Twoim opiniom, to o Owsiaku nie dam sobie złego słowa wmówić.
                      > I kropka!
                      >

                      Kochanie, według I Programu Polskiego Radia, 200.000 zł to oficjalne
                      wynagrodzenie Jerzego Owsiaka w 1997 roku za pracę w Fundacji Wielkiej
                      Orkiestry Świątecznej Pomocy.

                      Możesz nie wierzyć. W "róbta co chceta" z okresu zanim założył Fundacje też nie
                      wierzysz ?
                • kini Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 12:11
                  agniecha27 napisała:

                  > Naprwdę Matrek, rozczarowujesz mnie powoli... Owsiak się bogaci? albo
                  Kotański?

                  Agnieszko, to są fakty. Nie mówię, że ludzie tacy jak Kotański powinni żyć jak
                  pustelnicy, ale opływanie w luksusy to chyba jednak lekka przesada... We mnie
                  wywołuje to lekki niesmak...
                  • agniecha27 Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 13:07
                    kini napisała:

                    > agniecha27 napisała:
                    >
                    > > Naprwdę Matrek, rozczarowujesz mnie powoli... Owsiak się bogaci? albo
                    > Kotański?
                    >
                    > Agnieszko, to są fakty. Nie mówię, że ludzie tacy jak Kotański powinni żyć
                    jak
                    > pustelnicy, ale opływanie w luksusy to chyba jednak lekka przesada... We mnie
                    > wywołuje to lekki niesmak...


                    Kini, oświeć mnie, proszę i opowiedz w jakie luksusy opływa Owsiak i jakie
                    kokosy zostawił swoim spadkobiercom M.Kotański.
                    • matrek Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 13:33
                      agniecha27 napisała:

                      > kini napisała:
                      >
                      > > agniecha27 napisała:
                      > >
                      > > > Naprwdę Matrek, rozczarowujesz mnie powoli... Owsiak się bogaci? albo
                      >
                      > > Kotański?
                      > >
                      > > Agnieszko, to są fakty. Nie mówię, że ludzie tacy jak Kotański powinni żyć
                      >
                      > jak
                      > > pustelnicy, ale opływanie w luksusy to chyba jednak lekka przesada... We m
                      > nie
                      > > wywołuje to lekki niesmak...
                      >
                      >
                      > Kini, oświeć mnie, proszę i opowiedz w jakie luksusy opływa Owsiak i jakie
                      > kokosy zostawił swoim spadkobiercom M.Kotański.
                      >

                      Aga, nie siedzę nikomu w kieszeni - kini pewno również - ale jeżeli święty
                      Jerzy zarabiał w fundacji 200 tyś. w 1997 r., to ile zarabia teraz ? Powiedz,
                      że to nie luksusy jak na polskie standardy...
                      • agniecha27 Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 13:52
                        matrek napisał:

                        > Aga, nie siedzę nikomu w kieszeni - kini pewno również - ale jeżeli święty
                        > Jerzy zarabiał w fundacji 200 tyś. w 1997 r., to ile zarabia teraz ? Powiedz,
                        > że to nie luksusy jak na polskie standardy...

                        Matrek, nie wiem czy wiesz, ale Owsiak posiada fach, w którym w Polsce niewielu
                        jest specjalistów i sądzę, że z dochodów z tego źródła można żyć tak, jak nam
                        się nie śniło. Otóż jest witrażystą i to bardzo dobrym - wykonuje witraże na
                        zlecenie prywatnych osób, jak i kościołów w Całej Polsce. To tak jak z ludźmi,
                        którzy szyją żagle - jest to dobro luksusowe, więc trzeba za nie odpowiednio
                        zapłacić... Wierzę, że Owsiak może mieć z tego niezłe dochody...
                        Tyle, co wiem...
                        • matrek Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 14:34
                          agniecha27 napisała:

                          > matrek napisał:
                          >
                          > > Aga, nie siedzę nikomu w kieszeni - kini pewno również - ale jeżeli święty
                          >
                          > > Jerzy zarabiał w fundacji 200 tyś. w 1997 r., to ile zarabia teraz ? Powie
                          > dz,
                          > > że to nie luksusy jak na polskie standardy...
                          >
                          > Matrek, nie wiem czy wiesz, ale Owsiak posiada fach, w którym w Polsce
                          niewielu
                          >
                          > jest specjalistów i sądzę, że z dochodów z tego źródła można żyć tak, jak nam
                          > się nie śniło. Otóż jest witrażystą i to bardzo dobrym - wykonuje witraże na
                          > zlecenie prywatnych osób, jak i kościołów w Całej Polsce. To tak jak z
                          ludźmi,
                          > którzy szyją żagle - jest to dobro luksusowe, więc trzeba za nie odpowiednio
                          > zapłacić... Wierzę, że Owsiak może mieć z tego niezłe dochody...
                          > Tyle, co wiem...
                          >

                          Dziewczyno, a niech sobie ma !!! Nikomu tego nie zazdroszczę, nie uważam jednak
                          za stosowne zarabianie taaakich pieniędzy w charytatywnej fundacji. Dla mnie to
                          poniżej jekigokolwiek poziomu, niezależnie czy zarabia tyle owsiak, czy
                          ktokolwiek inny. jeżeli nie rozumiesz tego Aga, to nie potrafie wytłumaczyć.
                          Przyjmij w końcu do wiadomoścoi, że kasę na wielką orkiestrę nie wpłacają
                          kreszusi, lecz niekiedy ludzie, którym ledwo starcza na własne utrzymanie.
                    • kini Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 13:36
                      agniecha27 napisała:

                      > Kini, oświeć mnie, proszę i opowiedz w jakie luksusy opływa Owsiak i jakie
                      > kokosy zostawił swoim spadkobiercom M.Kotański.

                      O Owsiaku nie wiem nic, ale na przykład samochód, którym rozbił się Kotański,
                      był wart ok. 250.000 zł. Ponadto miał on super wyposażoną Alfę Romeo, a
                      zagarek, jaki nosił, to był Philippe Patek. Nie są to raczej rzeczy będący w
                      posiadaniu przeciętnych obywateli. Nie chodzi mi o to, że powinien być biedny,
                      ale o to, że zamiast Grand Cherokee i Alfy mógł mieć na przykład dwa samochody
                      nieco niższej klasy. A różnicą w cenie wspomóc bezdomnych. Dlatego wywołuje to
                      we mnie mieszane uczucia i z mojego punktu widzenia jest to dwuznaczne
                      moralnie. Bo on tych pieniędzy nie zarobił, pochodziły z datków, których
                      źródłem mogli być np. emeryci.
                      • agniecha27 Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 13:44
                        kini napisała:

                        > O Owsiaku nie wiem nic, ale na przykład samochód, którym rozbił się Kotański,
                        > był wart ok. 250.000 zł. Ponadto miał on super wyposażoną Alfę Romeo, a
                        > zagarek, jaki nosił, to był Philippe Patek. Nie są to raczej rzeczy będący w
                        > posiadaniu przeciętnych obywateli. Nie chodzi mi o to, że powinien być
                        biedny,
                        > ale o to, że zamiast Grand Cherokee i Alfy mógł mieć na przykład dwa
                        samochody
                        > nieco niższej klasy. A różnicą w cenie wspomóc bezdomnych. Dlatego wywołuje
                        to
                        > we mnie mieszane uczucia i z mojego punktu widzenia jest to dwuznaczne
                        > moralnie. Bo on tych pieniędzy nie zarobił, pochodziły z datków, których
                        > źródłem mogli być np. emeryci.

                        Jeżeli jest naprawdę tak, jak piszesz ( nie wiem skąd możesz wiedzieć o takich
                        szczegółach, tzn. np. o tym zegarku?), to rzeczywiście nieźle sobie używał...
                        Nie mniej jednak mnie nie byłoby stać, tak jak Kotańskeigo, na takie
                        poświęcanie się rzeszom ludzi wyrzuconych za margines społeczeństwa i to jest
                        fakt niepodważalny, że niewielu jest takich odważnych... Czego byśmy się nie
                        doszukali...
                        • matrek Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 13:52
                          Nikt nie podważa sensu i wartości tego co robił Kotański. Kini i ja twierdzimy
                          natomiast, że - bez względu na to czym się zajmował - dwuznaczne moralnie jest
                          bogacenie się na tej akurat działalności.

                          Z drugiej strony, Aga - Ty zarabiasz na tym na czym zarabiasz, Kotanski i
                          Owsiak zarabiali/ -ją na działalności charytatywnej. Nie jestem więc pewny, czy
                          to aż takie poświęcenie. Praca jak każda inna.
                          • kini Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 14:15
                            matrek napisał:

                            > Nikt nie podważa sensu i wartości tego co robił Kotański. Kini i ja
                            twierdzimy
                            > natomiast, że - bez względu na to czym się zajmował - dwuznaczne moralnie
                            jest
                            > bogacenie się na tej akurat działalności.
                            >
                            > Z drugiej strony, Aga - Ty zarabiasz na tym na czym zarabiasz, Kotanski i
                            > Owsiak zarabiali/ -ją na działalności charytatywnej. Nie jestem więc pewny,
                            czy
                            >
                            > to aż takie poświęcenie. Praca jak każda inna.


                            O, dokładnie o to mi chodzi.

                            PS. O zegarku wiem z wiarygodnego źródła - mianowicie od mojego taty, który
                            widział, jak Kotański rzucił tym zegarkiem nonszalancko po stole podczas sesji
                            rady miasta.
                            • agniecha27 Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 14:20
                              kini napisała:

                              > PS. O zegarku wiem z wiarygodnego źródła - mianowicie od mojego taty, który
                              > widział, jak Kotański rzucił tym zegarkiem nonszalancko po stole podczas
                              sesji
                              > rady miasta.

                              Żródło uznane... (hmm)
                              Pytanie tylko jakie były okoliczności i dlaczego to zrobił...?
                              • kini Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 14:23
                                agniecha27 napisała:

                                > Żródło uznane... (hmm)
                                > Pytanie tylko jakie były okoliczności i dlaczego to zrobił...?

                                Ktoś zwrócił uwagę na to, jaki ma ładny zegarek. Pewnie chciał go w ten sposób
                                pokazać, zresztą jaka to różnica?
                                • agniecha27 Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 14:32
                                  kini napisała:

                                  > agniecha27 napisała:
                                  >
                                  > > Żródło uznane... (hmm)
                                  > > Pytanie tylko jakie były okoliczności i dlaczego to zrobił...?
                                  >
                                  > Ktoś zwrócił uwagę na to, jaki ma ładny zegarek. Pewnie chciał go w ten
                                  sposób
                                  > pokazać, zresztą jaka to różnica?


                                  Taka, że o tym wspomniałaś...
                                  Ale nic to... dla mnie i tak ważniejsze jest to, co zrobił dobrego, a za złe
                                  niech go ktoś inny rozlicza, nie my...
                                  Pozdrowionka :)))
                                  • kini Re: A propos Kotańskiego... 06.09.02, 14:42
                                    agniecha27 napisała:

                                    > Ale nic to... dla mnie i tak ważniejsze jest to, co zrobił dobrego, a za złe
                                    > niech go ktoś inny rozlicza, nie my...
                                    > Pozdrowionka :)))

                                    Oczywiście. Jeszcze raz powtarzam - jego zasługi są ogromne, ale to nie znaczy,
                                    że był kryształowym człowiekiem. I tyle.

                                    Pozdrawiam serdecznie! :)
          • niedzwiedziczka Re: 07.09.02, 10:01
            Gość portalu: Vika napisał(a):

            > Podobnie obsmarowywano kiedys Kotanskiego.A KK jest,
            byl i bedzie
            > najwiekszym,dzialajacym zlodziejem swiata i tak.Jesli
            kto pamieta to niech
            > opowie jak to KK rzadzil darami w stanie wojennym i co
            z tego wyniklo.

            Wiem, jak rządzili darami w mojej wsi. KAŻDE dziecko na
            religii dostawało margarynę, ser i cukier. Więc, jeśli
            nas było troje, dostawaliśmy trzy "porcje", jak w domu
            było jedno - rodzina dostawała jeden przydział. Uważam,
            że dość uczciwie.
            A o
            > Owsiaka lepiej niech nikt mordy nie wyciera.Bez wzgledu
            na to ile kosztuje
            > utrzymanie jego organizacji,jest to nieporownywalne do
            kosztow utrzymania w
            > luksusie tysiecy,jesli nie milionow urzednikow w
            czarnych kieckach o utrzymaniu
            > Watykanu nie wspomne.I ten sam bajecznie bogaty Watykan
            karze sie modlic za
            > biednych ale jakos nie szuka optymalnych metod
            zapobiegania nedzy czy ratowaniu
            > ludzi przed smiercia.Jakos nie slychac o tym aby KK
            bylo darczynca gdy trzeba
            > ratowac jakies umierajace dziecko.

            Co do Owsiaka i Kotańskiego lepiej, że choć tyle dobrego
            robią, nawet, jeśli coś z tego mają. Nikt nie ma
            wyłączności an dobroczynność i np. teksty "gazety
            polskiej" mi się nie podobają, bo to obrzucanie ludzi
            błotem bez żadnych dowodów.
            Jeśli chodzi zaś o zapobieganiu nędzy - to raczej role
            państwa i jego ustawodawstwa. Jak mamy takie durne prawo
            gospodarcze, jak w Polsce, to nie ma się co dziwić, że
            ludzie biednieją.
            Zaś "optymalne metody ratowania ludzi przed śmiercią" to
            chyba raczej rola medycyny.
            Bez przesady. Niedługo KK zacznie się oskarżać o
            trzęsienia ziemi.
      • anula73 Re: Mario to cytat? 06.09.02, 10:50
        lyche1 napisała:

        > Ja bardzo lubię Owsiaka. Wiem, że kler go nie cierpi. Nawet od kilku lat
        > zabraniają zbiórki pieniędzy pod kościołami podczas Finału.

        Nie wiem gdzie tego zabraniaja. U mnie zawsze dzieciaki z Orkiestry stoja pod
        kosciolem i zbieraja od ludzi wychodzacych z mszy.
        • Gość: mario2 Re: Mario to cytat? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 10:55
          A pamietasz tego biskupiego przydupasa, ktory 3 lata temu, jako przezydent
          Przemysla nie wpuscil Orkiestry ( na wyrazne zyczenie biskupa) do tego miasta?
          • matrek Re: Mario to cytat? 06.09.02, 11:09
            Gość portalu: mario2 napisał(a):

            > A pamietasz tego biskupiego przydupasa, ktory 3 lata temu, jako przezydent
            > Przemysla nie wpuscil Orkiestry ( na wyrazne zyczenie biskupa) do tego miasta?

            Osobiście nie pamiętam, ale Przemyśl to w ogóle bardzo dziwne miasto - vide
            sprzeciw wobec zwrotu unitom - skądinąd również podległych Watykanowi -
            greckokatolickiej cerkwii.
            • Gość: mario2 Re: Mario to cytat? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 11:16
              wiesz, zboczylismy troche z tematu. Dalej nie wiem dlaczego czarni tak Owsiaka
              nie lubia? Czyzby moje podejrzenia byly prawdziwe? Czyzby rzeczywiscie, gdy nie
              wiadomo o co chodzi - chodzilo zawsze o szmal?
              • agniecha27 Re: Mario to cytat? 06.09.02, 11:22
                Myślę sobie, że jak Kościołowi ktoś odbierze chociażby samą ideę czynienia
                dobra, a oni sami nie są (w większości przypadków) zdolni do spojrzenia dalej
                niż ich brzuchy, to co tak naprawdę Kościołowi zostaje do czynienia...?
                Bo tak naprawdę, to miłosierni są zwykli świeccy ludzie, którzy tak często są
                upominani, że nie słuchają słów Papieża... może i nie słuchają, ale czynią
                dobro i to jest najważniejsze...
              • matrek Re: Mario to cytat? 06.09.02, 11:23
                Gość portalu: mario2 napisał(a):

                > wiesz, zboczylismy troche z tematu. Dalej nie wiem dlaczego czarni tak
                Owsiaka
                > nie lubia? Czyzby moje podejrzenia byly prawdziwe? Czyzby rzeczywiscie, gdy
                nie
                >
                > wiadomo o co chodzi - chodzilo zawsze o szmal?

                Nie wiem czy nie lubią, jeśli natomiast tak jest, to pewno jak zwykle - gdy nie
                wiadomo o co chodzi...
                • Gość: mario2 Re: Mario to cytat? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 11:50
                  no i zgoda :o)
                  • muszek0 Re: Mario to cytat? 06.09.02, 12:12
                    a czy kościół w ogóle lubi jakieś świeckie fundacje i instytucje charytatywne?
                    a fundacja batorego? toż to szatan w czystej postaci, masońskie pieniądze
                    deprawujące nasze polskie, niczym nie skalane dzieci, nasze kochane aniołki.
                    przyznam szczerze, że nie wiem o co chodzi, może o kasę, może o konkurencję, a
                    może jescze o coś zupełnie innego, nie wiem, nie ciekawi mnie to. zauważyłem
                    tylko jedno, krytyka jest jednostronna, nie słyszałem, żeby owsiak publicznie
                    coś mówił na kościół, aczkolwiek mogę się mylić.

                    p.s. gdyby owsiak rzucił hasło 'róbta co chceta, ale spytajta sie najsamprzód
                    waszego farorza' to może jakoś doszłoby do fuzji tych dwóch instytucji. póki co
                    mamy wilczy kapitalizm, agresywny rynek i potężną konkurencję. z tego co widać
                    dotyczy to również takiej dziedziny jak działalność charytatywna.
          • anula73 Re: Mario to cytat? 06.09.02, 12:00
            Gość portalu: mario2 napisał(a):

            > A pamietasz tego biskupiego przydupasa, ktory 3 lata temu, jako przezydent
            > Przemysla nie wpuscil Orkiestry ( na wyrazne zyczenie biskupa) do tego miasta?

            W kazdej rodzinie moze sie znalezc czarna owca. W koncu ksieza to tylko ludzie
            i nie kazdy robi to co robi z powolania.
            Daleka jestem od slepego przyjmowania tego co mowi ktokolwiek. Nie zgadzam sie
            z wieloma rzeczami, ktore slysze i widze u ksiezy. Ale dla mnie to nie powod,
            bym odrzucala wiare i krytykowala caly Kosciol.
            • Gość: Crotalus Re: Mario to cytat? IP: 213.17.170.* 06.09.02, 12:14
              Tylko debil miesz Caritas z Naszym Dziennikiem.
            • mario2 Re: Mario to cytat? 06.09.02, 12:17
              w Przemyslu to nie byl zwykly ksiadz, ale biskup- hierarcha! Czlowiek, ktory
              zawiaduje diecezja, jest czlonkiem episkopatu. Wiec jego glos jest glosem
              KOSCIOLA!
              • anula73 Re: Mario to cytat? 06.09.02, 12:41
                mario2 napisał:

                > w Przemyslu to nie byl zwykly ksiadz, ale biskup- hierarcha! Czlowiek, ktory
                > zawiaduje diecezja, jest czlonkiem episkopatu. Wiec jego glos jest glosem
                > KOSCIOLA!

                Biskupow tez jest wielu.
                Czy jesli dyrektor jakiejs szkoly powie lub zrobi cos z czym sie nie zgadzasz,
                skrytykujesz cale szkolnictwo i podwazysz sens edukacji?
                • mario2 Re: Mario to cytat? 06.09.02, 12:51
                  skrytykuje mechanizmy szkolnictwa umozliwiajace zajmowanie miejsc takim
                  dyrektorom. Poza tym sakre biskupia otrzymuje sie z rak papieza, a papiez jest
                  nieomylny (to doktryna!), wobec czego to co papiez namasci jest najwlasciwszym
                  osobnikiem na najwlasciwszym miejscu! Oczywiscie z punktu widzenia KK. Czy moze
                  sie z tym nie zgodzisz?
                  • anula73 Re: Mario to cytat? 06.09.02, 14:04
                    mario2 napisał:

                    > skrytykuje mechanizmy szkolnictwa umozliwiajace zajmowanie miejsc takim
                    > dyrektorom.

                    ok. ale mam wrazenie ze krytykujesz CALY Kosciol, a nie niektore mechanizmy.
                    Moze sie myle.

                    Poza tym sakre biskupia otrzymuje sie z rak papieza, a papiez jest
                    > nieomylny (to doktryna!), wobec czego to co papiez namasci jest
                    najwlasciwszym
                    > osobnikiem na najwlasciwszym miejscu! Oczywiscie z punktu widzenia KK. Czy
                    moze
                    >
                    > sie z tym nie zgodzisz?

                    Nie zgodze sie. To utopia. Nikt nie jest niomylny.
                    • Gość: mario2 Re: Mario to cytat? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 18:05
                      Podwazasz wiec podstawowa doktryne kosciola katolickiego- te o nieomylnosci
                      papy! Jestes wiec heretykem, a moze nawet sekciara :o)
                      • anula73 Bardzo smieszne. 09.09.02, 08:13
                        a w ogole to pierwsze slysze. Skad Ty taki poinformowany?
                        • Gość: mario2 Re: Bardzo smieszne. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 08:19
                          Neofitka? :o)
                • Gość: tiamik Re: Mario to cytat? IP: 62.148.86.* 06.09.02, 13:05
                  anula73 napisała:

                  > mario2 napisał:
                  >
                  > > w Przemyslu to nie byl zwykly ksiadz, ale biskup- hierarcha! Czlowiek, kto
                  > ry
                  > > zawiaduje diecezja, jest czlonkiem episkopatu. Wiec jego glos jest glosem
                  > > KOSCIOLA!
                  >
                  > Biskupow tez jest wielu.
                  > Czy jesli dyrektor jakiejs szkoly powie lub zrobi cos z czym sie nie
                  zgadzasz,
                  > skrytykujesz cale szkolnictwo i podwazysz sens edukacji?
                  Porównanie chyba nie jest zbyt celne. Dyrektor szkoły to tylko urzędnik mający
                  zapewnić jej sprawne funkcjonowanie. Opinie takiej osoby są tylko jej prywantą
                  sprawą. Ale biskupi KK nie są tylko jej pracownikami, nie podpisują umowy o
                  pracę, ale składają śluby, aw tym posłuszeństwa. Wierni uważają ich za swoich
                  pasterzy, są chyba przedstawicilami Boga na ziemi. Nie wiem może to zabrzmiało
                  jakoś zbyt prostacko, nie jestem wierząca, ale tak mi sie zawsze wydawało.
                  Skoro ksiądz udziela rozgrzeszenia, które skutkuje w swiecie nadprzyrodzonym,
                  to jego rolą nie jest chyba tylko odprawianie ceremonii kościelnych, ale
                  moralne przewodnictwo.
                  A co do Owsiaka - jestem bardzo prostą osobą, ale wiem jedno: bliskie mojemu
                  sercu dziecko przeżyło wyłącznie dzięki sprzętowi kupionemu przez Orkiestrę -
                  to mi wystarczy, aby go (o)cenić. Dlaczego KK go nie lubi? Pewnie dlatego,że
                  podważa mit o tym,że jedynie organizacje katolickie są prawdziwie charytatywne
                  i pomagają ludziom. Co do pieniędzy - nie wiem jak to jest, bo nigdy nie
                  oglądałam rachunków. Moze to powinno być jawne,podawane do publicznej
                  wiadomości, wtedy nikt by się do nikogo nie czepiał(chodzi mi o dochody
                  organizacji charytatywnych), a ludzie badziej by ufali ,że dają pieniądze na
                  dobry cel, a nie czyjeś prywatne wydatki.
                  • anula73 Re: Mario to cytat? 06.09.02, 14:01
                    Ale biskupi KK nie są tylko jej pracownikami, nie podpisują umowy o
                    > pracę, ale składają śluby, aw tym posłuszeństwa. Wierni uważają ich za swoich
                    > pasterzy, są chyba przedstawicilami Boga na ziemi. Nie wiem może to
                    zabrzmiało
                    > jakoś zbyt prostacko, nie jestem wierząca, ale tak mi sie zawsze wydawało.
                    > Skoro ksiądz udziela rozgrzeszenia, które skutkuje w swiecie nadprzyrodzonym,
                    > to jego rolą nie jest chyba tylko odprawianie ceremonii kościelnych, ale
                    > moralne przewodnictwo.

                    masz racje. Takie jest zalozenie. ale w dalszym ciagu podkreslam, ze to sa
                    tylko ludzie. Ludzie maja prawo do bledow. Sama chcialbym, zeby wszyscy ksieza
                    byli dobrymi i madrymi ludzmi, ale to utopia. Tu, jak wszedzie, znajdziemy
                    chciwosc, glupote, falsz. Ale to nie powod, by przekreslac caly Kosciol!

                    > A co do Owsiaka - jestem bardzo prostą osobą, ale wiem jedno: bliskie mojemu
                    > sercu dziecko przeżyło wyłącznie dzięki sprzętowi kupionemu przez Orkiestrę -
                    > to mi wystarczy, aby go (o)cenić. Dlaczego KK go nie lubi? Pewnie dlatego,że
                    > podważa mit o tym,że jedynie organizacje katolickie są prawdziwie
                    charytatywne
                    > i pomagają ludziom.

                    I znow slysze ze Kosciol nie lubi Owsiaka. Nie zgadzam sie z tym. Sa ludzie w
                    Kosciele, ktorzy go nie lubia. Moze z tych powodow, ktore podajesz, moze mysla,
                    ze odbiera im dochody, nie wiem. Ale nie uogolniaj. Nie caly Kosciol nie lubi
                    Owsiaka.
      • Gość: siciliana Re: Mario to cytat? IP: 212.106.6.* 06.09.02, 12:13
        lyche1 napisała:

        > Ja bardzo lubię Owsiaka. Wiem, że kler go nie cierpi. Nawet od kilku lat
        > zabraniają zbiórki pieniędzy pod kościołami podczas Finału.
        >
        • lyche1 Re: Mario to cytat? 07.09.02, 08:46
          Gość portalu: siciliana napisał(a):

          > Jak zwykle, najlepiej generalizować. A możesz mi powiedzieć na jakich danych
          > opierasz głoszone przez siebie opinie? Ja osobiście w drugiej czy trzeciej
          > edycji ..........

          No właśnie drugiej lub trzeciej czyli ok. 8-śmiu lat temu. Ja mówię o trzech
          ostatnich latach.
          Może tylko dodam na koniec, że w moim rodzinnym domu przyklejamy serduszka w
          przedpokoju z każdego kolejnego Finału.
          Mama opowiadała, że podczas ostatniej kolędy została ostro "opiórkowana" przez
          księdza - przecież w tym miejscu winien wisieć krzyż.
    • Gość: renia Mądra. subtelna, o światowych konekcjach Vika.... IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 06.09.02, 13:17
      ....pisze nam tutaj tak: 'KK jest, byl i bedzie
      najwiekszym,dzialajacym zlodziejem swiata i tak.'

      Powiedz zatem Vika, co takiego ukradł Kk? Bo moim skromnym zdaniem Kk nie
      kradnie, tylko przyjmuje dary od narodu, który sam biegnie z nimi i sklada na
      tacy czy tez u stóp np Papieża. Wiec z łaski swojej wymien 10 cennych
      przedmiotów, które ukradł Kk i przy okazji powiedz komu to ukradł i skąd
      czerpiesz żródła Twoich informacji

      Moze opowiesz tez sama co sie działo z tymi darami w stanie wojennym, bo
      naprawde nie wiem, a chętnie się dowiem. Tylko znowu, nie opowiadaj nam tu
      jakichs plotek bez pokrycia, tylko prawde, najlepiej z podaniem żródła.

      Kk w Atenach organizuje co roku zbórki kasy na potrzeby dzieci z ubogich
      rodzin, ostatnio był bal charytatywny - dochód przeznaczono na fundacje
      finansujacą leczenie polskiej dziewczynki z białaczką. Osatnio zebrano tez w
      ramach Kk w Atenach kase na wózki inwalidzkie dla innych polskich dzieci,
      trójki rodzeństwa od urodzenia nie mogących chodzic. Znam ich osobiscie. Kk w
      Atenach nie ma wielkiej dzwonnicy za milion euro, księża jezdzą jakims
      peugeotem nie odbiegającym standardem od średniej krajowej, w tym kosciele
      nigdy niczego mi nie ukradziono i nigdy nie zmuszono mnie do zaplacenia na
      COKOLWIEK ani drachmy, ani centa. Ochrzciłam w tym kościele dziecko, wyszłam za
      mąz i nie zdarzyło mi się, zeby ksiądz powiedział mi, ze należy się za to jakaś
      oplata. Wiec nie plećcie takich bzdur. Natomiast w maju tego roku, moje dziecko
      szło do Komunii. I oto rodzice drugoklasistów Z WŁASNEJ WOLI UFUNDOWALI
      monstrancje i ornat dla koscioła, dar o łącznej wartosci 3500 euro, a dla
      księdza, który przygotował nasze dzieci kupiono prezent w postaci kina
      domowego. Katechetka dostała komplet garnków za kolejne 1000 euro, czy ileś
      tam, plus porcelane stołową. Do jasnej anielki, to nie kosciól kradnie, tylko
      ludzie dają co mogą kosciołowi, księdzu i komu tylko mogą. Tak chcą, takie mają
      prawo, wiec Vika zastanów się, zanim, jak to mówisz 'wytrzesz sobie morde' o
      Kk.

      Jeśli chodzi o Kotańskiego to piszecie, ze zycie na wysokim poziomie jest w
      jego przypadku dwuznaczne moralnie. Co to za bzdura. Kotański nie skladal
      slubów ubostwa, niechby i pałac sobie zbudował. Jeśli nie kradł i nie
      wykorzystywał kasy darowanej na inny cel - mial do tego całkowite prawo.
      Politycy opływają w dostatek, dlaczego on miałby nie oplywac?

      Najgłośniej krzyczą ci, którzy nigdy ani grosza nie dali na rzecz niczyją.
      Którzy nigdy ręką nie ruszyli bezinteresownie. Tak uwazam.

      Vika, czekam na odpowiedz
      • mario2 Re: Mądra. subtelna, o światowych konekcjach Vika 06.09.02, 13:29
        kogo kosciol okrada?

        1. Panstwo, nie placac podatkow
        2. Spoleczenstwo- wyciagajac pazerna lape po dofinansowania rzadowe, lub
        samorzadow terytorialnych
        3. Skarb panstwa- zagarniajac brudna lapa to wszystko, co przykoscielni
        przydupasi oddaja im w wieczyste uzytkowanie, albo sprzedaja za przyslowiowa
        zlotowke
        4. Szkolnictwo wciskajac swoich urzednikow na posady nauczycielskie!
        5. Wlasnych wiernych- stosujac z ksiezyca wziete ceny za wszystkie poslugi;
        chrzest, komunie, bierzmowanie, slub, pogrzeb, POKUTE (platne odpusty)

        Zlodzieje wszystkich krajow- wasza stolica w Watykanie!
        • Gość: Crotalus Re: Mądra. subtelna, o światowych konekcjach Vika IP: 213.17.170.* 06.09.02, 13:37
          mario2 napisał:

          > kogo kosciol okrada?
          >
          > 1. Panstwo, nie placac podatkow
          > 2. Spoleczenstwo- wyciagajac pazerna lape po dofinansowania rzadowe, lub
          > samorzadow terytorialnych
          > 3. Skarb panstwa- zagarniajac brudna lapa to wszystko, co przykoscielni
          > przydupasi oddaja im w wieczyste uzytkowanie, albo sprzedaja za przyslowiowa
          > zlotowke
          > 4. Szkolnictwo wciskajac swoich urzednikow na posady nauczycielskie!
          > 5. Wlasnych wiernych- stosujac z ksiezyca wziete ceny za wszystkie poslugi;
          > chrzest, komunie, bierzmowanie, slub, pogrzeb, POKUTE (platne odpusty)
          >
          > Zlodzieje wszystkich krajow- wasza stolica w Watykanie!



          Idioci wszystkich krajów wasza stolica w domu mario2...
          • Gość: normalny glos w dyskusji ... IP: *.umirm.gov.pl 06.09.02, 13:49
            Moze nie do konca na temat, ale ..
            Troszke smieszy mnie Mario z ta swoja pogarda dla katolikow, ze ciemnogrod itd.
            a sam znalazl sobie swojego bozka Jurka Owsiaka ... i nie daj boze zlego slowa
            o nim powiedziec. Wiesz babcie z pod mojego Kosciola ze swoim kultem Papieza to
            przy tobie male pikusie :)

            A tak na marginesie . Mam swoje zdanie na temat Owsiaka. Uwazam ze robi duzo
            dobrego. Ilus lludzi uratowaly jego pieniadze i chwala mu za to. Nie darze go
            jednak kultem, bo sam robi na tym niezla kase. Nie jest wiec zadnym "dobrem
            wcielonym" tylko pozytecznym przedsiebiorca. I za to go cenie. Z drugiej strony
            jednak nie zapomne jak bylem pare ladnych lat temu w Jarocinie i ze sceny
            uslyszlem jak mowi do gowniarzy zapatrzonych w niego , chlonacych kazde
            slowo "robta co chceta, wyluzujcie sie , zapalcie sobie trawke, bawcie sie
            dobrze" . Ciekawe czy teraz tez by tak powiedzial (o ta trawke mi chodzi)
            publicznie. Mysle , ze nie. Wiatr sie zmienil, trzeba zalozyc nowa twarz i grac
            swietego .. z tego lepsza kasa jak widac ....
            • Gość: renia Re: glos w dyskusji ... IP: *.ath.spark.net.gr 06.09.02, 13:59
              Gość portalu: normalny napisał(a):

              > Moze nie do konca na temat, ale ..
              > Troszke smieszy mnie Mario z ta swoja pogarda dla katolikow, ze ciemnogrod
              itd.
              >
              > a sam znalazl sobie swojego bozka Jurka Owsiaka ... i nie daj boze zlego
              slowa
              > o nim powiedziec. Wiesz babcie z pod mojego Kosciola ze swoim kultem Papieza
              to
              >
              > przy tobie male pikusie :)
              >
              > A tak na marginesie . Mam swoje zdanie na temat Owsiaka. Uwazam ze robi duzo
              > dobrego. Ilus lludzi uratowaly jego pieniadze i chwala mu za to. Nie darze go
              > jednak kultem, bo sam robi na tym niezla kase. Nie jest wiec zadnym "dobrem
              > wcielonym" tylko pozytecznym przedsiebiorca. I za to go cenie. Z drugiej
              strony
              >
              > jednak nie zapomne jak bylem pare ladnych lat temu w Jarocinie i ze sceny
              > uslyszlem jak mowi do gowniarzy zapatrzonych w niego , chlonacych kazde
              > slowo "robta co chceta, wyluzujcie sie , zapalcie sobie trawke, bawcie sie
              > dobrze" . Ciekawe czy teraz tez by tak powiedzial (o ta trawke mi chodzi)
              > publicznie. Mysle , ze nie. Wiatr sie zmienil, trzeba zalozyc nowa twarz i
              grac
              >
              > swietego .. z tego lepsza kasa jak widac ....


              Pozwoliłam sobie zacytować w całosci, bo w całości jest to bardzo mądry głos.
              Zwracam Państwa uwage na zdania ze wyrazami 'pozyteczny przedsiębiorca'
              i 'trawka' Normalny, pozdrawiam, nie wiem ktoś ty ale normalnie myslisz. Nie od
              dziś wiadomo, ze wszelkie skrajnosci są złe i robią z ludzi zaslepionych
              idiotów.
              • Gość: normalny Re: glos w dyskusji ... IP: *.umirm.gov.pl 06.09.02, 14:09

                > dziś wiadomo, ze wszelkie skrajnosci są złe i robią z ludzi zaslepionych
                > idiotów.

                Dokladnie ... dyskusja z Mario na temat Kosciola Katolickiego, to jak dyskusja
                o potrzebie autonomii Palestyny z przywodca Hamasu :))
                Gdy rozum spi rodza sie potwory takie jak .... fanatyzm.

        • matrek Re: Mądra. subtelna, o światowych konekcjach Vika 06.09.02, 13:41
          mario2 napisał:

          > kogo kosciol okrada?
          >
          > 1. Panstwo, nie placac podatkow
          > 2. Spoleczenstwo- wyciagajac pazerna lape po dofinansowania rzadowe, lub
          > samorzadow terytorialnych
          > 3. Skarb panstwa- zagarniajac brudna lapa to wszystko, co przykoscielni
          > przydupasi oddaja im w wieczyste uzytkowanie, albo sprzedaja za przyslowiowa
          > zlotowke
          > 4. Szkolnictwo wciskajac swoich urzednikow na posady nauczycielskie!
          > 5. Wlasnych wiernych- stosujac z ksiezyca wziete ceny za wszystkie poslugi;
          > chrzest, komunie, bierzmowanie, slub, pogrzeb, POKUTE (platne odpusty)
          >

          Ukraść, tzn bezprawnie zabrać komuś co nie swoje. Kościół płaci podatki, to po
          pierwsze, jeżeli płaci je mniejsze niż inni to dlatego, że prawo dalo mu taki
          przywilej, a więc nie ma elementu bezprawności - to po drugie, nie zabiera
          nikomu co nie jego - to po trzecie. Na czym wobec tego polega dokonywana przez
          Kościół kradzież ?

          > Zlodzieje wszystkich krajow- wasza stolica w Watykanie!

          Żydzi, masoni i cykliści - na Madagaskar !
        • Gość: renia Re: Mądra. subtelna, o światowych konekcjach Vika IP: *.ath.spark.net.gr 06.09.02, 13:47
          mario2 napisał:

          > kogo kosciol okrada?
          >
          > 1. Panstwo, nie placac podatkow

          To nie kosciól okrada, tylko Państwo daje mu ulgi takie. Mario - Kradzież to
          nielegalne nieplacenie podatków , a nie korzystanie z prawa do nieplacenia.


          > 2. Spoleczenstwo- wyciagajac pazerna lape po dofinansowania rzadowe, lub
          > samorzadow terytorialnych

          j.w
          > 3. Skarb panstwa- zagarniajac brudna lapa to wszystko, co przykoscielni
          > przydupasi oddaja im w wieczyste uzytkowanie, albo sprzedaja za przyslowiowa
          > zlotowke
          j.w.
          > 4. Szkolnictwo wciskajac swoich urzednikow na posady nauczycielskie!

          Dlaczego uwazasz, ze to kradziez? Każdy ma prawo pracować w szkolnictwie,
          wcisnij pól swojej rodziny na posady nauczycielskie, jesli zazdroscisz. To ze
          część kleru jest nauczycielami czy innymi pracownikami oświaty to nie jest
          kradzież. Cały czas mylisz pojecia. To po prostu moze odrobina sprytu, a przede
          wszystkim fakt, ze kler to w wiekszosci ludzie wykształceni. Zadnego związku ze
          złodziejstwem nie widze.


          > 5. Wlasnych wiernych- stosujac z ksiezyca wziete ceny za wszystkie poslugi;
          > chrzest, komunie, bierzmowanie, slub, pogrzeb, POKUTE (platne odpusty)


          Bzdura totalna!!!!!!! z ksiezyca wziete ceny tych poslug nie sa wymyslem
          kosciola tylko wiernych. TO ONI SAMI DO TEGO DOPROWADZILI To nie kosciol jest
          zlodziejem, tylko lud wierny i tępy przez dwa tysiaclecia sam sie wpakował w
          to, ze kosciol teraz jest najbogatsza instytucja na swiecie i wszystkich to
          dzis w oczy kole. To, ze wsrod samych ksiezy sa złodzieje (w dosłownym
          znaczeniu tego słowa, niejeden pozyczył kase i nie oddal, ostatnio byla nawet
          afera z tego powodu - jqkis ksiadz wzial jakies masakryczne kredyty które teraz
          parafiany za niego splacaja) to nie znaczy, ze Kosciol jest zlodziejem. Kosciol
          tylko przyjmuje to co mu ludzie daja. Po prostu korzysta. No i tak sie
          uzbierało :))))))))



          >
          > Zlodzieje wszystkich krajow- wasza stolica w Watykanie!

          Spryciarze, cwaniacy raczej, Mario, nie złodzieje.
          • Gość: tiamik Re: Mądra. subtelna, o światowych konekcjach Vika IP: 62.148.86.* 06.09.02, 14:08
            Chyba Mario miał na myśli właśnie to cwaniactwo na najwyższym poziomie, a nie
            kradzież w formalnym znaczeniu.Jeżeli np. Kościół wykorzystuje swoje wpływy i
            pozycję/oraz asekuranctwo i hipokryzję rządzących/ do uzyskania przywilejów
            podatkowych, to jest to działanie na taką skalę, że być może
            określenie "cwaniaki" jest trochę za słabe, bo kojarzy się raczej z jakimś
            drobnym kanciarzem, a nie potężną instytucją.
            • Gość: normalny Re: Mądra. subtelna, o światowych konekcjach Vika IP: *.umirm.gov.pl 06.09.02, 14:11
              Gość portalu: tiamik napisał(a):

              > Chyba Mario miał na myśli właśnie to cwaniactwo na najwyższym poziomie, a nie
              > kradzież w formalnym znaczeniu.Jeżeli np. Kościół wykorzystuje swoje wpływy i
              > pozycję/oraz asekuranctwo i hipokryzję rządzących/ do uzyskania przywilejów
              > podatkowych, to jest to działanie na taką skalę, że być może
              > określenie "cwaniaki" jest trochę za słabe, bo kojarzy się raczej z jakimś
              > drobnym kanciarzem, a nie potężną instytucją.


              To zaloz swoje partie polityczna, w ktorej programie politycznym bedzie
              likwidacja ulg podatkowych dla Kosciola , wygraj wybory i je znies ! ...

              Gdzie tu kradziez ?.....
              • Gość: mario2 Re: Mądra. subtelna, o światowych konekcjach Vika IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 15:04
                no jesli skubanie ostatniego- tzw. wdowiego grosza z wiernych jest akcja
                charytatywna, jesli wymuszanie haraczow za miejsce na cmentarzu ( pod grozba
                pochowania pod plotem) jest moralnie poprawne, jesli placenie klechom za
                robienie w szkole dzieciom wody z mozgu, podczas, gdy nie ma szmalu na zajecia
                pozaklekcyjne, uwazacie za nakaz czasow, jseli wykorzystywanie swojej pozycji
                przez proboszczow, jest przez was tolerowane, albo odbywa sie za waszym
                przyzwoleniem- to ja sie ciesze, ze nie jestem czlonkiem tego zgromadzenia
                slepych, gluchych, bezzdaniowych idiotow!
                • Gość: tiamik Re: Mario-załóż partię! IP: 62.148.86.* 06.09.02, 15:14
                  Gość portalu: mario2 napisał(a):

                  > no jesli skubanie ostatniego- tzw. wdowiego grosza z wiernych jest akcja
                  > charytatywna, jesli wymuszanie haraczow za miejsce na cmentarzu ( pod grozba
                  > pochowania pod plotem) jest moralnie poprawne, jesli placenie klechom za
                  > robienie w szkole dzieciom wody z mozgu, podczas, gdy nie ma szmalu na
                  zajecia
                  > pozaklekcyjne, uwazacie za nakaz czasow, jseli wykorzystywanie swojej pozycji
                  > przez proboszczow, jest przez was tolerowane, albo odbywa sie za waszym
                  > przyzwoleniem- to ja sie ciesze, ze nie jestem czlonkiem tego zgromadzenia
                  > slepych, gluchych, bezzdaniowych idiotow!
                  Mario, może ty skorzystasz z rady danej mi na forum i założysz partię! Jestem
                  niestety nieśmiałą osobą, a zanim coś powiem rozważam 100 razy czy nie obraże
                  czyichś uczuć. Poza tym wystąpienia publiczne - to nie dla mnie. Ale gdybyś
                  szukał osób , które cię popierają to daj znać, OK? Zapłacę składkę na taką
                  partię.
                  • Gość: mario2 Re: Mario-załóż partię! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 15:28
                    hihi, wprawdzie juz zastanawialem sie nad tym, ale sprawa nie jest az taka
                    latwa. Myslalem o centrolewicowej, partii ekologicznej.
                    • Gość: tiamik Re: Mario-załóż partię! IP: 62.148.86.* 06.09.02, 15:37
                      Gość portalu: mario2 napisał(a):

                      > hihi, wprawdzie juz zastanawialem sie nad tym, ale sprawa nie jest az taka
                      > latwa. Myslalem o centrolewicowej, partii ekologicznej.
                      Brzmi nieźle, o ile się orientuję na tym forum masz już paru zwolenników!
                      Jestem trochę mniej radykalna niż ty, ale najbardziej cenię w tobie szczerość.
                      Skoro demokracja jest dobra na wzystko, nawet na złodziejstwo - o,przepraszam,
                      cwaniactwo,- bierz się do roboty i zakładaj partię!
                    • muszek0 Re: Mario-załóż partię! 06.09.02, 15:42
                      to nie jest takie piękne jak ci się wydaje. lustracja nie ominie i ciebie.
                      będą sprawdzać czy jak paliłeś trawę to się nie zaciągałeś, czy w przedszkolu
                      ciągnąłeś dziewczęta za warkoczyki, jak często się onanizowałeś w liceum.
                      czy jesteś czysty jak łza? jak przystało na porządnego polityka?
                      • Gość: tiamik Re: Mario-załóż partię! IP: 62.148.86.* 06.09.02, 15:51
                        Hi, hi, ja tam na pewno nie jestem i dlatego wystawiam Mario przed siebie, bo
                        on ma siłe przebicia i taka gadkę, ze może i lustrację przejdzie.
                        • Gość: mario2 Re: Mario-załóż partię! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 18:12
                          Ja tam moge byc zlustrowany. Przyznam sie od razu bez bicia, ze trawke, to do
                          dzis sobie popalam, wodzi i piwa nie odmawiam ( tak jak paciarza), nie powazam
                          Wielkiej Kremowki, wic co ze mnie za przywodca?

                          jedyne na plus, to to, ze nie wspolpracowalem ze specsluzbami, ale to sie
                          jeszcze moze zmienic :o)
            • Gość: renia Tiamiku IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 06.09.02, 22:35
              Gość portalu: tiamik napisał(a):

              > Chyba Mario miał na myśli właśnie to cwaniactwo na najwyższym poziomie, a nie
              > kradzież w formalnym znaczeniu.

              Widzisz, moje pytanie zadałam Vice, a nie Panu o sympatycznym nicku Mario2. I
              w tym cały szkopuł, ze chcialabym przeczytac wypowiedz Viki, nawet
              podkreśliłam, ze czekam na odpowiedz - no cóż, zignorowała mnie. Teraz juz za
              póżno, bo można łatwo przewidziec, ze Pani V. powieli słowa Maria i powie, ze
              właśnie to co on - miała na myśli. Tymczasem ja śmiem wysnuwać podejrzenia, ze
              gdyby nie Mario2 to Pani V. w ogóle nie wpadłaby na pomysł, zeby rzucać psy na
              Kk, a gdyby jakims zbiegiem okoliczności M2 był piewcą potęgi i wspaniałosci
              oraz dobra jakie Kk poczynił na tym świecie, to Pani V. byłaby sklonna wręcz
              zacząć dawac na tace. Mam nieodparte wrazenie, ze niektóre- tak jak w tym wątku
              wypowiedzi V. są klepaniem truizmów nieprzemyślanych przez nią
              (w przeciwieństwie do faktu, ze M2 troche myśli, jak to, co wypisuje uzasadnic -
              dowodem chocby te nielogiczne, ale jednak wymagające jakiegos ruszenia głową
              punkty, które zaprezentował w odpowiedzi na moje pytanie skierowanie do V.)

              Nie lubie gadania bez sensu tylko dlatego, ze ładnie sie litery skladaja, albo
              dlatego, ze moze komus sie spodoba to co mowie i zyskam u niego dodatkowy
              punkt. bleee :(
          • pastwa Bagsik i KK, RENIU JEDNAK NIE WYTRZYMAŁAŚ ;o) 06.09.02, 16:28
            Renia:


            > To nie kosciól okrada, tylko Państwo daje mu ulgi takie. Mario - Kradzież to
            > nielegalne nieplacenie podatków , a nie korzystanie z prawa do nieplacenia.

            Owszem, podobnie luki w przepisach( czyli to co daje państwo kumatym osobom)
            wykorzystał pan Bagsik i Gąsiorowski, powszechnym było( a nie wiem czy i dalej
            nie jest)przyjmowanie darowizn od różnych "biznesmenów", które zostały
            następnie zwracane minus koszty wyprania. Też czysto legalny biznes, bo państwo
            na to pozwala.

            Mario:

            > > 4. Szkolnictwo wciskajac swoich urzednikow na posady nauczycielskie!

            Renia:

            > Dlaczego uwazasz, ze to kradziez? Każdy ma prawo pracować w szkolnictwie,
            > wcisnij pól swojej rodziny na posady nauczycielskie, jesli zazdroscisz. To ze
            > część kleru jest nauczycielami czy innymi pracownikami oświaty to nie jest
            > kradzież. Cały czas mylisz pojecia. To po prostu moze odrobina sprytu, a
            >przede wszystkim fakt, ze kler to w wiekszosci ludzie wykształceni. Zadnego
            >związku ze złodziejstwem nie widze.

            Tu masz racje Reniu, uważam że złodzieje sa nieco uczciwszy, bo kradną na
            jasnych zasadach, natomiast tutaj z jednej strony Kościół odżegnuje się od
            chęci płacenia podatków(TO NIE PANSTWO NIE CHCE BY KOŚCIÓŁ BYŁ ZWOLNIONY OD
            PODATKÓW, ALE BOI SIE ZWYCZAJNIE KOŚCIOŁA GDYŻ TEN MA AŻ TAK DUZE WPŁYWY), a z
            drugiej strony wymaga od państwa SWIECKIEGO( !) wspierania swej działalności.
            Jestem ciekaw co by było gdyby i inne religie sobie zażyczyły nauczania w
            szkołach( np. Swiadkowie Jehowy,Mormoni....).

            Co do reszty zgadzam się z Toba, odnośnie głupoty ludzkiej też, ale pamiętaj że
            Kościół zawsze popierał ciemnotę wśród podwładnych wyznawców, by właśnie móc
            czerpać z niej zyski. Zauważ, że przeważnie jest też wrogiem tego, co pozwala
            się cieszyć życiem, tego co pokazuje że życie to nie tylko modlitwa i pokuta,
            ale również radości.Radości odciągają widać w mniemaniu Kościoła ludzi od wiary.

            Pozdrawiam Pastwa
            • Gość: renia Pastwa ;o) IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 06.09.02, 22:45
              Kosciol nie popierał nigdy ciemnoty. Kosciol to ludzie w wiekszosci bardzo
              dobrze wykształceni (znaczy kler, bo oczywiscie nie wszyscy wierni - a przeciez
              oni tez towrza kosciol) Jesli Kosciol w swojej polityce wykorzystuje ciemnote
              wiernych i w pewnych sprawach na niej bazuje to jego sprawa, wszyscy politycy
              to robia. Nikt Cie nie zmusza do chodzenia do Kosciola, a walka z kosciolem
              jest tak bezsensowna jak klepanie jajka dla uzyskania kształtu kuli. Wielu
              ludziom Kosciol jest potrzebny i ciesza sie ze go maja, wielu ludziom kosciol
              pomaga, a ze nie jest kosciolem idealnym, cóz, nic, co tworza ludzie nie jest
              idealne. Moze sie myle?


              Państwo nie boi sie Kosciola, nie pieprz takich głupot.




              • pastwa Re: Reniuu ;o) 06.09.02, 23:03
                Renia napisała:

                > Kosciol nie popierał nigdy ciemnoty. Kosciol to ludzie w wiekszosci bardzo
                > dobrze wykształceni (znaczy kler, bo oczywiscie nie wszyscy wierni - a
                >przeciez oni tez towrza kosciol) Jesli Kosciol w swojej polityce wykorzystuje
                >ciemnote wiernych i w pewnych sprawach na niej bazuje to jego sprawa, wszyscy
                >politycy to robia.

                Tu jest pewna różnica,nie nazywasz rządzącymi wyborców danej partii
                rządzącej,podobnie nie mówię na kierującyh Kościołem, że sa wyznawcami.

                Politycy wykorzystują już istniejącą ciemnotę, natomiast Kościół ją propaguje,
                chociazby o samej antykoncepcji wspominajac.


                >Nikt Cie nie zmusza do chodzenia do Kosciola, a walka z kosciolem
                > jest tak bezsensowna jak klepanie jajka dla uzyskania kształtu kuli. Wielu
                > ludziom Kosciol jest potrzebny i ciesza sie ze go maja, wielu ludziom kosciol
                > pomaga, a ze nie jest kosciolem idealnym, cóz, nic, co tworza ludzie nie jest
                > idealne. Moze sie myle?


                Masz tutaj 100% rację, wielką rację, ja właśnie nie chce niczego innego, niz
                właśnie tego o czym piszesz.Tylko widzisz moja droga, to jest dość trudne,
                kiedy nie ma w Polsce pełnego rozdziału Kosćioła od państwa ( świeckiego !), a
                ja tylko tego chcę i niech sobie robią ludzie co tylko zapragną w Kościele i
                daja mu ile tylko chcą pieniędzy, ale ja ich nie chcę dawać, a musze płacić
                podatki z których jest utrzymywany kościół również.


                > Państwo nie boi sie Kosciola, nie pieprz takich głupot.


                Reniu niech do Ciebie dotrze, że ja mówię o Polsce, a nie o Syberii lub
                Arktyce, u nas jest inaczej.

                Pozdrówka i pamiętajmy liczy się tylko nasze zdrowie ;o)

                Pastwa
              • Gość: mario2 Re: Pastwa ;o) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 08:28
                Gość portalu: renia napisał(a):

                > Kosciol nie popierał nigdy ciemnoty.

                *** Kosciol ja tylko szerzyl i propagowal! Wszak idiotami latwiej rzadzic. Co
                swiatlejszych antagonistow Kosciol nawracal za pomoca ognia pod dupa heretyka,
                vide np. Giordano Bruno!

                Kosciol to ludzie w wiekszosci bardzo dobrze wykształceni (znaczy kler, bo
                oczywiscie nie wszyscy wierni - a przeciez oni tez towrza kosciol)


                *** Tak- szczegolnie wyksztalcenie pedagogiczne ksiezy uczacych religii w
                szkolach jest fascynujace! Kiedys nasmiewano sie z partyjnych watazkow, ze
                ukonczyli akademie pierwszomajowa! Teraz takim odpowiednikiem jest akademia
                papieska!

                jesli Kosciol w swojej polityce wykorzystuje ciemnote
                > wiernych i w pewnych sprawach na niej bazuje to jego sprawa, wszyscy politycy
                > to robia.

                **** Kosciol to nie partia polityczna! Znasz powolanie apostolskie? Nim ma byc
                duszpasterstwo, ktore niestety jest przez purpuratow opacznie rozumiane- jako
                pasterstwo li tylko. No tak- mase baranow, tfu owieczek- latwiej pasc!

                Nikt Cie nie zmusza do chodzenia do Kosciola, a walka z kosciolem
                > jest tak bezsensowna jak klepanie jajka dla uzyskania kształtu kuli. Wielu
                > ludziom Kosciol jest potrzebny i ciesza sie ze go maja, wielu ludziom kosciol
                > pomaga, a ze nie jest kosciolem idealnym, cóz, nic, co tworza ludzie nie jest
                > idealne. Moze sie myle?


                **** owszem- mylisz sie. Wiekszosc ludzi chodzi do kosciola nie z potrzeby, czy
                przekonania, ale po to by sie pokazac, bo wypada, bo tak kaze tradycja. Jakos w
                ich zyciu stosowanie zasad chrzescijanskich konczy sie zaraz po koncowym
                blogoslawienstwie w niedziele!

                I mala dygresja- jak to kosciol nie jest idealny- smiesz twierdzic, ze dzielo
                Chrystusa na ziemi jest tworem spartolonym, a sam tworca partaczem?
                >
                >
                > Państwo nie boi sie Kosciola, nie pieprz takich głupot.

                *** Boi sie boi- wystarczy spojrzec na Millera, Kwacha, a wczesniej Buzka i
                Krzaka, by sie przekonac, ze podstawowym celem ich polityki jest wlazenie
                fluorescencjom w dupe!
                >
                >
                >
                >
                • Gość: renia e, Mario, zmuszasz mnie zebym zawiesila ignora IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 07.09.02, 18:55
                  Gość portalu: mario2 napisał(a):


                  > vide np. Giordano Bruno!

                  Dobra, zobacze, bo nie wiem co to za jeden i co takiego kościól mu zrobił.


                  >
                  > Kosciol to ludzie w wiekszosci bardzo dobrze wykształceni (znaczy kler, bo
                  > oczywiscie nie wszyscy wierni - a przeciez oni tez towrza kosciol)
                  >
                  >
                  > *** Tak- szczegolnie wyksztalcenie pedagogiczne ksiezy uczacych religii w
                  > szkolach jest fascynujace!

                  Wykształcenie pedagogiczne ksiezy nie wiem, zle Jezuici np, Dominikanie,
                  Saletyni, to ludzie wsród których znajdziesz masę naukowców, psycholoów,
                  filozoofów, matematyków, przewaznie z tytulami naukowymi (dobra, wiem ,ze
                  generalizuje troche, ale jesli wziąc kler jako grupe społeczna to ogromny
                  odsetek ma wykształcenie wyższe i tytuły naukowe tez.


                  >
                  > jesli Kosciol w swojej polityce wykorzystuje ciemnote
                  > > wiernych i w pewnych sprawach na niej bazuje to jego sprawa, wszyscy polit
                  > ycy
                  > > to robia.
                  >
                  > **** Kosciol to nie partia polityczna!

                  Czasem jednak niestety to partia polityczna, cóż zrobic...

                  >Znasz powolanie apostolskie? Nim ma byc
                  > duszpasterstwo, ktore niestety jest przez purpuratow opacznie rozumiane- jako
                  > pasterstwo li tylko. No tak- mase baranow, tfu owieczek- latwiej pasc!


                  Wiem co powiedzial Chrystus do apostołów wysyłając ich w świat, jesli o to Ci
                  chodzi. Wiem tez, ze byłoby pieknie, gdyby duchowieństwo w całości tym
                  powołaniem żyło. Wiem też, ze tak niestety nie jest i niewielu jest juz dzis
                  takich ksiezy jakich by się chciało. Ale co JA mam na to poradzic? Zacząć kląc
                  na kościół tak jak Ty? Nie potrafie i nie widzę powodu. Dla MNIE osobiście w
                  kosciele są wazniejsze rzeczy, niż to, ze ktoś tam na górze nie jest w
                  porządku. Nie interesuje mnie sumienie niczyje prócz swojego i moich
                  najbliższych (zwłasza dzieci, bo za nie jestem idpowiedzialna). Kazdy odpowie
                  indywidualnie za to jak żył i jak przez niego wyglądał Kosciół. Wszak każdy z
                  nas (jeśli jesteś ochrzczony i nie wyrzekłeś się wiary katolickiej to ty
                  również - chcesz czy nie) jest członkiem kościoła. Wiesz, jest takie mądre
                  powiedzenie, widzi drzazge w oku brata swego, a belki we własnym nie...

                  Z Biblii zreszta.



                  >
                  > Nikt Cie nie zmusza do chodzenia do Kosciola, a walka z kosciolem
                  > > jest tak bezsensowna jak klepanie jajka dla uzyskania kształtu kuli. Wielu
                  >
                  > > ludziom Kosciol jest potrzebny i ciesza sie ze go maja, wielu ludziom kosc
                  > iol
                  > > pomaga, a ze nie jest kosciolem idealnym, cóz, nic, co tworza ludzie nie j
                  > est
                  > > idealne. Moze sie myle?
                  >
                  >
                  > **** owszem- mylisz sie. Wiekszosc ludzi chodzi do kosciola nie z potrzeby,
                  czy
                  >
                  > przekonania, ale po to by sie pokazac, bo wypada, bo tak kaze tradycja. Jakos
                  w
                  >
                  > ich zyciu stosowanie zasad chrzescijanskich konczy sie zaraz po koncowym
                  > blogoslawienstwie w niedziele!


                  Ale co to mnie obchodzi, MArio?????????? Niech chodzą gdzie chca i po co chca i
                  zjakich chcą powodów. Nie wiem po co mi to mowisz. Rownie dobrze moge
                  powiedziec Ci, ze masa ludzi chodzi do kosciola z autentycznej potrzeby serca.
                  I co z tego???
                  >
                  > I mala dygresja- jak to kosciol nie jest idealny- smiesz twierdzic, ze dzielo
                  > Chrystusa na ziemi jest tworem spartolonym, a sam tworca partaczem?


                  Oczywiscie, ze kosciól nie jest idealny, tak samo jak ludzie nie są idealni.
                  Juz pierwsze zgromadzenie powołane bezposrednie przez Chrystusa nie było
                  idealne. (Judasz, zaparcie sie Piotra, niewiernosc Tomasza, słabosc, z której
                  nie potrafił przez całe zycie wyjśc sw Paweł, a o której wspomina zdaje sie
                  kilkakrotnie). Kosciół nigdy nie był idealny, a czym wiecej ludzi w Kościele,
                  tym wiecej niedoskonałości. Nie widze w tym nic dziwnego, Nie idelanośc
                  koscioła jest istotna, lecz Twoje Osobiste Własne Niepowtarzalne sumienie.
                  Jesli z nim zyjesz w zgodzie (a tylko Ty mozesz to stwierdzic) to kochaj i rób
                  co chcesz!!!!!



                  :))))


                  Kurde nie wiedzialam, ze taki wyklad tu trzasne.


                  > >
                  > >
                  > > Państwo nie boi sie Kosciola, nie pieprz takich głupot.
                  >
                  > *** Boi sie boi- wystarczy spojrzec na Millera, Kwacha, a wczesniej Buzka i
                  > Krzaka, by sie przekonac, ze podstawowym celem ich polityki jest wlazenie
                  > fluorescencjom w dupe!
                  > >


                  HAHAHA to, ze oni właza komukolwiek w d nie oznacza ze Panstwo boi sie
                  kosciola, tylko ze sa to ludzie mali. MAm nadzieje, ze rozumiesz o co mi
                  chodzi.
                  > >
                  > >
                  > >


        • niedzwiedziczka Re: Mądra. subtelna, o światowych konekcjach Vika 07.09.02, 10:24
          mario2 napisał:

          > kogo kosciol okrada?
          >
          > 1. Panstwo, nie placac podatkow
          ad.1. Matrek już podawał stawki, wg których KK płaci podatki.
          > 2. Spoleczenstwo- wyciagajac pazerna lape po
          dofinansowania rzadowe, lub
          > samorzadow terytorialnych
          ad.2. Zmuszają je do dofinansowywania?
          > 3. Skarb panstwa- zagarniajac brudna lapa to wszystko,
          co przykoscielni
          > przydupasi oddaja im w wieczyste uzytkowanie, albo
          sprzedaja za przyslowiowa
          > zlotowke
          ad.3. To sprawa przykościelnych 'przydupasów" co oddają.
          Wg Ciebie szpitale też okradają skarb państwa. bo każą
          sobie np. za poród rodzinny płacić w formie darowizny
          zwolnionej od podatku.
          > 4. Szkolnictwo wciskajac swoich urzednikow na posady
          nauczycielskie!
          ad.4. To akurat za sprawą ustawy, zresztą religii uczą
          nie tylko księża ale i osoby świeckie.
          > 5. Wlasnych wiernych- stosujac z ksiezyca wziete ceny
          za wszystkie poslugi;
          > chrzest, komunie, bierzmowanie, slub, pogrzeb, POKUTE
          (platne odpusty)
          ad.5. Brałam ślub, chrzciłam dziecko i nikt nie podawał
          mi żadnych cen. Dałam tyle ile uważąłam za stosowne w
          kopercie, do której nikt przy mnie zaglądał.
          >
          > Zlodzieje wszystkich krajow- wasza stolica w Watykanie!

          Mario, kochanie. Zarzucasz innym kłamstwa, głupotę,
          tendencyjność itp. Tylko w tej dyskusji nie
          odpowiedziałeś na kilka konkretnych argumentów i pytań.
          Zachowujesz się identycznie, jak oszołomy z prawicy
          rzucające oskarżenia bez pokrycia. Wróć, marysiu, na
          forum NIE, bo tam znajdziesz godnych siebie adwersarzy.

    • Gość: jendza Viko IP: *.abo.wanadoo.fr 06.09.02, 20:23
      powiedz, skad nagle tyle jadu w tak pogodnej,
      pelnej milosci i niezwyklego poczucia humoru OSOBIE?
      Dlaczego jest w Tobie tyle agresji wobec Kosciola?

      Mysle juz od kilku godzin, ale jakos mi sie to kiepsko
      w glowie miesci...

      Pozdrawiam Cie i mam nadzieje, ze podpowiesz mi
      jakies wytlumaczenie...
      jendza
      • Gość: mario2 Re: Viko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 20:37
        Problem jest prosty do roawiazania. Wlasnie ludzie z dystansem odnoszacy sie do
        KK, potrafiacy widziec sprawy z odpowiedniego dystansu nie staja sie starymi
        zgredliwymi dewotkami. Potrafia sie smiac i bawic, oraz zartowac, takze z tego
        co innych od razu na kolana rzuca :o)
        • Gość: jendza Re: Viko IP: *.abo.wanadoo.fr 06.09.02, 22:19
          Gość portalu: mario2 napisał(a):

          > Problem jest prosty do roawiazania. Wlasnie ludzie z dystansem odnoszacy sie
          do
          >
          > KK, potrafiacy widziec sprawy z odpowiedniego dystansu nie staja sie starymi
          > zgredliwymi dewotkami. Potrafia sie smiac i bawic, oraz zartowac, takze z
          tego
          > co innych od razu na kolana rzuca :o)

          Wprawdzie nie do Mario2 pisalam, tylko do Viki, ale co tam,
          moge i do tej wypowiedzi sie odniesc.
          Otoz u Viki widze BRAK DYSTANSU do Kosciola i ten sam typ
          zapieklosci, ktora maja dewotki, tylko z przeciwnym znakiem...
          i o wiele wieksza intensywnoscia...
          Tym to dziwniejsze, ze na wiele innych spraw Vika patrzy rozsadnie...

          Nie rozumiem juz niczego...
          • Gość: mario2 Re: Viko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 22:27
            wlasnie taki spojrzenie na KK jest trzezwe. Inaczej tej instytucji nie da sie
            postrzegac- niestety!
            • Gość: Vika Do Jendzy. IP: *.ewave.at 08.09.02, 00:30
              Z mojego punktu widzenia wyglada to tak:
              1)Kosciol katolicki, w przeciwienstwie do np Kosciolow ewangelickich,prawie
              wylacznie zajmuje sie produkcja dobr materialnycj na wielka skale i wylacznie
              na swoja korzysc.Nigdy nie spotkalam sie ze spontanicznymi akcjami pomocowymi
              jakie organizuja zwyczajni ludzie,koscioly czy organizacje aby byly inicjowane
              przez KK.
              2)KK stara sie wywierac na wiernych apodyktyczny wplyw bez sznsy na odmiennosc
              pogladow na wiele spraw dotyczacych zycia codziennego.Traktuje swoje
              przekonania jak niepodwazalne dogmaty bez wzgledu na ich przydatnosc w zyciu a
              czesto zupelnie szkodliwe spolecznie wymagania okresla bezkompromisowo mianem
              grzechu smiertelnego(np,srodki antykoncepcyjne,szczegolnie zabawne jest
              wyklecie przez kosciol prezerwatyw,ktore maja chronic przed AIDS i nie
              koniecznie w tym wypadku sa srodkiem antykoncepcyjnym)
              3)Zbyt wiele falszu i obludy istnieje w sposob juz bezczelnie jawny, aby mogl
              budzic w wiernych slepe zaufanie.Np:Jezeli moje dziecko mialabym posylac w tej
              chwili na religie i prowadzilby ja ksiadz,niewatpliwie mocno pilnowalabym
              pociechy czy przypadkiem nie jest ofiara nadmierneij i niezdroewej milosci
              blizniego swojego katechety.
              4)Dla czlowieka srednio wyksztalconego jasne jest,ze zadne inne wyznanie nie
              dopuscilo sie w historii swiata tylu zbrodni co kosciol katolicki.Zbrodni o
              roznym wymiarze i udokumentowanych historycznie.
              5)Zadna inna orientacja religijna nie bogaci sie tak intensywnie jak KK, nie
              zwazajac na ofiary jakie ponasza w zwiazku z tym wierni a poza utopijnymi
              haslami i modlitwy nie ofiaruje nic w zamian.Np:zamiast modlitwy za ubogich czy
              sieroty nie ofiaruje swoich przebogatych budowli,ktore stoja puste na przytulki
              lub szpitale.Czemu sluza te przybytki,budowane w oparciu o datki wiernych?
              Spoleczenstwu,ktore je wznosi?

              Moglabym wymieniac wiele spraw, ktore w KK sa poprostu watpliwe moralnie.
              Jestem z urodzenia katoliczka.Jako jedna z pierwszych bylam na tym forum
              oburzona i czynnie interweniowalam w sprawie bandziora, ktory na tym forum
              zamiescil post z pogrozkami wobec Papieza.Nie zrobilam jednak tego z
              fanatycznego uwielbienia dla jego osoby.Zrobilam to poniewaz tak postapilby
              kazdy normalny czlowiek w obronie innego czlowieka w obliczu psychopaty,ktory
              grozi w sposob jednoznaczny.Papiez jako nasz rodak jest niewatpliwym
              autorytetem w wielu sprawach, bo jest sila polityczna.To tez jet dla nas
              Polakow powod do dumy.Dltego poczulam sie wstrzasnieta postepkiem tego
              czlowieka i zmuszona do protestu.Nie znaczy to jednak, ze kierowala mna
              balwochwalcza milosc do katolicyzmu czy papiestwa.Byl to odruch kazdego
              czlowieka, ktory nie zgadza sie na brutalna przemoc-nawet slowna wobec innego
              cuzlowieka.
              Niemniej nie podoba mi sie obluda i niezdrowy fanatyzm ksiezy prowadzi
              nieuchronnie do tego,ze katolicy tacy jak ja od ksciola beda odchodzic. Kosciol
              ma byc dla nas wzorem do nasladowania-idealem a niestety nim nie jest.Wiecej
              respektu budza we mnie ludzie pokroju Owsiaka czy Kotanskiego niz puste slowa o
              milasierdziu jakie glosi kosciol.Tamci dwaj nic nie udaja- nie twierdza,ze sa
              idealni i ze szczytem ich marzen jest ubostwo na korzysc blizniego.Kosciol
              katolicki to robi i bezczelnie zyje w luksusie kosztem ciemnych,prostych
              ludzi,ktorych latwo utrzymac w ryzach wlasnie dlatego,ze sa slabo
              wyksztalceni.Politycy,czy ludzie z wyzyn spolecznych demonstruja swoja wiare
              dobrych katolikow od wiekow.Poprostu Kosciol i wladza zawsze byly silami
              wiodacymi i trzymajacymi w ryzach ubozszy,mniej wyksztalcony i biedniejszy
              narod.Religia jest tu jedynie narzedziem rzadzacych i z prawdziwa wiara czy
              Bogiem w sercu nie ma nic wspolnego.Taki jest moj poglad na KK.Dla mnie wiara w
              Boga i zycie wg jego przykazan to jedno a Kosciol Katolicki jako watpliwy
              autorytet moralny to drugie.
              • Gość: renia do Viki IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 08.09.02, 15:47
                Vika,
                1)Z akcjami pomocowymi i charytatywnymi organizowanymi na łonie kościoła nie
                spotkałaś sie, bo prawdopodobnie nie chodzisz do kościoła i nie wiesz co się
                tam dzieje. Takie akcje zawsze były w kosciele katolickim organizowane,
                przynajmniej w moim parafialnym w Polsce i tutaj w Atenach. Nie sa to akcje na
                wielka skale, ani nie jest to naczelny aspekt działalności koscioła, nie jest
                to równiez naczelne zadanie Koscioła. Gromadzenie dóbr materialnych jest jedna
                z licznych innyc działan podejmowanych w Kosciele, a nie , jak piszesz
                Koscioła 'niemal wyłącznym zajeciem'. Zorientuj sie lepiej w tym, co dzieje się
                w kosciele zanim zaczniesz zabierać głos na jego temat.


                2)Piszesz: "KK stara sie wywierac na wiernych apodyktyczny wplyw bez sznsy na
                odmiennosc
                pogladow na wiele spraw dotyczacych zycia codziennego.Traktuje swoje
                przekonania jak niepodwazalne dogmaty bez wzgledu na ich przydatnosc w zyciu'

                Tak robi kazdy kosciół, nie tylko katolicki. Nie widzę w tym wzgledzie zadnej
                różnicy między Kk , prawosławnym, protestanckim czy islamem. Ty widzisz???

                3)Akapit o nadmiernej, jak piszesz miłości blizniego katechety pomine
                milczeniem. Zgadzam sie całkowicie, za na bezpieczenstwo dzieci w dzisiejszych
                czasach trzeba uwazac jak nigdy dotąd, nie dotyczy to tylko lekcji religii.


                4)Czytamy dalej:'4)Dla czlowieka srednio wyksztalconego jasne jest,ze zadne
                inne wyznanie nie
                dopuscilo sie w historii swiata tylu zbrodni co kosciol katolicki.Zbrodni o
                roznym wymiarze i udokumentowanych historycznie.'

                Czy wiesz cokolwiek na temat zbrodni popełnionych w imie boże przez wyznawców
                islamu?
                Prosze, przytocz 10 zbrodni popełnionych przez Kk w historii świata. Nie pisz
                mi o św. inkwizycji, tylko prosze, napisz, jaka konkretna zbrodnie
                udokumentowana historycznie popelnila, jesli oczywiscie zechcesz nawiazac do
                czasow św. inkwizycji. Bardzo bede wdzieczna za przytczenie konkretnych
                przykladow zbrodni popełnionych przez Kk. (daty, nazwiska, miejsca, te sprawy,
                jak to z faktami historycznymi, udokumentowanymi, jak sama twierdzisz)

                5)Jesli chodzi o intensywnośc bogacenia sie Kk to nie odbiega ona od
                prawosławia, ani sekciarskich wyznań np hinduistycznych. Kk jest po prostu
                ogromny, ma miliard wyznawców i dlatego jest to tak widoczne. Jesli spojrzysz
                na bogactwa przywódców islamu czy buddyzmu zobaczysz, ze są one niemniej
                porazające niz Kk, podobnie jak porazajacy jest kontrast miedzy dostatkiem
                tychze przywódców a niejednokrotnie ubóstwem wyznawców tychze religii.

                Religia, zawsze byla jest i bedzie srodkiem używanym przez przywodców Kosciolow
                do manipulacji ludzmi, nie wiem dlaczego uwazasz, ze Kk jakos odbiega od innych
                wyznan w tym wzgledzie. Moim zdaniem nie odbiega w niczym negatywnym od innych
                kosciolow na swiecie. Powiedz mi Vika, które wyznanie ma za soba historie
                chlubną i tylko chlubna? W którym kościele nie przywiazuje sie wagi do dóbr
                materialnych ? W krórym kosciele nie uzywa sie manipulacji? Jaka organizacja
                (moze niereligijna) jest absolutnie dobra i przywódcy jej nie dbaja o wlasne
                interesy? A ja Ci powiem - zadna. Przykre to, ale prawdziwe. Nie ma takiej
                organizacji prowadzonej przez ludzi, która byłaby całkowicie 'biala'. Dla mnie
                to jednak zaden powod by uznac, ze Kk jest jakos szczegolnie niesławny pod tym
                wzgledem.

                Vika, bądz miła ustosunkować sie do mojej riposty, zwłaszcza jej punktów 2 i 4.
                Z góry dzięki, r
                • Gość: zdziwiony Re: do Viki IP: *.rrcnet.com 09.09.02, 03:23
                  Gość portalu: renia napisał(a):

                  > Vika,
                  > 1)Z akcjami pomocowymi i charytatywnymi organizowanymi
                  na łonie kościoła nie
                  > spotkałaś sie, bo prawdopodobnie nie chodzisz do
                  kościoła i nie wiesz co się
                  > tam dzieje. Takie akcje zawsze były w kosciele
                  katolickim organizowane,
                  > przynajmniej w moim parafialnym w Polsce i tutaj w
                  Atenach. Nie sa to akcje na
                  > wielka skale, ani nie jest to naczelny aspekt
                  działalności koscioła, nie jest
                  > to równiez naczelne zadanie Koscioła. Gromadzenie dóbr
                  materialnych jest jedna
                  > z licznych innyc działan podejmowanych w Kosciele, a
                  nie , jak piszesz
                  > Koscioła 'niemal wyłącznym zajeciem'. Zorientuj sie
                  lepiej w tym, co dzieje się
                  >
                  > w kosciele zanim zaczniesz zabierać głos na jego
                  temat.
                  >
                  >
                  > 2)Piszesz: "KK stara sie wywierac na wiernych
                  apodyktyczny wplyw bez sznsy na
                  > odmiennosc
                  > pogladow na wiele spraw dotyczacych zycia
                  codziennego.Traktuje swoje
                  > przekonania jak niepodwazalne dogmaty bez wzgledu na
                  ich przydatnosc w zyciu'
                  >
                  > Tak robi kazdy kosciół, nie tylko katolicki. Nie widzę
                  w tym wzgledzie zadnej
                  > różnicy między Kk , prawosławnym, protestanckim czy
                  islamem. Ty widzisz???
                  >
                  > 3)Akapit o nadmiernej, jak piszesz miłości blizniego
                  katechety pomine
                  > milczeniem. Zgadzam sie całkowicie, za na
                  bezpieczenstwo dzieci w dzisiejszych
                  > czasach trzeba uwazac jak nigdy dotąd, nie dotyczy to
                  tylko lekcji religii.
                  >
                  >
                  > 4)Czytamy dalej:'4)Dla czlowieka srednio
                  wyksztalconego jasne jest,ze zadne
                  > inne wyznanie nie
                  > dopuscilo sie w historii swiata tylu zbrodni co
                  kosciol katolicki.Zbrodni o
                  > roznym wymiarze i udokumentowanych historycznie.'
                  >
                  > Czy wiesz cokolwiek na temat zbrodni popełnionych w
                  imie boże przez wyznawców
                  > islamu?
                  > Prosze, przytocz 10 zbrodni popełnionych przez Kk w
                  historii świata. Nie pisz
                  > mi o św. inkwizycji, tylko prosze, napisz, jaka
                  konkretna zbrodnie
                  > udokumentowana historycznie popelnila, jesli
                  oczywiscie zechcesz nawiazac do
                  > czasow św. inkwizycji. Bardzo bede wdzieczna za
                  przytczenie konkretnych
                  > przykladow zbrodni popełnionych przez Kk. (daty,
                  nazwiska, miejsca, te sprawy,
                  > jak to z faktami historycznymi, udokumentowanymi, jak
                  sama twierdzisz)
                  >
                  > 5)Jesli chodzi o intensywnośc bogacenia sie Kk to nie
                  odbiega ona od
                  > prawosławia, ani sekciarskich wyznań np
                  hinduistycznych. Kk jest po prostu
                  > ogromny, ma miliard wyznawców i dlatego jest to tak
                  widoczne. Jesli spojrzysz
                  > na bogactwa przywódców islamu czy buddyzmu zobaczysz,
                  ze są one niemniej
                  > porazające niz Kk, podobnie jak porazajacy jest
                  kontrast miedzy dostatkiem
                  > tychze przywódców a niejednokrotnie ubóstwem wyznawców
                  tychze religii.
                  >
                  > Religia, zawsze byla jest i bedzie srodkiem używanym
                  przez przywodców Kosciolow
                  >
                  > do manipulacji ludzmi, nie wiem dlaczego uwazasz, ze
                  Kk jakos odbiega od innych
                  >
                  > wyznan w tym wzgledzie. Moim zdaniem nie odbiega w
                  niczym negatywnym od innych
                  > kosciolow na swiecie. Powiedz mi Vika, które wyznanie
                  ma za soba historie
                  > chlubną i tylko chlubna? W którym kościele nie
                  przywiazuje sie wagi do dóbr
                  > materialnych ? W krórym kosciele nie uzywa sie
                  manipulacji? Jaka organizacja
                  > (moze niereligijna) jest absolutnie dobra i przywódcy
                  jej nie dbaja o wlasne
                  > interesy? A ja Ci powiem - zadna. Przykre to, ale
                  prawdziwe. Nie ma takiej
                  > organizacji prowadzonej przez ludzi, która byłaby
                  całkowicie 'biala'. Dla mnie
                  > to jednak zaden powod by uznac, ze Kk jest jakos
                  szczegolnie niesławny pod tym
                  > wzgledem.
                  >
                  > Vika, bądz miła ustosunkować sie do mojej riposty,
                  zwłaszcza jej punktów 2 i 4.
                  >
                  > Z góry dzięki, r

                  Oh, My God !

                  Calkiem niezle, Reniu!
                  Ale balbym sie miec taka zone.

                  Pozdrowienia okrutnie serdeczne,

                  zdziwiony,:)

                  Ps.Ja mam bardzo duzy sentyment do Grecji;
                  Czy tam naprawde wszyscy jedza pieczone
                  nad ogniskiem jagnie, i pija wino tanczac?
                  Jezeli tak, to zmieniam miejsce pobytu!!!

                  :)))))


              • Gość: jendza Do Viki IP: *.abo.wanadoo.fr 08.09.02, 15:51
                Dzieki, ze zechcialas mi odpowiedziec!
                Mysle, ze teraz rozumiem troche wiecej.
                WIesz, nie bede rozwijac kazdego punktu po
                kolei, bo nie ma to zadnego sensu.
                Opowiem tylko o... prezerwatywie.

                Ja sprawe z ta nieszczesna prezerwatywa
                rozumiem nastepujaco.
                Jest na swiecie grupa ludzi, wierzacych w Boga
                i z wlasnego, wolnego wyboru przyjmujacych
                okreslony kanon moralny: dekalog, wzmocniony
                potrojnym przykazaniem milosci (Boga, blizniego
                i siebie).Kierownikiem i przewodnikiem duchowym
                tej grupy jest papiez.'Tej grupy', powtarzam,
                nie calego swiata... Ludzie staraja sie przestrzegac
                przykazan, ale im to 'srednio' wychodzi. Stad
                potrzeba wsparcia, przewodnictwa wlasnie. Wychodzi
                roznie, zycie jest zyciem. Niemniej jednak - staramy
                sie. Podstawowym w tej rzeczywistosci religijnej jest
                fakt, ze wszyscy jestesmy rowni wobec Boga,
                zatem wszyscy mamy prawo do uznania naszej godnosci.
                Nie mozna zatem powiedziec Murzynowi w Afryce 'stosuj
                prezerwatywe', tylko trzeba mu pokazac pelnie milosci
                BOzej... nawiazujac do jego kodu kultury, zeby dotarlo,
                ale zarazem zaprezentowac i zaoferowac mu
                pelnie czlowieczenstwa.
                Jak sie ma prezerwatywa do pelni czlowieczenstwa?
                Otoz:przykazanie 'nie cudzoloz' zaklada, ze
                pelne wspolzycie dwojga ludzi odbywa sie tylko
                w malzenstwie. Po coz zatem prezerwatywa?
                Jesli czlowiek nie lamie tego przykazania, nie
                jest w zaden sposob zagrozony choroba aids na przyklad...
                Papiez nie mowi o prezerwatywie do calego swiata,
                mowi do chrzescijan, i to tych tylko, ktorzy pozostaja
                w zwiazkach malzenskich. I nie chodzi tylko o sprawe
                prokreacji. Chodzi o podmiotowe traktowanie sie
                nawzajem.
                Moja przyjaciolka miala problem, bo mieszkali z
                mezem w roznych miastach, z powodow sluzbowych,
                i gdyby wowczas przyszlo dziecko, musialoby
                byc w rodzinie niepelnej... Ksiadz jej nie potepil
                za prezerwatywe. Pozostawil te sprawe jej sercu,
                jej sumieniu. Bo z jednej strony byla odpowiedzialnosc
                za potencjalnego malego czlowieka, a z drugiej -
                potrzeba budowania milosci malzenskiej...

                Inaczej mowiac, srednio mnie obchodzi, co nakazuje
                muzulmanom ich religia... Niech sobie chodza panie
                w czadorach - to sprawa ich sumien. To samo
                z ta katolicka prezerwatywa. Jesli katolik decyduje
                sie lamac szoste przykazanie, to co za problem
                zlamac takze zakaz uzywania prezerwatywy?
                A dlaczego tak bardzo agnostyczny 'Zachod' sie
                czepil tej nieszczesnej sprawy, nie rozumiem
                zgola. ALbo raczej - wolalabym nie rozumiec....

                To tylko jeden aspekt, Viko.
                A jest ich tak wiele....
                I wierz mi, warto sie przygladac rzeczom -
                otwartymi oczami i z otwartym sercem.
                Rozne swiaty mozna zobaczyc.
                Trudno jest widziec dobrze, jesli oczy przeslania
                zal o cos. Dlatego warto przebaczyc. Wowczas czlowiek
                staje sie lekki, nic go juz nie ugniata...
                I wowczas naprawde mozna byc wolnym.
                Kazda 'zadra' kole przede wszystkim tego, kto
                ja w sobie nosi...
                Zycze Ci, by udalo sie te 'kolce' powyciagac.
                I wowczas ogarnie CIE pelnia SWIATLA...
                A swiatlo grzeje...

                Dobrej niedzieli!
                jendza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka